Duchowość karmelitańska

Mistyk i nauczyciel

Mistyk i nauczyciel

Federico Ruiz Salvador OCD

Mistyk pogranicza

Koleje życia Jana od Krzyża oraz zawartość i ton jego pism nieustannie odsyłają nas do konkretnej rzeczywistości historycznej z jej kulturą i religijnością. Możemy nazwać je jego zapleczem, tłem kulturowym włączając w to również źródła lub nurty teologiczno-religijne, z których czerpał inspiracje i środki ekspresji. Wobec tego całego różnobarwnego świata św. Jan zachowuje tą samą postawę milczenia, którą zauważyliśmy wtedy, gdy mówiliśmy o jego osobistym życiu. Jednakże pomimo to jesteśmy w stanie odtworzyć treści i kanały jego dialogu ze swoimi czasami. Postaramy się zidentyfikować czynniki środowiskowe o charakterze kulturowym, społecznym, politycznym i rodzinnym. Przejdziemy następnie do określenia doktrynalnych i doświadczalnych źródeł jego dzieła. Jest w pełni oczywiste, że studium źródeł przyczyniło się w znacznym stopniu do zrozumienia dzieła św. Jana.

W ramach tego samego otoczenia, wspólnego dla wszystkich osób, każdy autor umiejscawia się w sposób odmienny, stosownie do siły swojej osobowości. Oddziałują tu czynniki o charakterze indywidualnym, takiej jak: natura, łaska, powołanie, możliwości. Jan od Krzyża jest obdarzony ogromną siłą osobowości i oryginalnością myśli. W konsekwencji same materiały, które on dziedziczy ze swojego środowiska kulturowego rzucają światło na całość jego dokonań, ale ostatecznie nie wyjaśniają niczego.

Sformułowanie użyte w tytule: Mistyk pogranicza, posłuży nam za przewodnik dla uporządkowania całej tej dziedziny. [1] Termin pogranicze, granica obejmuje wiele różnorodnych aluzji, a wszystkie one są równie uzasadnione: wpływy średniowiecza i epoki klasycznej graniczące z jego współczesnością; pełnia człowieczeństwa granicząca z boskim przeobrażeniem; kontemplatyk graniczący, ocierający się nieustannie o piękne estetyczne i literackie; piewca doświadczenia mistycznego operujący na pograniczu refleksji teologicznej.

Ten sam paradoks odnajdzie w jego pismach czytelnik, który będzie usiłował zaklasyfikować go według ogólnie przyjętych schematów i kategorii: mistyka istotowa czy egzystencjalna; mistyka poznania czy miłości, mistyka obecności czy nieobecności; natury czy wnętrza; liryczna czy refleksyjna. Jan od Krzyża w pewien sposób mieści się we wszystkich tych kategoriach, ale żadna z nich nie ujmuje go całkowicie. Żyje i pisze z pozycji awangardy, jako pokorny i pełen odwagi prorok.

Zadaniem tego panoramicznego rozdziału nie jest precyzyjne określenie i wyjaśnienie wpływu różnych źródeł na dzieło Jana od Krzyża, podobnie jak nie zamierzamy również wskazywać na jego osobisty wkład. Na tę chwilę wystarczy samo wskazanie na współistnienie dwóch początkowych komponentów w ramach fundamentalnej struktury jego dzieła: uwarunkowanie historyczne i jego niepowtarzalna oryginalność.

1.

Złoty wiek mistyki

Jan od Krzyża żyje geograficznie i historycznie w szesnastowiecznej Hiszpanii, w drugiej połowie tego wieku. W tym czasie Hiszpania Filipa II jest krajem, w którym oddycha się klimatem medytacji, ascetyki, uniwersytetów. Tą drogą docierają do niego, oczyszczone i spotęgowane, wpływy wszystkich innych źródeł: Pismo św., mistyka, teologia, nurty duchowości, błędy i wypaczenia, doświadczenie kontemplacyjne, literatura…

Obecnie, w naszych czasach, zmieniła się nieco panorama studiów nad mistyką. Początkowo postrzegano ją jako czysty rozkwit łaski i życie duchowego. W czasach nieco nam bliższych, zaczęto zwracać uwagę i podkreślać jej korzenie kulturowe. Od pewnego czasu mówiło się już o psychologii mistyki. Obecnie w sposób zdecydowany dodaje się jeszcze inny jej wymiar: socjologia mistyki. Mistyk jest zakorzeniony w swoim otoczeniu, zarówno pod względem swojego doświadczenia, jaki i jego interpretacji i sposobu wyrażenia. To wszystko czerpie z gleby swojej kultury. W konsekwencji, wydarzenia polityczne i społeczne, kulturowe i literackie stają się czynnikami mającymi bezpośredni wpływ na mistykę, czyli doświadczenie Boga przez daną osobę, a nie jedynie zewnętrznymi okolicznościami życia i dzieła danego mistyka.

Jan od Krzyża przeżywa, cieszy się i cierpi z powodu wydarzeń mających miejsce w społeczeństwie, w którym żyje. Nie pozwala jednakże, aby ta rzeczywistość historyczna przeniknęła do jego dzieła w formie kroniki lub narracji wydarzeń, w postaci imion, dat lub miejsc.

Tym niemniej na każdej z jego stron czytelnik może wychwycić echa niezliczonych faktów i osób. Wszystko jest otoczone i utkane współczesną mu historią, której jednak nie da się przetłumaczyć na odniesienia do konkretnych osób lub miejsc. W kilku słowach zamierzamy wymienić powiązania i konsekwencje wynikające z tego faktu. Od wczesnego dzieciństwo zetknął się z sytuacją społeczno-polityczną drugiej połowy XVI-tego wieku: głód i niedostatek w Fontiveros, splendor handlowy Mediny. Hiszpania przeżywa moment dynamicznego rozwoju, który rozgałęzia się na wszystkie pola życia społecznego.

Przeżywa go w całości pod znakiem wiary katolickiej, w jedności religijnej: ekspansja na inne kraje Europy przeżywana jest jako obrona ortodoksji; ekspansja na kontynencie amerykańskim jako misja krzewienia wiary; działania zmierzające do oczyszczenia i nawrócenie ludności pochodzenia żydowskiego i arabskiego są interpretowane jako wymóg wiary i troska o jej czystość. Większe są jego kontakty ze światem kultury i pozostawiają one w nim bardzo znaczące ślady. Okres nauki w Medina (nauki humanistyczne) był czasem intensywnego przyswajania treści kulturowych.

