Twórczość Stasiuka

Ofiara karna

Ofiara karna

Andrzej Stasiuk

Jeszcze tylko katów nie pytano o zdanie, chociaż właśnie oni, gdyby chcieli i nie byli pozbawieni języków mogliby nam powiedzieć najwięcej. Na razie mówią rolnicy, dziennikarze, sędziowie, oskarżyciele, adwokaci, policjanci, humaniści, filozofowie i specjaliści od dobroci.

– Wieszać, czy nie wieszać?
Europa, mija drugie tysiąclecie, wschodni Niemcy, mający spory udział w historii „huśtania”, jak obrazowo mówią bandziory, zrezygnowali z procederu.

Tutaj, póki co, rozmawia się, dyskutuje się, rozważa za i przeciw dochodząc do wniosków mniej więcej zgodnych: że kara śmierci nie jest żadną karą tylko eliminacją. Kara zakłada szansę poprawy a w wypadku KS miejsce poprawy i jej czas leżą poza zasięgiem oddziaływania państwa, zwłaszcza laickiego; że KS nie spełnia zadań profilaktycznych ani odstraszających. Elżbietańska Anglia, (w której rocznie spadało 80 tys. głów) a raczej jej złodzieje, dostarczyła dowodów na to, że szafoty to strachy na wróble – w tłumie obserwującym egzekucje doliniarze operowali nadzwyczaj ochoczo, że współczesne statystyki nie stwierdzają żadnego związku między wprowadzeniem i znoszeniem kary śmierci a wzrostem bądź spadkiem przestępstw nią obejmowanych; że większość wyroków śmierci w tym stuleciu to wyroki w procesach politycznych (bez komentarza); że moralnie KS jest nie do obronienia. Niezależnie od karkołomnych ewolucji prokuratorów i policjantów pozostaje tym, czym jest – morderstwem z premedytacją bez okoliczności łagodzących; że zdarzają się pomyłki a trupa trudno jest wskrzesić żeby go przeprosić, że itd. itd. itd. itd. itd.

Więc dlaczego? Dlaczego stryczki wciąż się kołyszą a zapadnie zapadają? Kaci wciąż mają zajęcie a wycie więziennych psów napełnia grozą ostatnią chwilę.

Dlaczego mimo wzniosłych i przyziemnych, racjonalnych i sięgających w dziedzinę religii argumentów KS cieszy się niesłabnącym powodzeniem i tylko 60% społeczeństwa (według oficjalnych danych) jest przeciwko. Wynik 60% jest mylący – w ankiecie nie zadaje się pytania „czy powiesić Kowalskiego za to, że udusił gołymi rękami bezbronną staruszkę?”. W tego rodzaju sondażach śmierć podawana jest jako coś abstrakcyjnego, jako higieniczny element statystyki. Przypuszczam, że głębsza analiza ukazałaby nam obraz bardziej przeraźliwy. Ale 40% zwolenników morderstwa to aż nadto. (Przypominam, że chrzest Polski odbył się w roku 966.)

Stosunek społeczeństwa i jego reprezentantów odpowiedzialnych za dziedzinę prawa do KS pokazuje, w jakim stopniu jesteśmy jeszcze poganami wierzącymi w oczyszczające działanie ofiary. Śmierć zbrodniarza nie służy niczemu, jeśli rozpatrujemy ją w świetle nowoczesnej humanistyki, etyki chrześcijańskiej czy prawa jako narzędzia zachowującego społeczny ład. Dlaczego zbrodniarze w takim razie są zabijani?

Ateńczycy stale utrzymywali z pieniędzy publicznych wiele zwyrodniałych istot, niezdatnych do żadnej pracy. Dwoje takich wyrzutków składano w ofierze, gdy na miasto spadła jakaś klęska w postaci epidemii, posuchy czy głodu. (…) Prowadzono je za miasto i następnie poświęcano prawdopodobnie kamieniując za murami. (1)

Trackie miasto Abdera podlegało obrządkowi publicznego oczyszczania raz do roku, kiedy to jeden z mieszkańców miasta, specjalnie wybrany, bywał kamienowany jako kozioł ofiarny czy też jako zastępcza ofiara za innych. Na sześć dni przed egzekucją był ekskomunikowany „po to, by on jeden dźwigał grzechy wszystkich ludzi. (2)

U Greków zamieszkujących w VI w. pne. Azję Mniejszą zwyczaj poświęcania kozła ofiarnego miał następujące formy: Gdy na miasto spadła epidemia, głód czy inne nieszczęścia, wybierano brzydkiego czy kalekiego człowieka, który brał na siebie wszystkie niedole społeczności. (…) Następnie palono go na stosie z leśnych drzew a popioły wrzucano do morza. (3)

W Oniteza nad rzeką Niger w celu zmycia grzechów całego kraju składano co roku w ofierze dwie istoty ludzkie. Ofiary kupowano za pieniądze. Wszystkie osoby, które w ciągu minionego roku popełniły jakiś wielki (…) powinny były wpłacić 28 ngug czyli nieco więcej niż 2 funty. Za pieniądze zebrane w ten sposób nabywano w głębi kraju dwie chorowite osoby „by złożyć je w ofierze za wszystkie te wstrętne zbrodnie – jedną ziemi, drugą – rzece”, z sąsiedniego miasta najmowano człowieka, który je uśmiercał.

W przytoczonych przykładach nie występują zbrodniarze. Nie oni są zabijani. Podobnie jak dzisiaj nie zabija się ludzi kalekich, napiętnowanych ułomnością bądź też kupionych za pieniądze. System ofiarny starannie się zakamuflował. Nie mniej można odnaleźć analogię w sposobie selekcji. Pogańskie ofiary składano w celu odkupienia grzechów społeczności wybierano na podstawie cech stawiających je poza społeczeństwem. Były kalekie, umysłowo chore, niepełnosprawne (co w tamtych czasach znaczyło, że są niepotrzebne, wręcz wrogie społeczeństwu bo osłabiające jego potencjał ekonomiczny i militarny), jednym słowem inne. Dzisiaj w społeczeństwie humanitarnym i oświeconym nikomu nie przychodzi do głowy stosowanie metod tak otwarcie bezwzględnych. Ofiary wybierają się same. Zbrodniarze przez swoje czyny stawiają się poza społeczeństwem. Trudno o bardziej przeraźliwy styg-mat inności niż zbrodnia. Popełnienie ciężkiego przestępstwa jest swojego rodzaju moralną i społeczną autoekskomuniką, wypędza nieszczęśnika poza obręb wspólnoty i jednocześnie daje wspólnocie absolutne prawo do stanowienia o jego losie.

Magiczno-rytualne struktury zostały przez cywilizację zepchnięte w rejony nienawiści, ale nie przestały istnieć. Działają poprzez instytucje powołaną na ich miejsce ja chociażby system prawny i represyjny oparty na zdawałoby się, naukowych podstawach. Ale w momencie, gdy pojawia się śmierć, absurdalna i niepotrzebna, cała racjonalna konstrukcja wali się w gruzy. Wkraczamy w rejony myślenia magicznego, w którym ofiara zajmuje centralne miejsce. Jest pośrednikiem między ludźmi a sferą sacrum, która w mitologicznym rozumieniu jest zawsze dwuznaczne, łączy w sobie przeciwieństwa dobra i zła, przychylności i znieczulenia, łaski i przekleństwa.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code