Replika

 @ALL – prosze wybaczyć, źe zamieszczam ten cytat: Ta postawa jest prezentowana również na Tezeuszu, już tylko dwóch komentatorów najchętniej komentuje wszelkie teksty. Ja osobiście dawno wyrzuciłbym ich z portalu, gdyż moim zdaniem doprowadzili do tego, że już prawie wyłącznie tylko oni uzurpuja sobie prawo do krytyki. Inni zdaje się z obawy o konfrontację nic nie piszą, wystarczy zajrzeć do komentarzy pod tekstem Zefira i widzimy tę sama postawę. Niestety ci komentatorzy, pomimo prób nie są w stanie napisać choćby najprostszego tekstu, który by zainteresował czytelników. Ale za toeksterminacja wszystkiego co inne, to jest to co lubią, samozwańczy obrońcy nie wiedzieć czego. Nie jesteś katolikiem trzeba cię szkalować, jesteś gejem do piekła z tobą, no gdyby tu zaczął pisać muzułmanin, to sobie nie wyobrażam co by się działo, albo Żyd. Jakimś prawem sobie nadanym tacy ludzie w naszym kraju uzurpują sobie prawo do oceny wszystkich i wszystkiego, pod płaszczykiem oczywiście chrześcijaństwa, jednak po owocach widać, że ta roślinka jest całkowicie jałowa. 

Natomiast piszę w tej formie, bo  zostałem zobligowany, wręcz sprowokowany jednak odnieść się – nie do całości tekstu Pana Kazimierza, lecz wybranego jego fragmentu. Oczywiście pomimo trudności napisania najprostszego tekstu i braku moźliwości uczestnictwa w dyskusji na blogu Pana Kazimierza, oraz umiejętności zainteresowania Państwa czymkolwiek, a tym bardziej taką wiedzą, czy erudycją i doświadczeniem, jak Pan Kazimierz. 

Poniewaź rownieź w nim Pan Kazimierz usiłuje m.in. wykazać erozję empatii, czy jej brak u katolików i takich osób, jak Pan Janusz i ja. Ponadto stara się kolejny raz przekonać redakcję Tezeusza – co naleźy zrobić?……, aby zmienić istniejący stan rzeczy tj. zlikwidować powód znaczącego spadku ilości uczestników w dyskusji na forum Tezeusza. A to wszystko dlatego, źe w swoisty sposób rozumie nie tylko pojęcie empatii i po swojemu praktykuje ewentualną dyskusję, czy umiejętność (zdolność, gotowość) wczuwania się w połoźenie innych osób. 

@Sz. Pan Waldemar 

Witam na forum Tezeusza i informuję, źe z zainteresowaniem przeczytałem to, co był Pan uprzejmy napisać i co jest chyba adresowane nie tylko, do Pana Kazimierza. 

Wg. mnie Pan Kazimierz celowo uniemoźliwia wybranym osobom uczestnictwo w dyskusji, czy polemice, bo 

w wielu przypadkach chciałby mieć wyłączność tj. zamierzony wpływ na czytelników. Natomiast w przypadku uzasadnionych i krytycznych odniesień staje się to niemoźliwe, bo często brakuje jemu racjonalnych argumentów.

Szczęść Boźe!

 

12 Comments

  1. januszek73

    Zdaje mi się :-).

     Mnie też "się zdaje" 🙂 a właściwie to wiem, bo przemyślałem :-). Pastor (oj już nie pastor, ale pewnie będzie kiedyś – znów ? ) narzeka, że nikt nie komentuje, tylko dziwnym trafem :-), zauważyłem, iż po zablokowaniu  – dwóch "najpoważniejszych oponentów" i tak mało kto, albo pojedyncze osoby, komentują :-). Zdaje mi się, iż po prostu nie ma co komentować, albo inaczej tak zagmatwanych – "wypocin", po prostu nie da się czytać. Ja tam czytam 🙂 i "nićewo nepanemaju", albo inaczej :-), rozumiem, że tzw. "wyrywanie wybranych fragmentów z kontekstu i poddawaniu ich samoistnej interpretacji, prowadzi do takowych "owoców". No tak :-), taki oto owoc, zbiera się, gdy się nadinterpretuje, dlatego, że się nie rozumie, albo inaczej – nie czuje .

