, , , ,

List Boga do tych którym w życiu nie wyszło

Drogie dziecko,

zapewne wiele razy słyszałeś w swoim życiu, że nie jesteś wystarczająco dobry lub, że niezbyt się starasz, albo że zbyt mało we mnie wierzysz. Bo musi być z Tobą coś nie tak, skoro masz tyle lat a nadal jesteś nikim, i nie masz nic. Nie jesteś prawdziwą kobietą, prawdziwym mężczyzną bo nie chodzisz na ekstremalne drogi krzyżowe. Nie skaczesz ze spadochronu i nie wspinasz się po górach, nie założyłeś rodziny i nie masz dzieci. Nie jesteś prawdziwą kobietą bo jesteś wciąż sama, nie masz faceta ale też nie wstąpiłaś do zakonu; jesteś starą panną. Nie jesteś prawdziwym mężczyzną bo nie masz kobiety i nie zostałeś księdzem ani zakonnikiem; jesteś starym kawalerem. Nie jesteś prawdziwym chrześcijaninem, bo jesteś niepełnosprawny, jeździsz na wózku i jesteś wciąż chory. Nie jesteś nim, bo wciąż Twą duszę spowija mrok, a radość jest przytłumiona głębokim smutkiem. Nie jesteś prawdziwym moim wyznawcą bo jesteś biedny, nie masz talentów, nie założyłeś własnej firmy, pracujesz na trzech zmianach za marne grosze. Nadal nie stać Cię na mieszkanie ani samochód.
Nie zostałeś gwiazdą muzyki, nie jesteś także cenionym duszpasterzem ani wziętym kaznodzieją. Wreszcie, nie jesteś prawdziwym chrześcijaninem bo wciąż jesteś w bagnie tych samych grzechów od wielu lat i masz wiele mniejszych lub większych nałogów. Jesteś nikim i nic Ci w życiu nie wyszło.

Teraz spójrz w górę, zobacz oczami wyobraźni jak wiszę na krzyżu. 33 letni bezżenny i bezdzietny mężczyzna. Nagi, pobity, poraniony, ociekający krwią i przybity żywcem do kawałka drewna. To Ja Twój Bóg. Przegrałem, mnie nieśmiertelnego zwyczajnie zabito i upodlono gorzej niż zwierzę. Nie ma przy mnie tłumów, które kilka dni wcześniej chwalebnie mnie witały i kłaniały mi się. Nikt się nie wyrywał by powstrzymać ręce tych, którzy przybijali mnie do krzyża. Nikt się o mnie nie bił. Nikt nie stanął w mojej obronie wobec oskarżycieli. Nikt nie potrafił im mocno i stanowczo się sprzeciwić bo bał się tego, co inni o nim pomyślą. Nie było przy mnie tłumów, które chodziły za mną od Galilei. Nie było tych, którym przywróciłem wolność, zdrowie i życie. Nie było przy mnie tych, którzy jeszcze nie tak dawno chcieli ogłosić mnie królem. Mój najinteligentniejszy uczeń i przyjaciel sprzedał mnie za 30 srebrników. Pod krzyżem oprócz oprawców stało tylko parę nic nie znaczących w ówczesnym świecie kobiet i kilkunastoletni młody, wątłej budowy chłopak. Gdzie był jego brat, który miał razem z nim zasiadać przy mnie w moim królestwie? Gdzie był ten mężczyzna, który dzień wcześniej zapewniał mnie, że pójdzie razem ze mną na śmierć i odciął jednemu z żołnierzy ucho? Gdzie oni wszyscy są? Moja rewolucja nie udała się. Opluwali mnie i szydzili ze mnie wszyscy prawdziwie wierzący. Mówili: „jeśli jest Synem Boga niechże wybawi sam siebie”. Nikt jednak mnie od tego nie wybawił. Byłem sam, opuszczony przez ludzi i mojego Ojca. Stałem się nikim i ostatecznie nic mi w życiu nie wyszło.

To nie był jednak koniec tej historii. Po trzech dniach Anioł mego Ojca odsunął głaz z mojego grobu a ja zmartwychwstałem. Tak zmartwychwstałem! Żyję! I darowałem życie każdemu z Was. Życie  w wolności od śmierci i strachu. Krzyż nie był końcem! Był początkiem! Moja porażka i śmierć była Twoimi narodzinami i Twoim zwycięstwem. Warto było. Od tamtej chwili „jestem z wami aż po wszystkie dni”. I nigdy Cię nie opuściłem. Jestem zawsze przy Tobie a Twój los nie jest mi obojętny. Nawet jeśli mnie nie słyszysz, nie czujesz i nie rozumiesz dlaczego Twoje życie wygląda tak jak wygląda to JA JESTEM przy Tobie. Więcej, JA JESTEM w Tobie. W Twoim poranionym, niekształtnym, niepełnosprawnym, chorym, starym ciele. Nigdy się od Ciebie nie odwróciłem „bo nie mogę się zaprzeć samego siebie”. Jestem miłośnikiem człowieka i miłuje go ponad wszystko.
Moje kochane dziecko, pamiętaj o tym zawsze i nawet jeśli:

Jesteś ubogi w duchu, upadasz i żyjesz w ciemnościach to JA JESTEM z Tobą

Jesteś biedny i nie stać Cię na wiele rzeczy to JA JESTEM z Tobą

Jeśli jeździsz na wózku i jesteś jakkolwiek chory to JA JESTEM z Tobą

Jeśli nie masz żadnych przyjaciół i jesteś samotny to JA JESTEM z Tobą

Jeśli nie masz rodziny, męża, żony, dzieci to JA JESTEM z Tobą

Jeśli jesteś osobą homoseksualną to JA JESTEM z Tobą

Jeśli nie jesteś księdzem, zakonnikiem, siostrą zakonną to JA JESTEM z Tobą

Jeśli mieszkasz w domu starców lub w ośrodku dla chorych to JA JESTEM z Tobą

Jeśli jesteś w więzieniu to JA JESTEM z Tobą

Jeśli jesteś bezdomnym to JA JESTEM z Tobą

Jeśli jesteś pogrążony w nałogach to JA JESTEM z Tobą

Jeśli w oczach innych nie jesteś prawdziwym mężczyzną to JA JESTEM z Tobą

Jeśli w oczach innych nie jesteś prawdziwą kobietą to JA JESTEM z Tobą

Jeśli w oczach innych nie jesteś prawdziwym chrześcijaninem to JA JESTEM z Tobą

Jeśli w oczach innych jesteś jawnogrzesznikiem to JA JESTEM z Tobą

Jeśli w oczach innych poniosłeś porażkę i jesteś nieudacznikiem to JA JESTEM z Tobą

Jeśli w oczach innych jesteś brzydotą, wyrzutkiem, wrzodem to JA JESTEM z Tobą

Jeśli nic Ci w życiu nie wyszło, jesteś nieudacznikiem i nikt nie zna Twojego imienia to  JA JESTEM

Jestem bo moje imię to BYĆ na wieki wieków…

Twój Dobry Tata w Niebie

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code