Zdrada Judasza

 
Rozważanie na Wielką Środę, B2
 

Judasz.

Dlaczego zdradził?

Chodził z Jezusem jako uczeń, słuchał, był pełen nadziei i fascynacji, widział cel i przyszłość. Z czasem zaczął mieć własne zdanie na temat tego, co Jezus powinien czynić. Zrozumiał, że ich cele rozeszły się – a może były inne od początku?

Judaszowi być może chodziło o polityczne wykorzystanie niezwykłych możliwości Mistrza. Judasz dyskutował. Buntował się. Czuł żal i frustrację. W końcu zdradził, nie usiłując nawet ukryć swoich zamiarów.

Słowa Jezusa dotyczące Judasza "tak, to TY", "biada mu", "lepiej byłoby, gdyby się nie narodził" brzmią strasznie. Są dla nas wielkim pytaniem o przeznaczenie. Ile w człowieku własnej woli, a ile zaprogramowania przez Boga?

Jednocześnie słowa Jezusa nie wykluczają możliwości zbawienia Judasza… Budzą jednak skrajne rozterki i uczucia. Budzą też lęk przed powieleniem wzoru zachowania Judasza. Rozumiemy już – odczytaliśmy , że mamy podążać za myślą i planem Jezusa, którego Królestwo nie jest z tego świata.

Jezus założył Kościół. Ten zaś rozpadł się na wiele Kościołów.

W Kościele rzymskokatolickim mamy hierarchię i nacisk na posłuszeństwo. W tym duchu posłuszeństwa wychowują nas od dziecka. Wielu wierzących myśli, że zapewnia ono prostą drogę do nieba. Jednak wszyscy wiemy, że Kościół nieraz mylił się i dopuszczał zbrodni. Zaczął się już powolny proces przepraszania za nie – pamiętamy, jak Jan Paweł II wyraził żal z powodu cierpień Gallileusza…

 

Rehabilitacja Galileusza

 

Tak więc posłuszeństwo Kościołowi w każdej sprawie nie jest właściwą drogą.

Kościół jest naszym domem.

W miarę, gdy rośniemy i dojrzewamy, nasze posłuszeństwo powinno przekształcać się w mądrość.W zdolność zauważania patologii w naszym domu i odwagę podjęcia działań, aby tej patologii zaradzić. Inaczej, być może – zdradzimy Jezusa i Jego ideę tak, jak zrobił to Judasz. Naszymi srebrnikami będzie pozorny spokój bycia posłuszną owieczką w stadzie.

W moim domu, Kościele rzymskokatolickim jest dzisiaj także wiele przemocy. Widzę ją szczególnie z racji zawodu lekarza oraz zainteresowania psychologią.

Już dzieci słyszą od duchownych i rodziców : masturbacja to grzech, grzech ciężki. Zaczyna się lęk przed własnym ciałem, a także uogólniony lęk przed podejmowaniem decyzji bez zgody autorytetu. Tymczasem współczesne nauki przyrodnicze mówią, że masturbacja to fizjologiczne zachowanie występujące u większości kobiet i mężczyzn w różnym wieku i na etapach życia. Z punku widzenia samowychowania należy po prostu nauczyć się gospodarować tą energią, podobnie jak w każdej dziedzinie życia. Dopóki nie zostanie to oficjalnie powiedziane w Kościele, opisane powyżej nadużycia psychiczne są i będą nadal popełniane (mimo złagodzenia zaleceń np. we wskazówkach dla spowiedników).

Dorośli słyszą: użycie prezerwatywy to grzech, grzech ciężki… Tymczasem wiele ludzi na świecie zmarło z winy Kościoła, który sprzeciwia się kampanii promującej seks bezpieczniejszy. Niestety, Kościół jest winien ich śmierci. Wiele małżeństw zmaga się z nerwicą i rozdarciem między aktualnymi normami moralnymi Kościoła a swoją naturalną potrzebą bliskości. Działa to bardzo niekorzystnie, między innymi na zaangażowanie w twórcze życie Kościoła jako wspólnoty.

Lesbijki i geje słyszą w Kościele że powinni się leczyć ze swoich "skłonności"… W strukturach i za zgodą Kościoła istnieją ośrodki tzw. terapii reparatywnej, wołającej o pomstę do nieba pseudonaukowej metody. Wiele osób, które przeszły to doświadczenie, popadło w depresje, unieszczęśliwiło osoby płci przeciwnej, a nawet odebrało sobie życie.

Kiedy indziej Kościół, czując się bardziej "postępowym", twierdzi, że orientacja homoseksualna nie jest grzechem, natomiast czyny tak. Podtrzymując ten tok myślenia, wmawia przewrotnie lesbijkom i gejom, że właśnie tą drogą walczy o ich godność, gdy w rzeczywistości przyczynia się do głębokiej dezintegracji ich osobowości. Automatycznie żąda od nich celibatu, który w innych kontekstach jest uważany za wyjątkowy dar dla wybranych.

Z powyższych powodów liczni chrześcijanie odchodzą z Kościoła lub czują się w nim źle. Nie angażują się we wspólnoty modlitewne, charytatywne, twórcze. W tych, które istnieją, działają często ludzie "posłuszni" i "prawi". Stąd nuty fałszu bywają wyraźnie wyczuwalne.

Dlatego dzwonię i wołam : "Halo, niebieska linia! Panie Boże, przemoc w domu! Pomóż, oświeć nas jak mamy sobie z nią poradzić!"

Pamiętajmy, Jezus nie równa się Kościół! Popadając w lęk i bałwochwalstwo wobec instytucji Kościoła, możemy zdradzić Jezusa.