Jego curiculum akademickie obejmuje trzy wielkie uniwersytety Salamanka wyróżnia się na polu teologicznym i filozoficznym ze względu na zainteresowanie najbardziej palącymi kwestiami z zakresu dogmatyki, moralności i polityki. Uniwersytet w Alcalá de Henares kultywuje studia nad Biblią i duchowością. Natomiast przy powstaniu uniwersytetu w Baezie dominował pewien klimat charyzmatyczny, promieniujący aurą świętości iluministów (oświeconych).

Jan od Krzyża utrzymuje o wiele szersze i głębsze relacje wymiany ze współczesnym mu światem religijnym i zakonnym. Żyje w okresie reformacji i kontrreformacji. Rozpoczyna życie zakonne w tym samym roku, w którym zostają zakończone obrady Soboru Trydenckiego i zostaje rozpoczęta budowa Escorialu (1563 r.). Jest w toku reforma zgromadzeń zakonnych, zapoczątkowana przez Cisneros. Jan od Krzyża bierze czynny udział w reformie własnego Zakonu. Powstaje ogromna ilość różnego rodzaju ruchów mających na celu prawdziwą odnowę życia religijnego. Akcent zostaje położony na modlitwę, misje, ascetyzm, nawrócenie, powrót do Ewangelii.

Jan żyje w tym samym czasie co 15-20 innych hiszpańskich świętych, którzy zostaną później kanonizowani, choć nie miał bezpośrednich kontaktów z żadnym z nich, za wyjątkiem św. Teresy od Jezusa. W tych latach nie braknie również konfliktów, błędów i odstępstw. Wiele osób ulega wpływom tzw. oświeconych, dejados (kwietystów) i innych grup wizjonerów, będących pierwszymi oznakami herezji. Przypada mu w udziale obserwowanie z bliska relacji pomiędzy ortodoksją a inkwizycją. W tym samym roku, gdy rozpoczyna studia uniwersyteckie (literaturę) w Medina, zostaje opublikowany przez Valdes-a Indeks ksiąg zakazanych (1559) r. Głośnym echem obiła się wiadomość o uwięzieniu przez inkwizycję Luisa de León (1572-1576). W czasie pobytu Jana od Krzyża w Ávila, trybunał kościelny występuje z żądaniem poddania bardzo skrupulatnej analizie „Życie” matki Teresy od Jezusa (1575). Stoi na czele klasztoru w Baeza w czasie, gdy miasto jest często odwiedzane przez inkwizytorów. Nowy Indeks ksiąg zakazanych Quiroga pojawia się w chwili, gdy Jan jest w trakcie pisania swoich wielkich dzieł (1583).

Rzeczą najważniejszą nie są te zagrożenia czy błędy. Jego wiek oddziałuje na niego poprzez serię problemów teologicznych i duchowych na polu duchowości, stymulując w sposób pozytywny jego kreatywność. Wymieńmy niektóre z nich: powszechne powołanie do doskonałości chrześcijańskiej; wartość uczynków, rytów i ceremonii kościelnych, aktów zewnętrznych; życie wewnętrzne i skupienie; wiarygodność osobistego doświadczenia; wolność jednostki; miłość; naśladowanie Chrystusa; Jego Człowieczeństwo i Bóstwo; relacja pomiędzy życiem aktywnym a kontemplacyjnym; temat stanu uciszenia ducha (quiete); poznanie siebie i unicestwienie2. Jak można zauważyć na podstawie tego prostego wyliczenia, we wszystkich tych kwestiach Jan od Krzyża będzie zabierał głos w swoich dziełach.

Oprócz problemów, jego epoka oferuje mu również skuteczne środki do rozwiązania ich. W ogólny klimacie hiszpańskiej duchowości znajduje zasoby i klimat dla swojej własnej, oryginalnej twórczości: intensywne życie duchowe; znaczenie modlitwy myślnej; jej praktyczny i realny charakter; mistyka nacechowana głębią teologiczną i psychologiczną; wyrażenie jej w najwyższych lotów formie literackiej.

2.

Źródła

Studium źródeł stanowi obecnie ulubiony temat poszukiwań w zakresie badań nad doktryną Jana od Krzyża. Zadanie trudne i często niewdzięczne, na skutek przemilczania przez niego swoich źródeł oraz stylu polegającego na swobodnej interpretacji cudzych myśli. W każdym razie, nawet jeśli nie dochodzi się do ustalenia konkretnego i bezpośredniego dziedzictwa, a jedynie uzasadnionych prostych podobieństw, wnioski do których się dochodzi są interesujące dla lepszego zrozumienia Jana od Krzyża.

Sam autor podaje nam jasne i ogólne ukierunkowanie szlaku, którym należy podążać: By zaś na tych objaśnieniach, w których poddaje się całkowicie orzeczeniom świętej Matki Kościoła i zdaniu ludzi lepiej ode mnie obeznanych w tych sprawach, można bezpiecznie polegać, nie będę się opierał na doświadczeniu własnym lub zaczerpniętym od innych osób duchowych, choć jedno i drugie dużo mi pomoże, o ile to nie będzie potwierdzone i wyjaśnione powagą Pisma św., przynajmniej tam, gdzie rzecz będzie wydawała się szczególnie trudna do zrozumienia. (PdB prol.,4)

* * *
… chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej, nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu, ani na wiedzy, bo jednego i drugiego może zabraknąć albo zawieść, lecz korzystając nieco z obydwu tych środków… poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła, ale i każdego, kto o tym wyda sąd słuszniejszy (Dg prol.,2).

