Mistyka codzienności

Grażyna-pytania o sens

Pytania o sens

Grażyna

Tragiczny wypadek młodych pielgrzymów jadących do Matki Bożej do Częstochowy wstrząsnął mną do głębi.

Od razu nasunęło się wiele pytań, szukanie winnego – człowieka lub Boga, by złagodzić uderzenie bólu, rozładować emocje. Pragnienie poznawania faktów, okoliczności, relacji świadków… Szukanie wyjaśnień i wrażeń w chaosie nienazwanych uczuć. Potem przyszła refleksja…

Uświadomiłam sobie po raz kolejny, że życie jest wielkim drogocennym darem. Prezentem niezasłużonym od Boga. Czy ten dar potrafię wykorzystać? Przeżyć go dostatecznie i prawdziwie? Ja – matka osiemnastoletniej córki, która mogła jechać również tym właśnie autokarem? Jak bardzo cenię w prozie codzienności dar życia mojej córki? Czy Bogu dziękuje?
I trzeba mi ciągle o tej prostej prawdzie przypominać, bo wtedy zyskuję świeże spojrzenie na trud przeżywania mojej rzeczywistości

Koszmar maturzystów – ludzi wkraczających w dojrzałe życie, pragnących zawierzyć je Matce Bożej i Bogu czy choćby się nawrócić – zmusza do zatrzymania się w pędzie życia. Skłania do spojrzenie na życie przez lustro śmierci. Rodzimy się, by nieuchronnie podążać ku śmierci, przychodzimy – by odejść, wychodzimy od Boga – by znów do Niego powrócić. Czy pamiętam, że pochodzę od Boga, mego Ojca w niebie? Że tam jest mój dom? I co to właściwie dla mnie znaczy? Jestem tylko pielgrzymem na tej Ziemi. Po coś tu jestem. Szukam swego spełnienia, ale często go nie odnajduję. Błądzę.
Otwieram niewłaściwe drzwi i czuję się zawiedziona. Ufam ludziom i wierzę w siebie, a zapominam o Bogu, w którym jedynie mogę odnaleźć moje dopełnienie. Czy godzę się z radością i pokorą na uwalniającą prawdę, że Bóg jest pierwszy, Samoistne Istnienie, a ja jestem Jego stworzeniem? Czy nie wchodzę w kompetencje Boga, by decydować o życiu i śmierci?

Wychodzę od Miłości i do Miłości wracam. Ile tej miłości daję? Bo przecież ludzie tak szybko odchodzą.

Pochylam się z pokorą i współczuciem nad licealistami, ich opiekunami, najbliższymi…
Tymi, którzy odeszli i tymi, którzy pozostali
I modlę się za nich i za siebie
Byśmy zamieszkali w domu Pana po najdłuższe czasy,
gdy powoła nas do siebie…

modlitwa w intencji ofiar wypadku na Forum Tezeusza…

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code