Dobrze, że mamy Lecha Wałęsę

Lech Wałęsą jest niesłychanym skarbem dla tych wszystkich, którzy chcą zrozumieć, o co chodzi w obecnym sporze o lustrację. Inaczej niż jego obrońcy nie opowiada on bowiem andronów o tym, że chodzi o obronę legendy, budowanie narodowej mitologii, która konieczna jest dla każdego narodu. Nie snuje też opowieści o tym, że archiwa szkodzą, i dlatego powinny być badane przez odpowiedzialnych (czytaj mających odpowiednie namaszczenie) historyków, którzy nie będą się babrać w brudach, ale zajmą się pisaniem “żywotów świętych laickich”.

Nie. On wprost mówi, co myśli (a nie ma co ukrywać, że podobnie myślą i jego obrońcy, tyle że oni nie mówią tego wprost). Tak było także w ostatniej wypowiedzi dla portalu “Newsweeka”, gdzie były prezydent komentował informację, że Sławomir Cenckiewicz wyda kolejną, tym razem prostszą książkę, na temat jego przeszłości. Lech Wałęsa otwarcie powtórzył w niej, że “Cenckiewicz zapłaci za to”, i że “trzeba będzie go dopaść”. I takie są cele obecnego “polowania z nagonką” na historyków, którzy mają odwagę nie tworzyć “żywotów świętych”, ale opisywać realną historię.

Nie chodzi w nim zatem wcale o to, by poznać prawdę, czy ocalić mity, ale o to, by wyeliminować (dopaść) tych, którzy nam nie odpowiadają, by zmusić ich do milczenia i zniszczyć. A potem zrobić to samo z IPN-em, który nie chce podporządkować się władzy salonu. Ciekawe, czy PO zdecyduje się rzeczywiście uczestniczyć w “dopadaniu” historyków i Instytutu Pamięci Narodowej. Jeśli zaś tak, to co zrobią wówczas Jarosław Gowin i Andrzej Czuma… Bardzo ciekawe też, jak uzasadnione zostanie przejście na stronę postkomunistów w sprawie, która dla przyszłości Polski jest więcej niż kluczowa.

 

21 Comments

  1. Anonim

    Witam Pana , komentarz mój

    Witam Pana , komentarz mój dotyczy dzisiejszej sprawy gen.Wojciecha Jaruzelskiego . Słuchałam Pańskiej wypowiedzi i włos mi się jeżył na głowie . Pan jest doktorem a tytuł ten do czegoś zobowiązuje. Mam do Pana pytanie ile lat miał Pan w czasie stanu wojennego ? Ja Proszę Pana przeżyłam te czasy , jako fotograf jeżdziłam razem z moim teraz już nieżyjącym bratem do Gdańska i nie tylko robiliśmy dokumentację fotograficzną z tamtych czasów , zdjęcia robiliśmy z różnych miejsc , nawet jak trzeba było z dachu budynków i naprawdę znam tamte czasy. Wiem też ,ze gdyby nie stan wojenny , to było by u nas tak jak w Czechosłowacji , Węgrzech , Rumunii , odnoszę wrażenie ,że zna Pan historię tamtych czasów chociażby z podręcznika . Mówił Pan ,że gen. Jaruzelski chce zrzucić odpowiedzialność za tamte czasy , czy aby Pan nie użył za mocnych słów ? Chcę dodać ,że byłam i jestem bezpartyjna , jestem obserwatorem i wyciągam wnioski ale takich słów jakie Pan użył nie śmiałabym wypowiedzieć.Historia proszę Pana lubi się powtarzać , jestem ciekawa Pańskiego zdania za lat pięć.
    Z poważaniem Barbara Rosadzińska.

     
    Odpowiedz
  2. Marek

    Wiem też ,ze gdyby nie stan

    Wiem też ,ze gdyby nie stan wojenny , to było by u nas tak jak w Czechosłowacji , Węgrzech , Rumunii

    1.
    Jeśli wolno spytać, to SKĄD Pani “to wie” ?
    Bo źródła historyczne mówią zgodnie inaczej – że
    a/
    w tamtym okresie już nie było mowy o interwencji sowieckiej
    b/
    że zanim Jaruzelski wprowadził stan wojenny usiłował skłonić sowietów do interwencji

    2.
    DOść oryginalną jest myśl że ponieważ obcy mogą nas spacyfikować to nie nalezy ich trudzić tylko samemu się spacyfikować.

    3.
    Tak się składa że mieszkałem w Gdańsku nie tylko w 80, ale i w 70 roku (kiedy to Jaruzelski po raz pierwszy napadł na robotników). I nie wahał się wywołać np. masakry na stacji kolejki w Gdyni

    4.
    NIe ma co ukrywać – Jaruzelski przyszedł do Polski jako politruk wojskowy i nim pozostał.
    W moim przekonaniu nie powinien być sądzony za takie “drobnostki” jak wywołanie stanu wojennego, lecz (podobnie zresztą jak inni bonzowie PZPR) za DZIAŁANIE W INTERESIE OBCEGO MOCARSTWA w całym okresie PRL.

    Uważam że każdy WYSOKI (nie mówię tu o płotkach) dygnitarz PZPR winny jest zdrady głównej.

    4.