* * *
Są to dwa teksty paralelne, niemal identyczne. Tekst z Pieśni bardziej rozwija kwestię doświadczenia, własnego i innych, podczas gdy w Drodze w sposób bardziej wyraźny podkreśla oparcie się własnej wiedzy i ocenie ze strony innych, bardziej kompetentnych osób. W sumie pojawiają się tu cztery źródła: Pismo św. i Kościół, doświadczenie i wiedza. Występuje wśród nich odpowiednia hierarchia i pogrupowanie, co można łatwo wydobyć z tych tekstów. Zanim przejdziemy do bardziej szczegółowego wyliczenia różnych źródeł, wskazane jest przypomnieć kilka podstawowych zasad interpretacji tekstów św. Jana:

1) Pismo św. jest pierwszym i absolutnie niepodważalnym źródłem, i to od niego trzeba zawsze rozpoczynać w poszukiwaniu korzeni i podobieństw;

2) Jan od Krzyża dość często miesza razem idee i materiały z różnych źródeł, na skutek czego uzyskany efekt końcowy nie odpowiada w sposób ścisły żadnemu ze źródeł;

3) z wielu źródeł kulturowych korzysta nie tyle jako fundamentu do swojej konstrukcji, ale jako z rodzaju „trampoliny” do swobodnej działalności twórczej, a w konsekwencji z pierwotnego znaczenia danego źródła nie można wywnioskować, że Jan od Krzyża chciał swoim tekście powiedzieć to samo;

4) sytuacja, gdy bardzo odległe podobieństwa zaczyna się określać jako źródła i używać ich jako takich, jest poważnym nadużyciem i prowadzi do zniekształceniem myśli św. Jana.

Wśród szkół, które w sposób wyraźny i bezpośredni wywarły wpływ na Jana od Krzyża wylicza się zazwyczaj jedynie te, które stały się przedmiotem oddzielnych studiów:

– tomizm i scholastyka: struktura myślenia, zasady, idee; – augustynizm i neoplatonizm: elementy życia mistycznego; – mistycy z innych krajów Europy: obrazy, fazy, doświadczenia; – mistyka hiszpańska: tematy, problemy, język; – ówczesna poezja: wrażliwość, symbolika i sposób wyrazu; – islam: dodawany przez niektórych jak domyślne źródło.

Pomimo, że nie możemy ustalić wielu konkretnych powiązań z imionami autorów lub ich dzieł, zwykła lista pokrewieństw pokazuje już wyraźnie ogromną kulturę religijną i świecką Jana od Krzyża, a także jego wrażliwość na historię i różnorodność materiałów, które wykorzystuje dla zbudowania swojego mistycznego dzieła.

Pismo św. jest bez wątpienia jedyną księgą, którą można nazwać w pełni znaczenia tego słowa źródłem doświadczenia i pisma Jana od Krzyża. Jest to źródło żywe, nieustannie aktywne. Zasila wszystkie jego kanały twórcze jako mistyka, myśliciela, poety i pisarza. Jest ono jego księgą do śpiewu oficjum w chórze oraz do osobistej medytacji. Jest jego ulubioną lekturą w podróży, podczas godzin samotności i kontemplacji, źródło inspiracji podczas przygotowywania konferencji. Świadkowie byli pod wielkim wrażeniem jego znajomości Pisma św.

Nie jest zatem niczym zaskakującym obecność – prawdziwa inwazja – tekstów biblijnych w jego pismach. Liczba wszystkich cytatów sięga około 1.500, z czego niemal 2/3 to cytaty ze Starego Testamentu. Spotykamy to ogromną różnorodność, mając na uwadze, że wykorzystuje różne rodzaje ksiąg Pisma św.: Pięcioksiąg, księgi historyczne, prorockie, mądrościowe, Ewangelie, listy św. Pawła, św. Jana, św. Piotra, Apokalipsę…

Tym niemniej ostatecznie to nie liczba cytatów jest tym, co się liczy, ale stopień zbieżności i przyswojenia. Doktor mistyczny ma swoje własne zasady i ukierunkowania co do sposobu korzystania z Biblii, ale i tu nie zachowuje przez cały czas jednego i tego samego stylu egzegetycznego. Początkujący czytelnik może łatwo znużyć się i poczuć zdezorientowanym, gdy napotka na nakładające się na siebie serie cytatów, w odniesieniu do których autor zmienia za każdym razem klucz interpretacyjny. Jego zbieżność z tekstem biblijnym nie jest jednorodna; wykorzystuje natomiast całą gamę różnorodnych możliwości, wśród których wydaje się wskazanym wymienić następujące:

– prosta zbieżność słowna;
– podobieństwo sytuacyjne;
– egzegeza dosłowna w sensie ścisłym;
– sens „pełniejszy”.

Bez wchodzenia w szczegóły, musimy ukazać pewne elementy stałe w jego sposobie przyswajania tekstu biblijnego. W odniesieniu do Jana od Krzyża mówiło się o „Biblii doświadczanej”, „mistyce opartej na Piśmie św.”. Są to wyrażenia zasadniczo wiernie oddające tę rzeczywistość, jeśli patrzy się na całościową obecność Biblii w jego dziele. Dokonuje się tu prawdziwa symbioza pomiędzy historią biblijną a osobista historią danego człowieka, ma miejsce utożsamienie dawnych i aktualnych doświadczeń. Gdy Jan od Krzyża czyta Biblię, dostrzega w niej odbicie i opis swojego własnego doświadczenia. Gdy obserwuje swoje życie, uświadamia sobie, że tu i teraz urzeczywistnia się łaska i prawda biblijnych słów.

To jest ta sama historia w jednym i w drugim przypadku. Nieuporządkowanie apetytów w człowieku jest porównane do bałwochwalczej miłości dawnego Izraela (Droga, księga 1). Hiob, psalmista i prorok Jeremiasz boleśnie doświadczali i wyrażali w pieśni noc bierną ducha (Noc, księga 2). Droga zjednoczenia w miłości odtwarza kroki oblubienicy w Pieśni nad pieśniami (Pieśń). Opierając się na tych rzeczywistych i treściowych jednoznacznościach, pozwala sobie następnie na swobodne dodawanie podobieństw w mniejszym stopniu opartych na tym źródle lub o bardzo odległym pokrewieństwie.

W sposób szczególny identyfikuje się z niektórymi postaciami z Biblii: Mojżesz, Dawid, Hiob, psalmista, Jeremiasz, Paweł, Jan. Służą mu oni za przykłady konkretnego i osobistego doświadczenia Boga. Zasadniczo pociągają go osoby o jasno sprecyzowane i określone co do własnego powołania i postawy wobec Boga, a które ponadto w pierwszej osobie wyraziły swoje doświadczenia. Dla nadania odpowiedniego wydźwięku, którego zamierza nadać swoim pismom, nie wystarcza mu cytowanie doktryny lub faktów dotyczących narodu wybranego jako
całości.

