Blogerzy Tezeusza w konkursie Blog Roku 2010

Zeszłoroczny udział Andrzeja Miszka w konkursie Blog Roku 2009 był dla redakcji Tezeusza ważnym i ciekawym doświadczeniem. Poziom adrenaliny podnosił się z dnia na dzień w miarę uzyskiwania kolejnych SMS przez nasz reprezentacyjny blog i przez konkurentów. Jako redakcja wypłynęliśmy trochę na szerokie wody prawdziwej medialnej rywalizacji. Nauczyliśmy się metod, które w kolejnych miesiącach minionego roku pozwoliły nam dobrze promować inne Tezeuszowe dokonania. Opłacało się – nie tyle nawet ze względu na dobre przecież VII miejsce Andrzeja w kategorii Kultura, ile dlatego, że uwierzyliśmy bardziej we własne siły i obiektywną wartość tego, co robimy.

W trwającym obecnie konkursie Blog Roku 2010 występuje już trójka blogerów Tezeusza: Jolanta Łaba, Kazimierz Juszczak i Tomasz Szóstek. Świadczy to niewątpliwie o rozwoju portalu. Wzrasta ilość osób chcących blogować właśnie w Tezeuiszu. Blogi stają się coraz ciekawsze i bardziej różnorodne. Okazuje się, że nasze hasło: „Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze” może być naprawdę bardzo inspirujące i pojemne. Wystarczy przyjrzeć się bliżej trójce naszych konkursowych reprezentantów. Każda z tych osób ma bardzo wyrazisty blogerski profil, a jednocześnie można powiedzieć, że przedstawia w swoim blogu jakiś istotny aspekt Tezeuszowych celów, dążeń i działań.

 

 

Jorlandia

Jolanta Łaba jest doktorem teologii katolickiej, matką czwórki dzieci, doświadczoną katechetką i nauczycielką etyki. Pisuje o bardzo poważnych i trudnych sprawach, ale też o codziennym życiu w rodzinie: o dzieciach, porach roku, dobrych i złych nastrojach, o stłuczce samochodu albo przepisie na ciasto. Jola jest członkiem redakcji portalu i opiekuje się grupą nastolatków w prowadzonej obecnie przez Tezeusza Szkole Blogerów. Niekiedy uderza pięścią w stół i z wysokości swojego teologicznego autorytetu przypomina, jak na tematy poruszane w portalu wypowiada się Kościół katolicki w swoich oficjalnych dokumentach. Inaczej mówiąc, Jola dba o naszą czystość ideową i o to, aby nikt nie mógł mieć wątpliwości, że Tezeusz jest portalem katolickim.

W konkursie Blog Roku Jolanta Łaba startuje w kategorii Ja i moje życie. Możecie na nią głosować, wysyłając pod numer 7122 SMS o treści A01039.

 

 

Prawda jest w Jezusie

Kazimierz Juszczak jest pastorem Kościoła zielonoświątkowego w Chełmnie. Niedawno z okazji setnego wpisu podsumowywał swoją blogerską działalność, stwierdził: „Pamiętam pierwsze moje wpisy, kiedy to niektórzy pisali: gdzie ty pobłądziłeś na katolicki portal, idź do swoich, to nie miejsce dla ciebie. A ja jednak uważałem, że jest to miejsce dla mnie i im dłużej piszę tym większą radość sprawia mi to pisanie i uczestniczenie w życiu Tezeusza”. Myślę, że radość i pożytek jest obopólny. Dzięki Kazimierzowi możemy spojrzeć na wiele zagadnień wiary z innej niż katolicka perspektywy, zadajemy sobie trudne pytania o nasze katolickie dogmaty i próbujemy odnaleźć wspólną chrześcijańską drogę. Trenujemy ekumenizm w praktyce, ale też korzystamy ze zwykłej życiowej mądrości Kazimierza, który z niejednego pieca chleb jadał.

W konkursie Blog Roku Kazimierz Juszczak startuje w kategorii Profesjonalne. Możecie na niego głosować, wysyłając pod numer 7122 SMS o treści B00271.

