Tak wielkie zbawienie


Tak wielkie zbawienie…

 

Do napisania tego tekstu o 5,00 rano (wtedy najlepiej mi się pracuje) zainspirował mnie tekst Sebastiana Kłosowskiego (ostatni) http://nowy.tezeusz.pl/blog/206751.html. Bardzo się cieszę, że blogerzy Tezeusza podejmują się tego typu tematyki, jakkolwiek  tematu by nie zaprezentowali. Nie chcę polemizować z tekstem Sebastiana, gdyż znajduję w nim dużo pasji i wiary, choć dużo też już religijności i wyznaniowości. A to powinno być poza wolnym umysłem szukającym prawdy. Jezus jest Prawdą i tylko w Nim możemy ją znaleźć, a raczej mieć objawioną.

Nauka o zbawieniu człowieka to soteriologia. Zajmuje się ona właśnie zbawieniem i oczywiście zbawcą w kontekście zbawienia czyli Jezusem Chrystusem, ważne aby to podkreślić, gdyż nauki soteriologiczne pojawiają się również w innych wiarach (Buddyzm). Siłą rzeczy zajmuje się ona winą, odkupieniem (formą, osobą) jak i stanem człowieka odkupionego. Oczywiście nie będę pisał tu jakiegoś wielkiego artykułu, bo kto jest zainteresowany tematem może przeczytać sobie książki i opracowania tak teologów katolickich, protestanckich czy prawosławnych. A że temat jest niesłychanie ważny, to tych opracowań jest bardzo dużo, zapewne w księgarni Tezeusza można też się nieźle zaopatrzyć w pozycje teologiczne, których częścią jest soteriologia.

Autor tekstu – Sebastian – wymieniając pojęcia  soteriologiczne zdaje się że zapomniał o kilku, a które wymagają zainteresowania poszukiwacza Bożych dróg: a więc może wymienię większość określeń używanych w soteriologii.

·         Grzech i skutki grzechu

·         Stan człowieka bez Boga

·         Znaczenie odkupienia Chrystusa

·         Zasięg zbawiania Chrystusa

·         Łaska Boża

·         Nowonarodzenie człowieka

·         Wzrastanie w Chrystusa

·         Uświęcenie

·         Nawrócenie

·         Trwanie w Chrystusie

·         Wiara

·         Uczynki sprawiedliwości

·         Trybunał Chrystusowy

To wg. mnie byłyby dobre tematy aby je poszerzyć, aby czytelnik Tezeusza mógł zrozumieć lepiej istotę zbawiania. Sebastian zestawił niefortunnie dwie kwestie nie dające się zestawić uczynki ze zbawieniem. Zestawiać trzeba wiarę z uczynkami, ale nie zbawienie, które nie jest dziełem człowieka lecz Boga. Tak więc spróbuje nieco przybliżyć temat, choć oczywiście w skrócie. Jeśli będzie taka potrzeba, to chętnie mogę rozwinąć tematykę.

Aby dobrze zrozumieć kwestię zbawiania, trzeba spojrzeć na tą kwestię oczami Biblii, co Bóg na ten temat mówi na kartach Pisma Świętego. Jak wiemy, człowiek utracił życie wieczne w Ogrodzie Eden i od tamtego czasu jego tęsknota wzdycha do Boga jak to określił Augustyn „niespokojne są serca nasze dopóki nie spoczną w Tobie”. Bóg nie jest obojętny na człowieka i przez całe wieki wyciąga do niego swoje ręce.

Zwrotnym punktem w dziejach ludzkości stał się fakt ofiary Chrystusa na krzyżu Golgoty, to  Bóg wcielił się w  człowieka, aby bezgrzesznym życiem stać się doskonała ofiarą za  grzechy człowieka. Biblia uczy nas, że nie ma ani jednego sprawiedliwego człowieka, i że wszyscy zgrzeszyliśmy i brak nam chwały Bożej. Dlatego też tylko Boży Baranek mógł stać się ofiarą przebłagalna za grzechy każdego człowieka. Jezus Chrystus stał się tym Barankiem, który nie tylko złożył swoje życie za człowieka, ale też zmartwychwstał pokonując śmierć, która jest skutkiem grzechu.