Jan od Krzyża przeprowadza chrystocentryczną lekturę Pisma św. Jezus Chrystus jest uosobieniem i pełnią zrealizowania boskiego objawienia: Chrystus-Słowo i Chrystus-Umiłowany. Powrócimy jeszcze do tego tematu.

Kolejną bardzo znaczącą korzyścią, którą Jan od Krzyża otrzymuje ze strony Pisma św. jest kwestia języka, sformułowań, sposobu mówienia o swoim doświadczeniu Boga. Wspomnieliśmy już, że on sam unika mówienie w formie autobiograficznej. Utożsamiając się z postaciami biblijnymi może w pierwszej osobie opowiadać i opiewać swoje własne radości i cierpienia, dowody Bożego miłosierdzia oraz przejawy Jego przychylności. Moje o tym mówić ukrywając się za słowami proroka, psalmisty lub św. Pawła. I dlatego, choć te doświadczenia zostały wyrażone słowami dosłownie zaczerpniętymi z Biblii, to jednak są one osobistym krzykiem bólu lub radości Jana od Krzyża.

3.

Doświadczenie

Na liście źródeł, które w sposób dosłowny zostały wskazane przez samego autora znajdujemy doświadczenie, zarówno to przeżyte przez niego samego, jak i to, które inni powierzyli mu w zaufaniu, lub które mógł w nich obserwować. Nie odnosimy się tutaj tylko i wyłącznie do pozytywnych doświadczeń mistycznych, ale również do sytuacji i praktyk życia zakonnego, do doświadczeń negatywnych czy lekcji, których musiał przejść na własnej skórze. W dalszej części zatrzymamy się głównie na doświadczeniach pozytywnych należących do porządku duchowego lub mistycznego.

Obowiązkowo trzeba wspomnieć o Karmelu terezjańskim, nie tylko jako źródle, ale również jako części konstytutywnej jego osobistego doświadczenia. Karmel oferuje mu środowisko i komunię życia, środki zarówno do formacji, jak i do przeżywania już uformowanego doświadczenia. Jego relacja ze św. Teresą, ze względu na swój znaczenie i głębię przybiera charakter wyjątkowej komunii. Trzeba jednak pamiętać o niezastąpionymi wkładzie bardzo wielu innych zakonników i zakonnic, z którymi Jana od Krzyża podzielał powołanie i doświadczenie Boga.

Jako rzecz powszechnie przyjmowaną stwierdza się, że osobiste doświadczenie mistyczne Jana od Krzyża było niezwykle bogate i najwyższych lotów, a następnie zostało przeniesione w znacznej części do jego pism. Stanowi to punkt wyjścia, aby można było mówić o mistyku i mistycznym pisarzu.

Poruszamy się po bardzo delikatnym terenie. Z jednej strony mamy oczywistość faktów; z drugiej, niedostępność ze strony autora. Jest niezwykle zachowawczy w kwestii ujawnienia udzielonego mu jakiegokolwiek daru mistycznego. Zwraca uwagę jednoznaczność ze strony świadków, z jaką wspominają o rezerwie ze strony Jana od Krzyża w tej kwestii. Określają jego zachowanie jako: zamknięty w sobie, skryty, milczący, zachowujący swoje sekrety, człowiek wewnętrzny… A równocześnie za pomocą pewnych niejasnym aluzji czy pośrednich sugestii zapewniają, że widzą o jego łaskach mistycznych. [3]

Dysponujemy również pewną liczbą bezpośrednich wyznań. Już św. Teresa wskazywała, że z ojcem Janem nie można było rozmawiać o sprawach Bożych, ponieważ zaraz zmieniał się i podnosił z ziemi (w dwojakim sensie: lewitacji, zachwycenia). Wiemy o kilku trynitarnych darach mistycznych, które święty otrzymał w Caravaca i w Granadzie, a które on sam ujawnił tamtejszym zakonnicom. W Segowii zwierzył się swojemu bratu Franciszkowi z dialogu, który miał z Jezusem ukrzyżowanym podczas przenoszenia obrazu z klasztoru do kościoła. Te przykłady pokazują, że choć był bardzo skryty w tej kwestii, nie był w stanie i nie chciał całkowicie ukrywać przed innymi darów mistycznych, których doświadczał.

Jeśli był takim w swoich prywatnych rozmowach z osobami, któremu były mu najbliższe, możemy sobie wyobrazić jakie będzie jego nastawienie wobec ujawniania tego w swoich pismach, przeznaczonych do szerszej rzeczy nieokreślonych odbiorców. Nie znajdziemy w jego pismach ani jednego bezpośredniego wyznania o charakterze mistycznym. Miał ku temu niejedną okazję, gdyż; ten temat pojawia się niemal na każdej stronie jego dzieł. Miał również; motywy ku temu, mając na uwadze, że byłby to nie lada argument potwierdzający prawdziwość jego stwierdzeń odnośnie korzyści niebezpieczeństw tego rodzaju doświadczeń. Tym niemniej postanawia zachować to w tajemnicy i nie pozwala sobie na ani jeden wyjątek. Nie ma w jego pismach ani jednego zdania, które miało by posmak lub brzmienie autobiografii. [4]

Dzisiaj powiemy, że były to daremne środki ostrożności. Owszem nic nie wyznaje, ale to nie oznacza, że się nie odsłania. Nie ma wątpliwości, że dusza-oblubienica ze strof Pieśni nie jest jakimś wyimaginowanym bytem. Ta postać liryczna ma wszystkie cechy charakterystyczne projekcji autobiograficznej. Autor czyniąc z niej główną bohaterkę, może pozwolić sobie na to, aby z pełną swobodą opiewać i opowiadać w pierwszej osobie najbardziej wzniosłe (nadprzyrodzone) dary mistyczne. To „dusza” lub oblubienica są tymi, które relacjonują to, czego Bóg dokonał w niej lub co ona czyni dla Boga. W dalszej części komentator przedłuża tę liryczną grę: tutaj dusza robi lub mówi, daje lub otrzymuje, dziękuje lub narzeka. Chciałoby się zapytać autora: kim jest ta dusza? Czyja to droga i historia? Jest wielce prawdopodobne, że w strofach zostały zawarte doświadczenia wielu osób. Ale nie ma wątpliwości, że w pierwszej kolejności jest tam obecne doświadczenie samego autora. Podczas pisania objaśnień prozą, Jan od Krzyża ubolewa nie nad tym, że nie ma pojęcia co dusza chciała wyrazić w wersetach poezji, ale nad tym, że on nie jest zdolny objaśnić prozą to samo doświadczenie, które zostało w pewien sposób wyrażone w poezji. Doświadczenie, poezja, proza; wszystko należy do tego samego autora.