 

 

Koszula na lewą stronę

Tomasz Szóstek zaczął swoją współpracę z Tezeuszem jako autor projektów grantowych, a gdy wyjechał do Kanady, zdecydował się prowadzić tutaj blog. Ostatnio opisał swój blogerski rozwój następująco: „Tezeusz początkowo służył mi jako emocjonalny podjudzacz. Z początkowych opisów kanadyjskiej przyrody stał się dla mnie polem walki w obronie słusznego postrzegania mojej seksualności. (…) Ta słowna wojna, przy której moje emocje potrafiły wybić mnie z rytmu dnia i nocy zakończyła się (…)Nabrałem poczucia, że nie każdy musi się ze mną zgadzać, czy uznawać moje życie za słuszne. Koszmar publicznej polskiej dyskusji podpowiadał mi, że zmiany warto zacząć od siebie. Zaciśnięcie lejców własnej pychy wyszło mi na dobre. Zacząłem się mniej przejmować i częściej cieszyć z mojego życia na Tezeuszowym portalu. Ostre dyskusje ostatecznie ucichły, a ja zacząłem zauważać, że na Tezeuszu jest sporo osób, które są mi przychylne. Tezeusz nadal nie jest dla mnie miejscem łatwym. Jest za to na pewno miejscem, którego czuję się częścią”. A co dzięki Tomkowi zyskuje Tezeusz? Przede wszystkim lekcję, jak bardzo trudna bywa niekiedy prawdziwa akceptacja odmienności drugiego człowieka i jak rozmawiać o tych fundamentalnych odmiennościach, zachowując wzajemny szacunek.

W konkursie Blog Roku Tomasz Szóstek startuje w kategorii Ja i moje życie. Możecie na niego głosować, wysyłając pod numer 7122 SMS o treści A01018.

 

Głosowanie SMS-owe potrwa do 20.01.2010 do godz. 12.00. Koszt SMS – 1,23 zł brutto. Dochód z SMS-ów zostanie przeznaczony na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.

 

POWODZENIA!  

 

 

17 Comments

  1. elik

    Aktywność na forum.

    Sz.Państwo!

    Wiele tekstów zamieszczanych w necie, także na forum w Tezeuszu nie inspiruje zbytnio czytelników, do pogębionych refleksji, ani nie zachęca, do komentarzy i dyskusji. Ponieważ wg. nich komentowanie wybranych tekstów, także wyartykułowanych poglądów i przekonań, czy uczestnictwo w dyskusji może autora(kę) tekstu upewniać, że to co robi jest wartościowe, właściwe, pożądane i użyteczne – ma sens.

    A tak przecież nie zawsze jest, bo aktywność na forum może być działaniem nie tylko celowym, zamierzonym, właściwym, pożytecznym i dobroczynnym, lecz jednocześnie błędnym lub pozorowanym, także zbyt kontrowersyjnym, intencjonalnym, dezinformującym, gorszącym i szkodliwym, a nawet utrwalającym wśród czytelników wątpliwości i bezzasadne uprzedzenia, a nawet wrogość, do wskazanych osób np: duchownych, czy całej wspólnoty Kościoła katolickiego.

    Pozytywnym wydaje się to, że piszącym na forum trudno uwolnić się, od odpowiedzialności za słowo i naraz wykasować w necie – artykułowane wcześniej własne myśli tj. przekonania, mniemania i interpretacje, kłamliwe (kontrowersyjne) sformułowania, opinie, oświadczenia i stwierdzenia, czy stawiane zbyt pochopnie oskarżenia, wyroki, bądź intencjonalne oceny i pomówienia, czy tezy, hipotezy lub założenia.

    Natomiast uczestnictwo, w konkursie blogera roku zwykle nie jest arbitralnie ustalane, ani rozstrzygane, bo to jest wyraz m.in. braku roztropności, doświadczenia albo szacunku, dla innych osób. 

    Zdecydowanie roztropniej, sprawiedliwiej, uczciwiej i lepiej jest, kiedy dokonując ostatecznego wyboru reprezentacji. Uwzględnia się oprócz koniecznych i oczywistych kryteriów, również akces uczestnictwa wszystkich chętnych i zainteresowanych, także głosy (sugestie, preferencje, sympatie) stałych współtwórców i wiernych użytkowników portalu tj. czytelników tekstów wg. nich najlepszych współtwórców – blogerek(ów).

