IV Niedziela Wielkanocna, rok A 2

wtorek

13 maja, 2014

Dz 11,19-26
Ci, których rozproszyło prześladowanie, jakie wybuchło z powodu Szczepana, dotarli aż do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, głosząc słowo samym tylko Żydom. Niektórzy z nich pochodzili z Cypru i z Cyreny. Oni to po przybyciu do Antiochii przemawiali też do Greków i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie. A ręka Pańska była z nimi, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana. Wieść o tym doszła do uszu Kościoła w Jerozolimie. Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką liczbę [wiernzch] dla Pana. Udał się też do Tarsu, aby odszukać Szawła. A kiedy [go] znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.

Ps 87,1-7
R: Wszystkie narody, wysławiajcie Pana

Na świętych górach Jego miasto:
umiłował Pan bramy Syjonu
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie,
miasto Boże.

Wymienię Egipt Babilon wśród tych, co mnie znają,
oto Filistea, Tyr, i Etiopia:
nawet taki kraj tam się narodził.
O Syjonie powiedzą: „Każdy człowiek urodził się na nim,
a Najwyższy sam go umacnia”.

Pan zapisuje w księdze ludów:
„Oni się tam narodzili”.
I tańcząc śpiewać będą;
„Wszystkie moje źródła są w tobie”.

Ewangelia: J 10,22-30
Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie. Rzekł do nich Jezus: Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Kardynał Józef Ratzinger (Papież Benedykt XVI w latach 2005-2013), Der Gott Jesu Christi

Bóg istnieje. Wiara chrześcijańska dorzuca: Bóg istnieje jako Ojciec, Syn i Duch Święty, jeden w trzech osobach. W chrześcijaństwie zakłopotana cisza otacza to centrum jego wiary. Czy Kościół nie zaszedł za daleko? Czy nie lepiej pozostawić tak wielkiej, tak nieprzeniknionej rzeczy jej niedostępny charakter? Zresztą, czy taka rzeczywistość może coś dla nas oznaczać? To pewne, ten artykuł wiary pozostaje sposobem wyrażenia, że Bóg jest kimś całkowicie Innym, że jest nieskończenie większy od nas, przekracza naszą myśl, cały nasz byt. Ale gdyby nie miał nam nic do powiedzenia, jego zawartość nie zostałaby nam objawiona…

Co to oznacza? Zacznijmy tam, gdzie Bóg też zaczął: nazywa się Ojcem. Ojcostwo ludzkie może dać nam wyobrażenie tego, kim On jest. Ale tam, gdzie brakuje ojcostwa lub ojcostwo nie jest przeżywane jako fenomen tylko biologiczny, a nie także ludzki i duchowy, mówienie o Bogu Ojcu jest mówieniem w pustkę… Tam, gdzie ojcostwo pojawia się jedynie jako odczłowieczonw przypadek biologiczny lub jako tyrania do odrzucenie, powstaje rana w głębokiej strukturze bytu ludzkiego. Aby być w pełni człowiekiem potrzebujemy ojca w prawdziwym tego słowa znaczeniu…: odpowiedzialności wobec drugiego, nie dominując drugiego, ale przywrócić go jego samemu w wolności. To znaczy miłości, która nie chce brać w posiadanie drugiego… ale pragnie go dla jego najgłębszej prawdy, która jest jego stwórcą. Ten sposób bycia ojcem jest możliwy pod warunkeim akceptacji siebie jako dziecka. Przyjęcie słowa Jezusa: „Jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mt 23,9) jest wewnętrznym warunkiem, żeby ludzie mogli być ojcami we właściwy sposób…

Należy uzupełnić naszą myśl: fakt, że w Biblii Bóg objawia się głównie jako Ojciec zawiera fakt, że tajemnica macierzyństwa także od Niego pochodzi… To nie jest jakąś abstrakcją, że człowiek jest „obrazem Boga” (Rdz 1,27) – to by nas doprowadziło jedynie do Boga abstrakcyjnego. On jest Nim w rzeczywistości konkretnej, to znaczy w relacji.

za www.ewangelia.org

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code