Świątynia

 
III  Niedziela  Wielkiego Postu
 
„Ja jestem Pan, twój Bóg, (…). Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie.(…)”    por.:Wj 20,1
 
(…) Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powyrzucał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. (…)
W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» 
Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo».
Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?»
On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.    
por.: J 2, 13-25


Scena wypędzenia kupców z Świątyni Jerozolimskiej niewątpliwie  przypomina nam o własnym stosunku do świata materii i pieniądza. W tych relacjach zawsze musimy pamiętać kto komu i czemu ma służyć i że nadrzędnym celem tych relacji jest oddanie czci Jedynemu Bogu. (por. Wj 20, 1-6) Cały Świat nam powierzony mamy pomnażać i rozwijać po to aby pełniej rozpoznać Boga i wypełnić Jego przykazania. 
 
Oczywiście w tym wszystkim kluczowe jest owo rozpoznanie. Nie do końca mogli uczynić to Żydzi niezdający sobie sprawy ze zmartwychwstania i Świętości Chrystusa. (por.: J 2, 20) teoretycznie jesteśmy mądrzejsi o dwa tysiące lat i przekazaną nam przez apostołów prawdę o zmartwychwstaniu. 
 
Dlaczego jednak tak trudno nam zobaczyć różnice pomiędzy kościołem a Kościołem. Wszak nierzadko kruszymy kopie o instytucje i kamienie, zapominając o Świątyni którą jest człowiek. Wszak gdybyśmy zadbali o wspólnotę i świętość Kościoła, wówczas instytucja i budowle nie tylko nie były by zagrożone, a stały by się świadectwem naszego oddania czci Bogu i jego przykazaniom. 



ks. Arkadiusz Lechowski
 
 
 
 
 

 

13 Comments

  1. aaharon

     Arkadiuszu.
    Piszesz

     Arkadiuszu.

    Piszesz :

    Oczywiście w tym wszystkim kluczowe jest owo rozpoznanie. Nie do końca mogli uczynić to Żydzi niezdający sobie sprawy ze zmartwychwstania i Świętości Chrystusa. (por.: J 2, 20) teoretycznie jesteśmy mądrzejsi o dwa tysiące lat i przekazaną nam przez apostołów prawdę o zmartwychwstaniu. 

    Zacząć dbać o wspólnotę . Przeczytałem powyższe zdanie w Twoim blogu i raczej przeczytałem je tak jak poniżej 

    Oczywiście w tym wszystkim kluczowe jest owo rozpoznanie. Nie do końca mogli uczynić to LUDZIE niezdający sobie sprawy ze zmartwychwstania i Świętości Chrystusa. (por.: J 2, 20) teoretycznie jesteśmy mądrzejsi o dwa tysiące lat i przekazaną nam przez Żydowskich apostołów prawdę o zmartwychwstaniu.  

    Uważam że Żydem prawdziwym jest ten człowiek który rozpoznaje Boga gdy na świat przychodzi. 

    Bycie Żydem nie kojaży mi się z ludem Semickim ale z wyborem Boga.  Dla mnie bycie Żydem to rozkosz.

    Żydzi, (dosł. ‘chwalcy /Jahwe/’ lub ‘czciciele /Jahwe/’ z hebr. Jehudim, יהודים, jid. Jidn, ייִדן, ladino ג׳ודיוס Djudios)

    Nie wyobrażam sobie jak chwalcy Jahwe nie mogliby rozpoznać tego którego wierzyli i chwalili jesli ich serca były otwarte. Czy można nie poznać swojego Ojca? Czy będąc blisko kogoś kogo się miłuje, można go nie rozpoznać, gdy się obok nas przejawia? Ludzie których nazywasz Arkadiuszu Żydami tak naprawdę nimi nie byli skoro nie rozpoznali tego o którym słyszeli od swoich Rabinów. Słowo Żyd jest słowem dla mnie świętym. To wielki zaszczyt być Żydem. Być prawdziwym chwalcą Boga. 

    tak myślę. 

    Wszyscy jesteśmy Żydami jeśli tylko kiedykolwiek otarliśmy się choć o cień przechodzącego obok nas Stwórcy. 

