Teoria duchowości

Kryteria dojrzałej duchowości

Kryteria dojrzałej duchowości

Agata Niedźwiecka

Każdy człowiek powinien troszczyć się o rozwój sfery duchowej i o dojrzałość duchową bardziej niż o zdrowie fizyczne i psychiczne, o wykształcenie i status społeczny, o pracę zawodową i dobrobyt materialny. Jeśli osoba pozbawiona jest duchowości to nie jest w stanie w sposób świadomy i odpowiedzialny kierować pozostałymi sferami swego człowieczeństwa.

Człowieka rozwijającego się w sferze duchowej można nazwać człowiekiem dojrzałym. Dojrzałość duchowa oznacza, że dany człowiek rzeczywiście rozumie samego siebie i sens własnego życia. Podstawowe kryteria duchowej dojrzałości to odkrycie najbardziej oczywistych i życiowo istotnych prawd o człowieku.. Podstawową prawdą o człowieku jest jego stworzenie przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, powołanie go do istnienia z miłości i jednocześnie do miłości.

Człowiek odkrywa, że pochodzi od Kogoś większego niż on sam, Kogoś, kto obdarzył istotę ludzką miłością i rozumem. Jest też oczywiste, że skoro Bóg obdarzył człowieka życiem nigdy tego daru nie wycofa, a to jak człowiek wykorzysta ten dar zależy od niego samego. W konsekwencji tego odkrycia sensem istnienia człowieka staje się życie w przyjaźni ze swoim Stwórcą, który jest większy od istoty ludzkiej, który ją rozumie i który kocha ją bardziej niż ona sama siebie może kochać.

Jednak po grzechu pierworodnym kontakt człowieka z Bogiem stał się trudniejszy. Człowiek nie szuka spontanicznie tego kontaktu, tak jak nie szuka spontanicznie prawdy o sobie. Jedni szukają Boga z niepokojem, z lękiem i zawstydzeniem, inni nie szukają go wcale lub ukrywają się przed nim. Próbują nie słyszeć głosu własnego sumienia i wpadają w rozpacz w konfrontacji z prawdą o sobie i własnym postępowaniu.

Zatem jeśli człowiek chce zrozumieć samego siebie, tajemnicę swojego istnienia
i powołania; jeśli chce zrozumieć swoją obecną sytuację oraz swoje największe marzenia, tęsknoty i ideały, to musi szczerze i odważnie zajrzeć do własnego wnętrza i przyjrzeć się swoim poszukiwaniom Boga i nawiązać głębszą przyjaźń z Nim. Serce człowieka bowiem pozostaje niespokojne i nienasycone dopóki nie znajdzie Boga. Poszukiwanie Boga dotyka tajemnicy Bożej łaski, tajemnicy człowieka i tajemnicy spotkania.

Człowiek nie może istnieć w izolacji od świata i drugiego człowieka. Zatem odkrycie prawdy, że największym złem dla człowieka jest osamotnienie jest ważne dla rozwoju duchowego.

Egoizm i skrajny indywidualizm prowadzi do bolesnego rozczarowania samym sobą i do ucieczki od samego siebie.

Klasyczną formą takiej ucieczki są uzależnienia chemiczne. Sprzyja im złudna nadzieja, że można uniknąć naturalnych konsekwencji swojego postępowania. Wydaje się człowiekowi, że nie popadnie w uzależnienie, choć nadużywają alkoholu. Sprzyja temu traktowanie samego siebie jak Boga. Taki człowiek błędnie myśli, że sam sobie wystarczy, i że potrafi własną mocą poradzić sobie z własnym istnieniem i problemami życia codziennego. Jednak tylko w relacji z innymi osobami człowiek może rozwinąć swój potencjał a także być szczęśliwy.