     

    No i zacytuję, na dobranoc św. Ignacego 🙂 "nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne smakowanie nasyca duszę".

    I jeszcze – św. Teresa od Jezusa (doktor kościoła) 

    (niedosłownie). "Modlitwa wewnętrzna, prowadzi do zjednoczenia z Bogiem".

    A teraz, mój – "wynalazek teologiczny" 🙂 – nie obfitość wiedzy biblijnej, prowadzi do łączności z Jezusem, ale szczera, wewnętrzna (myślna), modlitwa, jak "przyjaciel z przyjacielem" :-). No i naprawdę na dobranoc 🙂 –

     

    mój przyjacielu Jezusie Chrystusie – Ty wiesz, że Cię kochamy, chociaż nie zawsze rozumiemy :-), dlatego Miej miłosierdzie dla nas i całego świata – amen.

    p.s. :-). do "pastora" – taka modlitwa, to nie jest skierowana do naszego Pana i Zbawiciela ? 

     

     

     

     

     
    Odpowiedz
  2. zk-atolik

    Owoce życia

     Sz. Panie Jerzy Wąsowicz

    Jeśli dostępne w necie informacje, w tym Laudacja z okazji wręczenia Listu Morskiego dotyczy Pana osoby. To proszę Panie kpt. J. Wąsowicz przyjąć równieź moje gratulacje, oraz wyrazy szacunku i uznania.

    A to m.in. dlatego, źe Pana nie tylko przekonania, czy poglądy, lecz przede wszystkim osobiste czyny i dokonania – owoce źycia znajdują uznanie, oraz rozsławiają w świecie dobre imię narodu polskiego i Polski.

     Nie mam takich zasług i osiągnięć źyciowych, jak Pan, ale teź urodziłem się w Włodzimierzu na Wołyniu.

    Z powaźaniem Zbigniew.R. Kamiński

     

     

     
    Odpowiedz
  3. zk-atolik

    Konwersacja i ……

    Panie Januszu – nie mi zdaje się, lecz sądzę, źe w przypadku aktywności,  czyli bliźej nie określonej roli i funkcji słuźebnej Pana Kazimierza, oraz innych funkcjonariuszy w necie, czy sferze publicznej.

    Bardziej poźądane, wręcz konieczne jest nie komentowanie, czy polemizowanie z nimi, lecz w imię Boźego nakazu miłości – modlitwa za nich i przede wszystkim oferowanie tego, co jest lepsze, oraz regularne ukazywanie (demaskowanie) tego, co jest sprzeczne, a moźe wydawać się mniej zorientowanym czytelnikom, czy odbiorcom – prawdziwe, obiektywne, czyli wiarygodne tj. zgodne z wolą Boga i nauczaniem Koscioła RK.

     To jest obowiązek chyba nie tylko nasz, lecz wszystkich ludzi prawych i dobrej woli, a szczególnie katolików tj. czytelników deklarujących przynaleźność, do Kościoła RK.

    • Dlaczego w/w – ich jest coraz więcej w wybranych miejscach, a mniej nie tylko na forum Tezeusza?…..

    Szczęść Boźe!

     
    Odpowiedz
  4. januszek73

    tylko spać

     Miałem dokończyć, lecz naprawdę już nie mam sił :-). Czwarty z rzędu dyżur w aquaparku i to po 13 h. do tego dzisiaj pogoda nie dopisała :-). Śmieję się, bo jak ona "nie dopisuje", to wszycy hurra na basen :-), no i mieliśmy lekki przesilenie :-). Jednak i dzisiaj ten "ukochany" aqua mnie zainspirował a właściwie ludzie wypoczywający na nim :-). Ludzie, jak ludzie, strasznie różni :-), ale można się tam psychologii podszkolić :-), np. taki problem 🙂 (to poważna sprawa): 

    – czy należy upominać ludzi, którzy pomimo zakazu biegania, po hali basenu, nie stosują się do wytycznych ? Odpowiedź jest prosta :-), chociaż z tym upominaniem, trza uważać :-), ale o tym innym razem :-). Dobranoc.