    Gratuluję nominowanym, czy raczej osobiście namaszczonym, przez p. Redaktor , do uczestnictwa w konkursie blogerki(a) roku 2010 i życzę sukcesu.

    Ps. Polecam wszystkim zaintersowanym, choćby w celu zorientowania i porównania – teksty blogera roku 2009http://toyah.pl

    Szczęść Boże!

     

     

     

     
    Odpowiedz
  2. rzusto

    Panie Zbyszku,

    tym razem to ja będę sprostowywał Pana. Zgłoszenie bloga w konkusrie jest indywidulaną sprawą blogera. Nikt mnie nie nominował do niego. Reprezentuję Tezeusza w konkursie, bo piszę na nim bloga. To wszystko.

    Ależ Pan jest złośliwy Panie Zbyszku. Co to za porównanie do wszechmocnego kapłana Małgorzaty Frankiewicz. Dzięki jej (i nie tylko – ale o niej tu mowa) ogromnej pracy każdy z nas może cieszyć się z Tezeuszowego podwórka. Proszę to docenić.

    Dostęp do udziału w konkursie jest otwarty – proszę spróbować samemu za rok.

    Pozdrawiam,

     

     

     

     

     
    Odpowiedz
  3. elik

    Zgłoszenie nie jest nominacją.

    Panie Tomaszu – przecież ja nikogo nie prostuję, ani nie kwestionuję, że: "zgłoszenie bloga w konkursie jest indywidulaną sprawą blogera" . Natomiast pozwoliłem sobie zasugerować w dobrej wierze, a nawet w trosce o dobro wspólne to, co uprzednio napisałem.

    A zgłoszenie nie jest tożsame z nominacją, czy uzyskanym poparciem kogokolwiek, a tym bardziej wielu użytkowników portalu i czytelników. Czy nie byłby Pan bardziej zmotywowany i usatysfakcjonowany, gdyby Pana kandydaturę (zgłoszenie) w plebiscycie na Tezeuszu poparło oficjalnie wielu czytelników?…….

    Pana personalne i publiczne odniesienia, że jestem złośliwy, czy niezdolny docenić kogokolwiek dobre uczynki tj. zaangażowanie, starania, trud i wysiłek są bezpodstawne i conajmniej nieuprawnione.

    Zasady udziału i nie tylko…….akurat w tym konkursie są mi bardzo dobrze znane, dlatego nie zamierzam w nim uczestniczyć, ani satysfakcjonować, czy uwiarygadniać tych, co ten konkurs sponsorują, czy ogranizują.

    Pozdrawiam Pana również i mimo wszystko życzę sukcesu.

     
    Odpowiedz
  4. rzusto

    Bezpośrednio

    Panie Zbyszku,

    ma Pan niezwykłe zdolności sofistyczne. Zawsze kiedy odniesie się Pan do mojego komentarza muszę upewnić się czy rzeczywiscie nie napisałem bzdur i czy czasami rzeczywiście całkowicie opatrznie zrozumiałem Pana wypowiedź.

    Odniosę się tylko do części.

    Według mnie Pana wypowiedź kwestionuje moją własną autonomiczną decyzję zgłoszenia bloga w konkursie. Tym samym czuję, że myśli Pan o mnie jak o jednej z kukiełek Małgorzaty. Z tego też powodu uważam Pana za złosliwego. Tak, to jest personalne. Czemu ma takie nie być? Wie Pan – jak coś z kimś wyjaśniam to mówię prosto w oczy. Nie podoba mi się ta forma, którą Pan stosuje. Ogólna – z której łatwo się wycofać.

    Odbieram Pana wpisy, jako gorzkie i smutne. Zawsze w kątrze. Pana miłych słów nie odbieram jako miłe –  raczej jako drwiące. I proszę nie tłumaczyć mi, że to mój problem odbioru Pana treści. W końcu Tezeusz to zdawałoby się bliższe Panu podworko niż mi. Chociaż rozumiem, że ja czuję się na nim lepiej od Pana.