 

Jezu, nasz Mistrzu,

prowadź nas Twoimi drogami,

pozwalaj odczytywać Twoją Miłość do wszystkich ludzi,

obdarz nas nieskrępowanym, uczciwym i pracowitym szukaniem prawdy,

dawaj odwagę trwania przy swoich przekonaniach

oraz gotowość ich zmiany, jeśli dojdziemy do takich wniosków,

daj nam silny głos, aby w naszym wspólnym domu – Kościele

skutecznie wzywać pomocy, gdy dzieje się przemoc.

Daj nam moc i odwagę,

której nie zabrakło Tobie w godzinie próby.

Wiemy, że ze strachu i lenistwa umysłowego

łatwo możemy Ciebie zdradzić.

Przemyj nasze oczy,

by docierało do nas światło wdzięczności,

gdyż dążenia do Ciebie i do dobra

nauczyliśmy się w Kościele – naszym domu,

oddychając jak powietrzem

doświadczeniem i wiedzą,

że Ty jesteś Prawdą i Miłością.

Oddawaj nas Bogu Ojcu-Matce

W świetle Ducha Świętego.


Bądź uwielbiony!

judas.jpg

Rekolekcje Wielkopostne 2012

 

Komentarze

  1. elik

    Idąc za Jezusem, Synem posłusznym Ojcu.

    Pani Basiu i inni.

    Duch Święty prowadzi nas w głębię Ewangelii, a nie poza nią, a słowa Jezusa Chrystusa zawsze brzmią prawdziwie, jednoznacznie, także wiarygodnie i sprawiedliwie. Przez to mogą wydawać się wybranym osobom, a szczególnie uporczywie trwającym w błędzie i grzechu złoczyńcom, w tym różnym zdrajcom – kłopotliwe i straszne, a nawet okrutne.

    Jezusa słowa nie wystarczy poznać i rozumieć, ani nawet medytując, rozważając odczytać ich głęboki sens, trzeba jeszcze w Jego słowa, także nauczanie, człowieczeństwo i boskość bezwarunkowo uwierzyć i dostrzec, oraz świadomie i dobrowolnie uznać w Jego postawie i zachowaniu, także słowach i czynach nadzwyczajną moc sprawczą, oraz siłę dobroczynną i zbawienną.

    Natomiast w kwestii posłuszeństwa nie ma tożsamości, ani analogii, czy prostego porównania między posłuszeństwem człowieka wobec Boga Trójjedynego, czy rodziców lub innych ludzi tj. wspólnoty Kościoła RK, a tym bardziej wobec złego ducha.

    « Synu mój, słuchaj » (Prz 1,8). Posłuszeństwo chrześcijańskie jest przede wszystkim postawą synowską. Jest ono tym rodzajem słuchania, w które potrafi się wczuć wyłącznie syn w obliczu ojca, bo oświecony pewnością, że ojciec ma mu do powiedzenie i ofiarowania tylko rzeczy dobre; słuchania przenikniętego tą ufnością, która sprawia, że syn przyjmuje wolę ojca pewny, że będzie to dla jego dobra.

    Szczęść Boże!

    Ps. Z okazji Świąt Wielkanocnych – Zmartwychwstania Chrystusa życzę w życiu codziennym przede wszystkim posłuszeństwa Bogu Trójjedynemu i wiele radości Pani i wszystkim czytającym moje wpisy.

    Z poważaniem – Zbigniew

      

     
    Odpowiedz
  2. mal

    ***

    Jeśli chodzi o kwestię spowiedzi to myślę, że zarówno dzieci jak i dorośli, którzy pragną być personalnie traktowani w konfesjonale warto mieć kontakt z zaufanym duszpasterzem. Grzech zależy od świadomości człowieka, dziecko w wielu kwestiach jej nie ma, godny zaufania kapłan dobrze to widzi.
    Jeśli chodzi o osoby dorosłe  "należy po prostu nauczyć się gospodarować tą energią" zastanawiam się jak te słowa odnośnie masturbacji rozumieć w kontekście małżeństwa ? Co oznacza w relacji małżeńskiej gospodarowanie tą energią ? Musiałabyś to doprecyzować. Z mego punktu widzenia jest to wyłączenie relacji osób z ich wzajemnej jedności.

    Kwestia metody objawowo termicznej to ciężka sprawa, rzeczywiście. Myślę, że to super metoda, że wiele ona uczy kobietę o niej samej, którą to wiedzę otrzymuje też mężczyzna. Może być jednak to metoda trudna dla współczesnej kobiety. Dlatego warto by w niektórych przypadkach prezerwatywa była metodą dopuszczaną przez Kościół. Co nie zmienia faktu, że metoda objawowo termiczna jest metodą najbardziej sprawiedliwą.

    Dziś w Kościele coraz więcej jest głosów, które ukazują, że "leczenie homoseksualizmu" nie jest "receptą na homoseksualizm". Także na Tezeuszu są artykuły osób które o tym mówią. Przed osobami homoseksualnymi stoi takie same wyzwanie jak przed osobami które weszły w powtórny związek małżeński. Zatem osoby homoseksualne nie są jedyną grupą w Kościele która jest wezwana do czystości.
    Owszem homoseksualizm nie jest wyborem człowieka, a powtórny związek małżeński tak.

    Osoby homoseksualne nie są też jedyną grupą która może czuć się przez Kościół niezrozumiana. Tak samo mogą czuć się pary, które chcą współżyć przed ślubem lub osoby które weszły w powtórny związek małżeński i nie chcą żyć w czystości.

    Są także osoby homoseksualne, które z własnej woli żyjąc z partnerem wybierają czystość rozumiejąc ją jako szacunek do siebie.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code