XXV Tydzień Okresu Zwykłego,rok B1

środa

23 września 2009

Wspomnienie św. Pio z Petrelciny

Ezd 9,5-9
Ja Ezdrasz w czasie ofiary wieczornej podniosłem się z upokorzenia mojego i w rozdartej szacie i płaszczu upadłem na kolana, wyciągnąłem ręce moje do Pana Boga i rzekłem: „Boże mój! Bardzo się wstydzę, Boże mój, podnieść twarz do Ciebie, albowiem przestępstwa nasze wzrosły powyżej głowy, a wina nasza sięga aż do nieba. Od dni ojców naszych aż po dziś dzień ciąży na nas wielka wina. My, królowie nasi, kapłani nasi, zostaliśmy wydani za nasze przestępstwa pod władzę królów krain tych pod miecz, w niewolę, na złupienie i na publiczne pośmiewisko, jak to się dziś zdarza. A teraz ledwo co na chwilę przyszło zmiłowanie, od Pana Boga naszego, przez to, że pozostawił nam garstkę ocalonych, że w swoim miejscu świętym dał nam dach nad głową, że Bóg nasz rozjaśnił oczy nasze i że pozwolił nam w niewoli naszej trochę odetchnąć, bo przecież jesteśmy niewolnikami. Ale w niewoli naszej nie opuścił nas Bóg nasz, lecz dał nam znaleźć względy u królów perskich, pozwalając nam odżyć, byśmy mogli wznieść dom Boga naszego i odbudować jego ruiny, oraz dając nam ostoję w Judzie i Jerozolimie”.

Tb 13,2.3b-4abc.7.8
R: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

Bóg karze i okazuje miłosierdzie,
posyła do Otchłani pod ziemię
i wyprowadza z największej zagłady.
I nie ma nikogo, kto by uszedł Jego ręki.

Ponieważ On was rozproszył między narodami
i tam okazywał wam swoją wielkość,
wynoście Go pochwałami przed wszystkim, co żyje,
ponieważ On sam jest Panem i Bogiem naszym.

A teraz spójrzcie, co On wam wyświadczył,
i dziękujcie Mu pełnym głosem,
uwielbiajcie Pana sprawiedliwego
i wysławiajcie Króla wieków.

Ja zaś wysławiam Go w ziemi mego wygnania
i narodowi grzeszników opowiadam moc i wielkość Jego.
Nawróćcie się, grzesznicy,
i postępujcie przed Nim sprawiedliwie,
kto wie, może sobie w was upodoba i okaże wam miłosierdzie.

Ewangelia: Łk 9,1-6
Jezus zawołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. l wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim”. Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Św. Hilary z Poitiers, Komentarz do psalmu 66, §19-20

Co to za „rozgłaszanie Jego chwały” (Ps 66,8), które trzeba usłyszeć? To, bez wątpienia, że: „On obdarzył życiem naszą duszę” (w. 9); bo Bóg przyznał wierność i wytrwanie w wyznawaniu wiary podczas głoszenia słowa przez apostołów i cierpienia męczenników – dlatego głoszenie Królestwa Niebieskiego obiegło całą ziemię. Zaprawdę „Ich głos się rozchodzi na całą ziemię i aż po krańce świata ich mowy” (Ps 19,5). Zresztą, sam Duch Święty głosi chwałę tego duchowego biegu: „O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny,”(Iz 52,7). To właśnie to słowo uwielbienia Boga trzeba usłyszeć przez głoszenie, wedle świadectwa psalmisty, „bo On obdarzył życiem moją duszę, a nodze mej nie dał się potknąć” (LXX). Bo apostołowie nie zatrwożyli się w trakcie ich przepowiadania, pomimo postrachu i gróźb ludzkich, a ich stopy wiernie trzymały się drogi wiary i nie zbaczały z niej…

Jednakże, powiedziawszy: „nodze mej nie dał się potknąć”, psalmista dorzuca: „Tyś, Boże, nas doświadczył; badałeś nas ogniem, jak się bada srebro” (w. 10). To słowo, zaczęte w liczbie pojedyńczej, odnosi się zatem do wielu. Bo jeden jest Duch i jedna wiara wierzących, według tego, co napisano w Dziejach Apostolskich: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących” (4,32)…

Ale co oznacza to porównanie, że zostali „badani ogniem, jak się bada srebro”? Moim zdaniem, jeśli oczyszcza się srebro, to po to, by je oddzielić od zanieczyszczeń, które przyczepiają się do niewytopionej materii… To dlatego, kiedy Bóg doświadcza tych, którzy w Niego wierzą, to nie dlatego, że nie zna ich wiary, ale ponieważ „wytrwałość rodzi wypróbowaną cnotę”, jak mówi św. Paweł (Rz 5,4). Bóg poddaje ich doświadczeniu, nie żeby ich poznać, ale by ich doprowadzić do umocnienia w cnocie. W ten sposób, oczyszczeni ogniem i wolni od wszelkiej domieszki przywary ciała, będą mogli zajaśnieć blaskiem niewinności, która wydała swoje świadectwo.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code