Dzieła pisane prozą również; zdradzają osobisty charakter opisywanego doświadczenia. Już; przez sam prosty fakt, że są one wyjaśnieniem poezji, uczestniczą w wyrażonej w niej liryczno-mistycznej treści. Prolog do Pieśni zakłada długie rozumowanie w tym znaczeniu: uznaje, że strofy zostały ułożone „z pewną żarliwością miłości Boga”, że są dziełem „inteligencji mistycznej”, owocem mądrości Boga… Opóźniał napisanie komentarza do Płomienia aż do momentu, w którym „jak mi się zdaje, Pan użyczył mi nieco poznania i rozpalił swym ogniem” (PmB prol.,1). Pomimo, że te wyznania są tak skromne i sporadyczne, on osłabia i ukrywa je za pomocą wyrażeń: „zdaje mi się”, „nieco, odrobinę”.

Nie może uniknąć wyjścia z ukrycia podczas opisywania najbardziej wzniosłych (nadprzyrodzonych) i mrocznych (niejasnych) darów mistycznych. Jak na przykład wtedy, gdy opisuje noc bierną ducha. Jest świadomy, że bardzo niewiele napisano o tym zagadnieniu i jest ono słabo zdefiniowane. Dlatego też w tej kwestii będzie musiał przedłożyć „dogłębną doktrynę” (1Nc 13,3). To samo przydarza mu się, gdy ma mówić o „wewnętrznej winnej piwnicy” (PdB 26,3): konieczne będzie, aby Duch Święty ujął jego rękę i pokierował piórem. Takie same stwierdzenia spotykamy w Płomieniu, niemal co krok. I nie ma potrzeba, aby o tym wspominał, gdyż poziomy życia, na których toczy się akcja tego dzieła są tak bardzo wzniosłe (nadprzyrodzone, wykraczające poza naturalny sposób rozumowania, poznawania), że bez osobistego doświadczenia nie zdołałby napisać nawet prologu.

Niektórzy czytelnicy, którzy słabo znają historię mistyki chrześcijańskiej, błędnie utożsamiają język mistyczny ze stylem autobiograficznym. Uważają, że pisma św. Jana nie są mistyczne, ponieważ unika się w nich autobiograficznego sposobu wyrażania się. W gruncie rzeczy ich kryterium oceny opiera się na modelu terezjańskim, jak gdyby był on jedynym. Tymczasem doświadczenie mistyczne przyjmowała dużą różnorodność form ekspresji: komentarz biblijny, homilia, kazania, poezja, hagiografia, wykład dogmatyczny, zachęta, relacja autobiograficzna… Wśród mężczyzn rzadko kiedy spotykamy wyznania w stylu autobiograficznym.

Wyrażania doświadczeń mistycznych w formie niebezpośredniej wymusza rezygnację z pewnych rzeczy. Nigdy się nie dowiemy jakim był i w jaki sposób przebiegał jego proces wewnętrznego rozwoju, na różnych jego etapach i trudnościach; z jakich form mediacji i okoliczności skorzystał Bóg w jego konkretnym przypadku. Wszystko co uda nam się odnaleźć jest pozbawione jakiegokolwiek chronologicznego punktu odniesienia.

Natomiast w zamian za te braki, mistyk, który w swoich pismach nie odsłania swoich osobistych doświadczeń, przekazuje takie wymiary doświadczenia, które wykraczają poza jego własne sumienie i zamiar. W tym znaczeniu, on przy wielu okazjach odsłania głębokie strefy istnienia i przeżywania, które umykają mistykowi autobiograficznemu, który natomiast łatwiej pozwala zamknąć się w ramach horyzontu własnego sumienia.

Jakkolwiek chciałoby się interpretować ten fakt, jest rzeczą pewną, że doktor mistyczny opowiedział się za bardzo szczególnym językiem, jaki jest język symboliczny, liryczny, teologiczny, duchowy. Ogałaca po części swoje doświadczenie z wszelkich osobistych odniesień, aby ponownie uformować je w harmonijnym, bardziej uniwersalnym kontekście, zdolnym wchłonąć również doświadczenia i myśl teologiczną innych osób, na bazie ponownego odczytania tych danych w świetle Biblii. Swoje osobiste doświadczenie poddaje procesowi „odsączania” istotnych elementów i rozbudowania, dzięki czemu uzyskuje w rezultacie doświadczenie, które nadal będąc autobiograficznym i retrospektywnym, jest jednak znacznie ubogacone i uogólnione. W ten sposób Jan od Krzyża przyjmuje ten nowy styl wyrażania doświadczeń mistycznych (bardziej osobisty i psychologiczny), nie rezygnując jednakże z biblijnej i teologicznej obiektywności wcześniejszych form ekspresji.

4.

Mistyk i teolog

Problem doświadczenia i języka zostaje postawiony w nowy i oryginalny sposób. Bez względu na to jak bardzo cenimy sobie doświadczenie mistyczne, nie zdołamy uchwycić w pełni jego specyfiki. Konieczne jest dodanie do niego innego elementu: teologii. Teologia i mistyka spotykamy połączone w oficjalnym tytule nadanym św. Janowi od Krzyża: doktor mistyczny. Ponownie spotykamy go stojącego na pograniczu. Nie daje się zaklasyfikować do grupy mistyków opisowych, ale z drugiej strony nie chce ograniczać się wyłącznie do teologii. Jest nieco „nieokrzesany” w kwestii tematyki i języka. Ma prostu silną osobowość zarówno jako człowiek, jak i jako naukowiec.

Nawet historyczna dynamika jego życia zdaje się przebiegać według spotykanego w jego pismach rytmu, w którym doświadczenie i refleksja przeplatają się między sobą: ze studiów w Medina trafia do nowicjatu; z nowicjatu na uniwersytet w Salamance; z Salamanki na pustkowie Duruelo; z pustkowia do kolegium w Alcalá; ponownie ogołocenie w karcerze w Toledo; z odosobnienia na uniwersytet w Baeza… Jan od Krzyża jest mistykiem i teologiem w doskonałym splocie przez całe swoje życie.