    Bardzo dobry blog napisałeś Arkadiuszu . Zamienił bym w nim tylko ten jeden wyraz a mianowicie Żydów nie utożsamiał bym z kimś kto nie zdawał sobie sprawy ze zmartwychwstania i świętości Chrystusa. No chyba że ulegamy stereotypom w jaki ubrano Żydowski naród i obwiniano w dziejach świata za wszystkie krzywdy jakie spadały na ludzi. To myślę nie jest na miejscu by Żydów obarczać czymkolwiek . Trudno jest wogóle mówić o winie narodu mając na myśli śmierć Chrystusa.  To tak jakby powiedzieć że Katolicy są winni śmierci ludzi pomordowanych przez Inkwizycję. To nie jest dobre. Żyd i Katolik to jedno i to samo. I tu zaczyna się dbałość o wspólnotę.

    tak myślę. 

     

    aharon*

    wszystkiego dobra życzę i pozdrawiam dziękując za dobre słowa .

     

     
    Odpowiedz
  2. elik

    Odpowiedź.

    Dlaczego jednak tak trudno nam zobaczyć różnice pomiędzy kościołem a Kościołem.

    Ponieważ wg. mnie zbyt często jesteśmy nie tylko zainteresowani, a nawet zauroczeni i zachwyceni, ale nie Jego Prawdą i Miłością, czy człowieczeństwem i nauczaniem Jezusa Chrystusa, oraz świętością Jego Kościoła, lecz oferowaną, proponowaną, a potem wybraną i głoszoną ideą lub pseudo-nauką, czy inną wiarą lub religią.

    Wówczas stajemy się nie tylko kompletnie zdezorientowani i zagubieni w sprawach zasadniczych, także fundamentalnych i podstawowych, ale również uprzedzeni i wrogo usposobieni wobec wspólnoty Kościoła RK. Ponadto nie jesteśmy dostatecznie zdolni, ani gotowi przede wszystkim uznawać i wypełniać Jego wolę, także świadomie i dobrowolnie, czy roztropnie, odważnie i konsekwentnie dążyć, do najważniejszego i ostatecznego celu tj. zbawienia duszy i życia wiecznego, czy w przypadkach koniecznych dostatecznie zreflektować się, ukorzyć i nawracać.

    A  owe  trudności  m.in. w dostrzeganiu różnic, czy nawet oczywistości są przede wszystkim następstwem i konsekwencją rozpowszechnianych w świecie ideologii, np: ateizmu, modernizmu, relatywizmu, libertynizmu etc., także wyrazem stanu ducha i świadomości, oraz pochodną naszych wcześniejszych wyborów i decyzji życiowych.

    Drogi Aaharonie – czy jest możliwe jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie – kto jest Żydem?….

    Ps. Judaizm, czy semityzm wg. mnie nie jest tożsamy z chrześcijaństwem, ani katolicyzmem, a wspólne jest lub winno być człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, dla wszystkich Żydów, Polaków i innych narodów.

    Szczęść Boże!

     
    Odpowiedz
  3. aaharon

    Kto jest Żydem wśród Katolików Zbyszku?

    Czy istnieje różnica między Żydami a Katolikami?

    Pytasz mnie Zbyszku Kto jest Żydem? Odpowiedź jest prosta. Tradycyjna odpowiedź jest prosta.

    Otóż Żydem jest  , kto urodził się dzieckiem Żydowskiej MATKI lub dokonał nawrócenia zgodnie z regułami halachy żydowskiego prawa religijnego. I teraz tak :

    Jeśli urodziłem się w Chrystusie  z Żydowskiej Matki Maryi Panny która była Żydówką to jak babcie kocham jestem ŻYDEM! Każdy Katolik który przyjmuje Maryje Panne za swoją Matkę jest wedłóg prawa Żydowskiego Żydem z urodzenia!  Każdy Katolik jest przez to Żydem. 

    🙂

    a*

    Judaizm zaś zaczyna się od halachy i idąc tą drogą do Zydostwa stajemy się Judeo Żydami poprzez konwersję a nie poprzez urodzenie z Matki . 

    To pierwsze jest bycie Żydem z urodzenia w Chrystusie poprzez Matkę Żydówkę Maryję Pannę z której narodził się nam Zbawiciel . Wszyscy Katolicy gdy idą do kościoła modlą się do swojej Mamy która była Żydówką . Przez i zrodzenie przez Chrzest staliśmy się dziećmi nie tylko Boga Ojca ale również nasze poczęcie sięga korzeniami łona Żydowskiej Matki Maryi . Wystarczy sięgnąć do pism Katolickich by o tym przeczytać i dowiedzieć sie np z Rycerza niepokalanej jaką czcią i wiarą otacza się w Katolcyźmie tą wspaniałą Żydowską Kobietę jaką była Mirjam Matka Jezusa .