    Pozdrawiam

     

     
    Odpowiedz
  5. aaharon

    @Tomasz i Zbigniew

    Tomku 

    Dziękuję Ci za słowa które mi napisałeś i za to że jesteś na Tym świecie. 

    Przeczytałem również twoje wypowiedzi do Zbyszka. Dużo w nich uczucia , łagodności i czegoś mi blikiego.

    Nie chcę jadnakże rozwijać tego co poruszył Zbyszek bo każdy musi się ze swym bólem sam rozprawić i wiem że Zbyszka coś boli. Chciałbym mu pomóc by go nie bolało , by już nie cierpiał …ale jak to zrobić…?

    Tezeusz nigdy nie był i nie będzie "Radiem Maryja" ani telewizją "Trwam".  Myślę że Tezeusz to dość wolna przestrzeń dla Każdego człowieka . Dla Każdego "blogera".

     Myślę też że Tezeusz się jeszcze uczy i wszelkie pouczanie go  i spostrzeżenia mogą mu wyjść na dobre . Dramat nie jest zły. Jeśli się umie ten dramat docenić i dostrzec w nim moc oczyszczającą. Zbyszek jest dramaturgiem . Ma dar do pisania dramatów :):) Jego słowa zawsze tworzą scenę katastrofy i pokazują że coś jest nie tak, że coś się wali , jest nie takie jak być  powinno w jego  Rzymsko Katolickiej Polsce .

    Tylko że ta Polska nie jest   już tylko Rzymsko Katolicka a kto wie czy kiedykolwiek była i być powinna…?

    Komunizm upadł a po nim pozostał się świat jak biała tablica Tezeusza  na której każy może pisać swoją nitkę ..może iść i błądzić tak długo jak tylko musi. Bo aby dojść do prawdy trzeba sie wpierw zmęczyć nieprawdą. Doświadczyć w swoim zyciu dramatów od których przecież wszystko sie zaczyna… od zbłądzenia zaczyna się powrót do domu….od pisania blogów też…

    Zycie  stwarza dramaty..i .to już tak poprostu jest …że każdy ten swój wewnętrzy dramat chce z siebie wyrzucić i pokazać światu…to takie ludzkie…

    Zbyszku…

     

    po prostu…albo poprostu nie wiem czy pisze sie to razem czy oddzielnie ….:):):)

     

    Ps. Jeszcze raz uściski dla Tomasza w którym kto wie może sie kiedyś zakocham :):):) 

     

     

    żartuję…:):):) ale wiesz…fajny z Ciebie człowiek Tomasz a  cechy twojego charakteru są naprawdę pociągające…:):) i niejedna panna Ci to powie …

    No ale ja nie panna :):) 

     

     

     

    🙂

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     
    Odpowiedz
  6. elik

    C.d. konwersacji.

     

    Panie Tomaszu proszę nie przeceniać moich uzdolnień, a raczej bardziej skupić się na uważnym czytaniu udostępnianych innym wpisów, a szczególnie tych adresowanych, do Pana.

    Powtarzam – absolutnie nie kwestionuję Pana wyboru, ani decyzji odnośnie uczestnictwa w konkursie. Wręcz przeciwnie szczerze gratuluję i życzę sukcesu tj. przede wszystkim należnego uznania, wyróżnienia nie u innych, np: nominujących, lecz u wielu czytelników Pana publikacji.

    Natomiast dostrzegam istotną różnicę w sposobie dokonywania nominacji, czy delegowania, protegowania kandydatów, do uczestnictwa w konkursie. Oczywiście to nie odnosi się wyłącznie, do redakcji Tezeusza, bo zjawisko ma szerszy wymiar i kontekst. Przecież  podejmowane arbitralnie decyzje nie zawsze są optymalne, tj. najlepsze, także obiektywne, uczciwe, czy sprawiedliwe.

    Zapewne orientuje się również Pan, że wielu blogerów wybitnych, wyróżniających się m.in. niezależnym myśleniem, nawet wcześniej honorowanych, przez innych. Dzisiaj już nie znajduje należnego im uznania, przede wszystkim u tych, którzy arbitralnie nominują kandydatów.

