Jezus i ja na jednym drzewie genealogicznym

Rozważanie na Wtorek III tygodnia Adwentu, rok A2

tezeusz_adwent_2013.jpg

Jeszcze kilka lat temu strasznie irytowało mnie odczytywanie genealogii w czasie Liturgii Słowa. Myślałem o tym, jak o liście zakupów czy paragonie po nich. Oczywiście, z każdego tego rodzaju zapisu da się wyciągnąć mnóstwo informacji. Ale czy można je z pożytkiem zastosować w swoim życiu? Co do mojej duchowości, moralności, codzienności wnosi ciąg imion? Na pierwszy rzut oka właśnie tyle, co kolejno wypisane pozycje na fiskalnym paragonie…

Może nawet jest jakaś racja w tym porównaniu, bo czy wszystkie imiona na tej liście są tak samo ważne? Zwłaszcza, że gdy porównamy wersję Mateusza z Łukaszową genealogią, to wiele z tych imion się nie pokrywa. Małą podpowiedzią do zupełnie innego spojrzenia na początek Mateuszowej Ewangelii jest ostatnie zdanie tej perykopy podkreślające liczbę czternastu pokoleń. Hebrajskie litery imienia Dawid dają właśnie liczbę czternaście. Trzy czternastki rozumiem jako pełnię tego, co obiecano Dawidowi. Jezus wieńczący genealogię jest tym, który przynosi wypełnienie obietnicy wiecznego królestwa (por. 2 Sm 7, 16).

Tym fragmentem można się zachwycać jako przemyślaną konstrukcją literacką z genialnym przesłaniem teologicznym. Z tego na pozór nieistotnego ciągu imion można wysnuć mnóstwo wątków. Polecam w tym miejscu lekturę ostatniej części „Jezusa z Nazaretu” Benedykta XVI. („Dzieciństwo” może być doskonałymi rekolekcjami przed Bożym Narodzeniem). Mateusz na początku swej Ewangelii stawia pytanie o pochodzenie Jezusa, a według Josepha Ratzingera jest to pytanie o Jego istotę i posłannictwo – ono przewija się na kartach całej Ewangelii (wydarzenia z Cezarei Filipowej, gdy Jezus pyta uczniów za kogo Go uważają, objaśnianie Pism w synagodze w Nazarecie, przesłuchanie u Piłata). Przecież wszyscy znają Jego rodzinę, Jego korzenie, a mimo to pytają o Jego pochodzenie. Benedykt XVI napisze: „Pochodzenie Jezusa jest jednocześnie znane i nieznane, z pozoru łatwe do wyjaśnienia, nie można go jednak wyjaśnić w sposób wyczerpujący”. Dlaczego współcześni Jezusowi pytają o pochodzenie cieśli z Nazaretu? Dlaczego tworzy się Jego misterną genealogię? Czy nasuwająca się tu odpowiedź jest tak jasna i oczywista dla mnie?

***

„Jest taki facet. Bardzo chciał mieć dziecko. Żona myślała, że mu się przyśniło. Ale on był święcie przekonany, że jego powołaniem jest ojcostwo. Był tak zdeterminowany, że popadł w depresję. Nie mógł spać, łaził po nocy, patrzył w gwiazdy i nadawał im imiona swoich nienarodzonych dzieci. Żona stwierdziła, że nie potrafi tak dalej żyć i trzeba coś z tym zrobić. Wspólnie wymyślili macierzyństwo zastępcze – to jest nielegalne, ale możliwe. Ale kobieta, którą wybrali na matkę, nie chciała pozbyć się tego macierzyństwa i postanowiła zachować dziecko. Doszło do kłótni między dwiema matkami o dziedzictwo dla ich dzieci, bo żona tego faceta w końcu też zaszła w ciążę”. Tymi słowami ks. Roman Pracki, proboszcz ewangelicko-augsburskiej parafii w Krakowie opisał historię Abrahama.

Uczestnicząc 12 grudnia w ekumenicznym wydarzeniu „Ewangelizacja na barce”, gdzie oprócz pastora kerygmat głosił bp Grzegorz Ryś, uświadomiłem sobie wyraźnie, że Bóg przemawia do nas w historii zbawienia. A ona dzieje się cały czas. Od Adama, przez Abrahama, Dawida, Jezusa aż do mnie. Losy bohaterów genealogii Jezusa są tymi samymi losami, które dziś obserwuję w mojej rodzinie, u swoich znajomych czy też śledząc medialne opowieści. To się ciągle dzieje. Bóg cały czas działa w historii. Ks. Pracki skomentował to dowcipnym: „dziś mieliby kuratora”.

Właśnie w taką historię wszedł Jezus, w takiej rodzinie – jak Abrahama i Sary, jak Maryi i Józefa, jak moja rodzina – Bóg postanawia się urodzić i być człowiekiem. W normalnej rodzinie; z jej codziennymi problemami i radościami – czasem większymi, czasem mniejszymi. Bóg sobie z tym wszystkim radzi doskonale i pokazuje, że dla każdego w tej rodzinie jest miejsce obok Niego.

Rekolekcje Adwentowe Tezeusza 2013

Rodowod_Jezusa-Radz_0.jpg

Rozważania Rekolekcyjne

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code