    Tak więc każdy Katolik jest Żydem bo ma żydowską matkę Maryję .

     

    I kto by pomyślał że tyle lat bracia się nie mogli dogadać . My Żydzi.

    PS.
     

    OCzywiście zapomnieliśmy o tym że jesteśmy Żydami . Ciekawe co by na to powiedział Ojciec Rydzyk jak bym mu powiedział że jest Żydem :):):)

    :):) 

     

    Pół żartem pół serio wasz wredny aharonek*

    pa

     

     
    Odpowiedz
  4. elik

    Jaka odpowiedź i jakie różnice?…..

    Aaharonie bracie mój – serdecznie dziękuję za obszerny wpis i domyślam się, że nie tylko nas zdecydowanie bardziej interesuje i satysfakcjonuje odpowiedź jednoznaczna i prawdziwa tj. wiarygodna, niż tradycyjna, czy prosta albo enigmatyczna.

    To chyba jest oczywiste, że Polacy, Żydzi, czy inne narody w świecie mają swój unikalny i specyficzny charakter ukształtowany, przez własną historię, religię, kulturę, tradycję, obyczajowość, środowisko naturalne etc., a nawet geopolitykę.

    Pytasz – czy istnieje różnica między Żydami a Katolikami? ……, oraz – kto jest Żydem wsród Katolików?……

    Wg. mnie istnieją istotne i zasadnicze różnice między nie tylko Polakami, a Żydami, także między katolikami, a nawet różnymi chrześcijanami, czy wyznawcami innych religii.

    Natomiast zadzam się, także uznaję i szanuję to, że praźródłem i pierwszymi korzeniami chrześcijaństwa, także katolicyzmu jest to wszystko, co nadal stanowi dziedzictwo wielu pokoleń narodu żydowskiego.

    Jednak w wielu aspektach – chyba zgodzisz się ze mną, że nie tylko mentalność Polaków jest zupełnie inna, niż Żydów, także istota polskości jest inna, niż żydowstwa, czy innych nacji.

    Aby dogadać się, czy porozumieć to chyba najpierw trzeba bardzo być zdeterminowanym i wzajemnie przyjaźnie usposobionym, oraz nie chcieć, lecz pragnąć, aby spotkać się i naśladując człowieczeństwo Jezusa Chrystusa – bezinteresownie, także bezwarunkowo pokochać siebie miłością braterską.

    Coraz więcej nie tylko Polaków uważa, że już są bardziej europejczykami, czy internacjonalistami, bądź kosmopolitami – światowcami.

    Ps. Jeśli naprawdę jesteś ciekawy odpowiedzi o. T. Rydzyka – chyba wystarczy w stosownym czasie zadzwonić, do RM lub TV Trwam i go o to zapytać. Rzeczywiście jego odpowiedź może być bardzo interesująca, dla wielu słuchaczy, a nawet etatowych podsłuchiwaczy RM, czy odbiorców TV Trwam.

    Szczęść Boże!

     
    Odpowiedz
  5. aaharon

    Zbyszku , Żydowska Matka i świątynia

    Zbyszku bracie i przyjacielu.

    Twoje wyjaśnienie jest dla mnie oczywiste i w pełni je rozumiem . Rzeczywiście tak jest jak piszesz . Znasz mnie troszkę i wiesz już pewnie że aharonek lubi drążyć tematy więc dopiszę jeszcze to że:)
    Zbyszku jesteś niesamowity ! podsuwasz mi propozycję rozmowy z Ojcem Tadeuszem z Radia Maryja o jego żydowkiej Matce.
    Wyobraź sobie że dzwonię do Radia Maryja i mówię :
    Ojcze Tadeuszu 🙂 chciałbym podzielić się z Ojcem tym że mamy wspólną Matkę . Zapewne już ojciec wie że jest Żydem bo ma Żydowską Matkę?