Nie może być szczęśliwy człowiek, którego zadawala tylko jakiś wymiar jego osobowości. Dzieje się tak kosztem pozostałych aspektów jego człowieczeństwa. Taki człowiek np próbuje zaspokoić swoje potrzeby cielesne kosztem więzi międzyludzkich, czy też próbuje zaspokoić swoje aspiracje, ideały kosztem słusznych potrzeb biologicznych czy emocjonalnych. Taki człowiek nie jest dojrzały duchowo, bo stosuje „wewnętrzny rasizm”. Odkrycie tego faktu i uporządkowanie go rozwija życie duchowe człowieka. To ono steruje i wprowadza równowagę w zaspokajanie wszystkich potrzeb we wszystkich sferach życia.

Kolejnym faktem, który stanowi kryterium dojrzałej duchowości jest odkrycie, że w wymiarze życia doczesnego nie istnieje łatwe szczęście. Szczęścia nie można osiągnąć bez wysiłku i dyscypliny, bez dojrzałych więzi i wartości. Człowiek ma alternatywny wybór między łatwym nieszczęściem a trudnym szczęściem. Szczęście może osiągnąć tylko dzięki miłości i odpowiedzialności oraz dzięki pracowitości i wierności podjętym zobowiązaniom.

Człowiek potrafi uwierzyć, że będzie szczęśliwy, gdy tylko zdobędzie lepszą pracę, gdy kupi sobie nowy samochód, gdy wybuduje willę lub gdy osiągnie wyższy status społeczny. Poczucie siły i władzy, zaspokojenie jakiegoś popędu lub picie alkoholu może stanowić też być taką namiastką szczęścia. Często samo dążenie do tych dóbr stanowi jakąś imitację szczęścia. Kiedy człowiek to coś, do czego dąży osiąga nie cieszy się tym, ale wynajduje kolejną rzecz, bez której nie może być szczęśliwy. I tak koło się zatacza. Znów dążenie do tego stanowić może łut szczęścia.

Człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, gdy jest wolny od tych wszystkich iluzji.
Wie, że jest szczęśliwy dlatego i tylko dlatego, że kocha. Człowieka dojrzałego duchowo cieszy wszystko: zdrowie, przyjaciel, praca, awans zawodowy, ale też piosenka nucona w sercu, stokrotka dostrzeżona na łące i tęcza, która uśmiecha się z wysoka. Potrafi go zachwycić słońce zaglądające rano do okna czy też uścisk dłoni drugiego człowieka, potrafi rozradować przypadkowe spotkanie znajomego, którego dawno nie widział. Taki człowiek wszystko co go spotyka przyjmuje z wdzięcznością i pokojem.

Człowiek, któremu brak dojrzałej duchowości odkrywa, że nawet wymarzone „sukcesy”, które już osiągnął nie przynoszą mu tak oczekiwanego i upragnionego szczęścia. Jednak zamiast rozwijać swoją duchowość i uczyć się kochać wyznacza kolejne cele i od nowa szuka szczęścia poza miłością. A przy tym staje się coraz bardziej rozdrażniony, smutny i samotny. Nie ma z kim dzielić swoich sukcesów i nie ma z kim dzielić swoich trudów życia. Czuje się nie rozumiany i pusty wewnętrznie.

Człowiek dojrzały duchowo odkrywa, że najważniejszy jest dla niego fakt, że został stworzony z miłości i że życie poza miłością staje się agonią. To zdolność do kochania i do przyjmowania miłości jest najważniejszym owocem dojrzałości duchowej. Miłość to nie tylko uczucie, ale też decyzja troski o czyjeś dobro. Taka troska przejawia się poprzez słowa i czyny dostosowane do sytuacji i zachowania drugiej osoby.

Człowiek dojrzały nie myli miłości z naiwnością i wie, że nie może pozwolić sobie wyrządzić krzywdy tylko, dlatego że kocha tą drugą osobę. Dojrzałość duchowa sprawia, że ma odwagę chwalić i wspierać tych, którzy postępują w sposób odpowiedzialny, potrafi upominać i nie przeszkadzać cierpieć tym, którzy nie kochają i krzywdzą samych siebie oraz jest w stanie stanowczo bronić się przed tymi, którzy próbują wyrządzać mu krzywdę. Człowiek dojrzały duchowo rozumie własną tajemnicę w sposób prawdziwy i pogłębiony, ma szansę dojrzale przeżywać siebie i kontakt z innymi ludźmi, dojrzale kształtować więzi i wartości oraz postępować w odpowiedzialny sposób.