Nikt z ludzi nie zasługuje na zbawienie z powodu swojego życia, uczynków czy czegokolwiek. Na każdym jest wypisany wyrok śmierci. Śmierci ciała i śmierci wiecznej. Jedynym ratunkiem dla zgubionej ludzkości jest Jezus Chrystus. W Ewangelii Jana 3,16 czytamy, że Bóg umiłował tak świat, że dał Syna swego jednorodzonego, aby każdy , kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Tak więc na pierwszy plan wybija się wiara. Cóż o tej wierze mówi Chrystus?

 Do Marty siostry Łazarza mówi, Ja jestem zmartwychwstanie i życie wieczne, każdy, kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Do swoich uczniów w J,5,24 mówi, „zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł z śmierci do żywota. „ Te ważne wypowiedzi, w których wprost mówi o zbawieniu i o wierze i wiele innych świadczą o jednym, że w Chrystusie jest zbawieniem. Nie w jakieś wierze, nie w rytuałach, nie w Biblii, nie w dogmatach, ale w Jezusie.

Jak to rozumieć?

Najprościej mają osoby nie wierzące, gdyż nie mają żadnych religijnych skojarzeń. Podobnie dzieci, dlatego też Jezus wspomina o tym, aby nie zabraniać dzieciom przychodzić do Niego, podobnie też do nas się zwraca, abyśmy stali się jak dzieci. Wiara nie tyle w Chrystusa, co Chrystusowi staje się zbawienna. W rozmowie z Nikodemem w 3 rozdziale Ew. Jana Jezus wyjaśnia to szczegółowo – musisz się na nowo narodzić, a w 1 rozdziale Jan mówi nam, że dziećmi Bożymi są ci, którzy narodzili się z Boga. Tak więc nie sama wiara jest potrzebna do zbawienia, bo ta zradza się w sercu człowieka, który poszukuje Boga, ale jeszcze coś, Łaska Boża. I tu słynny cytaty z listu do Efezjan –  albowiem Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, Boży to dar, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił, Jego bowiem dziełem jesteśmy….

Tysiące świadectw osób, które przeżyły Bożą łaskę mówią jednoznacznie, a miliony na przestrzeni wieków – spotkałem Chrystusa, oddałem Panu swoje życie i stał się cud. Ludzie nawracają się ze swoich dróg i przyjmują Bożą drogę, nie wszyscy, ale ci, którzy to zrobili odtąd już jak Paweł apostoł mogą powiedzieć, żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus… życie zmienia się o 180 stopni, dlatego mamy wiele świadectw ludzi z marginesu, kryminalistów, narkomanów, alkoholików, agresorów, zagubionych, spragnionych sprawiedliwości. Jezus ten moment nazywa nowonarodzeniem z Ducha Świętego. A apostoł Paweł wyjaśnia, że nasz duch był martwy z powodu grzechu, ale Duch Boży tchnął w niego życie. Tu trzeba wyjaśnić naszą konstrukcję ludzką. Człowiek jako istota stworzona na wzór Pana Boga składa się z ciała, duszy i ducha.

Zrozumienie tej triady, daje nam wgląd w  nasze skomplikowane wnętrze – ciało, wszyscy je widzimy i odczuwamy, dusza, to my to właściwi my, czyli nasze pragnienia, marzenia, dążenia, tożsamość itp. Natomiast duch, to miejsce zamieszkania Boga w nas, to łącznik pomiędzy Bogiem a nami. To powiedzmy nasza antena do Boga, ten to duch w nas jest martwy z powodu grzechu – zachęcam do lektury listu do Rzymian, ale Duch Boży go ożywia w chwili, kiedy zapraszamy Chrystusa całym sercem do swojego życia, rozumiejąc Jego ofiarę i przyjmując ją za własne grzechy. Ofiara i zbawienie w  Chrystusie są bezcenne. Nie istnieje we wszechświecie nic, co mogłoby nas zbawić od siebie i od piekła. Nie możemy nic dodać, ani ująć z ofiary Chrystusa, możemy jedynie ją z pokora przyjąć. Często jednak jest tak, że człowiek musi nisko upaść, aby z głębi serca zawołać do Pana. Bo sercem skruszonym nie wzgardzisz Boże, mówi Dawid w Psalmie 51, zbawienie rozpoczyna drogę relacji człowieka z Bogiem w Chrystusie Jezusie.

