Rekolekcje Wielkopostne 2008

23 marca, niedziela

23 marca 2008

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

Dzisiejsze czytania

Chrystus, który budzi

Małgorzata Frankiewicz

Niewiele czasu minęło od śmierci Jezusa. Zakończył się szabat i Maria Magdalena mimo bólu po niedawnej stracie Mistrza wraca do codziennych obowiązków. Teraz bez Niego wszystko wydaje się zupełnie inne, bezbarwne i przerażająco trudne. Maria Magdalena straciła jakby cząstkę samej siebie, ale swoim silnym kobiecym instynktem czuje, że trzeba nadal żyć. Pewnie już układa sobie nowy porządek dnia, myśli, co zrobić, aby zapełnić pustkę…

Zaczyna jednak od udania się do Jego grobu. Idzie tam wczesnym rankiem, gdy jest jeszcze ciemno. Dla Niego budzi się wcześniej i wychodzi z domu, gdy inni jeszcze śpią. Pokonuje własną senność, lenistwo, strach przed nadchodzącym dniem. Zawsze gotowa była tak czynić, gdy jeszcze żył. Widać pozostała jej nieśmiała resztka wiary, że to jeszcze nie koniec, że śmierć nie niszczy i nie zabiera wszystkiego.

„Zobaczyła kamień odsunięty od grobu”. To było drugie przebudzenie. Tego się nie spodziewała. W świecie, który zaczynała sobie już porządkować na nowo po bolesnej stracie, coś takiego nie zostało przewidziane ani zaplanowane. Do głowy przyszło jej teraz najprostsze rozwiązanie: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Tak właśnie powiedziała uczniom, gdy przybiegła do nich przerażona i bezradna.

Przebudzeni wczesnym rankiem uczniowie pobiegli do grobu. Weszli do środka, a ujrzawszy leżące płótna i chustę, uwierzyli. Dla nich była to kwestia zasadnicza, światopoglądowa, jak moglibyśmy dzisiaj powiedzieć. Przez wiele miesięcy wędrowali z Jezusem, słuchali Jego nauk, więc zostali dobrze przygotowani na tę chwilę. Brakowało im jednak rzeczywistego potwierdzenia posiadanej wiedzy, brakowało iskry, która sprawia, że wszystko nagle układa się w jasny i uporządkowany obraz. „Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych”. Teraz zrozumieli i „powrócili znowu do siebie”.

Płacząca Maria Magdalena pozostała przy grobie…

Zmarły to zamknięta raz na zawsze księga. Kłębi się mnóstwo wspomnień, wyobraźnia podpowiada wydarzenia, które mogłyby zdarzyć się jeszcze z jego udziałem, ale nic się nie zdarzy. Nie uśmiechnie się w nowy nieznany jeszcze sposób, nie skrytykuje, nie doda odwagi, nie zaskoczy nowym pomysłem, nie zaabsorbuje swoją osobą, prosząc o pomoc lub domagając się uwagi. Jest jak nagrobny kamień – cichy i nieruchomy.

Tak bywa, gdy umiera człowiek. Tym razem jednak stało się inaczej. Kamień został odsunięty, a zmartwychwstały Bóg zaczął na nowo działać w świecie z całą swoją rzeczywistością i mocą. To On sprawił, że Maria Magdalena oderwała się od swoich smutnych myśli, otrząsnęła się z cmentarnego bezruchu i pobiegła oznajmić uczniom, że stało się coś niezwykłego. To On przedstawił apostołom oczywistość niezrozumiałej dla nich dotychczas prawdy o zmartwychwstaniu. To On otarł łzy Marii Magdaleny, witając ją jako ogrodnik, On ukazał się uczniom na drodze do Emaus, w Wieczerniku i nad brzegami jeziora Genezaret, wyznaczając im nowe zadania.

Dziś także do nas przychodzi Zmartwychwstały Chrystus, budząc nas dźwiękiem rezurekcyjnych dzwonów. Ile w naszym życiu nazbierało się ciężkich kamieni, które może odsunąć? Ile w nas lęku, bezradności, skrzętnie ukrywanego poczucia winy? Ile przyzwyczajenia do zła, ile niewiary, że cokolwiek uda się jeszcze zmienić?

Bóg nie umarł, lecz żyje i pragnie wciąż uczestniczyć w naszym życiu. Może – jak Marii Magdalenie – chce obetrzeć nasze łzy, może – jak apostołom – ukaże nam w pełnym świetle najważniejsze prawdy, a może czeka, aby postawić przed nami nowe zadania, które pozwolą nam zobaczyć własną wielkość i godność. Dajmy Mu tylko szansę, aby nas przebudził!

Jeśli pragniesz poświęcić chwilę czasu na modlitwę nad Słowem Bożym i proponowaną refleksją

Kliknij tutaj

Chcesz dowiedzieć się czegoś o autorze powyższego tekstu

Kliknij tutaj

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code