piaskownica

Dziś postanowiłam spędzić trochę czasu na łonie natury, a raczej na skrawku natury jakim jest Ogród Saski w Warszawie. Piękna pogoda, słońce, dojrzewajaca zieleń…Usiadłam sobie na ławeczce w pobliżu placu zabaw i obserwowałam otoczenie. Mamy i ojcowie z dziećmi, starsi panowie rozmawiający na ławce obok, pan z sympatycznym pieskiem, który schował się przed słońcem pod ławkę. Pojawiali się tam także pracownicy pobliskich biurowców, w garniturach, z teczkami, zapewne korzystając z godzinnej przerwy na lunch.
Dzieci grzecznie się bawiły w piaskownicy, na huśtawkach. Mamy gawędziły obok, zwracając od czasu do czasu uwagę na kolorowo ubrane potomstwo. W powietrzu brzęczały pierwsze owady. Poczułam się bardzo sielsko. Nawet przyszło mi do głowy, że pewnie podobnie będzie w niebie:-)
W pewnym momencie zwróciłam uwagę na dość głośno zachowujących się młodych mężczyzn z wózkiem,w którym siedziało małe dziecko. Jak się domyśliłam byli to koledzy z ojcem dziecka. Pod opieką mieli jeszcze małą dziewczynkę, zapewne siostrę bobasa. Panowie zapewne byli przedstawicielami młodej generacji ludzi biznesu, na co wskazywał ich ubiór i pretensjonalny sposób zachowania.
W końcu postanowili zakończyć spacer i nagle ojciec dziecka wskoczył do piaskownicy i zabrał zabawki dziewczynce, która sobie je pożyczyła i spokojnie się nimi bawiła. Odbyło się to w sposób gwałtowny. Mała zawstydzona wyszła z piaskownicy. Jej ojciec, który był z nią, nie wyglądał na zamożnego, ale był bardzo pogodny. Poszedł za dziewczynką i zaproponował jej huśtawkę. Pogłaskał po głowie i dzieczynka znów sie usmiechnęła. Panowie z wózkiem hałaśliwie się oddalili.
Pomyślałam sobie, że jednak nie jestem jeszcze w niebie, lecz na ziemi, gdzie status społeczny jest uświadamiany nawet małym dzieciom, w dość brutalny sposób.
Dobrze chociaż, że czasami pojawia się ktoś, kto pogłaszcze po głowie.

 

5 Comments

  1. Krzysztof

    To nie chodzi o status

    To nie chodzi o status społeczny dziecka, tylko o pozycję na szczeblach rozwoju czlowieczeństwa u radzica (-ów). Dziewczynka z piaskownicy miała okazję przekonać się o tym, że na świecie sa również chamy. Ma szczęście, bo ma tatę, który uczy ją człowieczeństwa.
    Pewnie nigdy nie zapomnę sytuacji sprzed wielu lat znad pobliskiego jeziora. Pojechałem tam rano, pewnie rowerem, żeby zakosztować ciszy, niezmąconego lustra wody, i rześkości poranka. Z wolna pojawiali się nieliczni plażowicze, aż nadjechał autobus wypełniony spragnionymi słońca i wody mieszkańcami najbliższego miasta. Wtedy usłyszałem komentarz tatusia, który mówił do swojego kilkuletniego syna: patrz – hołota przyjechała.
    Zdrętwiałem na myśl o tym jak bardzo ten facet krzywi swoje dziecko. To odrętwienie nie opuszcza mnie do dziś, bo co rusz widzę podobnych rodziców, chociaż w innych sytuacjach.

     
    Odpowiedz
  2. Anonim

    Chamstwo rządzi światem.

    Chamstwo rządzi światem. Terroryzuje nas. Spycha do kąta. Stajemy wobec niego bezradni. My, wyuczeni z domu uprzejmości i wrażliwości. Jak wychowywać dziecko? Na potulnego baranka, który zawsze i wszędzie ustępuje miejsca i nigdy nie pcha się do przodu, czy na gruboskórnego osiłka pozbawionego męczacych skrupułów, pewnego swoich racji i “świadomego własnej wartości”? Wydaje się, że w dzisiejszym rozwrzeszczanym świecie nie ma już miejsca dla “cichych i pokornego serca”. Czy ktoś taki może odnieść zyciowy sukces? Zostać dyrektorem, prezesem, politykiem, piastować jakiekolwiek kierownicze stanowisko?

     
    Odpowiedz
  3. Anonim

    A ja zrozumiałam te

    A ja zrozumiałam te sytuacje jeszcze inaczej. Mianowicie – dziewczynka bawiła sie pozyczonymi od innego dziecka zabawkami w piaskownicy.Sadze ze tata chciał aby zdała sobie sprawe ze bawi sie nie swoimi zabawkami, ktore trzeba oddac.Zabrał jej je gwałtownie, bo moze chciał pokazac ze to nie jej własnosc ale w zamian za to pogłaskał i zaprowadził na hustawke.

    Do “robaka”.
    Napisałes:
    ” Wydaje się, że w dzisiejszym rozwrzeszczanym świecie nie ma już miejsca dla ?cichych i pokornego serca?. Czy ktoś taki może odnieść zyciowy sukces? Zostać dyrektorem, prezesem, politykiem, piastować jakiekolwiek kierownicze stanowisko?”
    Z pierwsza czescia sie zgadzam, w dzisiejszym swiecie nie ma niestety miejsca, zostaną wyzyskani i upokortzeni do cna.I to jako normalni szarzy ludzie.
    Natomiast piastowac kierownicze stanowisko – raczej osoba o “cichych” jak to nazwe predyspozycjach raczej chyba nie bedzie w stanie….

     
    Odpowiedz
  4. Krzysztof

    No nie. Przecież zabawki

    No nie. Przecież zabawki zabrał młody tatuś, a nie ojciec dziewczynki, który poźniej ją przytulił.
    Fakt, że trzeba dzieciom uświadamiać instytucję własności, ale ich świat funkcjonuje zupełnie inaczej. Są zabawki, to można się nimi bawić… A że później trzeba oddać?
    Sam pamiętam sytuację z zeszłego roku, kiedy nad jeziorem zabawkami mojej córki bawił się mniejszy chłopczyk. Kiedy Zośka chciała je odzyskać przyszła do mnie po pomoc. Postarałem się jednak zmotywować ją do samodzielnego poradzenia sobie z tą sytuacją. Przez kilka minut goniła chłopca w kółko. Nie miała z tym kłopotu, ale kiedy go doganiała nie za bardzo wiedziała co dalej ma zrobić, jak odebrać swoją własność.
    Do dziś nie wiem czy dobrze zrobiłem, uważam jednak, że nie można wyręczać dzieci we wszystkim. Nie chciałem też uczyć jej żeby np. kopnęła czy uderzyła tego chłopca.

     
    Odpowiedz
  5. Anonim

    No własnie, w tekscie nic

    No własnie, w tekscie nic nie wiadomo o włascicielu czy włascicielce tych zabawek, czy bawiła sie razem z dziewczynką, czy tez moze stała przestraszona i nie wiedziała jak odzyskac swoja własnosc i bała sie ze w domu na nia nakrzycza ze zgubiła zabawki. A moze była mniejsza i słabsza? To tylko gdybanie. Moze opisany tatus zobaczył ta sytuacje i dlatego zainterweniował. Nie wiadomo.Wiadomo tylko ze dziewczynka była zawstydzona wiec jakis problem był.
    Wiadomo tez ze do niektorych dzieci niestety delikatne słowa nie dotra i trzeba gwałtownie uczyc ich posłuszenstwa.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code