Między nami grzesznikami

Wielu z nas, idąc przez życie, pragnie naśladować Jezusa. Ale ta scena pokazuje, że bliżej nam do Samarytanki. Codziennie idziemy do jakichś studni, aby zaspokoić swoje pragnienia i wiemy, że będziemy to robili wciąż na nowo, bo nawet pragnienia raz zaspokojone będą wracały i nie wyobrażamy sobie, że może być inaczej. Na pierwszy rzut oka wygląda to przyzwoicie i malowniczo jak ta przychodząca po wodę do studni Samarytanka, dopóki nie znamy historii jej życia.

Dajmy przemienić się Jezusowi

Sensem chrześcijańskiej egzystencji jest życie w bliskości z Jezusem w Duchu Świętym, z Bogiem Ojcem. Bóg jest Kimś realnym, kto daje się poznać i chce być poznany. Całe nasze życie ma sens o tyle, o ile jest otwartością na spotkanie z Nim. Jak mówi Karl Rahner, człowiek jest wydarzeniem samoudzielającego się, czyli objawiającego się Boga.

U podstaw wszystkiego jest Słowo Boże

Słowo Boże było także drogowskazem i ogromną podporą w trudnych sytuacjach życia świętych. Słowo to towarzyszyło Jezusowi w czasie Jego czterdziestodniowego postu. Jest to dla nas znaczący impuls u progu Wielkiego Postu, by również wsłuchiwać się w zapisane na kartach Pisma Świętego Boże nakazy, bo – tak jak stwierdził Ojciec Święty – u podstaw wszystkiego jest Słowo Boże.

Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość

Dziś, owszem, planuję sobie, ale Bóg jest ponad tym i jak mi się te plany zmieniają, to nie spinam się i zachowuję spokój. Wolność wewnętrzna – świetna rzecz. Chodzić po wodzie nie umiem, choć próbuję (w przenośni oczywiście), jeszcze mi rozum za bardzo przeszkadza, wie swoje i ciężko go przekonać, że to miłość Chrystusa przewyższa wszelką wiedzę. A poznanie przełamuje wiedzę. I kiedy więcej będę znać Jezusa, niż o Nim wiedzieć to może niemożliwe stanie się możliwe…

Trzy razy miłość

Jezus chce, żeby chrześcijanie byli inni niż cały świat – mają być święci i doskonali jak ich Bóg. Co będzie wyróżniało chrześcijan, jeśli tak samo jak poganie będą darzyli miłością tylko tych, którzy są dla nich samych dobrzy? W kochaniu drugiego człowieka wzorem jest Pan Bóg – On kocha każdego niezależnie od tego, kim jest i jaki jest – „Jego słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

Błogosławieni, którzy przestrzegają Prawa Pana

Mądrość Pana jest wielka, ma On ogromną władzę i widzi wszystko. Bóg obdarzył człowieka rozumem i wolną wolą. Zapisał w jego sercu swoje Prawo…, przykazania… Człowiek potrafi je rozpoznać i wybrać, czy chce ich przestrzegać czy też nie…. „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”.

Dziel się tym, czym żyjesz

Kiedy jeden z ludzi słuchających biskupa przy okazji okolicznościowego przemówienia zdziwił się, że ostatnio w takiej samej sytuacji biskup mówił coś innego niż tym razem, zadał mu pytanie, czy nie ma gotowych tekstów wystąpień. Biskup Czaja miał krótką odpowiedź: „Dzielę się tym, czym sam żyję”. Biskup opolski po prostu nawiązuje do czytań liturgicznych danego dnia, bo żyje mądrością Boga, a nie własną. Pewnie nauczył się tego od świętego Pawła.

Naród kroczący w ciemnościach

„Jedynemu Bogu – Naród” głosi napis na Świątyni Opatrzności, zaś mężowie stanu naród wypromowali niejako, podnosząc do rangi najwyższego rządcy, suwerena. Jednakże pytanie podstawowe brzmi: Czy naród kroczy w ciemnościach? Pytanie bardzo ważkie, ponieważ jak każdy czytelnik opowieści biblijnych świetnie orientuje się, tylko w ciemnościach zapala się światło i wówczas zajaśnieje ono nad cienistą krainą.

My, pielgrzymi

Chrześcijanie w coniedzielnej mszy spotykają Chrystusa w komunii. Spotkanie to poprzedzone jest spowiedzią indywidualną i wyznaniem winy we wspólnocie. Jeżeli potraktujemy to jako drogę do rozwoju własnej osobowości, to takie cotygodniowe rozważanie przynosi ukojenie i radość. Dla tych, którzy z jakiegoś powodu nie mogą przyjąć komunii, takie spotkanie jest elementem życiowej pielgrzymki.

Chrzest Jezusa – czyli wszystko do góry nogami?

Nie wiem, czy Jan wypisał Jezusowi świadectwo chrztu i czy wszystko było zgodnie z prawami i przepisami, ale wiem, że Jezus żył według otrzymanej łaski, bo czuł się obdarowany, umiłowany, czuł się synem Ojca… Oto zadanie Kościoła – tzn. nas wszystkich!- doprowadzić do spotkania z Bogiem, aby człowiek już nie żył tak jak inni, ale jako wybrany i umiłowany syn czy córka.