Trzy razy miłość

Jezus chce, żeby chrześcijanie byli inni niż cały świat – mają być święci i doskonali jak ich Bóg. Co będzie wyróżniało chrześcijan, jeśli tak samo jak poganie będą darzyli miłością tylko tych, którzy są dla nich samych dobrzy? W kochaniu drugiego człowieka wzorem jest Pan Bóg – On kocha każdego niezależnie od tego, kim jest i jaki jest – „Jego słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

Błogosławieni, którzy przestrzegają Prawa Pana

Mądrość Pana jest wielka, ma On ogromną władzę i widzi wszystko. Bóg obdarzył człowieka rozumem i wolną wolą. Zapisał w jego sercu swoje Prawo…, przykazania… Człowiek potrafi je rozpoznać i wybrać, czy chce ich przestrzegać czy też nie…. „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”.

Dziel się tym, czym żyjesz

Kiedy jeden z ludzi słuchających biskupa przy okazji okolicznościowego przemówienia zdziwił się, że ostatnio w takiej samej sytuacji biskup mówił coś innego niż tym razem, zadał mu pytanie, czy nie ma gotowych tekstów wystąpień. Biskup Czaja miał krótką odpowiedź: „Dzielę się tym, czym sam żyję”. Biskup opolski po prostu nawiązuje do czytań liturgicznych danego dnia, bo żyje mądrością Boga, a nie własną. Pewnie nauczył się tego od świętego Pawła.

Naród kroczący w ciemnościach

„Jedynemu Bogu – Naród” głosi napis na Świątyni Opatrzności, zaś mężowie stanu naród wypromowali niejako, podnosząc do rangi najwyższego rządcy, suwerena. Jednakże pytanie podstawowe brzmi: Czy naród kroczy w ciemnościach? Pytanie bardzo ważkie, ponieważ jak każdy czytelnik opowieści biblijnych świetnie orientuje się, tylko w ciemnościach zapala się światło i wówczas zajaśnieje ono nad cienistą krainą.

My, pielgrzymi

Chrześcijanie w coniedzielnej mszy spotykają Chrystusa w komunii. Spotkanie to poprzedzone jest spowiedzią indywidualną i wyznaniem winy we wspólnocie. Jeżeli potraktujemy to jako drogę do rozwoju własnej osobowości, to takie cotygodniowe rozważanie przynosi ukojenie i radość. Dla tych, którzy z jakiegoś powodu nie mogą przyjąć komunii, takie spotkanie jest elementem życiowej pielgrzymki.

Chrzest Jezusa – czyli wszystko do góry nogami?

Nie wiem, czy Jan wypisał Jezusowi świadectwo chrztu i czy wszystko było zgodnie z prawami i przepisami, ale wiem, że Jezus żył według otrzymanej łaski, bo czuł się obdarowany, umiłowany, czuł się synem Ojca… Oto zadanie Kościoła – tzn. nas wszystkich!- doprowadzić do spotkania z Bogiem, aby człowiek już nie żył tak jak inni, ale jako wybrany i umiłowany syn czy córka.

A jednak nowy

Bóg stał się człowiekiem, byśmy mogli narodzić się na nowo – z wiary i przez wiarę. W naszej zwykłej codzienności, szarej, chłodnej, może przytłaczającej i na nasz sposób betlejemskiej. Dzisiejsze czytania kolejny raz podkreślają życzliwość Boga wobec człowieka. Bóg pozwala wzywać swego imienia (Lb 6) nad synami Izraela, a to wystarczy dla błogosławieństwa, opieki, łaski, pokoju – promiennego i zwróconego do ludzi oblicza.

Ta radość jest także dla Ciebie

Pasiesz swoje trzody pracowicie, strzeżesz ich pilnie dzień za dniem, choć może od dawna nie zastanawiasz się, czy sprawia Ci to przyjemność i czy ma jakikolwiek sens. Nagle coś zaburza ten ustalony i oswojony rytm. Do Ciebie także przychodzą aniołowie i mówią: „Nie bój się! Oto zwiastuję Ci radość wielką”. I zapraszają, abyś wyruszył/a na spotkanie radości, która jest zdolna ogarnąć wszystko i przetrwać każdą ulotną chwilę.

Ślady obecności Boga

Rozważanie na IV Niedzielę Adwentu, rok A1 Od wieków Bóg przemawia do człowieka poprzez znaki, objawiając swą obecność w świecie materialnym Zobacz więcej