    Zbyszek ! Ja nie chcę mieć człowieka na sumieniu:):) chyba nie zadzwonię do radia Maryja bo obawiam sie że Tadeusz nasz brat mógłby dostać zawału:):)
    Wiem wiem , to byłby performance na skalę ogólnopolską i pewnie w tvn by to pokazali :):)
    Troszkę teraz z humorem piszemy i pewnie nie ma w tym nic złego bo przecież prawdą jest że Maryja była żydowską Matką nas Katolików. Widzisz ja widzę w tym pewną ciągłość i sens. Już jako małe dzieci jesteśmy chrzczeni . Jako niemowlęta przyjmujemy chrzest. Izraelczycy zaś których nazywa się potocznie Żydami też jako niemowlęta są obrzezywane i oddawane Bogu w świątyni . Tak było z naszym Panem Jezusem. Matka Maria i Józef zanieśli go by poddać obrzezaniu. Wedłóg prawa panującego w Izraelu stał się on częścią społeczności żydowskiej . Gdy prawo mojżeszowe zostało wypełnione w Jezusie , przyjmuje się w miejsce obrzezania chrzest w Kościele Katolickim . Paweł apostoł mówił w liście do Rzymian że Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga. (Rz 2,28-29)
    Prawdziwe obrzezanie serca to dopiero nadzieja, a nie rzeczywistość? Jeśli tak to Maria nie jest naszą żydowską Matką .
    Biorąc to pod uwagę że chrzest jest jakby nowym narodzeniem a Maria nową Ewą dla całego odrodzonego rodzaju ludzkiego , stajemy się jej dziećmi . Wszyscy którzy zostali wszczepieni w Chrystusa stają się dziećmi Maryi Żydowskiej Matki. Co się narodziło z krwi jest mniej przez to rzeczywiste niż to co się narodziło z ducha jak mówi ew Jana. Nasze matki , no wiesz te ziemskie które bardzo kochamy są naszymi ,w naszym wypadku Polskimi matkami , ale jeśli chodzi o ducha to mamy jedną Matkę Marię z której urodził się nam zbawiciel Jezus. Mało tego . Uważam że uczestnicząc w wieczerzy Pańskiej wchodzimy w jeszcze większe z nim pokrewieństwo niż przez chrzest który jest tak naprawde przedsionkiem naszego w nim odkupienia a raczej śmierci . Przez chrzest bowiem zostajemy w niego wszczepieni po to by to co grzeszne obumarło . Stało się martwe . Z chwilą kiedy nasz zbawiciel umierał na krzyżu cała nasze grzeszna natura była w nim i to ona była dla niego ciężarem który na nim zawisł . Tak naprawdę to przecież my byliśmy rozpięci na krzyżach w Chrystusie i to my na nich jako obarczeni grzechem pierworodnym powinniśmy na nim wisieć. Tak jednak Bóg umiłował świat że syna swego jednorodzonego dał aby to On za nas doznał męki . DO czego zmierzam? Otóż po śmierci On zmartwych powstał a to że byliśmy w nim , dosłownie w nim się znajdowaliśmy spowodowało nadzieję na to że i w nim zmartwych wstanęliśmy. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt czasu dokonanego . On wypełnił w sobie dzieło zbawienia i teraz chce się tym z nami – ludźmi , dzielić jako pewna rzeczywistość . Wyobrażasz to sobie Zbyszku? Zbawienie się dokonało. Każdy kto daje się ochrzcić w imię Pana Jezusa staje się w nim uśmierconym człowiekiem , a przez fakt jego zmartwychstania i wejścia do chwały stajemy się już dziś uczestnikami nieba. Całe dzieło Zbawienia już się dokonało . Nam ludziom pozostaje jedynie przyjąć to co on zastawia nam podczas wieczerzy Pańskiej na swoim stole. Niejako mówi do nas Chodźcie ! bierzcie i jedzcie ! bo to jest Ciało moje za was i za wielu wydane! Wspaniała rzeczywistość tego czego jeszcze nie możemy doświadczyć poprzez nasze ograniczone zmysły człowiecze. Wchodząc w tą rzeczywistość jego krwi , stajemy się również jego braćmi . Pewnie już wiesz do czego zmierzam Zbyszku? No oczywiście do tego że kto spożywa krew Żydowską staje się Żydem . Tadam!
