Teoria duchowości

Etapy rozwoju duchowego

Etapy rozwoju duchowego

Agata Niedźwiecka

Aby człowiek odkrywał prawdę o tym, kim jest i po co żyje, aby mógł zająć świadomą i odpowiedzialną postawę wobec siebie i świata powinien odpowiednio formować swoją sferę duchową. To w niej może on zrozumieć własną tajemnicę.

Rozwój duchowy można rozpatrywać z punktu widzenia potrzeb i relacji jednostki. Ale rozwój duchowy to nie tylko rozwój potencjalnych możliwości jednostki. Jeśli wziąć pod uwagę działanie łaski oraz rozwój cnót to rozwój duchowy zmierza przede wszystkim do tego, aby człowiek coraz bardziej otwierał się na działanie
Boga dążąc do zjednoczenia z nim w wierze, nadziei i miłości.

W tradycji chrześcijańskiej można powiedzieć, że życie duchowe człowieka rozpoczyna się w dniu chrztu świętego. Od tego momentu „działa” w człowieku Duch święty i zaprasza go do współpracy z łaską Bożą. To Bóg jako Miłość powołuje człowieka do życia duchowego i do przyjaźni z sobą. To powołanie aktualizuje się we wspólnocie wierzących.

Duchowość człowieka ma swoje źródło w samoudzielającym się Bogu, który działa mocą Ducha świętego. Jest ona niepowtarzalna i indywidualna dla każdego człowieka. Człowiek przez całe życie boryka się z własną słabością, ale współpracując z łaską Bożą ma szansę rozwinąć życie duchowe i pokonywać swoje ograniczenia.

Rozwój życia duchowego często nazywany jest drogą i dzieli się na trzy etapy: oczyszczenie, oświecenie i zjednoczenie. Nie zawsze i u każdego człowieka da się wyodrębnić poszczególne etapy. Bywa tak, że fazy nakładają się na siebie, bo jeszcze jedna się nie zakończyła a rozpoczęła się już kolejna.

Proces rozwoju duchowego polega na progresywnej interioryzacji, czyli postępowaniu w kierunku włączenia wartości, norm i wzorów zachowań do kręgu własnych myśli, przeżyć, postępowania. Najpierw działaniu łaski poddawane są zmysły zewnętrzne, a później zostają oczyszczone zmysły wewnętrzne. Następnie porządkują się uczucia człowieka, który zaczyna dążyć do modlitwy afektywnej.

Kolejny etap to bierne oczyszczenie zmysłów i ducha wyrażane w niezwykle subtelnych procesach duchowych. Najgłębszy etap życia duchowego to doświadczenie mistycznej obecności Boga w „dnie duszy” i najintymniejsze z Nim zjednoczenie.

Na początku rozwoju duchowego człowiek doświadcza przebudzenia, czyli silnego dotknięcia Boga, które wymaga osobistej odpowiedzi. Pozytywna odpowiedź osoby wprowadza ją na drogę oczyszczenia, a jej życie nie pozostaje takie samo jak do tej pory. Otwiera się ona na działanie łaski i podejmuje współpracę Bogiem. Wymaga to od człowieka zerwania z grzechem ciężkim i odejścia od wszelkiego świadomego grzechu, dostrzeżenia zaniedbań i obowiązków, których dotychczas nie był świadomy. Również opanowanie i uporządkowanie sfery cielesnej, władz zmysłowych i emocjonalnych należy do tego etapu rozwoju.

To oczyszczenie dokonuje się w sposób bolesny i w cierpieniu. Jeśli człowiek nie uświadamia sobie ogromu miłości i mądrości Boga może okazać się, czymś bardzo trudnym i nie do zniesienia. Podjęty trud rozwoju duchowego prowadzi człowieka do zsynchronizowania zewnętrznego postępowania, działania, postawy i pragnień z tym, w co wierzy i co wyznaje.

Niektórzy zatrzymują się na tym etapie rozwoju, bo jest im dobrze z tym,
co osiągnęli. Zapominają o tym, że droga ma dwa końce: jeden prowadzi ku celowi na szczyt, a drugi jest cofaniem się do poprzednich etapów. Często potrzeba cierpliwości i wytrwałości mimo niezrozumienia przez bliskich czy przyjaciół.

Czasem większa otwartość człowieka spotyka się z odrzuceniem czy wykorzystaniem, rodzą się wątpliwości co do słuszności wyboru i toczy wewnętrzną walkę. Umocnieniem jest modlitwa, liturgia, uczestniczenie w sakramentach świętych, szczególnie w Eucharystii. A zwycięstwem w tej walce jest decyzja, że będzie trwać przy Bogu w chwilach ciemności aż do chwili, kiedy wszystko się uciszy i jak po burzy nadejdzie jasny, wyrazisty blask.

