Modlitwa

 Jezu, dziś siadam przed Tobą

Lecz ani słowa nie powiem

Bo życia wielkości i piękna

Pomieścić w sobie nie mogę

 

Choć ból się oczami wylewa

I gardło zaciska pierścieniem

To miłość wieczna jak trawa

Przerasta nasze cierpienie

 

Jesteś bez zbędnych zapytań

Gdy ciemność się ściga i światło

Ty z nami drogę odczytasz

Wzór życia ułoży się łatwo

 

I tylko czekać nam trzeba

W trudzie wędrówki cierpliwie

Czas prosty jak drut stalowy

Dopiero wieczność zakrzywi

 

Za te latarnie miłości

Serc bliskich stawiane na drodze

Jedynie Ci mogę dziękować

Siedząc w zdumienia niemocy 

 
 

Komentarze

  1. beszad

    Czuje się, że strofy

    Czuje się, że strofy płynęły prosto z serca! 🙂 A serce daje maksymalną prostotę tego, co umysł musiałby bardzo długo i zawile tłumaczyć… Dla przykładu podam kilka niesamowitych skrótów myślowych z tego wiersza, które mnie bardzo ujęły:

    > To miłość wieczna jak trawa / Przerasta nasze cierpienie

    Porównanie miłości do trawy jest fenomenalne – zieleń pełna nadziei oraz żywotność trawy, która wciąż ma w sobie tak ogromny potencjał do odradzania się – gdy tylko zejdzie śnieg, kiedy zostanie skoszona, gdy w błocie zostaje doszczętnie zadeptana… Albo to:

    > Jesteś bez zbędnych zapytań / Gdy ciemność się ściga i światło

    Samo bycie Jezusa pośród nas jest jak cicha i dyskretna obecność kogoś, kto nie potrzebuje słów i sam nie musi wiele mówić – tylko osoba, która jest całkowicie ufna i do głębi kochająca, może trwać w milczeniu, nie oczekując zapewnień. Może trwać mimo ciemności, bo w tym wyścigu światła z jasnością nie zawsze światło bywa zwycięskie… Ale tylko w wymiarze znanego nam czasu zło może triumfować. Bo…

    > Czas prosty jak drut stalowy / Dopiero wieczność zakrzywi

    …wieczność zawsze będzie przerastac nasze rozumienie czasu. Próbujemy ją sobie wyobrazić jako nieskończoną przyszłość – błąd. Może więc jako rozciągnięty w horyzont czas ziemski – tu również napotkamy mur. Wieczność jest tajemnicą, wobec której musimy wyzwolić się od naszych ziemskich przyzwyczajeń podejścia do czasu… A jedyną drogą wyzwolenia jest zadziwienie, zachwyt wobec miłości, która zawsze sięga ponad wszelki czas:

    > Za te latarnie miłości / Serc bliskich stawiane na drodze

    > Jedynie Ci mogę dziękować / Siedząc w zdumienia niemocy 

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code