VI Tydzień Okresu Zwykłego,rok B1

sobota

19 luty 2015

Hbr 11,1-7
Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych. Przez wiarę Abel złożył Bogu ofiarę cenniejszą od Kaina, za co otrzymał świadectwo, iż jest sprawiedliwy. Bóg bowiem zaświadczył o jego darach, toteż choć umarł, przez nią jeszcze mówi. Przez wiarę Henoch został przeniesiony, aby nie oglądał śmierci. I nie znaleziono go, ponieważ Bóg go zabrał. Przed zabraniem bowiem otrzymał świadectwo, iż podobał się Bogu. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że [Bóg] jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają. Przez wiarę Noe został pouczony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było ujrzeć, i pełen bojaźni zbudował arkę, aby zbawić swą rodzinę. Przez wiarę też potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości, którą otrzymuje się przez wiarę.

Ps 145,2-5.10-11
R: Będę wysławiał imię Twe na wieki

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twoje potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Ewangelia: Mk 9,2-13
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. I pytali Go: Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz? Rzekł im w odpowiedzi: Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko. Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym? Ma On wiele cierpieć i być wzgardzonym. Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i uczynili mu tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane.

***

Warto przeczytać

Dariusz Piórkowski SJ Przemienienie zaproszeniem do wspólnoty
Według Ojców Kościoła trzej apostołowie zakosztowali na górze Tabor smaku boskości – najbardziej upragnionego z ludzkich doświadczeń. Ta odsłona nieba na ziemi dokonała się przez człowieczeństwo, które Bóg przyjął za swoje, czyniąc je jakby „częścią” swojej istoty. W ten sposób to, co niepojmowalne, niewyrażalne, pod każdym względem przekraczające naszą naturę, stało się dla nas dostępne. Przemienienie Jezusa w pierwszym rzędzie potwierdza wartość stworzenia i człowieka, którzy u początków czasu wypłynęli z samych głębin boskiej miłości i dlatego nigdy nie mogą być przez Boga przekreśleni. Bo miłość zawsze podtrzymuje, darzy, ufa, przebacza, ocala, dąży do zjednoczenia i komunii, nawet jeśli przychodzi jej cierpieć odrzucenie i niezrozumienie. Więcej…

Andrzej Miszk Dajmy przemienić się Jezusowi
Sensem chrześcijańskiej egzystencji jest życie w bliskości z Jezusem w Duchu Świętym, z Bogiem Ojcem. Bóg jest Kimś realnym, kto daje sie poznać i chce być poznany. Całe nasze życie ma sens o tyle, o ile jest otwartością na spotkanie z Nim. Jak mówi Karl Rahner, człowiek jest wydarzeniem samoudzielającego się, czyli objawiającego się Boga. Więcej…

Wilfrid Stinissen OCD W drodze do transfiguracji
Na Górze Przemienienia widzimy, do czego powołany jest człowiek nie tylko w jakiejś odległej przyszłości, ale w pewnym stopniu już w obecnym życiu. Pełna transfiguracja należy do nieba, ale ona już teraz się rozpoczyna. Pełny proces uświęcenia, jak wspomniano, jest stopniową transfiguracją, by być coraz bardziej rozświetlonym przez Tego, który przyszedł na świat jako światłość prawdziwa, rozświetlająca każdego człowieka (por. J 1, 9). W tradycji zakonu karmelitańskiego jest to bardzo wyraźnie wyrażone: celem karmelity jest zabiegać o czystość serca, aby na tyle, na ile to możliwe, już w tym życiu mieć uczestnictwo w chwale Bożej. Więcej…

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code