    Cieszę się, że podobnie postępujemy, kiedy mamy możliwość komuś coć osobiście powiedzieć, czy wyjaśnić, doradzić, zaprezentować etc. Jednak konwersacja na forum zwykle odbywa się w towarzystwie osób trzecich (czytelników) i nie zawsze pozwala patrzeć sobie prosto w oczy, a szkoda.

    Mam nadzieję, że redakcja Tezeusza być może rozważy i udostępni, podobną opcję komunikacji, jak np: na skype między użytkownikami ich portalu.

    Przykro mi, że moje teksty, wpisy zbyt często nie spełniają Pana oczekiwań, ani nie satysfakcjonują.

    Portal Tezusz jest jednym z wielu, który dotychczas odwiedzam – mimo blokady mojego pierwotneo konta, choć pod zmienionym nckiem, lecz rzeczywiście ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że nie jestem tu należycie rozumiany, ani traktowany i mile widziany, przez wybrane osoby.

    Czy to jest wyraz ich uprzedzenia, a może lęku, obawy i braku koniecznej tolerancji wobec osób inaczej (niezależnie) myślących i postrzegających rzeczywistość?…..

    Pozdrawiam Pana serdecznie.

     
    Odpowiedz
  7. elik

    Przemiany, obawy, pytania, atuty i zasługi.

     

    Aharonie bracie mój drogi – rzecz w tym, że chyba nie tylko mnie coraz bardziej uwiera i boli to, co wcale nie jest "coś", lecz szeregiem istotnych, doniosłych, znaczących, oraz kokretnych spraw i rzeczy. Jednak dziękuję Tobie za kolejne życzliwe słowa i chęć pomagania innym, także "dramaturgom" katolickim.

    Rzeczywiście Polska, także obywatele RP – naród polski zmienia się i dąży, do ……. tylko w drodze, do wyznaczonego celu u wielu ludzi światłych i dobrej woli, nie koniecznie dramaturgów rodzą się liczne pytania, a nawet uzasadnione obawy, lęki, rozterki i wątpliwości:

    • gdzie, jak władcy świata, czy  lokalni pasterze duchowni i przywódcy świeccy usiłują prowadzić narody, w tym naród polski?……

    • czy komunizm upadł, a może przepoczwarzył się w neokomunizm?….

    • jakich pragniemy i oczekujemy zmian, także realizowanych (urzeczywistnianych) przedsięwzięć pośrednich i kluczowych?…..

    • czy jest możliwa w RP zgoda narodowa?……

    Absolutnie masz rację, aby poznać prawdę i ją właściwie zrumieć trzeba wpierw podjąć wyzwanie, trud i wysiłek, a nawet nawrócić lub zmęczyć się, czy rozczarować, znudzić codziennie nam serwowanym m.in. wirtualnym światem tj. oszustwem, fałszem, kłamstwem etc.

    To chyba oczywiste, że portal nie jest radiem, ani telewizją, czy gazetą?….. Tworzenie (współtworzenie), rozwój i wykorzystywanie dowolnego z tych mediów, także wielu portali w necie jest szalenie zróżnicowane. A ich styl, profil, zakres, a szczegónie sposób, jakość i poziom chyba najbardziej zależy, od m.in. właścicieli, redaktorów, adminów, moderatorów, także w mniejszym stopniu wielu innych osób tzw. współtwórców.

    Atutem i zasługą założycieli i współtwórców Tezeusza jest wg. mnie to, że usiłują w blogosferze rozpowszechniać Słowo Boże, także wiarę, religię i kulturę, oraz dialog tj. dzielić się z innymi własnym świadectwem, także wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami i uzdolnieniami, czyli przede wszystkim artykułować na forum własne – niezależne myśli, przekonania, poglądy, doznania, odczucia i wrażenia.

    Czy media winny być dostępne, dla każdego?……chyba nie, podobnie jak zapałki, broń, czy inne wybrane przedmioty lub rzeczy.

