Powołani 2011

Normal
0

21

false
false
false

PL
X-NONE
X-NONE

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-qformat:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;
mso-bidi-font-family:”Times New Roman”;
mso-bidi-theme-font:minor-bidi;}

Dzisiejsza Ewangelia (5 XI) mówi o nieuczciwym rządcy (Łk 16, 1-8). Chrześcijanie mają być podobnie jak ten rządca sprytni w dbaniu o życie wieczne.

Widziałem już przynajmniej w dwóch stacjach telewizyjnych rozmowy z autorkami kalendarza „Powołani A.D. 2011”. Jest to nietypowy kalendarz. Każda karta-miesiąc zawiera zdjęcie kapłana wraz z opisem jego działalności. Bohaterami tego wydawnictwa są księża i zakonnicy, którzy „swoją działalnością sprawiają, że polski Kościół wciąż przyciąga ludzi młodych, stanowi dla nich alternatywę i otwiera przed nimi nowe możliwości.”

Dla mnie jest to sprawa fenomenalna.

Pierwsze skojarzenia dzisiejszej młodzieży na słowo „ksiądz” to przede wszystkim: pedofil, molestowanie, złodziej, pieniądze, etc. Nie ma pozytywnych konotacji. Sam dość blisko związany z Kościołem częściej spotykałem kapłanów, którzy byli bardziej ziemscy niż niebiescy. A to wiąże się z ich licznymi problemami – alkohol, kobiety, luksus, pycha. Znam kilku duszpasterzy, którzy porzucili sutanny/habity i założyli rodziny. Mówili mi o wierze, o wartościach – sami nie potrafili nimi żyć. Sprzeniewierzyli się tym wartościom. Ciągle media donoszą o kolejnych skandalach związanych z duchownymi – molestowanie seksualne nieletnich, współpraca z SB, Komisja Majątkowa.

Skarżyłem się ostatnio, że Kościół jest ciągle w defensywie, bez pozytywnego programu. Ten kalendarz jest odpowiedzą na tamto moje wołanie – promuje księży innych, którym się chce, którzy są świadkami, którzy robią rzeczy o jakie mało kto posądziłby duchownych. Pokazują zdrowe sposoby działania w sferach na ogół związanych ze skandalami. Dają pozytywne przykłady: jak być prezesem prężnie działającego stowarzyszenia, biznesmenem, który zarządza sztabem ludzi i pewnie też sporymi pieniędzmi; jak troszczyć się o dzieci, jak pomagać im w rozwiązywaniu ich codziennych problemów, które dorosłym wydają się błahe.

Cieszę się tym projektem szczególnie, ponieważ dwóch kapłanów znam osobiście. Byłem wolontariuszem Stowarzyszenia WIOSNA, którego szefem jest ks. Jacek Stryczek. Bywałem kilkukrotnie na rekolekcjach u ojców i braci paulistów, które prowadził ks. Bogusław Zeman.

Wydaje mi się, że nie dość, że sami ci księża – realizując swoje powołanie i to bardzo kreatywnie – kroczą do nieba, to jeszcze swoim pięknem dbają o życie wieczne innych.

 

6 Comments

  1. e-korbut

    PiaR Kościoła

    Ks. Łukasz Piórkowski – moderator wakacyjnych rekolekcji oazowych; zwany u nas "Enrique…". Osobiście nie znam – nie byłam, ale moje dzieciaki się nachwaliły.

     

    Ciekawa inicjatywa. Odnośnie do zdjęć możnaby dyskutować. Ale wybór ciakwych postaci na pewno podciąga PR Kościoła ;]

     
    Odpowiedz
  2. deutscherek

    Lekko przesadzone – moim zdaniem 🙂

    Osobiście dobrze znam niewielu księży, ale tych których znam, naprawdę znakomita większość nie ma wyżej wymienionych przez Ciebie problemów. A może ma… ale tego nie widać?? 🙂

    Piszesz, że ludzie na słowo "ksiądz" mają negatywne skojarzenia… A Ty jakie masz?? Czy Tobie taki kalendarz zmienia w głowie obraz księdza??

    PS. Pozdro dla wszystkich Księży! 😀

     
    Odpowiedz
  3. elik

    Duszpasterskie powołanie, posługa i misja !

    Dla mnie i zapewne wielu innych katolików i chrześcijan to, co zostało zaprezentowane tu : http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,39561,news,,1,,ksieza_z_kalendarza,aktualnosci_detal.html#autoplay

    jest wielce wymowne, a nawet jednoznaczne, lecz nie koniecznie jest godne uznania i akceptacji, a tym bardziej "fenomenalne".

    Księża i zakonnicy wg. mnie wcale nie muszą być wyżelowanymi fircykami w TV, ani twarzą miesiąca w kalendarzu – podobnie, jak gwiazdy popkultury, czy reprezentantki(ci) innych profesji.

    Zupełnie wystarczy jeśli będą starać się wypełniać rzetelnie i godnie Jego powołanie i swoją duszpasterską posługę, oraz misję, a młodzieży i innym  kojarzyć się będą zupełnie inaczej, niż autor – nie sugeruje, lecz autorytatywnie stwierdza.

    Zastanawiająca jest ta szczególna afirmacja autora o zażyłości z duszpasterzami, którzy sprzeniewierzyli się Panu Bogu i Jego Kościołowi.

    Szczęść Boże !

