Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość


Piękne słowa na dzisiejsze czasy: „Jedynie w Bogu szukaj spokoju, duszo moja…” [1] I bardzo prawdziwe, bo gdzie indziej mogę znaleźć spokój? Kto inny może sprawić, abym niosła w sobie wewnętrzną wolność od trosk i zabiegania dnia codziennego? Kto może dać mi ducha niezwyciężonego, który przeprowadzi mnie przez wszelkie przeciwności, po ludzku nie do przejścia? „Ja nie zapomnę o tobie” [2] – tak powiedział Pan, a ja wierzę Najwyższemu.

Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku na drodze wiary, drodze do Boga. Ale za pierwszym musi pójść kolejny i następny. Czy da się przebyć tę drogę na samej abstrakcji, bez doświadczenia żywego Jezusa – pytanie retoryczne. Nie da się. Czy papierowy chrześcijanin ma szansę „… ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą” [3]? Papierowy zapewne nie, ale jak wystawię nos zza moich utartych schematów oraz instrukcji obsługi życia na tym świecie i zacznę szukać, pytać, drążyć, to jak najbardziej tak. Przyznam się, że moja była (na szczęście) instrukcja obsługi to totalna mizeria. Wszystko musiało być zaplanowane, uporządkowane, a każda zmiana planów to stres, kontrola i próba zapanowania nad wszystkim.

Dziś, owszem, planuję sobie, ale Bóg jest ponad tym i jak mi się te plany zmieniają, to nie spinam się i zachowuję spokój. Wolność wewnętrzna – świetna rzecz. Chodzić po wodzie nie umiem, choć próbuję (w przenośni oczywiście), jeszcze mi rozum za bardzo przeszkadza, wie swoje i ciężko go przekonać, że to miłość Chrystusa przewyższa wszelką wiedzę. A poznanie przełamuje wiedzę. I kiedy więcej będę znać Jezusa, niż o Nim wiedzieć to może niemożliwe stanie się możliwe…

Ostatnio wysłuchałam wykładu Simona Sinka „Start with why” [4] na kanale TEDx Talks o tym, dlaczego słowo „dlaczego” jest takie ważne w biznesie. Simon stwierdza, że Apple dlatego tak dobrze radzi sobie w biznesie, bo ma wewnętrzną inspirację, bo wie, dlaczego i umie to przekazać ludziom.

Wydaje mi się, że Simon dostrzegł i nazwał objawy, ale nie dotarł do przyczyny… Dziś jest ogromny głód wiary i Boga, ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, że ta pustka, którą noszą w swoim wnętrzu, wręcz zasysa wszystko, co ma namiastki wiary, transcendencji. Może ci, którzy są tak podatni na Apple, są szczególnie spragnieni głębi, nawet o tym nie wiedząc. Może to zbytnie uproszczenie i nie do końca tak wprost przekładalne, ale tak mi się nasunęło, jak się zastanawiałam nad fenomenem sprzedawalności pakietu idea+produkt Apple’a – szczególnie w USA.

Przypisy:

1. Ps 62, 6
2. Iz 49, 15
3. Ef 3, 18-19
4. https://www.youtube.com/watch?v=u4ZoJKF_VuA
5. Grafika pochodzi ze strony:
https://wallpaperscraft.com/download/dark_planet_hands_53781/1024×600#

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code