    Zgadzam się z Tobą, że trudno przecenić rolę i znaczenie dobrego pasterza, opiekuna, pedagoga (wychowawcy i nauczyciela), lecz też należy zawsze okazywać konieczny szacunek, nawet oponentom i adwersarzom, a nie tylko wybiórczo podopiecznym, czy podwładnym.

    Szczęść Boże! 

     
    Odpowiedz
  8. aaharon

    CZY ISTNIEJE NA TYM ŚWIECIE SZCZĘŚCIE?

    No witaj Zbyszku!

    Uśmiecham się dziś do Ciebie ale mi nie do  śmiechu. Plecy mnie bolą bo mnie przewiało i korzonki nerwowe mnie ścieły ..no wiesz te bóle w krzyżu…tzn nie w tym Krzyżu Kościelnym ale te no wiesz w  plecach …Strasznie mnie boli …kupiłem naproksen 500 mg ale po dwuch tabletkach jakaś mała poprawa …przylepiłem też sobie plaster rozgrzewający taki co działa aż 10 godzin i grzeje w plecy jak by ktoś piec kaflowy położył…autentycznie …nie wiem jak oni to zrobili ale ten plaster grzeje plecy aż miło …

     

    No ale wracając do Twojego listu – wpisu do mnie to chcę Ci napisać że idziesz w dobrą stronę …jeśli chcesz by ludzie byli szczęśliwi prawdziwie. 

    A co to znaczy być szczęśliwym prawdziwie?

    Czy istnieje szczęście ponad kultorowe?

    Czy istnieje szczęście naturalne?

    Zastanawiam się nad szczęściem które nie wypływa z idei ale jest zupełnie naturalnym "przywilejem" ..

    NIe wiem jak to wyjaśnić …chodzi mi o takie szczęście w które nie jest zależne od religii , partii tzn tych izmów komunizmów, ideologii…czy takie szczęście istnieje?…takie które można osiągnąć nic nie wiedząc o Bogu i całym tym religijnym, filozoficznym , psychologicznym, politycznym  czy jak to tam nazwać  świecie.

     

    I to jest pytanie . 

    Pytanie brzmi :

    Czy istnieje takie szczęśćie w którym nie ma Radia Maryja, Telewizji TVN, CNN, Watykanu , Dalajlamy, Buddy  Kriszny , …Fidfela Castro…Ojca Rydzyka …Donalda Tuska…:):):) itd?

    Czy bez nich istnieje jeszcze na tym świecie szczęście?

    Czy bez całej tej wiedzy i całego tego czegoś co nam w życiu do głowy ktoś coś włożył istnieje szczęście?

    Czy szczęście zależne jest od poznania tych wielkości religijnych, tych postaci Medialnych  ?

     

    Tak bardzo bym chciał aby takie szczęście istniało …takie w którym gdy się obudzę to ujżę już wszystko twarzą w twarz a nie przez czyjąś twarz…

     

    Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno przez cały ten "medialno osobowy skład towarowy "
    wtedy zaś zobaczę bezpośrednio –  twarzą w twarz..
     

     

    aharon*

     

     

     

     
    Odpowiedz
  9. elik

    Źródło szcześcia (szczęśliwości).

     

    Aharonie bracie mój pytasz: czy istnieje na tym świecie szczęście?…..

    Owszem istnieje, bo najlepszym i niewyczerpanym źródłem szczęścia jest Bóg Trójjedyny, także Jego miłość w prawdzie, dlatego bycie szczęśliwym człowiekim nie zależy wyłącznie, jak wielu naiwnych i zdezorientowanych tzw. pożytecznych idiotów uważa, od tzw. losu, zbiegu zdarzeń, czy zaistniałych okoliczności tj. czynników egzystencjalnych i zewnętrznych.

    Nasza szczęśliwość to przede wszystkim stan ducha, a on wg. mnie zależy, od naszej relacji osobowej, tj. postawy wobec Pana Boga, siebie, bliźnich, wrogów i innych stworzeń, czyli właściwego (roztropnego, mądrego) sposobu bytowania. A zatem odniesienia, do osób postawionych na drodze naszego życia. Także chyba istotne i znaczące jest – w jaki sposób myślimy o Panu Bogu i Jego całym wszechświecie, czy o sobie, bliźnich – wspólnocie Jego Kościoła, a nawet pożyteczych idiotach, oponentach, także renegatach i naszych potencjalnych, czy ukrytych, bądź zdeklarowanych wrogach (adwersarzach)?……..

