XIX Tydzień Okresu Zwykłego

sobota

16 sierpnia, 2014

Ez 18,1-10.13b.30-32
Pan skierował do mnie te słowa: Z jakiego powodu powtarzacie między sobą tę przypowieść o ziemi izraelskiej: Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom? Na moje życie – wyrocznia Pana Boga. Nie będziecie więcej powtarzali tej przypowieści w Izraelu. Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła. Ktokolwiek jest sprawiedliwy i przestrzega prawa i sprawiedliwości, kto nie jada mięsa z krwią i oczu nie podnosi ku bożkom domu Izraela, nie bezcześci żony bliźniego, nie zbliża się do żony w okresie jej nieczystości, nie krzywdzi nikogo, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia rozboju, łaknącemu udziela swego chleba, nagiego przyodziewa szatą, nie uprawia lichwy, nie żąda odsetek, odsuwa swą rękę od nieprawości, sprawiedliwie rozsądza między jednym człowiekiem a drugim, stosuje się do moich ustaw i zachowuje wiernie moje przykazania, postępując uczciwie – ten na pewno żyć będzie – wyrocznia Pana Boga. Lecz jeśliby zrodził syna gwałtownika i rozlewającego krew, winnego jednej z tych zbrodni – uprawiał lichwę i żądał odsetek – ten nie będzie żył, bo popełnił wszystkie te bezeceństwa. Ten na pewno umrze, a [odpowiedzialność za] krew jego spadnie na niego samego. Dlatego, domu Izraela, będę was sądził, każdego według jego postępowania – wyrocznia Pana Boga. Nawróćcie się! Odstąpcie od wszystkich waszych grzechów, aby wam już więcej nie były sposobnością do przewiny. Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, któreście popełniali przeciwko Mnie, i utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela? Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci – wyrocznia Pana Boga. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie.

Ps 51,12-15.18-19
R: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Będę nieprawych nauczał dróg Twoich
i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
i całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Ewangelia: Mt 19,13-15
Przynoszono do Jezusa dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus rzekł: Dopuście dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie. Włożył na nie ręce i poszedł stamtąd.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Kazanie św. Pacjana, biskupa, O chrzcie

„Jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz człowieka niebieskiego; albowiem pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi z nieba – niebieski”. Tak czyniąc, bracia umiłowani, nigdy nie doznamy śmierci. A jeśli nawet ziemskie ciało ulegnie zniszczeniu, będziemy żyć w Chrystusie zgodnie z tym, co sam powiedział: „Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”.

Ponadto dobrze wiemy na podstawie słów Pana, że Abraham, Izaak, Jakub oraz wszyscy święci Boży żyją nadal. O nich to bowiem mówi Pan: „Wszyscy żyją dla Niego; Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych”. O sobie zaś Apostoł powiada: „Dla mnie żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk, pragnę odejść i być z Chrystusem”. I znowu: „Jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami z daleka od Pana. Według wiary bowiem, a nie dzięki widzeniu postępujemy”. Oto jest nasza wiara, bracia umiłowani. Poza tym: „Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania”. Nasze ziemskie życie – jak sami dobrze wiecie – trwa tak długo, jak zwierząt czy ptaków, albo nawet i krócej. Wyłączną zaś właściwością człowieka jest to, co Chrystus ofiarował przez Ducha swego, a mianowicie życie wieczne, jeśli nie grzeszymy więcej. Jak bowiem grzech pociąga za sobą śmierć, tak cnota przed nią chroni. Przez nieprawość traci się życie; dzięki cnocie natomiast zachowuje. „Zapłatą za grzech jest śmierć; łaska przez Boga dana, to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”.

To właśnie On nas odkupił, jak mówi Apostoł: „Darował nam wszystkie występki; zniszczył zapis dłużny naszego nieposłuszeństwa; usunął go, przybiwszy do krzyża; wyniszczając siebie poprowadził moce zła w swym tryumfalnym orszaku”. Wyzwolił jeńców, rozerwał nasze kajdany, według słów Dawida: „Pan podnosi uciśnionych, Pan uwalnia jeńców, Pan przywraca wzrok niewidomym”. I znowu: „Ty rozerwałeś moje kajdany, Tobie złożę ofiarę pochwalną”. Jesteśmy więc uwolnieni z więzów, gdy dzięki sakramentowi chrztu gromadzimy się pod sztandarem Chrystusa, oswobodzeni mocą krwi i imienia Chrystusa.

A zatem, umiłowani, raz na zawsze zostaliśmy oczyszczeni, raz na zawsze uwolnieni, raz na zawsze przyjęci do nieśmiertelnego królestwa, raz na zawsze „szczęśliwi, którym odpuszczona została nieprawość, którym grzech został zapomniany”. Z całą mocą strzeżcie tego, co otrzymaliście, zachowujcie dla własnego szczęścia, więcej nie grzeszcie, bądźcie odtąd czyści i nieskalani aż do dnia Pana.

Z Liturgii Godzin

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code