Erozja empatii

Znalezione obrazy dla zapytania empatia

 

 Erozja empatii…

 

To stwierdzenie znalazłem w książce Simona Barona – Cohena – „Teoria zła” o empatii i genezie okrucieństwa. Długo przymierzałem się, aby zacząć czytać tę książkę, interesuje mnie ta tematyka, a zwłaszcza od czasów studiów, gdzie badałem mężobójczynie i żonobójców, potem wspaniała pozycja Philipa Zimbardo – „Efekt Lucyfera” i teraz czytam tą książkę. Niby wszystko to, co pisze autor wiem, ale zawsze jakieś nowe wątki odkrywam. Jestem w trakcie lektury, zatem nie będę dzielił się treścią książki, jedynie wykorzystam podstawową hipotezę do moich rozważań czyli – erozja empatii.

W dzisiejszych czasach raczej wiemy czym jest, a czym nie jest empatia. Przypomnę tylko, że to określenie zawiera w sobie umiejętność i chęć współodczuwania drugiego człowieka, czy jak to mówią Anglicy wejścia w jego buty. Nie jest to łatwe dla ludzi egoistycznych, skoncentrowanych na sobie. Baron – Cohen porównuje nasze postrzeganie jako szperacz, który szuka dla siebie najlepszego, a żeby okazywać empatię musimy mieć dwa szperacze, które świecą od nas i w stronę naszą. Wówczas dopiero zauważamy, że na tym świecie nie żyjemy sami i że inny (drugi) ma prawo żyć, istnieć itp. Już Martin Buber w swojej filozofii skupił się na potrzebie relacyjności człowieka, ta relacyjność jest integralną cechą człowieka i skierowana jest wobec Boga i wobec drugiego.

Łatwo okazywać empatię naszym małym dzieciom, bo są bezbronne, całkowicie zależne od nas, czasami są jak mniejsza kopia nas. Trudniej, kiedy dorastają wyznaczają granice i usamodzielniają się. Zakładają rodzinę, rodzą dzieci i raczej uważają nas jako wartościowy, ale jednak antyk. Kochamy je nadal, a one nas jednak ta miłość zmienia się w relację pomiędzy dorosłymi ludźmi, wówczas zauważamy, że powód dla którego chcieliśmy dzieci – aby móc je kochać wymyka nam się. Na pociechę są jeszcze wnuki.  Człowiek skoncentrowany na własnej rodzinie i zamknięty na drugiego – „obcego” odkrywa, że w pewnym wieku zostaje sam. Jeśli tak bardzo kochaliśmy swoje dzieci, to być może zapomnieliśmy kochać współmałżonka i teraz owo małżeństwo jest jak z bajki o złotej rybce, marzące o pałacach, ale już wiek nie ten, już możliwości nie te.

Znalezione obrazy dla zapytania bajka o złotej rybce

Wyrażanie empatii przez osoby kochające Boga, to coś naturalnego, Słowo Boże głęboko mieszka w sercach takich ludzi, jeśli oczywiście współpracują z Bogiem w tym dziele. Ostatnio zastanawiałem się znów nad przypowieścią o siewcy, nad ziarnem na skale. Ziarno to szybko wzeszło, ale że nie miało korzeni, gdy słońce na nie zaświeciło i je przyprażyło, szybko uschło. Autor książki, którą czytałem w tym temacie stwierdził, że jest to obraz  ludzi wierzących, którzy nawet pięknie się prezentują, szybko bywają zauważani i wydają piękną łodygę, liść a może nawet kwiecie, jednak brak im owocu, nie są w stanie wyprodukować owocu dla Pana. Częstokroć przyczyną takiego stanu jest ukryty grzech i nie przemienione serca. To wszystko jest pod ziemią na skale, dlatego tego nie widać. Dopiero brak owoców zdradza faktyczny stan serca owego człowieka. Zdaje się, że bark empatii, to też brak owoców.