     
    Odpowiedz
  4. jadwiga

    jak w kazdym srodowisku

    Tak, jak w każdym srodowisku wsród duchownych są ludzie i dobrzy i źli. I uczciwi i nieuczciwi. Taki jest przekrój społeczenstwa i wszędzie znajdziemy podobnych ludzi i wsród prawników, lekarzy, sprzedawców, robotników, a takze wsród bezdomnych mieszkanców schronisk. Bo wszędzie trafiaja i tacy i tacy. Tak było jest i będzie.

    Problemem danego środowiska jest nie tyle promowanie tych pozytywnych postaci w mediach czy w postaci kalendarza – a raczej przeciwstawianie się tym negatywnym postawom i oddzielenie "ziarna od plew". Samej instytucji danego srodowiska – odzegnywanie sie od negatywnych postaw. I naprawde tylko to wystarczy – nie potrzeba innej reklamy.

    Rzecz w tym ze instytucja Koscioła tego nie robi. Ba…nawet wprost przeciewnie – zamiata pod dywan – promujac w ten sposób te negatywne postawy. Albo dzieląc ludzi na gorszych o lepszych.A wtedy juz zaden kalendarz nie pomoze.I zadna reklama.

    I nie chodzi mi tutaj nawet o drastyczne sprawy jak molestowanie nieletnich czy wspólpraca z SB.

    Dam przykład. Produkty benedyktynskie.Sklepik niedaleko. Wspaniałości. Naprawdę. Ale "wspaniałe" są tez ceny. Np Wędlina benedyktyńska 40 zł/kg- obok w "normalnym sklepie" wedzonka limanowska, słowacka, 14-16 zł /kg ( pyszna!)szynka 20-25 zł kg. Owszem produkt benedyktynski zapewne jest lepszy. ( ponad dwukrotnie??) Ale tutaj nie chodzi o smak, czy zoładek. Pomyslmy co czuje i mysli osoba która przepracowała ponad 30 lat i to cieżko i ma emeryturę ledwo ponad 1000 zł? Albo rencista który ma kilkaset złotych renty?

    Zaden kalendarz tutaj nie pomoze, bo sklep benedyktynski "jak na dłoni" ukazuje ze duchowni dziela ludzi na bogatych i biednych, na tych lepszych i gorszych. Czy naprawdę w Kosciele i nauce Chrystusa o taki podział chodzi? Czy jakikolwiek kalendarz spowoduje, ze ten podział nie będzie widoczny, albo zniknie? Koscioł chyba powinien łączyc a nie dzielic.

     
    Odpowiedz
  5. elik

    Przeciwstawianie się złu i złoczyńcom !

    Droga Jadziu !

    Wg. mnie komercjalizacja, także laicyzacja życia, oraz podziały społeczeństwa to zupełnie inne kwestie, niż pilne, konieczne, skuteczne, a jednocześnie świadome, roztropne i odważne, a nawet nieraz heroiczne przeciwstawianie się złu. Tj. negatywnym tendencjom, szkodliwym i obłędnym zjawiskom, bądź nie zawsze natychmiast rozpoznawanym, lecz ostatecznie ewidentnym złoczyńcom.

    A tym bardziej brzemienne w skutkch jest naiwne (infantylne) i beztroskie adorowanie, asystowanie, czy uleganie, tolerowanie, pobłażanie etc. ludziom majętnym, wpływowym, także nowoczesnym, fajnym – pozornie prawym i dobrym, lecz w rzeczywistości obłudnym, cynicznym, zakłamanym i wyrafinowanym –  ludziom złej woli !

    W tym akurat przypadku tj. inicjatywie (akcji) medialnej promocji w/w kalendarza AD2011 jesteśmy tylko biernymi, lecz chyba uważnymi  obserwatorami fragmentu oferty medialnej, czyli nasilającej się i postępującej tzw. awangardy, nowoczesności, czyli laicyzacji, a nawet deprawacji i destrukcji nie tylko wśród członków wspólnoty Kościoła katolickiego.

    Łatwo chyba dostrzec w życiu codziennym, także na prezentowanym w TV filmie – m.in. wyjątkową uciechę, satysfakcję zwolenników, propagatorów i entuzjastów nie tylko popkultury, komercjalizacji, lecz również powszechnej laicyzacji tj. rugowania, bądź narazie  modyfikowania, ograniczania  duchowych, tradycyjnych, w tym katolickich  znaków, symboli, form chrześcijaństwa z sfery wydawniczej, medialnej tj. życia publicznego.

    Ps. Proszę zorientować się, czy w Pani okolicy nie ma poczciwych sprzedawców, którzy oferują osobom mniej zamożnym jakościowo b. dobre wędliny, czy sery tzw. końcówki, lecz zdecydowanie tańsze, a równie smakowite.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych zakupów i smacznego.

    Szczęść Boże !

     
    Odpowiedz
  6. jadwiga

    Eliku

    chodziło mi przede wszystkim o to, że Koscioł jako instytucja zagubił prawdziwy cel w jakim został powołany. Owszem produkty benedyktynskie sa wspaniałe, ale podobno Kościoł powinien uczyc nas naśladowania Jezusa i głosic Jego nauki – prawda? Jakoż dziwnie nie przypominam sobie jakoby w Nowym Testamencie w jakiejkolwiek Ewangelii istniała FHU Jezus&Apostołowie sp. z o.o. oferujaca swoje produkty po cenach wyższych niż ogólnie przyjęte w tym czasie.

    I "tu jest pies pogrzebany".

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code