XXII Tydzień Okresu Zwykłego,rok B1

środa

2 września 2015

Kol 1,1-8
Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do świętych i wiernych w Chrystusie braci w Kolosach: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego. Dzięki czynimy Bogu, Ojcu Pana naszego Jezusa Chrystusa, zawsze ilekroć się za was modlimy, odkąd usłyszeliśmy o waszej wierze w Chrystusie Jezusie i o waszej miłości, jaką żywicie dla wszystkich świętych, z powodu nadziei nagrody odłożonej dla was w niebie. O niej to już przedtem usłyszeliście dzięki głoszeniu prawdy Ewangelii, która do was dotarła. Podobnie jak jest na całym świecie, tak również i u was owocuje ona i rośnie od dnia, w którym usłyszeliście o łasce Boga i poznaliście ją w prawdzie według tego, jak nauczyliście się od umiłowanego współsługi naszego Epafrasa. Jest on wiernym sługą Chrystusa zastępującym nas; on też nam ukazał waszą miłość w Duchu.

Ps 52,10-11
R: Ufam na wieki łaskawości Boga.

Ja zaś jak oliwka kwitnąca w domu Bożym,
na wieki zaufam łaskawości Boga.
Będę Cię sławił na wieki za to, coś uczynił,
polegał na Twym imieniu,
ponieważ jest dobre dla ludzi oddanych Tobie.

Ewangelia: Łk 4,38-44
Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosił Go za nią. On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: „Ty jesteś Syn Boży”. Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: „Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany”. I głosił słowo w synagogach Judei.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Św. Eucher z Lyonu ( ? – ok. 450), Pochwała pustyni

Czyż nie można logicznie przypuszczać, że pustynia jest nieograniczoną świątynią Boga? Bo Temu, który zamieszkuje ciszę, bez wątpienia podobają się ubocza. Tam często objawiał się świętym; to w ciszy raczył spotykać ludzi.

To na pustyni Mojżesz, z twarzą zalaną światłem, widzi Boga… Tam jest dopuszczony do przyjaznej konwersacji z Panem, tam otrzymuje cudowną laskę, a po przyjściu na pustynię jako pasterz owiec, opuszcza ją jako pasterz ludu (Wj 3; 33,11; 34).

W ten sam sposób lud Boży, kiedy został uwolniony z Egiptu i odciążony z prac ziemskich, nie idzie na miejsca odludne, nie skrywa się w samotności? Tak, to na pustyni zbliży się do tego Boga, który go wyrwał z niewoli… I Pan stał się wodzem swojego ludu, prowadząc jego kroki przez pustynię. Po drodze, dniem i nocą, prowadził ich słup obłoku lub ognia, znak pochodzący z nieba… Dzieci Izraela mogły zatem ujrzeć tron Boży i usłyszeć Jego głos, podczas gdy żyli na odludziu pustyni.

Czy trzeba dorzucić, że doszli do ziemi ich pragnień jedynie po pobycie na pustyni? Żeby lud mógł wejść w posiadanie krainy miodem i mlekiem płynącej musiał najpierw przejść przez miejsca pustynne i nieuprawne. To zawsze przez przebywanie na pustyni dochodzi się do prawdziwej ojczyzny. Niech przebywa na niegościnnej ziemi ten, który chce „oglądać dobra Pańskie w ziemi żyjących” (Ps 27,13). Niech będzie gościem pustyni, jeśli pragnie stać się obywatelem niebios.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code