    Wiem wiem to herezja 🙂 Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu że Krew Chrystusa to nie była tylko Krew Chwalcy osoby Boga Ojca a więc Jude krew . Wiadome przecież jest to że był On synem Boga Ojca a jego krew zawierała w sobie całą genetykę semicką, która wyrosła na glebie Bożego prowadzenia Izraela przez Pustynię . Uważam że Krew Żydowska jest święta właśnie przez to , że była ona wzbogacona przez obecność Jahwe Boga przez te wszystkie lata które on tę krew po pustyni Synaj prowadzał . I to ta krew – to życie które w tej krwi było – to boże życie tak się w tej krwi zagościło że objawiło się w osobie żydowskiego chłopca z Nazaretu . Jezusa z Nazaretu. Myślę że ta krew żydowska niczym nie różni się od tej naszej pogańskiej krwi . Jednak biorąc pod uwagę fakt że przez te wszystkie minione wieki to właśnie żydzi byli dla nas pogan braćmi dźwigającymi boże wychowanie , staje się dla mnie oczywiste to że są Oni dla Boga narodem wybranym z pośród wielu narodów. Właśnie przez ten fakt szczególnego obcowania z bożą obecnością w namiocie zgromadzenia. Tam bowiem Boża Szechina niejako dotykała ich w obłoku głaszcząc po policzkach żydowskie dzieci jak Matka. Delikatnie i czule jak Maria Pana Jezusa Chrystusa. Chciałbym podzielić się z Tobą Zbyszku czymś co wykracza ponad przyziemne rozumowanie i stereotypowe pojmowanie narodów , ras i języków. Chciałbym podzielić się z Tobą tym doznaniem . Doznaniem tego jak ważna jest dla nas ludzi ta Żydowska Krew Chrystusa . Myślę że On Bóg przygotowywał swój naród , swój lud do tego by w nim narodził się nam zbawiciel. Tak długo ciągał go po obczyźnie by narodzić się mógł w nim ktoś taki jak Sam Bóg. Czekał tak długo aż się doczekał chwili w której na świat przyszła żydowska kobieta o imieniu Miriam. Jej świętość i czystość serca była tak wielka że światło bożego tchnienia nie mogło oprzeć się jej pięknu. Była czystym zwierciadłem które w całej pełni było zdolne oddać światłość bożego oblicza które na niej spoczęło . Ani jedna kreska , ani jedna jota , nie przysłaniała w niej tego lustra w którym Jahwe mógł się przejrzeć i oddać światu w postaci swego syna o imieniu Jeszua – Jezus. Niezwykła to była krew która pozwoliła stwórcy posadzić w niej ziarno przymierza z całą ludzkością i wszystko zacząć od nowa w Chrystusie.
    Myślę że chwila w której rodziła się Maria jako dziewczynka żydowska była chwilą w której świat wstrzymał na chwilkę oddech . Cierpliwość boża sięgała zenitu . Naród wybrany bowiem ociągał się a kark jego dzieci twardniał i stawał się coraz bardziej odporny na razy jakie Ojciec niebieski mu zadawał. Jednak ta chwilka w której ta mała Miriam przyszła na świat stała się rozbłyskiem sześcioramiennej gwiazy supernowej , która w chwili narodzenia Chrystusa ukazywała mędrcom drogę do zbawiciela i która dziś jest gwiazdą wskazującą milionom moich braci żydów Katolickich kto jest ich zbawicielem . Gwiazda mojego żydowskiego narodu powiewa dumnie dziś na sztandarach Katolickich . Moi semiccy bracia żydzi szukają na tych sztandarach Magen Dawid – heksagramu , szkoda tylko że nie potrafią spojrzeć poza zasłonę jaką jest ciało Marii ich Matki która na Katolickich sztandarach jest właśnie tą tarczą przymierza która ich przez te wszystkie wieki chroniła jako boża Szechina…