Żyjemy w świecie, gdzie jest coraz niebezpieczniej, obserwatorzy eschatologiczni dopatrują się sygnałów, które wskazują, na rychłą Paruzję. Odrodzony Izrael, wojny, gdy każdy mówi o pokoju, skrajny egoizm człowieka, brak szacunku dla rodziców wyrażający się często izolacją ich od siebie „na stare lata”. Kłamstwa przyjmowane jako prawda, wiara w Boga powierzchowna i fałszywa. Rozluźnienie zasad moralnych, seksualnych, społecznych. Dla mnie takie zderzenia ze „światem” czyli ludźmi, nieodrodzonymi, albo odrodzonymi, ale nie idącymi za Panem zawsze skutkuje głęboką refleksją. Ostatnio miałem dwie ciekawe rozmowy w przeciągu dwóch tygodni. Zadziwiające było dla mnie to, że osoba deklarowała swoją miłość do Boga, ale jej poglądy nie odzwierciedlały ani trochę tego, o czym Bóg mówi ani tego co sama mówi. Jak więc to pogodzić, ze słowem Chrystusa – „braćmi i siostrami moimi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i je wykonują”. Łuk. 8,21

Zastanawiałem się, dlaczego część chrześcijan nie chce wykonywać Słowa, nie chce aby Słowo Boże w nich mieszkało i aby zmieniało ich DNA? Słowo Boże jest żywe i ma moc burzenia warowni, takie warownie zobaczyłem w moim rozmówcy i w rozmowach z innymi. Po pierwsze egoizm, żyję po to aby mi było dobrze. Nie ważny jest inny człowiek, nie potrzebny, no chyba, że jestem od niego zależny lub ma on coś dla mnie wartościowego. Jeśli nie ma to staje się nieważny. Gdzież tu nauka o miłości bliźniego? Nie istnieje, bo Słowo Boże które wykiełkowało w sercu tegoż człowieka nie ma się gdzie rozwijać, skała egoizmu, braku empatii, materializmu, powoduje, że ładnie wygląda na powierzchni, ale tam gdzie trzeba, tam, gdzie korzenie powinny sięgać wód żywych, nie ma ich, bo skała, kamienie. Nie ma owocu, jak drzewko figowe, które było bliskie przekleństwa.

Znalezione obrazy dla zapytania drzewko figowe bez owoców

Fobia wobec imigrantów, budujmy wysokie mury, Polska dla Polaków, katolików, najlepiej jeszcze o jednej opcji politycznej i światopoglądowej. Tylko, że część tych uchodźców, to chrześcijanie, szukających u braci i sióstr z bogatego zachodu schronienia. Jak że bardzo muszą czuć się rozczarowani czytając Biblie i patrząc jak nie obchodzi ona tzw. Chrześcijan z zachodu. Nie twierdzę, że należy szeroko otwierać drzwi dla wszystkich, nie, na pewno odpowiednie służby powinny wyłapać terrorystów, czy tego typu ludzi, ale przecież część ich to uczciwi ludzie szukający życia bez wojny. Katolicki papież to doskonale zauważa. Moje poglądy wywołały u mojego  rozmówcy wręcz furię, najchętniej być może za to by mnie pobił. To niesamowite, jak bardzo można utożsamiać się z jakimś trendem myślowym i tak bezkrytycznie i bezrefleksyjnie płynąć w nim, bo daje pozorne bezpieczeństwo. Człowiek bojaźliwy nie jest zdolny do empatii, a zdaje się, że postawa opisana powyżej jest wyrazem ludzkiego lęku.

Ta postawa jest prezentowana również na Tezeuszu, już tylko dwóch komentatorów najchętniej komentuje wszelkie teksty. Ja osobiście dawno wyrzuciłbym ich z portalu, gdyż moim zdaniem doprowadzili do tego, że już prawie wyłącznie tylko oni uzurpuja sobie prawo do krytyki. Inni zdaje się z  obawy o konfrontację nic nie piszą, wystarczy zajrzeć do komentarzy pod tekstem Zefira i widzimy tę sama postawę. Niestety ci komentatorzy, pomimo prób nie są w stanie napisać choćby najprostszego tekstu, który by zainteresował czytelników. Ale za toeksterminacja wszystkiego co inne, to jest to co lubią, samozwańczy obrońcy nie wiedzieć czego. Nie jesteś katolikiem trzeba cię szkalować, jesteś gejem do piekła z tobą, no gdyby tu zaczął pisać muzułmanin, to sobie nie wyobrażam co by się działo, albo Żyd. Jakimś prawem sobie nadanym tacy ludzie w naszym kraju uzurpują sobie prawo do oceny wszystkich i wszystkiego, pod płaszczykiem oczywiście chrześcijaństwa, jednak po owocach widać, że ta roślinka jest całkowicie jałowa.

