XXXII Niedziela Zwykła

sobota

17 listopada 2012

Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy

3 J 5-8
Ty, umiłowany Gajusie, postępujesz w duchu wiary, gdy pomagasz braciom, a zwłaszcza przybywającym skądinąd. Oni to świadczyli o twej miłości wobec Kościoła; dobrze uczynisz zaopatrując ich na drogę zgodnie z wolą Boga. Przecież wyruszyli w drogę dla imienia Jego nie przyjmując niczego od pogan. Powinniśmy zatem gościć takich ludzi, aby wspólnie z nimi pracować dla prawdy.

Ps 112, 1-2. 3-4. 5-6
R: Błogosławiony, kto się boi Pana

Błogosławiony człowiek, który się boi Pana
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrobyt i bogactwo będą w jego domu,
a jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze.
On wschodzi w ciemnościach jak światło prawych,
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Ewangelia: Łk 18,1-8
Jezus powiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie. I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Bł. Matka Teresa z Kalkuty, No Greater Love, rozdz. 1

Nie tylko przez kontemplację i lekturę duchową można pielęgnować dar modlitwy. Modlitwa myślna rośnie jednocześnie z prostotą, to znaczy w zapomnieniu o sobie, przekroczeniu ciała i zmysłów i odnowieniu dążeń, które karmią naszą modlitwę. Chodzi o to, jak mówi święty Jan Vianney, żeby „zamknąć oczy, zamknąć usta i otworzyć serce”. W modlitwie słownej rozmawiamy z Bogiem, w kontemplacji On do nas mówi. To w takim momencie rozlewa się w nas.

Nasze modlitwy powinny składać się z gorących słów, tryskających z rozżarzonych serc, pełnych miłości. W twoich modlitwach zwracaj się do Boga z wielkim poważaniem i wielką ufnością. Nie ociągaj się, nie śpiesz się, nie krzycz, nie pozostawaj niemy, ale z pobożnością, wielką łagodnością, w prostocie, bez udawania, ofiaruj twoje uwielbienie Bogu z całego serca i całej duszy.

Na końcu pozwól miłości Boga wziąć całkowicie i absolutnie w posiadanie twoje serce i niech ta miłość stanie się w twoim sercu drugą naturą. Chroń twoje serce, aby coś przeciwnego nie przeniknęło w nie; niech nieustannie przykłada się do wzrostu tej miłości, szukając, jak podobać się Bogu we wszystkim, niczego Mu nie odmawiając; pozwól mu przyjmować wszystko, co mu się przytrafia, jako pochodzące z ręki Boga; spraw, aby było stanowczo zdeterminowane nigdy nie popełnić świadomie lub nieświadomie żadnej winy – lub, jeśli mu się to nie uda, daj mu się ukorzyć i nauczyć się, jak natychmiast powstawać. Wtedy takie serce będzie się modliło nieustannie.

za www.ewangelia.org

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code