Czy chcesz iść tą drogą?

 Każde pokolenie ma własny głos.

Każde pokolenie chce wierzyć w coś.
Każde pokolenie rozwieje się.
A nasze nie!

Droga na sam szczyt,
A tam nie ma nic.
Tylko ślady po
Pokoleniach…

 

Za kogo uważają Mnie ludzie? Za kogo wy Mnie uważacie? Kim jestem dla ciebie? Z takimi pytaniami zostawiła nas Ewangelia poprzedniej niedzieli. Chyba lepiej uniknąć pokusy szybkich i gładkich odpowiedzi, dać się weryfikować życiu, goryczy wiedzy o sobie i o ludzkiej kondycji, wsłuchiwać się w słowa Mistrza…

A On w drodze. On wie, że Ojciec Jego dziedzictwem i przeznaczeniem, że On i tylko On Jego los zabezpiecza. Nie ma nic na tym świecie. Jedyny wolny i niezależny, krzyżem torujący nam drogę, byśmy mogli być Jemu podobni. Uzależniony od ludzkiej życzliwości i otwartości, a ta bywała różna, jak „dziś” – nie przyjęto Go, bo zmierzał do Jerozolimy.

Lisy mają nory, ptaki powietrzne gniazda, On nie miał miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć. Osamotniony, nierozumiany. Miał to, co na sobie, a i to przed ukrzyżowaniem Mu odebrano.

Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.

Łagodność i radykalizm Ewangelii czyni ją rzeczywistością nie z tego świata. A to Ewangelia jest konstytucją tego Królestwa. Czy chcę iść drogą, jaką wyznaczają dzisiejsze czytania? Choć słuszna, nikt nie musi mi na niej sprzyjać, nie oznacza ciepła i wygód, nie oznacza braku dylematów związanych z bliskimi czy wątpliwości. Tylko w wierze szukać mogę odpowiedzi, dlaczego i nie oglądać się wstecz…

Gdzie prowadzą alternatywne drogi? Po słowach o wolności, ku której wyswobodził nas Chrystus, rozumianej jako zachęta do miłości i służby, mocno brzmi dalsza część Listu do Galatów: jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Trudno nie odnieść tych słów do naszych rzeczywistości rodzinnych, sąsiedzkich, narodowych. Czy oznacza to fiasko 1050 lat chrześcijaństwa, czy raczej należy rozpatrywać to w kategorii ciągłej drogi wygnańców, banitów, Żydów wiecznych tułaczy poszukujących ojczyzny, w której pewna i dana wszystkim jest tylko wędrówka? Czy nie lepiej zauważać w ewolucji ludzkości działanie Ducha oraz ślady tego, co ewangeliczne, co udało się włączyć w historię społeczności i nieść przez pokolenia?

Staramy się żyć naszą wiarą i jej bronimy, to ona kształtuje kulturę, kultura tworzy cywilizacje – oparte o systemy, instytucje, konstrukcje polityczne. A te, jak uczy historia, upadają…

Czy to wina wiary, czy raczej szybkiego uniezależnienia się kultury, a potem konsekwencji cywilizacyjnych, od pierwotnego źródła?

Wiara może przetrwać ale – czyniąc już daleką aluzję – czy może przetrwać wiara polityków, którzy wierzą, że pokonają zło, tylko potrzeba im więcej władzy i nieograniczonego prawem ani wątpliwościami działania? Czy jest coś gorszego, niż tworzenie prawa… dla innych, prawa, któremu samemu nie chce się podlegać?

Bliskie mi jest rozumienie królestwa Bożego jako rzeczywistości, która powinna ujawniać się w zachowaniach ludzi i przez to kształtować rzeczywistość społeczną i polityczną – ale nie może się z tą rzeczywistością utożsamiać, musi być od niej wolna. Sama sfera religii nie jest przecież wolna od zagrożeń, a nigdy niedoskonałe przepisy prawa, jeśli nie towarzyszy im miłość, mogą stać się okrutne i prowadzić do wykluczania, potępiania czy zemsty. Autor Listu do Galatów widzi tylko jedno rozwiązanie – Jeśli jednak pozwolicie prowadzić się duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Czy potrafię powtórzyć za psalmistą:

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: «Tyś jest Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
To On mój los zabezpiecza.


W tekście wykorzystano:
Kombi Pokolenie https://youtu.be/h7ES_rO9bFM

Zdjęcie lotnicze: Archeolog Mikołaj Kostyrko, Grodzisko z XI-XII w. Stupsk, pow. mławski 

 

Lokalny ślad po pokoleniach. Aktualnie wieś i kościół położone są 3,5 km na północny wschód od starej lokalizacji. To tu jednak ukształtował się ośrodek grodowy, z tym miejscem związane są pierwsze zapiski historyczne miejscowości, tu za sprawą benedyktynów z Mogilna rozpoczęło się chrześcijaństwo, powstała pierwsza kaplica (ok. 1110 r.) i zaczął rozwijać się kult św. Wojciecha. Więcej informacji www.parafiastupsk.pl

 

 

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code