    To co powyżej napisałem nie satysfakcjonuje mnie , nie wyraża bowiem w pełni tego czego w pełni póki co wyrazić się nie da słowami w tym performance.

    Za dyslektyczne błędy przepraszam . mam problemy z pisaniem itd itd.

    aharonperformance*

    poniżej troszkę bardziej w klimatach sztuki wspólczesnej 

    http://www.artmuseum.pl/filmoteka/
     

     
    Odpowiedz
  6. elik

    Maria z Nazaretu – jaką istotą i czyją matką?……

    Czy rzeczywiście "prawdą jest że Maryja była żydowską Matką nas Katolików"?……

    Przecież Maria z Nazaretu to matka Jezusa, dlatego współcześnie jest uznawana i tytułowana, jako Matka Boga, dawniej Matka Boża pot. Matka Boska, Boża Rodzicielka, Bogurodzica, a. Bogarodzica.

    Jednak rozważając wg. Twojej konwencji chyba nie jest tylko Matką katolików, lecz również najbardziej doskonałym wzorem dziecka – dziewczynki, oraz kobiety, żony i matki, także jedyną Matką wszystkich istot ludzkich powołanych, do życia na całym świecie, w tym tych najmniejszych, a o zgrozo nadal, a nawet coraz częściej nie tylko świadomie i dobrowolnie, lecz z premedytacją unicestwianych (mordowanych, zabijanych).

    Ps. Aaharonie dziękuję za kolejny obszerny i refleksyjny wpis, ale chyba umniejszasz zasięg oddziaływania współczesnych mediów, w tym RM, czy TVN-u, bo Twój performeance byłby słyszany, czy odbierany również na obczyźnie, przez wielu Polaków.

    Natomiast założenie, czy przeświadczenie, że o. Tadeusz nie wie – kim była i nadal jest Maria z Nazaretu?…..wydaje się conajmniej mało prawdopodobne.

    Ponadto o. Tadeusz wg. mnie ma wiele innych powodów, aby doświadczać silny, a nawet permanentny stress, który zawsze jest przyczyną utraty zdrowia, a nawet może być sprawcą zawału, czy innej dysfunkcji, oraz znaczącą przyczyną zagrożenia życia.

    Szczęść Boże!

    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkie, także niezbyt grzeczne dzieci Matki Boga – Zbigniew

     
    Odpowiedz
  7. aaharon

    Zbyszek

     Dziękuję Zbyszku za piękne podsumowanie .

    Ja również Ciebie pozdrawiam bardzo serdecznie .

    aharon*

    Tadeusza zostawimy w spokoju:) bo rzeczywiście chyba jest tak jak piszesz. 

    Bardzo podobały mi się Twoje słowa które mówiły że cytuję : Maryja jest Matką wszystkich istot ludzkich powołanych, do życia na całym świecie…

     

     

     
    Odpowiedz
  8. elik

    Świat nam powierzony.

    Aaharonie cytuję słowa autora tekstu wiodącego: Cały Świat nam powierzony mamy pomnażać i rozwijać po to aby pełniej rozpoznać Boga i wypełnić Jego przykazania.

    Proszę zauważyć, że cały świat  nie jest powierzony wybranym, lecz Polakom, Rosjanom, Żydom i innym narodom tj. wszystkim istotom powoływanym, do życia tzn. również osobom, rodzinom, czy wspólnotom  prześladowanym, a osobom traktowanym przedmiotowo, cynicznie, bezdusznie, podle, nikczemnie etc., także najmniejszym dzieciom mordowanym, bądź w różny sposób krzywdzonym i wykorzystywanym, przez dorosłych.

    Dlatego troska i słowa matki Jezusa Chrystusa: Nie mają już wina, oraz Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam nakaże – są  wg. mnie adresowane, do wszystkich stanowiących struktury władzy, oraz w/w bliźnich tj. osób będących w potrzebie i biedzie, a jednocześnie  z wiarą (ufnością) i nadzieją oczekujących na kolejne Jego cuda, a nawet Jego konieczną interwencję tu i teraz.

    Ps. Moją intencją nie było podsumowanie, nawet piękne, lecz odnoszenie się w miarę rzetelne, do Twoich myśli, bądź odczuć, czy interpretacji lub sugestii, czy wspólne formułowanie konkluzji wobec rozważanych spraw, a nawet prowokowanie wszystkich czytających nasze wpisy, do aktywności na forum, czyli inspirowanie dyskusji, polemiki w kwestiach doniosłych np: mordowania dzieci, czy nie okazywania na forum należnego szacunku wobec matki Jezusa Chrystusa tj. Matki Boga.

    Szczęść Boże!

     
    Odpowiedz
  9. aaharon

    Zielona Wyspa

     Tak Zbyszku . Zgadzam się z Tobą. Jest jeszsze dużo do naprawienia w naszej Ojczyźnie i w całym świecie.