Rozróżnia dwa typy teologii: teologię scholastyczną i teologię mistyczną. Pierwszą nabywa się na drodze studiów i ćwiczenia intelektu. Tej drugiej zaznaje się i smakuje poprzez miłość. Jan od Krzyża „teologią mistyczną” nazywa to, co my obecnie nazywamy doświadczenie mistycznym:

A chociaż będą tu pojawiały się pewne określenia z teologii scholastycznej, dotyczące wewnętrznego życia duszy z Bogiem, ufam, że ten sposób mówienia nie będzie bez pożytku dla czystości ducha. Bo chociaż Wasza Wielebność nie ma studiów teologii scholastycznej, ułatwiających zrozumienie prawd boskich, nie zbywa jej jednak na znajomości wiedzy mistycznej, którą się nabywa przez miłość. Ona to sprawia, że nie tylko się ją poznaje, ale równocześnie jej się kosztuje (PdB prol.,3).

* * *

Wprowadza rozróżnienie, zwracając się do czytelnika, który choć nie jest obeznany z terminologią teologiczną, to jednak jest blisko zaznajomiony i żywotnie zharmonizowany ze sprawami Boga. Wobec faktu mądrości mistycznej, wiedza teologiczna schodzi na drugi plan:

Nie należy jednak sądzić, że w tym stanie niewiedzy traci dusza wiedzę nabytą, przeciwnie, raczej ją doskonali ową wzniosłą umiejętnością wlanej wiedzy nadprzyrodzonej. Chociaż już te wiedzę nie królują w duszy do tego stopnia, aby musiała do nich się zwracać, gdy chce coś wiedzieć, to jednak czasem może się nimi posługiwać. W tym zjednoczeniu duszy z mądrością Bożą łączą się jej władze z mądrością, wyższą od wszelkiej wiedzy. I jest tu podobnie jak wówczas, gdy maleńki płomyk łączy się z ogromnym światłem rozlewającym wokół blaski. Przy tym wielkim płonącym świetle nie gubisię maleńki płomyk, lecz nabiera siły, choć nie jest głównym światłem (PdB 26,16).

* * *
Jednakże Jan od Krzyża nie uważa wiedzy teologicznej za coś bezwartościowego. Osobiście przekonał się jak wiele inspiracji i wsparcia otrzymał dzięki studiom w Salamance, oraz długim godzinom indywidualnej nauki i refleksji. Dlatego też w prologach do swoich dzieł wymienia wiedzę teologiczną jako jedno ze swoich normalnych źródeł. I w ostrych słowach krytykuje niektórych nauczycieli nie tylko za ich brak doświadczenia, ale również za niewiedzę w zakresie podstawowych kryteriów i prawd wiary. Właściwe używanie rozumu, nawet jeśli nie ma przy tym bezpośredniego doświadczenia mistycznego, pozwala wyczuć prawdę i uszanować ją. Najmniej wskazanymi do zajmowania się sprawami mistyki są osoby, które „nie znając ich przez naukę ani przez doświadczenie, albo nie wierzą w ich istnienie, albo będą je uważały za przesadzone…” (PmB 1,15).

W istocie bowiem bycie mistykiem i teologiem to nie są dwie przeciwstawne sobie rzeczywistości. Przeciwnie, one wzajemnie ubogacają się. Bycie mistykiem pozwala Janowi od Krzyża zjednoczyć przeżywanie wiary i komunii miłości z potęgą dyskursywnego i porządkującego myślenia. Bycie teologiem ułatwia mu rozeznawanie i objaśnianie doświadczenia mistycznego, jego uogólnianie i przełożenie na sformułowania o zastosowaniu pedagogicznym. [5]

Mówiliśmy o mistyku teologu. Zamieniając porządek czynników możemy mówić również o teologu mistyku, o teologu mistyki. To ustawienie, w przypadku Jana od Krzyża, jest o wiele bardziej złożone niż to może się wydawać na pierwszy rzut oka. Nie mamy tu do czynienia po prostu z chrześcijaninem, który otrzymał dary mistyczne, a następnie zabiera się za teologiczną refleksję nad nimi. Teolog był już w nim zanim brat Jan otrzymał takie dary i w momencie otrzymywania ich. A mistyk nadal pozostaje obecny i dominujący w momencie, gdy Jan oddaje się refleksji teologicznej. Dlatego właśnie nieustannie przerywa komentarz, aby powrócić do strof.

W ramach teologicznego objaśnienia zostaje wykorzystanych wiele teologicznych zasad, aksjomatów, różnego rodzaju źródeł i narzędzi filozoficznych: podział władz, opis procesu poznawczego, relacja pomiędzy poznaniem a miłowaniem. Cytuje Arystotelesa, filozofa będącego wzorem i autorytetem, a także odwołuje się do samej filozofii, w kwestii kilku aksjomatów, na których opiera się kaŜde rozumowanie: dwie przeciwności nie mogą występować w tym samym podmiocie; następstwo form; światło, które oślepia proporcjonalnie do swojej siły i czystości, itd.

Wyniki tej jego działalności dobitnie wskazują, ż;e Jan od Krzyża tworzy teologię. Posiada usystematyzowaną wizję historii zbawienia oraz procesu uświęcenia. Z żarliwością biblijną, mistyczną i teologiczną rozwinął zagadnienie przeobrażenia człowieka i jego uczestnictwa w życiu Boga. Objaśnia zamieszkiwanie Trójcy Przenajświętszej w człowieku oraz na czym polega życie łaski. Osłania i demaskuje znaczenie i najbardziej ukryte skutki grzechu. W sposób przenikający mówi o Chrystusie jako Oblubieńcu i Objawieniu. Zajął się, jak niewielu innych, a być może jak nikt inny, zagadnieniem wiary, miłości i nadziei, opisanych ramach procesu ich mozolnego rozwoju oraz maksymalnego rozkwitu. Uchwycił i zaprezentował Boga pod dwoistym obrazem: jako Boga obecnego i swojskiego – bliskiego, oraz Boga ukrytego i nieuchwytnego.

To jest tworzenie teologii, nawet jeśli nie udaje się tego podporządkować czy przypisać określonym schematom czy terminologii danej szkoły teologicznej. I w tym znaczeniu św. Jan od Krzyża jest wielkim teologiem.