Znalezione obrazy dla zapytania ziarno padło na skałę

Autor książki, obwinia taki stan serca człowieka za największe zbrodnie ludzkości, uprzedmiotowienie człowieka czy też inaczej dehumanizacja prowadzi do ludobójstw, prześladowań, odbierania drugiemu prawa doi życia – do pełnego życia. Ograbianie drugiego z praw, zacieśnianie horyzontów, a to wszystko z powodu swoich spaczonych wyzutych z empatii zapatrywań na życie. Czy rzeczywiście eschatolodzy mają rację, czy rzeczywiście już nic nie jest w stanie powstrzymać Paruzji i zaraz idącym za nią masowym rozprzestrzeniającym się złem bez Ducha Świętego. Czytamy przecież, że to On powstrzymuje moc nieprawości 2 Tes. 2, 1-10, co będzie jak odejdzie wraz z Kościołem? Wyobraźmy sobie, żadne zasady nie będą się liczyć, tylko moje, tylko ja a za tym wszystkim zło. Moc zła się rozleje na ziemi, która w sumie już się rozlewa, ale jest powstrzymywana ze względu na wybranych Bożych.

Dlatego też, nie zwlekajmy, ale przybliżmy się do Pana, a On przybliży się do nas. Nie szukajmy tego, co świat oferuje, ale szukajmy tego co Boże, poddajmy się obróbce Ducha Świętego i pozwólmy Bogu zmieniać nas. To już nie czas na kosmetykę, ale czas na rozbicie skał w naszych sercach, czas na zniszczenie kamieni i zapuszczenie korzeni głęboko nad Boże rzeki wody żywej. Pijmy ze zdrojów Bożych, nie nasycajmy się płynami z dziurawych cystern, bo nigdy nie ugasimy pragnienia. Prawdziwa żywa woda płynie z pod tronu Bożego i jest dostępna dla każdego, kto pragnie, to Jezus Chrystus jest tą wodą.

Wasz w Panu Kazik J.


 

7 Comments

  1. atan

     witam.

     witam.

     

    Masz wpływ na ludzi przez to że próbujesz nauczać, piszesz ładnie po polsku brawo. Ja jestem niegodny nauczać wiec tego staram się nie robić, ale przeczytałem ten artykuł i nie mogę się powstrzymać. Piszesz że ludzie są ukierunkowani w myśleniu, każdy jest ty też. Pomyślałem że ktoś kto naucza Słowa Bożego sam powinien się Go trzymać a nie osądzać innych. Zawsze myślałem że Bóg ustalił dla nas listę priorytetów tj. Bóg, rodzina, praca a potem inni. Myślę że podobnie ma się sprawa z państwem również polskim. Zatem Paweł pisze jeśli chcesz być sługa musisz domem swoim prawidłowo zarządzać potem powołują zborownicy lub starsi, jakiś porządek. Przykro mi ale musze to napisać. Gdzie jest Twój dom? Jak on wygląda? Moja sugestia za wiele czasu poświęcasz na czytanie, pisanie a za mało rodzinie. Pomóż wspaniałej i myślę zapracowanej żonie. Wyciągnij ja z problemów a potem zacznę na nowo czytać twoje również w tej chwili ukierunkowane politycznie teksty.

     

         Ps. Nie podawaj za przykład tego zwodziciela Franciszka bo to dyskryminuje twoje rozważania.  

           Z poważaniem Waldemar Papatolios 

     

     
    Odpowiedz
  2. Kazimierz

    Waldek

     Dzięki za komentarz i troskę. 

