Szukamy oblicza Boga

 Rozważanie na Sobota III tygodnia Adwentu, rok B1

Rekol__Adwent_2014.jpg

Kilkaset lat przed narodzeniem Jezusa psalmista napisał „Oto pokolenie tych, którzy Go szukają, którzy szukają oblicza Boga Jakuba”. Ponad dwa tysiące lat po Jego narodzeniu, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jesteśmy wciąż na tym samym etapie. Szukamy oblicza Boga…

Przez wieki wydawało nam się już nieraz, że je znaleźliśmy. Niektórzy starali się je odwzorować na płótnach, inni zaś spisywali kolejne tomy ksiąg. Było więc i oblicze Tego, który wyzwala, było oblicze Tego, który potępia, było oblicze surowe, łagodne, dalekie, kochające, karzące… Były już chyba zatem „odnalezione” wszystkie oblicza, a my… nadal szukamy?

„Ukaż mi, Panie, swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos – bo słodki jest Twój głos i twarz pełna wdzięku. Ukaż mi, Panie, swą twarz…”

Będę ten wers powtarzał aż do Wigilii.

A gdy usiądę do wigilijnego stołu i spojrzę na twarze najbliższych, usłyszę ten świąteczny gwar, to wtedy – tak wierzę – doszukam się i zobaczę Boże oblicze.

A gdy pójdę na pasterkę, po drodze mijając tych dobrych i lubianych, i tych, którzy cierniem w sercu, bom ja skrzywdził, bo mnie skrzywdzono, to wtedy – tak wierzę – znów usłyszę Ten głos i zobaczę Tę twarz.

I wtedy właśnie, kolejny raz nastąpi dla mnie Boże Narodzenie.

Oblicze.jpg

Rozważania Rekolekcyjne 

 

Komentarz

  1. januszek73

    “oblicze Boga”

    Temat trochę mnie zainteresował, jednak jest on intrygujący :-), tzn. rozróżniałbym przy tym:

    1. widzenie Boga

    2. kontemplację

    3. wyobraźnię, czysto psychologiczną.

    Niektórzy wychodzą z założenia, że to ostatnie może być równoznaczne z "widzeniem Boga". Tutaj sprawa jest naprawdę skomplikowana, bo czyż nie istnieją tak silne mechanizmy psychologiczne, iż to co sobie wyobrażamy zaczynamy uważać za rzeczywiste ? Czyż snu, lub snów, nie można nagle uważać za rzeczywiste, albo czyż nie istnieją swoiste złudzenia – tzw. "sny na jawie" ? Ludzka psychika jest tak ułożona i skomplikowana, że naprawdę można się w tym pogubić. Wielu ludzi twierdziło, iż: słyszą lub widzą Boga, tymczasem były to ich tylko wyobrażenia, tak mocno "uwewnętrznione" iż uznali to za prawdziwe.

      W historii mistyki, natomiast istnieje pojęcie "kontemplacji", czyli takiej łączności wolą człowieka z Bogiem, że tenże zaczyna "ukazywać się mistycznie". Nie sposób dawać tutaj przykładów, bo jest ich mnóstwo i takie "widzenia" wiele wniosły do poznania pewnych prawd, ale nigdy nie były one sprzeczne z nauczaniem kościoła, z resztą takie coś zawsze było przez kościół dosyć dokładnie badane – np. podawano mistyków badaniam psychiatrycznym. Jednak pomimo wszystko widzenia kontemplacyjne były przez mistyków (głównie świętych np. O. Pio  św. Małgorzata Maria Alacoque lub św. F. Kowalska przyjmowane z pewną dozą niedowierzania. Św. Faustyna wręcz pisała (cyt. z pamięcie) – "nie objawienia, widzenia wewnętrzne, nie dary nadzywaczajne czynią mnie doskonałą, ale moje wewnętrzne złączenie z Panem taką mnie czynia". Natomiast św. Jan od Krzyża zalecał również taką postawę i nawet pisał, że objawienia miewają "niedoskonali". Święci dobrze wiedzieli, że ludzka "psycha" lubi płatać figle i dlatego jej niedowierzali.

    Jednak istnieją również takie "widzenia Boga", które są dosłowne a mianowicie człowiek przeżywa wieź i widzi Boga "twarzą twarz" i rozmawia z Nim. Tak widziała Jezusa św. Faustyna a Mojżesz rozmawiał z nim. Takie widzenia Boga są dosłowane ale też krótkie i niebezpieczne. Św. Faustyna mówiła, że gdyby takie widzenia przełużały się, (które są również "udzielaniem miłości")  długo, to grożą śmiercią. Już w St. Testamencie Bóg o tym wspominał, iż "nikt nie może oglądać oblicza Boga", bo takie "oglądanie grozi wyjściem duszy z ciała" co jest po prostu związane ze śmiercią człowieka. Oczywiście taka śmierć jest piękna – bez bólu i cierpienia ale jest śmiercią lub "porwaniem", które przeżył Eliasz.

    Wynika z tego, że można niejako oczekiwać "widzenia Boga" ale zawsze jest ono ograniczone a jest również  ograniczone duchowością. Zły duch lubi podrabiać doznania mistyczne i dlatego nie należy takim widzeniom dowierzać ale trzeba je analizować i dokładnie badać.

     Oczywiście "widzenia Boga" można oczekiwać i pragnać ,ale takie oczekiwanie może być bolesne, zdarzają się tzw. "ciemni mistycy", dla których na tej ziemi "nie ma Boga", jest tylko ciemność i pustka. Ooo właśnie, przypomniało mi się ,ale też św. J. od krzyża pisał, iż "Bóg jest taką światłością dla duszy, że ją oślepia", to tak jakby patrzeć na słońce bez okularów ochronnych. No nie da się długo patrzeć na słońce bo w końcu skończy się to ślepotą i pewnie też z czasem uszkodzeniem innych tkanek ustroju.

      Wnioski :-), – widzenie Boga jest piękne ale ograniczone i nie może być na tej ziemi podstawą wiary a już widzenie Go w wieczności to sprawa dla nas niejako zakryta. Jeszcze o jednym ale "widzieć Boga oczami duszy" to "inna bajka" jednak możliwa lecz wymaga: wiary i wiedzy. Już wyjaśniam – ale "widzieć Boga ukrytego w Najświetszym Sakramencie – to szczyt mistyki, tylko kto to rozumie i doświadcza ? Powiem szczerze, że jest to dla mnie osobiście trudne, jednak odkrywam te aspekt wiary przez doświadczenie :-). Spróbuję wyjaśnić :-), ale jak przyjmuję Jezusa w komunii św. to zdarza mi się doświadczać "poruszeń duszy" a właściwie pociech duchowych. Jeszcze nie wiem czy owe pociechy sam sobie tworzę, ale wiem jedno, mam je w jakimś stopniu, nie mi oceniać stopień mojego złączenia z Bogiem :-). Acha – wiem jedno :-), nie potrafię sobie projektować w głowie "widoku Boga" a zwłaszca widoku twarzy Jezusa, bo mam tak słabą pamieć wzrokową, że "aż strach" :-). To nie żart, ale moja pamięć wzrokowa ( a zwłaszcza wyobraźnia) jest znikoma. Właściwie to sobie cenię :-), bo wtedy nie ulegam złudzeniom wzrokowym, ale powiem szczerze, że miałem takie dziwne pragnienia – ujrzeć Jezusa :-). No cóż, czasem człowiek ma dziwne pragnienia ,ale wiem jedno łączność z Jezusem eucharystycznym może być mocniejsza od "widzenia Jego twarzy".

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code