    Polska nie jest zieloną wyspą . Jedynie na wykresach Premiera taka jest. W rzeczywistości Polacy są w wielkiej potrzebie . Gdyby podniesiono wynagrodzenie za pracę w Rzeczypospolitej i zaopiekowano się najbiedniejszymi z pewnością zielona wyspa zamieniła by się w jedną z najbardziej czerwonych wysp w Europie. Myślę że Polakom żyje się coraz ciężej a obietnice jaki dano ludziom w czasach kiedy Solidarność wywalczyła wolność nie zostały spełnione. Emerytury , renty , opieka zdrowotna itd , wszystko to zostało zaniedbane . Chęć utrzymania zielonej wyspy stała się priorytetem dla obecnych rządów. Szkoda tylko że ludzie z tych najbiedniejszych mas społecznych muszą to najbardziej na sobie dźwigać , nie widząc końca podwyżek , niedbałości o nich itd. Zapewne było by mniej Matek płaczących nad swoim losem, mniej aborcji itd gdyby rząd Polski wreszcie zainteresował się jak żyje przeciętny Polak. Obietnice jakie składano nam Polakom w okresie Solidarności nie zostały spełnione do końca. Emeryci mają coraz ciężej, wydłuża się wiek pracy , nasze pokolenie będzie miało coraz ciężej . Sen Lecha Wałęsy o Polsce w której każdy będzie miał "miliony" spełnił się jedynie dla nielicznych. Całe rzesze ludzi w Polsce żyje na granicy ubustwa , pracuje się po to by przeżyć od pierwszego do pierwszego, podczas gdy w krajach gdzie na mapie jest czerwono a nie zielono żyje się ludziom o wiele lżej. Wielkie złudzenie jakim dziś jest zielona wyspa na mapie Europy daje Polakom nadzieję że będzie lepiej , ale każdy z nas wie że to lepiej nie przyjdzie jeśli wynagrodzenie przeciętnego Polaka będzie jedynie po to by przeżyć . Budujemy domy tylko dlatego że się zapożyczamy w Bankach a później całe życie to spłacamy , nie mając grosza na takie wczasy i wypoczynek jak Niemcy czy inne nacje w Europie. Nasi Polacy są jak najemnicy traktowani w zakładach pracy. Ojciec rodziny pracuje w tartaku od rana do wieczora nie mając dnia wolnego , bo dni wolne zamienia na opał domu. Są tacy ludzie w Polsce którzy bardzo Cierpią z powodu tej zielone wyspy jaką nam dziś serwują nasi Polscy bracia . Każdy z nas ma tylko jedno życie i chciałby w tym życiu poczuć że żyje a nie że z dnia na dzień umiera. Wydłuży się nam wiek emerytalny na tyle że kiedy skończymy pracować dla Polski , nie zostanie nam nic jak kupić sobie trumnę i wniej odpocząć bo nie będzie nas stać na łóżko z tej emerytury. Ot i  Polska !

    Pozdrawiam Cię Zbyszku serdecznie . Jesteś szczerym człowiekiem.

     

     
    Odpowiedz
  10. elik

    Brakuje biblijnych robotników.

    Aaharonie owszem jest w RP, czy całym świecie b.dużo, do zrobienia i naprawiania, lecz doskonale wiesz, że w życiu osobistym, a tym bardziej społeczeństwie i państwie nie ma nigdy mądrych i jednocześnie łatwych rozwiązań. A większość ludzi – elektorat, który demokratycznie wybiera, takich najbardziej pragnie i oczekuje. Stąd ta wcześniejsza "druga Japonia", a teraz wielu POlityków obwieszcza obywatelom nowe obiecanki i PO&PSL na czele z D. Tuskiem funduje polskiemu społeczeństwu m.in. wizję zielonej wyspy. 

    A w rzeczywistości jest w RP coraz mniej biblijnych robotników – tych, którzy są skłonni, zdolni i gotowi cokolwiek w naszej Ojczyźnie doskonalić, ulepszać, poprawiać, tzn. rzetelnie (sumiennie) pracować, czynić dobro i współtworzyć dobrobyt.

    Natomiast wg. mnie stanowczo zbyt wielu tzw. specjalistów nadal chętnie jedynie opisuje, bądź wypowiada się, nawet etatowo i nagminnie w różnych mediach, także w necie – jak jest.