     
    Odpowiedz
  5. zk-atolik

    Kto jest podmiotem najwyższej troski o człowieka?

     @Bartosz Bednarczyk – jak widać odsłon pod Twoimi testami jest sporo, lecz "sprowokować czytających do myślenia" i komentowana lub uczestnictwa w dyskusji nie jest łatwo.  A to m.in dlatego, źe i Ty blokujesz wybrane osoby. 

    Podobnie z myśleniem i postępowaniem bywa u heretyków i tych, którz nie chcą uznawać i pisać, źe Pan Bóg jest najdoskonalszą Miłością, oraz źródłem i inspiracją miłości, takźe prawości i wszelkiego dobra wśród ludzi.

    A więc Bóg w TrójcyJedyny jest osobom tj. podmiotem najwyźszej troski o człowieka.

    Zbigniew

     

     
    Odpowiedz
  6. januszek73

    krytyka

     Skrytykuję Pana, p. Zbigniewie :-). Czy nie widzi Pan różnicy, w obecnych artykułach Bartosza w stosunku do jego dawnych, dziwnych twórczości ? Ja tam widzę, że jest zwłaszcza w poszukiwaniu Boga, które jest bardziej intelektualne i mniej emocjonalne, pozbawione, tych wszystkich mocnych, nacechowanych negatywnie słów i całych fraz. Co do blokowania, to mi to nie przeszkadza, bo to co obecnie jest i tak nie podjął bym się komentować. Powód jest prosty, to filozofia z "górnej półki" i dlatego dla mnie mało zrozumiała :-), jednak rozumiem jedno. Rozumiem, że poszukiwanie zawiera w sobie element wątpienia, ooo, np. św. Jan Chrzciciel :-). Przecież on, pomim namaszczenia na proroka i tak w pewnym momencie, pytał się "


    Tymczasem Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniówz zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?»

    Nagle Jan jakby zwątpił, ale szukał, poszukiwał i odnalazł :-). 

      Jest takie pojęcie, jak "wątpienie niedobrowolne" a więc nie zawierające w sobie złej woli, lecz po prostu są to "twórcze pytania" i poszukiwanie.

    Wydaje mi się, że "nasz Bartosz" tak szuka, ale nie nam oceniać, czy odnalazł ?

    No i tyle :-), pozdrowienia – dla Pana i Bartosza :-).

     

     

     

     

     
    Odpowiedz
  7. zk-atolik

    Jaka troska, także krytyka i różnica?….

      Panie Januszu – proszę rozwaźyć i uwzględnić to, źe krytyka  nie zawsze jest uprawniona, czy konieczna. Ponadto moźe być inspiracją, do pogłębionej refleksji i wymiany myśli, oraz chyba nie musi być powodem utrudniania interlokutorom uczestnictwa w dialogu, czy dalszej dyskusji lub polemice.

    róźnica w metodzie wykorzystywania mediów, w tym netu i w sposobie tworzenia bloga, a tym bardziej zmiana (modyfikacja) jedynie stylu pisania – nie staje się, ani jest wg. mnie wystarczającym wyrazem autora intencji (woli), czy dostatecznym potwierdzeniem jej/jego m.in. prawościwiarygodności

    Natomiast jeśli to rzeczywiście ma być poszukiwaniem Boga to chwała Panu, a p. Bartoszowi wypada okazać naleźny szacun,  chyba najlepiej na jego blogu.

    Poniewaź p. Bartosz jednak odwołuje się nie wprost, do Pana Boga troski o człowieka, a więc o zbawienie duszy i jego źycie wieczne, lecz podmiotu najwyźszej troski egzystencjalnej człowieka, to najpierw chyba wypada ustalić: 

    • Jakie są jego motywy i intencje, oraz – jaką wersję egzystencjalizmu uznaje i propaguje – teistyczną, czy ateistyczną?…..

    W poszukiwaniu Boga mogą być nie tylko zwątpienia, lecz i rozterki, bo przecieź istnieje ten, co zapyta – czy napewno wierzysz w Boga w Trójcyjedynego i zasze ufasz Jemu?