W ten sposób zaczyna się rozwój na drodze oświecenia, który charakteryzuje się wytrwałym wysiłkiem człowieka w dalszym ciągu w umacnianiu więzi z Panem Bogiem. Jednak Bożą pomoc coraz bardziej widać, a człowiek coraz bardziej poddaje się działaniu woli Bożej. W obliczu Bożej miłości uświadamia on sobie głęboko zakorzenione i stłumione konflikty, wszelkie zakładane maski, fałszywe motywacje skłaniające go do wydawałoby się dobrych czynów. Wraz z poznaniem swojej słabości wzrasta w człowieku poczucie Bożej miłości i dobroci.

Zostaje uwolniony z przywiązania do rzeczy, osób, a szczególnie do samego siebie. Wzrastają w nim cnoty, w szczególności cnota pokory, która daje prawdziwy osąd o sobie i zamyka dostęp do samolubnych pragnień, pozwala na odejście od świata rzeczy i życie zgodnie z wolą Boga. Dominującą emocją staje się łagodność i radość. Człowiek czuje się wolny, oddał wszystko i zdaje się mieć to, co na największą wartość, swój skarb.

Często może być też tak, te wszystkie „cukierki” znikają, a człowiek wypełnia się ciemnością, doznaje przestraszenia i głębokiej samotności, wydawałoby się zupełnej klęski i całkowitego osierocenia. Nawet modlitwa i szukanie jakiejkolwiek więzi z Bogiem nie wychodzi. Jest to początek modlitwy prostego zjednoczenia z Bogiem. W człowieku rodzi się jedyne pragnienie – pragnienie Boga i chce on żyć tylko wolą Boga, nawet jeśli jest ona trudna do przyjęcia. Taki ostateczny akt poddania się jest wskazówką do przejścia na drogę zjednoczenia.

Droga oświecenia trwa długo i wielu ludzi nie dochodzi do jej końca z powodu braku całkowitego wyrzeczenia się siebie i rzeczy stworzonych.
Na drodze zjednoczenia dochodzi do etapu, gdzie następuje doświadczenie Boga.

Człowiek całkowicie ufa Bogu i swoją wolą zgadza całkowicie z wolą Boga.
Kocha Boga dla Niego samego, a bliźniego kocha w Bogu.
Myśli człowieka trwają przy Bogu, dzięki czemu jest on zdolny do znoszenia trudności i okazywania heroizmu swoich czynów. Czasem zdarzają się jeszcze ciemności, przez które Bóg przeprowadza człowieka do całkowitego oczyszczenia.

Działanie człowieka na tym etapie polega na całkowitym powierzeniu się woli Bożej i przygotowaniu Bogu miejsca na działanie. Człowiek kontempluje Boga i jego miłość. Jednak tego daru udziela Bóg temu, komu chce i kiedy chce. Zależy to od tego, do czego został powołany dany człowiek, jakie ma możliwości i daru łaski Bożej. Osoba powinna pamiętać o stałej i wytrwałej formacji osobistej, która wymaga ascezy, oczyszczenia i wyciszenia oraz kroczenia stromą drogą ku Bogu. Mimo, że jest to droga trudna i pełna wyrzeczeń przynosi człowiekowi szczęście oraz pewność, że kroczy we właściwym kierunku.

Bibliografia:

1. Chmielewski M., Vademecum duchowości katolickiej, Lublin 2004
2. Przybyło W., Formacja osoby powołanej jako istotny proces rozwoju psychiczno-duchowego człowieka, [w:] Perspektiva, Legnickie Studia Teologiczno-Historyczne 2008
3. Urbański S., Etapy rozwoju życia duchowego, [w:] Teologia duchowości katolickiej, Lublin 1993

Agata Niedźwiecka jest z wykształcenia teologiem. Obecnie nadal studiuje teologię na studiach doktoranckich UKSW. Pasjonuje się psychologią. Bardzo leży jej na sercu rozwój człowieka i nawiązywanie dobrych relacji między ludźmi. Myśli, że to dojrzałość człowieka oparta na rozwoju duchowym, a przy tym jego dążenie do dzielenia się sobą z drugim człowiekiem i Bogiem może mu zapewnić szczęście.

Warto też przeczytać inne teksty tej autorki:

– Zagrożenia sfery duchowej
– Kryzys współczesnego człowieka
– Życie duchowe – pomoc czy przeszkoda w codziennym funkcjonowaniu człowieka?
– Kryteria dojrzałej duchowości
– Doświadczenie duchowe
– Duchowość a religijność
– Rola duchowości w życiu człowieka
– Duchowość człowieka – co to takiego?

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code