Jesteśmy owcami Jego pastwiska

Rozważanie na IV Niedzielę Wielkanocną, rok C2
 
 

„Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki”

IV niedziela wielkanocna przynosi czytania ukazujące jak Słowo Boże i obietnica Królestwa stają się udziałem pogan. W Antiochii Pizydyjskiej Paweł i Barnaba zachęcają nawróconych Żydów i prozelitów do wytrwania w łasce Bożej. Gromadzą na słuchaniu Słowa Bożego całe miasto. To ściąga na nich zazdrość, prześladowanie, wygnanie z granic miasta…

Dają początek drodze, która przed oblicze apokaliptycznego Baranka zaprowadzi nieprzeliczone tłumy – z każdego narodu, z wszystkich pokoleń, ludów i języków. Tłumy idące z ucisku i męczeństwa…

Jezus Dobry Pasterz. Choć biblijne opowieści zdają się traktować o owcach, to wyraźnie widać ludzką więź między Pasterzem i owcami. Pasterz to nie administrator ani księgowy. Nie ktoś, kto ocenia jakość futra i długość wełny, przelicza kilogramy możliwej do uzyskania baraniny, produkcję mleka czy ilości możliwych do wytworzenia oscypków. Pasterz z przypowieści Chrystusa jest raczej ojcem i matką, bratem i siostrą każdego. Zwłaszcza Ten Pasterz, który przekracza granice gatunku i przepaść dzielącą stworzenie od Stwórcy, stając się Barankiem.

On może mówić naszym głosem, dzielić nasz los aż do śmierci. To Baranka na apokaliptycznym tronie widzi św. Jan. Bóg rozciągnie swój namiot nad zbawionymi. „Nie będą już łaknąć ani nie będą pragnąć(…) i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu”

„Jesteśmy Jego własnością Jego ludem,

owcami Jego pastwiska”

Nie jestem owczą masą, wymiennym pionkiem na szachownicy historii. Z punktu widzenia mojej osobowości, tożsamości, mojego ja, jestem niezastąpiona. Powołana do relacji i bliskości, do słuchania Jego głosu i pójścia za Nim. Mam swoje imię. Nim mogę być zawołana i po głosie mogę rozpoznać wołającego. Maria Magdalena w poranek wielkanocny poznała Nauczyciela, gdy zawołał ją po imieniu – Mario…

Wejście w osobową relację z Jezusem, pozwolenia na wprowadzenie się w misterium Jego Osoby jest owocem pokory i pełnego zaufania dialogu, takiego jaki miał miejsce z Nikodemem, Samarytanką, uczniami…

Dążymy już tu na ziemi do życia darem Zmartwychwstałego – życiem w Duchu Świętym. Życiem które zaspokoi najgłębsze pragnienia i tęsknoty.

Trzeba nam słuchać Jego głosu – rozumianego jako kontemplację Bożego Słowa, posłuszeństwo i czynne zaangażowanie w wypełnianiu Jego woli.

Trzeba nam znać głos Jezusa będący wynikiem doświadczalnego poznania i wzajemnej miłości.

Trzeba nam naśladować Dobrego Pasterza – w czynieniu dobra, w znoszeniu cierpienia, w pasterzowaniu na naszych małych rodzinnych i wspólnotowych pastwiskach.

Wtedy nikt nas nie wyrwie z Jego ręki i z ręki Ojca, z którym jest jedno.

Wdzięczna Jezusowi za to, że jest naszym Pasterzem, moim Pasterzem pragnę prosić o umiejętność wsłuchiwania się w Jego głos, odwagę pójścia za Nim, o doświadczanie na co dzień Jego miłości i bliskości.

Rozważania Niedzielne

PASTERZjesus.jpg

 

Komentarze

  1. aharon

    Tuli Pan

     A ja się zastanawiam dlaczego nie zawsze umiem słuchać Jego głosu?

    Zastanawiam się czy mnie ktoś kiedyś tego słuchania uczył ? I jakoś nie mogę sobie przypomnieć by mnie tego słuchania uczono. Nie żebym teraz kogoś chciał winić za to moje słuchanie ale tak prosto myślę…

    Czy to kontemplowanie Bożego słowa to tak samo z siebie przychodzi …?

    A może „Tak, jak człowiek myśli w sercu, takim jest?"

     

    a.

     

     

     
    Odpowiedz
  2. zibik

    Najlepszy i jedyny wzór !

    Sz. Pani Zosiu !

    Dziękuję za wyjątkowo refleksyjny tekst, lecz proszę wybaczyć za moje być może trywialne pytania :

    Jeśli jesteśmy owcami Jego pastwiska, to kim są ci, co nam zazdroszczą, zniesławiają, krzywdzą, wyganiają, prześladują, a nawet mordują katolików i chrześcijan, oraz wcale nie słuchają Jego głosu, nie idą za Nim, a nawet usiłują wyrywać z Jego ręki tych – którzy bezgranicznie i bezwarunkowo Jemu ufają, trwają w łasce uświęcającej albo mają udział w Słowie Bożym i obietnicy Jego Królestwa?…….

    Czy relacja Jezusa – Pasterza z osobami – owcami, dla tych, co pełnią rolę pasterza w Jego Kościele tj. osób duchownych, podobnie osób świeckich (katolików i chrześcijan) wobec duchownych jest w wspólnotach Jego Kościoła nadal najlepszym i jedynym wzorem relacji, oraz więzi osobowych?…..

    Pastwisko tzn. Wszechświat, a może Ziemia i lud, w tym wybrani i powołani, do służby są Jego, czy nie wszyscy?…..

    Jaka wg. Pani powinna być relacja osobowa z Jezusem wybranych i pozostałych?…..wzorowa tj. jednakowa, czy raczej zróżnicowana, a może wg. Jego logiki "ostatni bedą pierwszymi"….

    Szczęść Boże !

    Pozdrawiam Panią serdecznie – Zbigniew.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code