    Piszesz, zew osądzam innych czy masz na myśli komentatorów, których wspomniałem? Przeczytaj ich wpisy pod ostatnim artykułem zefira, oni tak juz latami atakują kazdego, kto inny – zefir akurat jest gejem i pozwalają sobie. Postolowałem wielokrotnie aby usunąć troli, sam ich zablokowałem kilka razy, bo po wypuszczeniu dalej robili swije bo ja nie katolik, a więc trzeba mnie ponizać. Przez to co robią od lat, praktycznie wszyscy komentatorzy, a było ich sporo wycofało się z komentowania, pisali do mnie później, ze to z tego powodu.

    Dxięki za troskę, ale u nas w rodzinie jest wszystko ok, mój dom jest w Liverpool. Tam mieszkamy, ale z róznych względów jeszcze przez kilka miesięcy muszę przyjezdzać do Polski, aby nie obciązać zony sprawami, które są trudne.

    Zgadza się moja zona i dzieci są wspaniałe, a jeśli chodzi o zapracowanie, to dzięki Bogu pracuje tylko 3 dni w tygodniu, zresztą ja w PL jestem na chorobowym, ale jak wyzdrowieję, to na pewno w UK będę pracował, spoko. Niczego mojej rodzinie nie brakuje, niedługo znów jadę do nich na 2 tyg. I tak co miesiąc. 

    Moja zona, mieszkając w UK uwolniła się od większości problemów, niedługo definitywnie się z nimi rozprawimy, ale to nie jest miejsce abym to opisywał. 

    Co do piltyki, to mam do niej zdrowy dystans, kwestia imigrantó nie jest wyłącznie polityczna, ale jak najbardziej jest kwestią chrześcijańskiego sumienia.

    Jeśli chcesz to czytaj moje artykuły, jeśli nie to nie. 

    Pozdrawiam równeiz serdecznie Kazik

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     
    Odpowiedz
  3. jerzy

    Szanowny Pan Kazimierz

    „Przez to co robią od lat, praktycznie wszyscy komentatorzy, a było ich sporo wycofało się z komentowania, pisali do mnie później, ze to z tego powodu.”

    Myślenie życzeniowe.Akurat ten powód Panu wyjątkowo odpowiada. Postuluje Pan w takich sprawach, by blokować , usuwać konta niewygodnych komentatorów, a pozostawiać prywatnych klakierów? Mało to chrześcijańskie. A co z forum, tam też Ci dwaj Panowie przeszkadzają?

    Ukłony

     
    Odpowiedz
  4. Kazimierz

    Panie Jerzy

     Drogi panie Piotrze pan posądza mnie o kłamstwo, to pokazuje na pana postawę chrześcijańską – a przecież "miłość wszystkiemu wierzy" 1 Kor. 13, Z mojego doświadczenia taką postawę prezentują ludzie nieufni i posądzający innych o kłamstwa czy manipulacje, poniewaz sami tacy są i w ich mniemaniu wszyscy tacy są. 

    Drogi panie z ludźmi, którzy byli komentatorami na Tezeuszu mam bardzo dobry kontakt poza, niektórzych poznałem osobiście, gdyż gościli u mnie. Oczywiście nie będę wymieniał ich z nazwisk, bo nie mam zamiaru panu niczego udawadniać. Wyraziłem opinię co najmniej 5 osób.

    Dalej czytająć, znów pan przekręca moje słowa, uogólniając moją wypowiedz, a ja przeciez piszę tylko o dwóch trolach i wskazuję gdzie ostatnio napisali i można te komentarze przeczytać. Ja zmagam się z tymi ludźmi od lat, piszę juz tu 9 lat i chyba mam wgląd w to co się dzieje. Napisałem prawie 270 artykułów i akurat januszek i zibik vel Baron to ludzie no wprost to są trole. Rozmawiałem nawet z moim przyjacielem policjantem w tej kwestii i on sugerował, aby złożyć zawiadowmienie, akurat pracuje w tej branży o naruszenie dóbr osobistych, ale póki co wolę ich blokować. Zlokalizowanie nie jest żadnym problemem. 

    To nie są niewygodni komentatorzy, to trole. Ja akurat jak chyba nikt inny bardzo dużo dyskutuję proszę zobaczyć 1386 komentarzy, ale z tymi panami nie da się, niestety. Jeśli pisze pan o klakierach, kogo pan nazywa takim mianem? Od gdzieś dwóch lat rzeczywiście rzadko zdarzają się twórcze dyskusje, ale wcześniej było ich bardzo dużo i to z róznymi osobami.Moim zdaniem i zdaniem kilku "tezeuszów" w duzej mierze to zasługa tych dwóch panów. 