5.

Oryginalny twórca

Dotychczas staraliśmy się odtworzyć codzienną sytuację życiową (na różnych płaszczyznach jego życia) doktora mistycznego w jego wieku, ze wszystkimi konsekwencjami i powiązaniami wynikającymi z tego faktu. Obecnie chcielibyśmy uzupełnić ten obraz za pomocą działania odwrotnego, to znaczy podkreślając jego specyficzność i niepowtarzalność. Jego pisma nie są owocem odziedziczenia pewnej tradycji czy życia w określonej kulturze, ale są one owocem osobistej i jedynej w swoim rodzaju kreatywności ich autora, Jana od Krzyża. Nie chodzi tu o podkreślanie jego wyższości, ale o uchwycenie jego osobistej, historycznej i doktrynalnej rzeczywistości.

Z punktu widzenia chronologicznego Jan od Krzyża żyje w momencie szczytowym i kulminacyjnym bardzo chwalebnej epoki.

Fakt, że Hiszpania XVI-tego wieku wydała znaczną liczbę mistyków niebotycznego poziomu nie powinien przesłaniać innego faktu, to znaczy, że wcześniej mistycyzm nie był w Hiszpanii rzeczywistością tak powszechną, a także tego, że pod koniec tego wieku doszło do gwałtownego osłabienia się i zaniku tego nurtu. [6]

* * *

Na płaszczyźnie doktrynalnej obserwujemy analogiczne zjawisko. Cały ten wiek jest pełen wielkich postaci i kulminacyjnych momentów. Występuje jednakże pewne crescendo (narastanie), które osiąga swój szczyt w doktorze mistycznym. W kolejnych etapach przechodzi się poprzez dominację zaczerpniętych z zewnątrz i przetłumaczonych dzieł, potem następuje proces przyswajania i udoskonalania, aż wreszcie, w fazie końcowej, ma miejsce powstawanie najbardziej oryginalnych i nowatorskich dzieł. Św. Teresa zakończyła pisania swoich dzieł mistycznych w roku 1577, niewiele wcześniej zanim Jan od Krzyża trafił do karceru, gdzie napisał swoje pierwsze poezje. Okres kulminacyjny mistyki hiszpańskiej zamyka się wraz ze śmiercią Jana od Krzyża (1591). Jako pisarz mistyczny, Jan przychodzi na końcu, po wszystkich innych i rozpoczyna wtedy, gdy inni już zakończyli swoją działalność.

Posiadamy już zatem wszystkie elementy tego zagadnienia. Z jednej strony, podmiot obdarzony geniuszem poetyckim i intelektualnym, będący nośnikiem bogatego doświadczenia mistycznego, o niezwykłej wrażliwości na nalegania płynące ze strony misterium oraz na bodźce ze strony sytuacji religijnej jego najbliższego otoczenia. Z drugiej strony środowisko o wielkim bogactwie i poważnych niedoborach i potrzebach, z wieloma odgadnionymi już odpowiedziami oraz poważnymi problemami oczekującymi jeszcze na rozwikłanie.

Co może zrobić genialny mistyk-teolog-pisarz w takich okolicznościach? Ze swojej pozycji patrzącego wstecz obserwatora z końca wieku, pierwszą rzeczą, którą robi, świadomie lub nie, jest bilans sytuacji: co zostało przeżyte lub uczynione, co obecnie przeżywa się i czyni, zarówno rzeczy dobre, jak i złe. Jednym okiem spogląda na historię, konkretne tu i teraz, a drugie pozostaje utkwione w ideał, ku któremu dąży. Jego życiowa reakcja jest oczywista: opowiada się za życiem kontemplacyjnym.

Ale w tym momencie interesuje nas jego odpowiedź jako pisarza. Ma przed sobą różne możliwości: powtarzać po innych, zbierać i streszczając myśli innych, rozszerzać, odświeżać i ponownie zaproponować, tworzyć. Wybór którejkolwiek z tych opcji oznaczało podjęcie się dzieła, które było aż nadto wystarczające dla wypełnienia całego życia pisarza. Co wybierze? Ta kwestia ma poważne następstwa zarówno odnośnie interpretacji jego pism, jak i pedagogicznego ukierunkowania ich czytelnika. To właśnie tutaj wielu czytelników i badaczy gubi się, jak zobaczymy później, gdy będziemy mówili o zagadnieniach, tematach, które Jan od Krzyża porusza lub pomija.

Nie powtarzać –, To pierwsze postanowienie autora, powtarzane niezliczoną ilość razy. Odrzuca funkcję polegającą na powtarzaniu w formie skróconej lub rozszerzonej tego, co napisali inni, współcześni mu autorzy. Wierny tej zasadzie, zarysowuje jedynie temat początkujących, stopni i form modlitwy, najczęstsze przejawy nocy zmysłu, praktykę cnót i pokut, temat medytacji. Podaje również powód takiego potraktowania tych zagadnień: na te tematy istnieje już dostateczna liczba dzieł. Zwalnia się z objaśniania fenomenów mistycznych, ponieważ to zadanie w sposób niedościgniony zrealizowała św. Teresa (PdB 13,7).

Poprawiać innych? – Jest przenikliwym obserwatorem, mógłby z łatwością wykazać i zdemaskować błędy i wypaczenia zarówno w praktyce, jak i w głoszonych doktrynach. I niekiedy robi to, nawet w sposób gwałtowny i zdecydowany, gdy pewne opinie mogą bezpośrednio zaważyć na prawidłowym rozwoju życia teologalnego. Dla przykładu: ostro krytykuje postawę kierowników duchowych, którzy przeszkadzają duszom w przejściu do kontemplacji (PmB 3,27n). Jednakże słowa krytyki są w jego pismach używane z wielkim umiarem, one nigdy nie są tonem dominującym. Gdy on coś krytykuje, ma to miejsce dla dopełnienia obrazu ukazanych wcześniej pozytywnych rozwiązań, w ważnych punktach dotyczący życia lub doktryny.