    Warunkiem bycia naprawdę, a nie z pozoru szczęśliwym człowiekiem możliwie często jest chyba nie tylko konieczna wiedza, doświadczenie, uzdolnienia, umiejętności, predyspozycje, etc, bądź nawet szlachetne zdrowie ciała tj. homeostaza – stan równowagi funkcjonalnej oranizmu, lecz przede wszystkim umiejętność właściwego ich poznania, uznania(zrozumienia) i wykorzystywania tzw. mądrość życiowa, a nie dziejowa.

    Aby być naprawdę szczęśliwym trzeba autentycznie wierzyć w Boga Trójjedynego i  nie tylko  chcieć, lecz bezwarunkowo pragnąć, a nawet heroicznie, czy z determinacją wypełniać Jego wolę i naśladować Jezusa Chrystusa, aby stawać się lepszym i być prawym człowiekiem.

    Zdolnym zrozumieć, przyjąć i właściwie wykorzystywać Jego łaski i dary tj. w/w przymioty, uzdolnienia i inne cnoty m.in. męstwo, odwagę, opanowanie, dobroć, prawość i sprawiedliwość, a nawet przezwycięża pokusy Złego Ducha i podejmować wyjatkowo trudne wyzwania dane nam, przez Stwórcę.

    Szczęść Boże!

    Ps. To kobiety częściej doświadczają ostry stan bólowy, dlatego nie każdy mężczyzna wie, co to jest?…….. Doświadczyłem ten stan i szczerze współczuję, oraz  życzę Tobie i wszystkim cierpiącym szybkiego powrotu, do zdrowia, także błogiej radości i szczęśliwości.

     
    Odpowiedz
  10. aaharon

    Zbyszku bracie

    Dziękuję ci za wiele mądrych i pożytecznych prawd…

    niepokoi mnie jednak to że Żydzi są ludźmi nieszczęśliwymi …spytasz skąd taki wniosek?

    A no z tąd że Oni nie wierzą w Trójedynego Boga o którym wspominasz ani nawet w Jezusa Chrystusa że był mesjaszem …

    Smutne to … ale w świetle Twoich słów na to wygląda że oni szczęśliwi nie są …

    Napisałeś bowiem że :

    Aby być naprawdę szczęśliwym trzeba autentycznie wierzyć w Boga Trójjedynego…

     

    A przeciez wiesz że ja mam korzenie Żydowskie a każdy Żyd to mój brat…

    I jak to przełknąć?

    Żydzi naród nieszczęśliwych ludzi ?

     

    Nie przejmuj się to tylko tak napisałem :):):) 

    wiem że kochasz moich braci Żydów i masz w sobie dobre serce mój przyjacielu Zbyszku…

    pa.

    No ja nie jestem kobietą ale bóle mam.czasem jak porodowe :):).:)

    kiedyś jakiś prorok o tych bólach porodowych  pisał ale nie pamiętam gdzie i do czego to się odnosiło..

    pozdrawiam Cię i cały twój dom w którym żyjesz.

    aharon

     

     

     
    Odpowiedz
  11. elik

    Co smuci Boga Trójjedynego?….

    Zapewne Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego najbardziej smuci to, że aż tak wiele ludzi na świecie nie doświadcza w pełni miłości, radości, ani szczęśliwości.

    A wielu prawych i sprawiedliwych ludzi niepokoi  i nie tylko to, że mając rozum i wolną wolę, nie tylko Żydzi, także Polacy i inne narody, a raczej istniejące w nich wspólnoty, zbory, czy konkretne osoby duchowne lub świeckie.