Zbawienie przenosi człowieka ze stanu śmierci do życia, ze stanu poganina do stanu dziecka Boga, syna i córki Boga. Ze stanu zagubienia do stanu kapłańskiego i królewskiego ludu, do dziedzictwa Bożego. Rodzi się dziecko w Królestwie Bożym, nie należące już do tego świata, ale przeniesione do Królestwa Bożego. Najlepiej ten fakt oddaje list do Efezjan 2,4-6 "Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie".

To niesłychana prawda, do której każdy nowonarodzony dochodzi w ciągu życia, jest bowiem jak dziecko wychowywane razem z niewolnikami, które zaczyna rozumieć swój stan w czasie. Tak jak Mojżesz był wychowywany na dworze faraona, ale jego przeznaczenie było inne, podobnie też dzieci Boże, kiedy wzrastają w Chrystusa, stają się coraz bardziej świadome swojej pozycji w Panu. Nie jest to powód do chluby z siebie, bo nikt nie zasłużył na tak wielką łaskę, ale powód do chluby z Pana i powód do tego, aby mówić tym co giną, że jest łaska, że jest zbawienie.

Nowonarodzenie nie następuje z powodu jakichkolwiek uczynków, nie dadzą go żadne sakramenty, żadne ceremoniały kościelne, żadne choćby najbardziej wyszukane uczynki, nowonarodzenie daje Bóg w swojej łasce przez wiarę, i do Niego należy się zwrócić, a konkretnie do Jezusa Chrystusa. On jest życiem. W Nim mamy życie wieczne. W Nim również jest nasze doczesne życie, wrastając w Niego, nabieramy Jego charakteru i Jego serca. Napełnieni Jego Duchem, rozpoznajemy Jego wolę i czyniąc ją wypełniamy dalszą część definicji zbawienia – „zbawieni…do dobrych uczynków, które przygotował dla nas Bóg” . Inaczej mówiąc, te dobre uczynki, to wola Boża, wobec naszego życia. To wypełnianie jej, razem z Chrystusem w Jego Duchu.

Nasze cielesne uczynki są jak splugawiona szata, naznaczone egoizmem , chęcią wyróżnienia się, pychą, dlatego też Jezus mówi, że aby być przywódcą, należy stać się sługą wszystkich. To jest definicja uczynków, nie abyśmy byli my podziwiani , bo to wówczas są nasze działania, ale aby czynić co Bóg nakazuje, choćby wiązało się to z poniżeniem i śmiercią. Chrystus chce abyśmy byli zawsze w Jego dyspozycji i często używa nas, a my nawet o tym nie wiemy i właśnie tak to ma być. Żyję już nie ja, ale żyje w e mnie Chrystus, zaśpiewał Apostoł Paweł.

Mój artykuł już się robi długi i czas już kończyć, jeśli macie pytania drodzy czytelnicy, nie lękajcie się pytajcie, a ja spróbuję wam odpowiedzieć. To bardzo ważny temat i odpowiedź na pytanie, czy jestem zbawiony i należę do Pana jest najważniejszą w naszym życiu.

Jeśli nie masz tej pewności warto o nią zawalczyć, a potem z bojaźnią i drżeniem zbawienie sprawować.

 

Wasz w Panu Kazik J.

Ps. koniecznie posłuchajcie tego video i zawartego w nim świadectwa.


 

Komentarz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code