    Ponadto w RP nie brakuje tych, co zamiast w słusznej sprawie integrować społeczeństwo, ochoczo organizują różne lokalne manifestacje, protesty i inne koncesjonowane inicjatywy. A zdecydowanie brakuje tych, co nie tylko wiedzą, lecz również mają cywilną odwagę, aby artykułować w sferze publicznej to wszystko, co w sprawach nadrzędnych, czy priorytetowych należy w państwie uczynić i zmienić. Aby przede wszystkim powstrzymać lub ograniczyć zuchwałość złoczyńców, także realne i potencjalne zagrożenia, czy skutecznie eliminować istniejące patologie, oraz lawinę coraz bardziej nasilającego się zła.

    Prawda jednak jest głębsza, niż wizja, obrazek, czy ideologia – nie jest oczywista, poprawna, łatwa, ani nikt jej na talerzu nie poda – trzeba do niej docierać mozolnie i z trudem – dobrze razem, wspólnie, a zwykle samemu, indywidualnie.

    Szczęść Boże – wszystkim robotnikom w winnicy Pańskiej.

    Ps. Dzięki Aaharonie za udostępnioną wszystkim zainteresowanym wizualizację stanu "dobrobytu" w UE, a staram się być człowiekiem podobnie, jak TY i inni katolicy, choć jestem taki jaki jestem.

     

     

     
    Odpowiedz
  11. lechowski

    dziękuję za dyskusję i pozdrawiam

    Bardzo wam dziękuję, za tak aktywną dyskusję pod moim wpisem i oczywiście przepraszam, że w niej nie brałem udziału. 

     

    Czytając wasze wpisy muszę powiedzieć, że zasadniczo się zgadzam z przedstawionym tokiem myślenia i podpisuję się pod poglądem naszych żydowskich korzeni. 

     

    Jednakże pamiętając, inspiracją do tak ciekawej wymiany zdań było użyte przeze mnie określenie „Żydzi”, to muszę stwierdzić, że również dzisiaj użył bym tego samego pojęcia. I to nie tylko dlatego aby tak ciekawa dyskusja miała miejsce.

     

     Chociaż zdaję sobie sprawę z jakiegoś historycznego obciążenia związanego z antysemityzmem, to jednak chyba nie powinniśmy dać się „zwariować”, gdyż musieli byśmy przerobić wszystkie Ewangelie, wykreślając wielokrotnie pojawiające się pojęcia „Żyd” i „Żydzi”. Wszak były one używane nie tylko w odniesienia do Chrystusa, jego uczniów, czy matki. Wielokrotnie pojawia się również „Żydzi chcieli go zabić” itp. Ba również w Starym Testamencie, czytamy jak „Żydzi się buntowali przeciwko Bogu”. 

     

    Oczywiście wiem, że te określenia często są niegodnie wykorzystywane przez antysemitów i były narzędziem wielu nieporozumień (źródło tych nieporozumień nie było chyba w tekście a w ludzkich sercach). Ale przecież nie trzeba, a nawet nie można interpretować tych określeń w jakimkolwiek odniesieniu, czy wrogości względem narodu żydowskiego. Natomiast kształtowanie, pojęcia „prawdziwy Żyd” (w odróżnieniu od tych którzy nie rozpoznali Chrystusa… ), kojarzy mi się z pojęciem „prawdziwy katolik”, czy „prawdziwy Polak”. Jakoś są to skojarzenia nie najlepsze.

     

    Owszem słusznie przeczytałem w komentarzu, że ów Żyd trzeba interpretować jako ja. Tak samo, jak zarzuty  wypowiedziane  przez Chrystusa względem faryzeuszów prawdziwsze będą jeśli odczytamy je w kontekście Kościoła i własnego postępowania. Jednakże nie można zaprzeczyć, że Chrystus akurat przyszedł na świat jako Żyd i wśród Żydów. Że to również niektórzy z tych Żydów go nie rozpoznali, tak samo, jak my często Go nie rozpoznajemy, choć nam powinno być łatwiej, gdyż jesteśmy mądrzejsi o Jego zmartwychwstanie i 2000 lat działalności Kościoła.

     

    Bycie Żydem, czy katolikiem nie chroni nas bowiem przed pomyłką, grzechem, czy nieprawością.

     

     

     

    Pozdrawiam, wasz brat Żyd z matki Maryi 🙂

     
    Odpowiedz
  12. mal

    *

    Arturze, bardzo spodobało mi się co napisałeś o Maryi i i naszym Żydostwie w Niej. Piękne i mi bardzo bliskie ^^
    wreszcie doszukałam się mych korzeni 🙂

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code