    Jednak oprócz w/w spraw i rzeczy chyba dobrze równieź wiedzieć i orientować się, źe nie brakuje i w Tezeuszu – takich, co sieją zwątpienie albo w celu pozyskiwania u czytelników coraz większej sympatii, a szczególnie tzw. klikalności i zaufania są gotowi i zdolni nie tylko modyfikować styl pisania, oraz oferować im róźne treści, w tym fałsz tj. pozorne dobro albo róźne YT i inne "atrakcje". 

    Szczęść Boźe!

     

     
    Odpowiedz
  8. zk-atolik

    Trolle i ataki, czy…….

    @ Jerzy Wąsowicz – poniewaź nie odniósł się Pan, do mojego wcześniejszego wpisu, w tym gratulacji i…..  To mogę jedynie mniemać, źe jest to wyraz Pana nie tylko skromności, lecz i braku potrzeby afirmacji, w tym wg. Pana Kazimierza specyficznym portalu własnych dokonań, czy zasług i osiągnięć źyciowych.

    Natomiast chciałbym przy okazji odnieść się, do n/w fragmentu wpisu Pana Kazimierza – udostępnionego wszystkim czytelnikom Tezeusza, a adresowanego przede wszystkim do Pana. 

     Ja kilkakrotnie próbowałem odnawiać i zmieniać stosunek do naszych troli. Ba portal blokował ich, ale zmieniali nicki itp. i wracali. Od jakiegoś czasu i redaktorzy dali sobie spokój. Wiem, ze nie trzeba nawet tak myśleć aby karać, sądzić troli, są inne sposoby. A zapytałem kolegę, aby mieć jasność w tej sprawie.

    Czasami te ataki na mnie tylko dlatego, ze nie jestem katolikiem, ale chrześcijaninem innego wyznania były dla mnie po prostu obrzydliwe. No ale cóz.

    Proszę zwrócić uwagę przede wszystkim na sposób odnoszenia się tj. personalny np: naszych troli Pana Kazimierza, do takich osób, które absolutnie nie są trolami, ani chore tj. zaburzone psychicznie, czy emocjonalnie. A jedynie skłonne, czy zdecydowane z nim na forum racjonalnie dyskutować, bądź polemizować.

    Nie dlatego, źe jest innego wyznania, lecz najczęściej z powodu, źe usiłuje czytelnikom przekazywać własne, bądź ewidentnie protestanckie interpretacje Słowa Boźego, oraz nie zawsze pełne lub rzetelne informacje albo w róźnej formie fałszywe tezy, stwierdzenia m. in. pozorne dobro, czy nawet ukazywać poprzez słowa, obrazy,  YT – osobiste uprzedzenie i wrogość wobec interlokutorów, czyli wybranych członków wspólnoty Kościoła RK.

    Szczęść Boźe!

     

     

     
    Odpowiedz
  9. januszek73

    To nie „trolling”.

      To co pisze o nas p. Kaziemierz, to kłamstwo i mówię to otwarcie a nawet udowodnię. Co prawda, pan p. Zbigniewie, używa zupełnie innego myślenia ode mnie, chociaż chodzi w nim o prawdę, to jednak jest to przede wszystkim próba ukazania prawdy.

      Ze swojej strony też szukam prawdy a że czasem się zdenerwuję, to co nie wolno mi wyrażać uczuć ? Ano właśnie, wyrażam uczucia, które są moje :-). No i poniżej, coś co już opisywałem, ale to było i jest moje 🙂 a prawdziwi trolle (np. z portalu "deon"), chcą mi to odebrać. Nie odbiorą :-), to jest moje 🙂 a właściwie "jestem Chrystusowy :-), a że często przez grzech zapiera się Go, no to przecie tak miał "święty Pieter" :-). Poniżej powtórzę się a pan P. Kazimierzu, niech się "ugryzie w język", no i amen :-).

