Przyjdź królestwo Twoje. Dziś!

Rozważanie na Uroczystość Chrystusa Króla, rok C2
 

Dziś, zwłaszcza w Polsce, mamy marne pojęcie o tym, czym są król, królestwo, królowanie. Dla współczesnych to zamierzchła przeszłość, wyobrażalna dziś jedynie dzięki filmom czy serialom. O ileż jeszcze trudniej pojąć, na czym polega królowanie Jezusa, gdy On sam mówi, że Jego królestwo nie jest z tego świata! Nie mamy na ziemi punktów odniesienia do niebieskiego królowania Chrystusa. Z pewnością Jego królestwo jest stokroć inne, piękniejsze od wymarzonego przez człowieka ziemskiego ideału królestwa, a od najroztropniejszego i najmądrzejszego ziemskiego władcy Chrystus jest stokroć większym i lepszym Królem, bo jest Bogiem, więc Jego królowanie jest Boskim królowaniem.

W Bożym królestwie bycie poddanym nie jest udręką, a zbawiennym – nomen omen – przywilejem. Ewangelia dzisiejszej niedzieli pokazuje, że wystarczy w to królestwo uwierzyć i poprosić Chrystusa-Króla, żeby móc razem z Nim w tej rzeczywistości przebywać. Obietnica jest jasna – „jeszcze dziś ze mną będziesz w raju”. Ten dialog toczy się wprawdzie w obliczu śmierci, ale ta obietnica dotyczy każdego z nas, tu i teraz. Nie musimy umierać, by żyć w królestwie Jezusa. Ono jest już tu i teraz. Teologia używa na tę rzeczywistość specyficznego określenia – „już i jeszcze nie”. To znaczy, że Boże królestwo jest już doświadczeniem człowieka, choć w pełni objawi się przy powtórnym przyjściu Jezusa na ziemię.

Bardzo dobrze tę rzeczywistość obrazują słowa, które są pewnie jedną z naszych najczęstszych modlitw. Gdy w Modlitwie Pańskiej prosimy Boga Ojca, żeby DZIŚ dał nam chleba powszedniego, odpuścił nam winy, nie wystawiał nas na próbę i wybawiał nas od złego, to prosimy także, żeby przyszło Jego królestwo. To jest prośba o zaistnienie tego królestwa DZIŚ. I to nie jest prośba o to, żeby dziś nastąpiła paruzja, żeby dziś nastąpił koniec świata. To jest prośba, żebym w dzisiejszym dniu doświadczył życia takiego jak w Bożym królestwie, gdzie święci się Boże imię i realizuje Jego wolę.

Nie jestem pewny, czy tak Modlitwę Pańską interpretuje teologia, ale mam taką intuicję, że Boże królestwo na ziemi realizuje się wtedy, kiedy uwielbia się Jezusa (Ojciec odbiera chwałę przez Syna) i gdy realizuje się Boże przykazania. Liturgia i moralność. Nie jedno albo drugie, nie jedno bardziej a drugie mniej, ale obie rzeczywistości równolegle. Modlitwa nieprzekładająca się na życie będzie dewocją; a kto bez Bożego Ducha ożywianego dzięki liturgii jest w stanie realizować Dekalog czy wypełniać wezwania z Góry Błogosławieństw?

Na nic publiczne akty wyznawania Chrystusa Królem, z udziałem episkopatu i rządzących; na nic prawne dekretowanie Boskich wskazań i apelowanie o społeczne uznanie panowania Jezusa, kiedy Chrystus nie stanie się Królem i Panem każdego z nas. To dopiero pod wpływem poddanych Bożego królestwa, którzy jako wolni i świadomie wybierają Jezusa Chrystusa za swojego Króla i Pana, Jego królowanie może urzeczywistnić się na ziemi. Dopiero wtedy, gdy z przekonaniem wyznamy: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”, Chrystus zakróluje w sferze publicznej – społecznej, ekonomicznej, politycznej, kulturalnej. Wtedy z Nim będziemy w raju.

Chrystuskrol.jpg

Rozważania Niedzielne

 

Komentarz

  1. zk-atolik

    Przygotowanie narodu i……

    Rozwaźając Uroczystość Chrystusa Króla i odnosząc na forum nie tylko do pojęcia, czyli rozumności i stanu świadomości, lecz i duchowości współczesnego człowieka.

    A tym bardziej w/w przymiotów większości polskiego społeczeństwa, czy narodu – w kontekście dokonywanych wyborów i odnowienia aktu zawierzenia Chrystusowi Polski.  

    • Czy nie naleźy zapytać o jakość przygotowania tj. formacji kompleksowej, a szczególnie duchowej przede wszystkim przywódców i pasterzy chrześcijańskiego narodu – do aktu zawierzenia Chrystusowi?…..

    Natomiast w tym rozwaźaniu, chyba nie moźna zignorować faktu, źe nie brakuje nawet wśród tzw. chrześcijan i osób piszących w Tezeuszu – takich, co mają fałszywe pojęcie o wielu znaczących sprawach i rzeczach, a nawet o Panu Bogu.

    A to przede wszystkim dlatego, źe nie uznają Jego absolutnej miłości, ani łaski i dopuszczają się profanacji sakrum lub wręcz domagają się zmienności Jego woli np: akceptacji, pobłaźliwości, gdy uporczywie trwają w błędzie lub cięźkim grzechu, czy świadomie i z premedytacją rezygnują z wierności Jego Kościołowi . Natomiast będąc z własnej woli w beznadzieji i rozpaczy, czy sprawcami lub współudziałowcami detronizacji w państwie Chrystusa Króla, czy współtwórcami innego zła na świecie bezczelnie pytają – gdzie był Bóg?…..

    Szczęść Boźe!

    Ps. Wybrane fragmenty, a całość TU:  http://www.pch24.pl/ks–prof–tadeusz-guz–co-z-przygotowaniem-narodu-do-aktu-zawierzenia-chrystusowi—video-,47489,i.html

     

     

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code