    Nadal uporczywie trwają w błędzie i nie chcą uznać to, że Bóg Ojciec i Syn stanowią jedno. Ani  przyjąć i odwzajemniać Ich miłości, a nawet poznać, właściwie zrozumieć, uszanować i docenić Słowa Boże tj. nauki, wskazania, przykazania, rady etc. Jezusa Chrystusa, także przyjąć i zachować w sercu choćby pierwsze słowa konającego Chrystusa, który już nic nie może, dla nas uczynić: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

    Szczęść Boże!

     Ps. Przyjacielu Aharonie to, co staram się czynić nie zawsze udolnie jest przede wszystkim wyrazem, że nie jest mi obojętny byt, także pomyślność, szczęśliwość i  zbawienie Twoje, moje, ani bliskich i innych ludzi – także tych, których postawy, poglądy, czy przekonania, mniemania są kontrowersyjne, a czyny – wybrane akapity tekstu, wpisu krytykuję.

     
    Odpowiedz
  12. aaharon

    Zbyszku bracie mój kochany

    Zbyszku pokazujesz coraz bardziej swoje piękne oblicze. Życzę Ci abyś coraz częściej pisał o miłości jaką żywisz do ludzi niezależnie od tego jakie mają poglądy i wyrażał to w sposób otwarty. Mów ludziom jak ich kochasz nawet jeśli błądzą…

    Pozdrawiam cię i proszę o modlitwę za moje bolace plecy …

    Twój brat aharon 

    Ps. Proszę Was jesli ktoś czyta mój list niech się za mnie pomodli bo strasznie mnie bolą plecy i nie mogę chodzić…Proszę szczególnie Małgorzatę Frankiewicz o modlitwę bo ona ma bardzo dobre serce…oraz wszystkich tych którzy mnie darzą uczuciem …jest mi dziś bardzo smutno i ciężko…

     

    amen

     
    Odpowiedz
  13. elik

    Oblicze Pana.

    "Szukam, o Panie, Twojego oblicza." (Ps27/26,8)

    Przyjacielu drogi, cierpiący, obolały i strapiony dziękuję za Twoje mądre i życzliwe słowa. Ponadto zapewniam, że będę Ciebie w modlitwie polecał  miłosiernemu Panu, którego oblicze jest piękne, ujmujące i wymowne.

    Panie ufam Tobie – rzeknij tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja……., także mojego brata Aaharona i wielu innych ludzi. – Amen

    Zapewne wiesz, że Jego życie, nauczanie i ofiara mogą być nadzwyczajną inspiracją, motywacją, a nawet ukojeniem, dla Ciebie, mnie i wielu innych ludzi nas czytających – również tych jeszcze bardziej cierpiących i dobrej woli.

    Ps. Bądź dobrej myśli to, co doświadczasz ma sens, aTwoje dobre serce i cierpienie pozwala lepiej rozumieć innych, także nawet mnie i widzieć moje oblicze.

    Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

     
    Odpowiedz
  14. aaharon

    Dziękuję Zbyszku

    Twój ostatni wpis Zbyszku jest taki piękny!

    Zawsze wiedziałem że za tym twoim "ostrym dla wielu komentatorem"  kryje sie miłujący ludzi człowiek…

    zawsze…zawsze w to wierzyłem że ktoś kto tak wiele mówi o Bogu nie może nie znać miłości.. do człowieka.
     

    Swoim ostatnim wpisem ukazałeś mi dokładnie twoją Istotę i  mam nadzieję że również inni dostrzegą to w co ja zawsze wierzyłem…

    Nigdy ale to nigdy nie poddaję sie w walce o uczucia…

    To myślę jest najpiękniejsze w człowieku..a mianowicie zdolność do wyrażania uczuć , do otwierania się na innych i obdarowywania ich tym co dał nam Bóg…

    miłość i współczucie niech zawsze nam twowarzyszą

    dopóki trwa dziś i do póki są czujące istoty obyśmy i my trwali …

    byli…

    Miłuję Cię bracie i myślę że to jest prawdziwy Katolicyzm…

    Miłość .

     

    dziękuję za modlitwę i wsparcie duchowe…

    Twój przyjaciel Aharon*

     

    ale Kazia też kocham :):):) i wiem że Ty też…:)

     
    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź rzusto Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code