Tylko człowiek duchowy potrafi myśleć, kochać i pracować. Taki człowiek jest zdolny do przyjęcia odpowiedzialności za samego siebie, także za własne niepożądane czyny oraz zdolny do zadośćuczynienia. Człowiek dojrzały duchowo zdolny jest oderwać się od niszczącego go poczucia winy, nie ucieka od rzeczywistości. Rozwój duchowy sprzyja zobaczeniu całości osobowości człowieka, jego cielesności i konkretnych potrzeb, jego psychiki i wykroczenia poza nie, niepowtarzalnemu postrzeganiu świata i siebie oraz tego wszystkiego, co go otacza i tworzy. Taki człowiek jest też w stanie zająć dojrzałą postawę wobec własnych przeżyć emocjonalnych.

Nie unika kontaktu z bolesnymi emocjami, ale też nie ulega dyktaturze emocji. Dojrzałość w sferze emocjonalnej polega na tym, że emocje informują o sytuacji egzystencjalnej, ale nie rządzą osobą. Człowiek dojrzały duchowo podejmuje decyzje w oparciu o miłość, prawdę i odpowiedzialność, a nie w oparciu o przeżycia emocjonalne. To nie szukanie dobrego samopoczucia za wszelką cenę, ale postępowanie zgodne z wymaganiami prawdy i miłości jest jego życiowym celem. Bolesne nastroje są dla niego cenną informacją, a nie nieszczęściem, zaś radość życia jest konsekwencją trwania w miłości.

Istnieje ścisły związek między sposobem myślenia a sposobem postępowania i człowiek dojrzały duchowo zdaje sobie z tego sprawę. Rozumie też, że nie da się odłączyć zachowania od jego naturalnych konsekwencji oraz że dojrzałość w myśleniu to odwaga szukania prawdy, która wyzwala z naiwności i krzywdy. Człowiek dojrzały duchowo wie, że każdy z nas ma władzę oszukiwania samego siebie. Właśnie, dlatego taki człowiek chce mieć rację w postępowaniu,
a nie tylko w myśleniu. Dzięki temu żyje w świecie obiektywnych faktów, a nie subiektywnych fikcji.

Bibliografia:

1. Buksik D., Psychologia i duchowość. Refleksja nad wymiarem duchowym w człowieku, w: Ryś, M., Krokos, J., (red.). Czy rozum jest w konflikcie z wiarą? W X rocznicę ogłoszenia encykliki Fides et Ratio, Warszawa 2009
2. Dziewiecki M., Dorastanie do świętości, Częstochowa 2007.
3. Dziewiecki M., Kochać i wymagać, Kraków 2006.

Agata Niedźwiecka jest z wykształcenia teologiem. Obecnie nadal studiuje teologię na studiach doktoranckich UKSW. Pasjonuje się psychologią. Bardzo leży jej na sercu rozwój człowieka i nawiązywanie dobrych relacji między ludźmi. Myśli, że to dojrzałość człowieka oparta na rozwoju duchowym, a przy tym jego dążenie do dzielenia się sobą z drugim człowiekiem i Bogiem może mu zapewnić szczęście.

Warto też przeczytać inne teksty tej autorki:

– Zagrożenia sfery duchowej
– Kryzys współczesnego człowieka
– Życie duchowe – pomoc czy przeszkoda w codziennym funkcjonowaniu człowieka?
– Etapy rozwoju duchowego
– Doświadczenie duchowe
– Duchowość a religijność
– Rola duchowości w życiu człowieka
– Duchowość człowieka – co to takiego?

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code