Ewangelizator czy buntownik?

 Choć ks. W. Lemański nadal objęty jest zakazem wypowiedzi medialnych, duchowny po raz kolejny stał się obiektem zainteresowania świata mediów. Tym razem za sprawą swego wystąpienia na Przystanku Woodstock (3 sierpnia). Trzeba jednak zaznaczyć, że o ile środowisko mainstreamowe wypowiedzi byłego proboszcza z Jasienicy przyjmuje z aprobatą i podziwem o tyle przedstawiciele mediów chrześcijańskich wyrażają pełne oburzenie wobec słów „zbuntowanego” księdza. Co więcej, o tym jak niefortunną była decyzja ks. Lemańskiego, by zabierać głos na Woodstocku mówią nawet kapłani tacy jak: o. J. Prusak SJ i ks. T. Isakowicz – Zaleski (niegdyś sam objęty zakazem wypowiedzi medialnych).

 

Na bieżąco śledziłam doniesienia medialne dotyczące tego wydarzenia. Jeszcze kilkanaście dni temu z poparciem przyjęłam decyzję ks. Wojciecha wyrażającą się w posłuszeństwie wobec abpa H. Hosera i przyjęciu funkcji kapelana w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii Dzieci i Młodzieży. Po medialnym zamieszaniu i relacjach z XX Przystanku Woodstock można było przypuszczać, że ten stan nie potrwał długo. 
 
 
Teraz nie jest istotne pytanie: czy ks. Lemański w ogóle powinien pojawić się wśród kilkutysięcznego tłumu festiwalowego? W każdym razie na pewno nie powinien wyrażać opinii wymierzonych przeciwko innym kapłanom. Szczególnie, że tę właśnie wypowiedź szybko podchwyciły media.  Takie podejście może wywołać w wierzących obawę, czy nie prowadzi to do rozłamu i dopasowywania Słowa Bożego do własnych potrzeb i uwarunkowań. Tego rodzaju synkretyzm religijny, czy też światopoglądowy w rezultacie może doprowadzić do odejścia od właściwej nauki Kościoła. Szczególnie, jeśli wypowiedzi ks. Lemańskiego zostaną przyjęte z pewnym wypaczeniem. 
 
 
Analizując wydarzenia sprzed kilku dni trzeba podkreślić, jak duże znaczenie w ukazaniu tego problemu miały media. Wyrwanie słów ks. Wojciecha z kontekstu sprawia, że są one przekazywane w złym tle, co nierzadko jest wynikiem zastosowania technik manipulacji. W efekcie siła działania mediów, realizujących politykę danej stacji odgrywa decydującą rolę w kształtowaniu opinii odbiorców. Choć osobiście mam wiele zastrzeżeń wobec wcześniejszych wypowiedzi tego kapłana, to wydaje mi się konieczne zaznaczyć, że jego słowa zostały w przekazach medialnych przeinaczone, niesprawdzone i powielane. Poprzez zastosowanie kamuflażu przypisano mu słowa, które tak naprawdę zostały nagłośnione, jako wyraz filozofii danej stacji. 
 
 
Można się zastanawiać, czy zachowanie ks. Lemańskiego odbije się na sytuacji w polskim Kościele, czy to co wypowiada jest słuszne, czy też jest uwidocznieniem jego własnych dążeń. 
Myślę, że dużo bardziej istotne jest, co dobrego to nieporozumienie może przynieść nam, którzy należymy do Jednego, Świętego i Powszechnego Kościoła.
 
 
A dla tych, którzy poczuli się zdezorientowani i ulegli manipulacji medialnej warto by zapamiętali słowa, jakie niegdyś na łamach „Tygodnika Powszechnego” zamieścił o. M. Pilśniak OP: Obowiązkiem duszpasterza jest przekazywanie niezafałszowanej nauki Kościoła na pytania zadawane przez szukających drogi. Wobec pytań, które zadaje sobie każdy żyjący wiarą chrześcijanin, nie jest rolą duszpasterza wprowadzanie wiernych w wątpliwości. Jego zadaniem jest udzielenie kompetentnej i wyczerpującej odpowiedzi. Jeżeli Sprawa jest określona przez Kościół, to tak należy przedstawiać wiernym i nie wprowadzać ich w błąd (TP, Zadanie duszpasterza, 29. 07. 2008).
 
 
 
 

 

 
 

7 Comments

  1. zefir

    Próbuje zrozumieć ks Lemańskiego

    LB 32:13 Wtedy rozgniewał się Pan na Izraela i sprawił, że błąkał się on po pustyni przez czterdzieści lat, póki nie wymarło pokolenie, które uczyniło to, co jest złe w oczach Pana.