Tworzyć – Nie pozostaje nic innego, jak tylko ten wybór. I tego też zadania Jan od Krzyża podejmuje się, z realistyczną oceną własnych umiejętności i możliwości czasowych. Realizuje swoje zadanie w dwóch etapach: przesunięcie uwagi na nowy cel – przebudzenie; ponowne ześrodkowanie na celu i rozwinięcie najistotniejszych zagadnień. Ograniczymy się tutaj do jedynie krótkiego zasygnalizowania dwóch tematów, nawet jeśli ryzykujemy w ten sposób, że nie pozwoli nam to w dostateczny sposób zdać sobie sprawę z ich powagi.

Przesunięcie uwagi na nowy cel – stało się absolutnie pierwszoplanową koniecznością w czasach, gdy Jan od Krzyża pisał swoje dzieła. Wytworzył się swoisty stan przesycenia w zakresie propozycji i ofert: tematy modlitwy, praktyka cnót, różne formy religijności, lektury biblijne i duchowe, praktyki pobożności sakramentalnej i prywatnej… Osoby kultywujące życie duchowe mają do dyspozycji wiele książek i czytają je, zbierają różne pobożne przedmioty, praktykują cnoty, odprawiają modlitwy i praktyki pokutne… I tak kontynuują to przez lata, nie dochodząc jednakże do prawdziwej dojrzałości duchowej. W takich okolicznościach dodawanie nowych doktryn, rozważań, interesujących zagadnień, oznacza przyczynianie się do nasilania się tej choroby, „siadanie do jedzenia, gdy nie strawiło się jeszcze poprzedniego posiłku” (LJ 7), „rzucanie ziarna w nie zaoraną ziemię” (1Dg 8,4), lub obsiewanie na asfalcie.

Doktor mistyczny przesuwa spojrzenie czytelnika koncentrując jego uwagę na misterium, które dokonuje się tu i teraz, na drodze stopniowego przyswajania. Punktem centralnym nie jest obecnie informacja, ale komunikacja, komunia, asymilacja. Nie jest to przejście od obiektywności do subiektywności. Albowiem zawsze mamy do czynienia z obiektywnym misterium, z które jednakże autorzy usiłują się zmierzyć z dwóch odmiennych pozycji subiektywnych. Pierwsza to pozycja informacji i praktyk religijnych, ale ona jest przeciążona i stała się nieskuteczna. I jest druga, zaproponowana przez Jana od Krzyża: pozycja teologalna, która prowadzi do urzeczywistnienia osobistego przyjęcia misterium, jego przyswojenie i przeobrażenie danej osoby.

Zgodnie z tym nowym zorientowaniem i ukierunkowaniem życia chrześcijańskiego oraz życia duchowego, Jan od Krzyża dokonuje wyboru swoich ulubionych zagadnień oraz ponownego zespolenia postaw teologalnych, odpowiadających działaniom Boga oraz głębokiemu uczestnictwu ze strony danej osoby. W takim celu potrafi uchwycić i rozwinąć z rozmachem najistotniejsze zagadnienia: misterium Boga osobowego, obecnego i transcendentnego; Jego objawienie się w Jezusie Chrystusie, Słowo i Umiłowany; wiara, miłość i nadzieja jako formy i środki bezpośredniej i obustronnej komunikacji pomiędzy Bogiem i człowiekiem; kontemplacja, jako kulminacyjny moment życia teologalnego; wyrzeczenie-negacja i noc jako nastawienie-postawa oraz jako aktualne doświadczenie. Powrócimy do tej kwestii tematyki poruszanej w dziełach Jana od Krzyża w następnym rozdziale.

Podsumowując, doktor mistyczny dokonał jako pisarz przeskoku jakościowego, do ceremonialnej i doktrynalnej obiektywności dodając uczestniczącą i teologalną subiektywność. Obecnie nie jest nam trudno zrozumieć powód takiego wyboru ze strony Jana od Krzyża, gdyż dziś przeżywamy bardzo podobną sytuację przesycenia publikacji i opisów, oraz niedostatku doświadczenia mistycznego zarazem.

Przypisy:

1. L. Cilleruelo, San Juan de la Cruz, místico de frontera, Estudio Agustiniano 13(1978), s. 427-463.
2. Por. Melquiades Andrés, La teología española en el siglo XVI, BAC II, Madrid 1977, s. 119-123. Cały ten tom jest niezwykle interesujący dla poznania tematyki duchowej tego wieku.
3. Oto przykład typowego oświadczania zawierającego wszystkie te elementy: „Jestem osobiście przekonany, że święty ojciec brat Jan doświadczył wielu oświeceń i objawień Naszego Pana, choć jako człowiek małomówny i zachowujący w tajemnicy tego rodzaju sekrety, wszystko to ukrywał. Jednakże z kilku jego słów udało mi wywnioskować o kilku tego rodzaju darach, które Nasz Pan mu uczynił” (Procesy 300).
4. Trzy lub cztery razy używa sformułowania „znałem”, ale w żadnym przypadku dla wprowadzeniu po nim danych ściśle autobiograficznych: „Pewna osoba, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne…” (2Dg 29,4). „Znałem pewną osobę, które przez ponad dziesięć lat posługiwała się krzyżykiem. Był on zwyczajny, zrobiony z poświęconych gałązek… Znałem tej inną osobę, która modliła się na różańcu wykonanym z kręgowych ości ryby…” (1Nc 3,2). Są to dość ogólne wyznania.
5. Występują przypadki, w których można wyraźnie dostrzec ten kontrast objawiający się gwałtowną zmianą języka. Znamienny przykład takiego przejścia spotykamy w komentarzu do strofy 39 Pieśni. Jan wyjaśniając, w tonie lirycznym, śpiew słowika, lasu i jego czar, urok pogodnej nocy, nagle, całkiem niespodziewanie wtrąca się teolog ze swoim wyjaśnieniem za pomocą bardzo
technicznej terminologii scholastycznej: „Poznanie to bowiem nie dokonuje się w intelekcie, który filozofowie nazywają czynnym, którego działanie odbywa się za pomocą form, wyobrażeń i elementów uchwyconych przez władze cielesne, ale dokonuje się w intelekcie jako potencjalnym i biernym…” (PdB 39,12).
6. J.C. Nieto, Místico, poeta, rebelde, santo: En torno a san Juan de la Cruz, Madrid 1982, s. 41.

Fragment książki Mistyk i nauczyciel – o św. Janie od Krzyża (Federico Ruiz Salvador OCD, Mistyk i nauczyciel, Flos Carmeli 2008)

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code