Kościelne zagadki IPN-u

Po publikacji Gazety Polskiej: „Tajna historia metropolity”. w której pada oskarżenie, że abp Stanisław Wielgus był współpracownikiem SB, trwamy w zawieszeniu.

Co dalej? Są to bardzo poważne oskarżenia, dotyczące nowo mianowanego metropolity. Trudno udawać, że nic się nie stało. Czy oświadczenie Episkopatu wystarczy? Kolejny raz powtarzane zdania o dzikiej lustracji i zamęcie mediów to dość naiwna forma uspokojenia społeczeństwa. Rozumiem, że chce się chronić człowieka, że zwykle oddala się myśl o najgorszym…

Jednocześnie – artykuł ma wiele znaków zapytania. Bo jakież to są owe niezbite dowody, na które powołali się autorzy? W dodatku na kanale TVP3 autorka tekstu na pytanie o zródła, mówiła o inormatorach a nie o papierach (np. dokumentach z IPN-u), a na pytanie czy widziała dokumenty z podpisami Wielgusa, odpowiedziała lakonicznie i stanowczo: nie mogę odpowiedzieć na to pytanie…

Ogromna ilość niedopowiedzeń, a powoływanie sie na tajemnice dziennikarską w takiej sytuacji, co polega na tym, że ktoś nie poda zródla informacji… Wątpliwa to dla mnie jakość tekstu…

Swoistą winą wielu, moją też, jest chęć poznania prawdy. Pragnienie by człowiek miał odwagę ujawnić swoją historię, by nie dopuszczać do krzywdzących domysłów… Może się doczekamy?

 

Komentarze

  1. zofia

    moim zdaniem bp Wielgus

    moim zdaniem bp Wielgus cierpi za antylustracyjne stanowisko; z jednej strony – zawsze z tego powodu będzie obiektem ataków zwolenników lustracji; ale, z drugiej strony, gdyby Komisja Historyczna powołana przez Episkopat przebadała materiały znajdujące się na jego temat w IPN-ie, to taka sytuacja nie miałaby miejsca, prawdopodobnie tematu by nie było…

    „Bezprecedensowe poparcie Watykanu” – szkoda, że tak musi być rozstrzygana nasza, polska wiarygodność; mieliśmy stawać na dwóch własnych nogach? a tymczasem potrzebne nam mechanizmy „odgórne”, w tym wypadku watykańskie;

    chciałabym, żeby bp. Wielgus skorzystał z Komisji Historycznej; byłoby to… świeckie uwiarygodnienie… już dla wszystkich.

     
    Odpowiedz
  2. admin

    Jako zwolennik gruntownej,

    Jako zwolennik gruntownej, ale i z głową przeprowadzanej lustracji, muszę ze smutkiem przyznać, że choć naprawdę staram się wręcz ostatnio unikać tego tematu, bo zbyt łatwo przychodzi wrogom lustracji nazywanie takich jak ja, nieodpowiedzialnymi wichrzycielami (tu można wstawić dowolny ze stosowanych synonimów), to jednak to co się dzieje woła o pomstę do Nieba.

    Zaangażowanie autorytetu papieskiego dla poparcia tej nominacji, w połączeniu z solidarnym chórem hierarchów skwapliwie dających wiarę na słowo, że to wszystko tylko plotki i pomówienia, jest jakimś zwalającym z nóg popisem klerykalnego myślenia o Kościele, w którym nie ma miejsca na głos wiernych, wierni mają stulić pysk i wierzyć pasterzom na słowo. Otóż myślę że to nie te czasy i nie ten styl.

    Tu nie chodzi o to czy arcybiskup jest czysty jak łza czy nie, oby był, ale chodzi o sposób załatwiania problemu przy pomocy „siły autorytetu”, a jeśli nawet byłyby jakieś fakty autorytetowi przeczące, tym gorzej dla faktów. To jest klasyczna arogancja władzy.

    Polecam teksty Tomka Terlikowskiego:

    „Lustracji księży nie będzie”
    http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=24887

    „Ks. Zaleski powinien milczeć”
    http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=25526

    ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski odpowiada Tomaszowi Terlikowskiemu

    „Nie mogę milczeć”
    http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=25638

    Milczeć czy nie milczeć – oto jest pytanie.

    Księże Tadeuszu! Popieram Ciebie całkowicie, hierarchia nie ma prawa niszczyć kapłana wołającego o prawdę! Trzeba jednak pamiętać, że to jest swoista wojna nerwów, i dlatego zgadzam się, że zamiast kolejnych sporów medialnych, lepiej po prostu wydać książkę — wtedy wrócą zdrowe proporcje a wszyscy którzy księdza oczerniają, będą musieli przeprosić i zamilknąć.

    P.S.

    „Kościół płaci za zaniechania”
    Tomasz Terlikowski
    http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=25863

     
    Odpowiedz
  3. Alicja

    Zgadzam sie z wypowiedzią

    Zgadzam sie z wypowiedzią „piętro wyżej”. Bardziej niepokojący jest fakt wyciszania sprawy, kolejny raz podejmowane próby przedziwnego „udawania”, że nic sie nie stało.
    Niektórzy biskupi zdobywają się nawet na porównania typu” „szczyt prymitywzmu” w kontekście poblikacji GP…. Chociaż w przypadku akurat tej osoby, tego typu podsumowania jakoś nie dziwią…

    Przykre, że tak się załatwia niektóre trudne sprawy.
    A przecież nikt nie zamierza potępiac abp. Wielgusa, odmawiać mu mądrości, ogromnej wiedzy. Po prostu ktoś dotarł do niewygodnych wydarzeń z przeszłości (specjalnie nie piszę faktów), należą się wyjaśnienia. Nie uważam tematu za zamknięty.

     
    Odpowiedz
  4. Anonim

    Witam , można Tomka

    Witam , można Tomka Sakiewicza i jego Gazety nie lubić , ale na ile Go znam i Jego Rodzinę związana z Kościołem katolickim , a pochodzimy z tej samej parafii i znamy się ponad 20 lat nie pozwoliłby sobie na napisanie czegoś przeciwko Kościołowi czy hierarchom bez posiadania dostatecznie sprawdzonych informacji.
    Dziwne jest to , że bp. Stanisław Wielgus tak jest przeciwny lustracji księży.Z drugiej strony jest zwolennikiem Radia Maryja… taki dziwny zbieg okoliczności.
    Nikt nie deprecjonuje dorobku naukowego Biskupa , ani Jego osoby , ale postawa jaka zajmuje dziwi.
    Wypowiadanie się takiego „autorytetu ” jak Prymas Józef Glemp nie świadczy dobrze o całej sprawie.Smutne to wszystko ,że tak naprawdę ostatnim Ojcem Narodu był SP Ks Kardynał Stefan Wyszyński , a potem już tylko gorzej…
    Niech się nie łudzą ci wszyscy liczący , że prawda nie wypłynie na wierzch. Tylko co wtedy?Czy nie lepiej , jeżeli coś było powiedzieć wprost i poprosić o wybaczenie?
    Pocieszać można się nadzieją ,że pomimo wszystkiego „Kościół będzie trwał do końca świata , a bramy i moce piekielne Go nie przemogą”.Pozdrowienia Lucas

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code