     
    Odpowiedz
  3. Anonim

    Chodzi po prostu o

    Chodzi po prostu o stworzenie wirtualnego świata, w którym rację mają zawsze ci sami ludzie “Apostołowie prawdy” i którzy nie szukają, ale wiedzą. Tą wiedzą, która – jak mylnie sądzą – jest im dana z góry.Oni uwierzyli w swoją boskość.
    Do tego nie potrzeba skromności tylko bufonady a la Wałęsa.

     
    Odpowiedz
  4. Marek

    Wielki Szacun dla Wałęsy

    Wielki Szacun dla Wałęsy za wszystko, co dla Polski zrobił

    Jak bym powiedział raczej “Wielki Szacun dla Wałęsy za to, co dla Polski zrobił dobrego”

     
    Odpowiedz
  5. ahasver

    Ad 8) Zrobił to, czego na

    Ad 8) Zrobił to, czego na lekcjach z historii uczyła nas pani w szkole podstawowej… A nie? Ale dziwy! 😀 Nie wiedziałem, że ten pan z wąsami jest taki jak te złe i straszne morderce z esbe, co powinni mieć na szyję sznur założony. To mnie kłamała pani cały czas? Buuuuu…
    😀
    😀
    😀

     
    Odpowiedz
  6. Marek

    Dlaczego kłamała ?
    Kiedyś

    Dlaczego kłamała ?
    Kiedyś i ja mu ufałem…
    Pamiętam te gorące dyskusje w MKZ we Wrzeszczu w październiku 1980… wtedy sądziłem że to Wałęsa ma rację, a Walentynowicz ściemnia…

     
    Odpowiedz
  7. zibik

    Pan Lech Wałęsa nasz

    Pan Lech Wałęsa nasz “ukochany idol” i prezydent RP na początku m.in. swoją prostotą wypowiedzi ujmował, zjednywał, a nawet przekonywał do siebie wielu Polaków.

    Natomiast, kiedy rodaków coraz częściej oszukiwał, okłamywał, zdradzał, mamił, zwodził i rozczarowywał swoimi czynami lub biernością to i jego słowa straciły blask i znaczenie.
    Ostatecznie owe jego krętactwa w stylu “za i przeciw” w konfrontacji z czynami ujawniły nam jego rzeczywiste intencje i zamiary.
    I sprawa się rypła, wyszło szydło z worka, dlatego teraz wstyd i hańba – jest, jak jest.
    Szkoda gadać !

     
    Odpowiedz
  8. Marek

    To prawda że Wałęsie

    To prawda że Wałęsie przewróciło się w głowie – ale też prawdą est że został trochę wykorzystany.
    W 1980 wygodny był taki wizerunek “przywódcy strajków” (właściwie nie wiadomo dokładnie jak nim został – ani go nie zorganizował, ani w tamtym czasie nie był jakąś znaczącą postacią w Wolnych Związkach Zawodowych – za to miał “parcie na władzę”).
    Środowisko opozycji lewicowej (tzw. doradcy Mazowiecki, Gieremek, Kuroń itd) wykorzystali Wałęsę jako postać (inna rzecz że to mu się niezwykle podobało…).
    Potem chcieli go odsunąć i… Wałęsa się nie dał (słynna Wojna na Górze – zresztą jedna z lepszych rzeczy jakie dla Polski zrobił, gdyż gdyby nie to rządziła by nami faktycznie monopartia kierowana przez “autorytety” a la Unia Demokratyczna/Gazeta Wyborcza).

    Teraz jest akurat wygodny więc się go chwali – ale nie ma wątpliwości że jest to koniunkturalne.

    Faktycznie nie jest wyjaśnione na ile współpraca z SB wpływała na jego działalnośc w roku 1980 (wątpię w taki wpływ) a potem na działalność jako prezydenta (niestety, tu chyba wpływ jednak jest i to wyraźny) i trwa do dziś.

     
    Odpowiedz
  9. ahasver

    Wałęsa jest ekstra. Wąsy

    Wałęsa jest ekstra. Wąsy ma takie jak Mikołaj ale brody to już nie i jeździ na ryby. A za skórą to trochę tak każdy ma chyba co nie? No ja tam nie wiem ale sam to straszny niegrzecznik jestem jak mi mama mówi i Kasia też. Ale Wałęsa to też taki niegrzecznik? I on też jest zły jak ten Kaczor Donald co miał dziadka hitlerowca? A te gazety wyborcze to też takie morderce? Ten Wałęsa tam jest w tej gazecie?

     
    Odpowiedz
  10. ahasver

    No mi mama tesz muwiła

    No mi mama tesz muwiła zawsze że jestem taki gópi rze asz strah i pani na chistorji tesz jak jej muwiłem rze wałensa jest gupim mordercem i tylko udaje rze hce polske zabrać ruskom a tak naprawdem to jest komunistom i hitlerofcem ja tesz nienawidzem jendka wałensy i udawałem rze go lubiem ale jak pan mi muwi rze jest zuy to ja terz hce aby siedziau za kratkami w wienzieniu bo teras to tak pżes niego wszendzie esbeki za rogami tu i tam i sonsiad tesz esbek wrzystko pszes wałensem i tata mi muwi rze nie ma sto miljonuf jak taki kazik.

    To wałensa jest zły psze pana no nie? Zły czuowjek jak esbeki i terz miał wołge?

     
    Odpowiedz
  11. Marek

    No właśnie.
    Dla

    No właśnie.
    Dla niektórych słowo “Polska” ma pewne znaczenie, gotowi są bez zadęcia, twardo ale merytorycznie dyskutować.
    Inni po prostu rechoczą.
    Tak łatwiej.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code