     Objaśnienie jest proste :-), ale zostałem – "rozpalony miłością Bozą w pewną noc, na zakończenie tzw. "fundamentu". Leżałem sobie w łóżku, mój sąsiad, chyba już spał i miałem kryzys, tzn. zaczęły mnie nachodzić jakieś natrętne myśli i pomyślałem sobie – przyjdz Duchu Św. i pomóż mi. Nagle coś zaczęło się dziać – zacząłem, płonąć miłością 🙂 Tak !!!!, nagle zacząłem płonąć taką miłością, że chyba "miałem odlot" ? W okolicy serca poczułem taki "żar miłości", iż myślałem, że już znalazłem się w niebie :-). Coś niesamowitego :-), nie chciało mi ustać :-), ale w końcu, jakoś samo się uspokoiło a ja byłem tak zdziwiony, że nie rozumiałem co się działo ? :-). Jednak to zrozumiałem pózniej, gdy mi to przetłumaczył "z Polskie na nasze" – o. Stanisław. Tak !!!, to ja czułem Ducha Świętego – eureka !!!, tak jak opisuje św. Jan od Krzyza – "w noc jedną rozpolona miłością……………….". Niesamowite, och, to był Bóg !!!, aż tęsknię, non stop za powtórką :-). Były powtórki, ale nie takie same :-), jednak zacząłem jednocześnie przeżywać, coś o czym pisze dalej św. w "Drodze………….", noc ducha. Nooo, ale o tym na razie nie :-), chyba, że zechce mi się dalej cytować i komentować św. Jana od Krzyza – a propo-s kogoś na kim doktoryzował się św. JP II !!!  

     

     
    Odpowiedz
  10. zk-atolik

    Co to jest i o czym ma świadczyć?

     Panie Januszu – "nasi trolle" to niby niewinne tylko dwa słowa, lecz to nie jest kłamstwo, ani wyzwisko, a opacznie pojmowana dobroduszność, czy ojcowska troska i wg. mnie ewidentny zabieg socjotechniczny wobec czytelników Tezeusza. 

    Dlatego proszę przede wszystkim Panią Małgorzatę tj. redaktorkę portalu Tezeusz o odpowiedź na moje tytułowe pytanie i stosowną interwencję, bo w tym przypadku milczenie, czy obojętność,  a tym bardziej zapewnianie tj. "dawanie sobie spokoju"  nie jest chyba właściwe, ani wskazane i poźądane.

    Takźe proszę o aktywność inne osoby uwaźające się za katolickich chrześcijan m.in. prawe, roztropne i sprawiedliwe, oraz zdolne i gotowe, do obiektywnej oceny powstającej sytuacji i skutecznego przeciwdziałania potencjalnym zagroźeniom. 

    Poniewaź Pan Kazimierz, co nie trudno uwaźnym czytelniczkom/-kom dostrzec wykazuje ostatnio coraz większą determinację, wręcz  awersję i usiłuje celowo zamieszczać wpisy (sformułowania, stwierdzenia) mające oddziaływać na ich mentalność, a nawet skłaniać ich przeciwko nam tj. chyba ostatnim w Tezeuszu swoim oponentom.

    A więc stara się publicznie i w sposób m.in. kłamliwy, napastliwy i personalny szukać sprzymierzeńców nie tylko wśród nowych czytelników, lecz równieź "konsultować się" przeciwko nam nawet z swoim kolegą  tj. być moźe jeszcze wpływowym funkcjonariuszem policji. 

    Szczęść Boźe!

     

     
    Odpowiedz
  11. januszek73

    re

     A to nie jest śmieszne, chociaż się uśmiechnę :-). Na "deon-ie", mnie też straszą policją i to wprost. No tak, bo ja uczciwie się przedstawiłem i podałem miasto, to "uczciwi trolle" (naprawdę tacy – tylko przeklejają wciąż te same i cudze wypowiedzi w komentarzach), podają adres policji w N. Targu :-). Naprawdę tak robią i są zdeterminowani, ale chyba czuwa nade mną Bóg ? Czuwa, bo jeszcze nikt nie przyszedł, chociaże powiem, że się obawiałem. Co ciekawe, to robi to pewna sekta tzw. "jana777". To strasznie zakręcony facet, który nawet na forum – prosił o wsparcie finansowe a o jego herezjach już nie wspomnę, są straszne.

     

     

    "Zapowiedź prześladowań10



    17 Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. 18 Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. 19 Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, 20 gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.21 Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. 22 Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. 23 Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy11

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code