    O forum się nie wypowiadam, ja tam akurat nie piszę. 

    Pzdr KJ

     

     

     

     

     

     
    Odpowiedz
  5. jerzy

    Panie Kazimierzu

    Czy pański wpis narusza moje dobra osobiste czy jeszcze nie? O nic Pana nie posądzam. Stwierdzam fakty.

    Cytuje Pan Pismo. A ja postawię pytanie za apostołem narodów.

    Nie wprzęgajcie się nierówno w jarzmo z niewierzącymi. Bo cóż wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła z ciemnością?  Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem? Albo jakiż dział ma wierny z niewierzącym? I jakąż ugodę ma świątynia Boża z bożkami? Źródło: 2 Kor 6, 14–16

    Na forach internetwych roi się od wpisów osób niezrównoważonych emocjonalnie, którzy opatrznie rozumieją wolność słowa. Chciałby Pan ich wszystkich karać i sądzić. Nie takie proste. Policja powiada Pan. Dobre.

    Jerzy.

     

     
    Odpowiedz
  6. Kazimierz

    Panie Jerzy

     Ma pan rację, moje pierwsze zdanie jest prowokacyjne i nieco uszczypliwe w odpowiedzi na pańską sugestię i mógłby być tak odebrany. Ale wem, wnioskuję ze stylu pisania, ze jest pan wytrawnym komentatorem i umie rozróznic prowokację od cynizmu.

    Rzeczywiście list do Koryntian 2 daje nam przestrogę co do wprzęgania się, ale wydaje się, ze jest to raczej przestroga przed wchodzeniem z takimi osobami w spółki, małzeństwa, przyjaźnie oraz inne układy. Tezeusz jest spedcyficznym portalem, znam go od tylu lat i dostawałem maile ziękowaniami od osób wrazliwych, szukających Boga. Nie jest to zaczepna Fronda, czy inne nawiązujące do chrześcijaństwa portale. Wielu ludzi tu właśnie znajduje akceptację, buduje się tekstami, do czasu tez dzieliło się swoimi spostrzezeniami czy komentarzami. Były tez oczywiście twarde dyskusje, ale w jakiś granicach rozsądnej normy. 

    Ma pan rację, ze na forach internetowych ludzie nierównowazeni odnajdują się jak ryby w wodzie, jednak wydaje się, ze tu mamy do czynienia z czymś innym, czasami trafiały się osoby przypadkowe, które próbowały komentować, ale były traktowane z zyczliwoiścią , ale po kilku wpisach znikały, wiedząć, ze nie zrobią zadymy. Ja kilkakrotnie próbowałem odnawiać i zmieniać stosunek do naszych troli. Ba portal blokował ich, ale zmieniali nicki itp. i wracali. Od jakiegoś czasu i redaktorzy dali sobie spokój. 

    Wiem, ze nie trzeba nawet tak myśleć aby karać, sądzić troli, są inne sposoby. A zapytałem kolegę, aby mieć jasność w tej sprawie. Czasami te ataki na mnie tylko dlatego, ze nie jestem katolikiem, ale chrześcijaninem innego wyznania były dla mnie po prostu obrzydliwe. No ale cóz. 

    Zachęcam pana do komentowania, skoro juz pan tu zajrzał, trzeba tu zdrowych komentarzy. 

    Pzdr Kazik J.  

     

     
    Odpowiedz
  7. jerzy

    „Zachęcam pana do

    „Zachęcam pana do komentowania, skoro juz pan tu zajrzał, trzeba tu zdrowych komentarzy.”

    Ktoś zdrowy musiałby je oceniać. Nie uważa Pan? Jeśli eliminuje się, wyrzuca to co zdrowe, na miejscu jest pańska uwaga:
    „Tezeusz jest spedcyficznym portalem”
    Jeśli Pan się tutaj odnajduje, pozostaje mi życzyć wszystkiego dobrego.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code