     
    Może ksiądz Lemański dostrzega grzechy całego pokolenia polskich biskupów i przewiduje, tak jak w powyższym fragmencie, że ich nawrócenie nie jest możliwe – konieczna jest wymiana pokoleniowa, która dokonuje sie przez śmierć.
    Należy się zastanowić nad intencją ks. Lemańskiego. Moim zdaniem jemu zależy na dobru Kościoła. Za Kościół w dużej mierze odpowiadają biskupi. Co w sytuacji gdy grzeszni biskupi stają się całkowicie odporni na głosy opamietania płynące od świeckich? Pozostaje głos papieża Franciszka i duchownych. Jeśli i ci zostają uciszeni lub zignorowani zasadne stają się słowa o wymarciu pokolenia.
    Faktem jednak jest, że media zmanipulowały wypowiedź księdza Lemańskiego. Manipulacji dopuściły się także media katolickie, które swoje oburzenie eksponowały bez wcześniej szego zapoznania się z pełną wypowiedzią ks. Lemańskiego i ferowały wyroki. Polecam wszystkim wysłuchać całości wywiadu, a nie bazować na dziennikarskich streszczeniach.
     
    Odpowiedz
  2. arturah

    Janie

    Dziękuje Ci bracie Janie.

    Mam problem z uchem. Nie słyszę na nie od czterech tygodni . Wizyta u Laryngologa jest dopiero za tydzień . Taka kolejka.

    Próbowałem już wszystkiego ale nadal nic mi nie pomaga.

    Jest mi bardzo ciężko.

    Jak by ktoś tą moją prośbę usłyszał to proszę o modlitwę

     
    Odpowiedz
  3. jantadeusz

    Trzymaj się Artur.

    Trzymaj się mocno. Ból ucha jest bardzo dotkliwy, jego zatkanie przeszkadza, drażni, wywołuje bardzo zły nastrój i okropne samopoczucie. Dobrze o tym wiem. Ale w końcu to się kończy, przychodzi ulga. Musi przyjść.

    Więc trzymaj się.

     
    Odpowiedz
  4. arturah

    trzymam się 🙂

    Dziękuję Ci Jan za duchowe wsparcie.

    Niestety do Laryngologa dziś się nie dostałem. Nie dało się ubłagać ponieważ ludzi było tyle że nawet nie zdołałem policzyć. Kolejka okropnie długa. Chcąc zapytać czy mnie przyjmie Laryngolog okazało się że takich jak ja było ponad dziesięciu. Wszyscy żucili się do gabinetu , mało nie staranowano drzwi. Widok okropny , nic tylko wycofać się .  Pewien pacjent stanął w drzwiach i krzyczał na całe gardło że on jest tutaj pierwszy i nikogo nie wpuści ….Nagle wyskoczyła pielęgniarka i zebrała recepty tych którzy chcieli jeszcze dziś się dostać do lekarza. Z tych dziesięciu wybrał matki z dziećmi i to tylko dwie osoby. Reszta odeszła i nie ważne że z bólem czy bez bólu. Muszą czekać i cierpieć. Więc i ja będę czekał. Czekałem 4 tygodnie więc poczekam jeszcze tydzień.

    Obdzwoniłem wszesz i wzdłuż wszystkich możliwych laryngologów którzy przyjmują prywatnie ale niestety wizyta najwcześniejsza dopiero po 20  sierpnia.

    Póki co biorę polopirynę . Stosuję również a cerumen bo moze to zatkanie jest przez jakiś czop . Najgorsze są te odgłosy przez jedno ucho. Jak jadę samochodem to czuję się jakbym jechał w jakiejś ruże wydechowej:):):)

    Napisałem to wszystko bo myślę że żyjemy w ciężkich czasach . Najwyrażniej nie jest to kraj dla ludzi starych.

    Aż strach się bać co się z nami będzie działo gdy się wszyscy postarzejemy. Jakie to straszne, że służba zdrowia w Polsce jest w takim złym stanie. Mam na myśli kolejki do lekarza. No ale takie życie w tej naszej nowej Rzeczypospolitej. Napisałbym więcej ale nie chcę się denerwować.

    Przepraszam że sie tu rozpisałem na swój temat . Dziękuję Autorce bloga za cierpliwość .

    O księdzu Lemańskim nie będę pisał . Nie mam siły …na to co powiedział …

    tymczasem

    art

     

     
    Odpowiedz
  5. ostatni

    Artur…

     Cześć Artur, nie wiem czy sprawa z uchem jest jeszcze aktualna, jeżeli tak, to na zatkane ucho jest sposób, kiedyś pracowałem w fabryce obuwia gumowego, przytkało mi ucho ( o jakie to było irytujące) poszedłem do zakładowego lekarza, pani doktor wzięła dużą strzykawę z letnią wodą i za dwie minuty było po sprawie. Artur kup dużą strzykawkę wlej w nią letniej wody i poproś kogoś by wstrzyknął Ci to do ucha, letnia woda na pewno nie zaszkodzi, standardowe płukanie ucha.

    Pozdrawiam Seb.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code