, ,

Katolik w czasach rządów PiS

Po raz pierwszy w historii III RP, mamy rząd który jest jednopartyjny. Po raz drugi, prawica jest u władzy. Po raz drugi premierem jest członek partii prawicowej Prawo i Sprawiedliwość. Dla wielu z nas, zwłaszcza młodych ludzi, jest to powód do radości i dumy. Jest to także powód do autentycznej radości dla rzeszy głęboko wierzących katolików w naszym kraju. Zdaje się, że wreszcie władza będzie działać w interesie Polski, Polaków w poszanowaniu wartości chrześcijańskich, dbając o najuboższych.

Sytuacja wydaje się idealna do budowania sprawiedliwości społecznej w oparciu o naukę społeczną Kościoła katolickiego. Czyż to nie byłoby wspaniale, aby wreszcie nikt w naszym kraju nie czuł się gorszy i pozbawiony szans na godne życie? Rodzi się jednak wielka pokusa budowania utopii, królestwa niebieskiego na ziemi, Civitas Christiana, której ulegano od wieków, a która czyniła wielkie szkody królestwom, państwom, narodom i Kościołowi.   I zdaje się, że iż nasz naród stanął właśnie przed taką pokusą. Dotyczy ona niemal wszystkich rządzących polityków, duchowieństwu oraz wiernym świeckim. Jak zatem powinien myśleć i działać katolik, gdy popierana przez niego partia ma pełnię władzy?

  1. Powinien pamiętać, że żyje we wspólnocie różnych od siebie ludzi. Katolik żyje w konkretnej wspólnocie państwowej, narodowej, kościelnej, sąsiedzkiej i rodzinnej. Ludzie są wokół nas, żaden z nich nie wygląda i nie myśli tak samo jak my. Katolik powinien znać ludzi z którymi żyje na co dzień. Oczywiście na miarę swoich możliwości, nie ze wszystkimi się zaprzyjaźnimy ale co najmniej powinniśmy wiedzieć jak mają na imię. W miarę możliwości powinniśmy znać ich potrzeby i odpowiadać na nie. Na każde potrzeby, te materialne, duchowe i psychiczne. Katolik powinien akceptować, tolerować tzn. znosić odmienność ludzkich charakterów i poglądów. Katolik nie ma monopolu na prawdę i sprawiedliwość. Katolik nie ma prawa mówić innym jak mają żyć, bo sam ma żyć tak by inni byli zachwyceni jego życiem w Bogu i sami chcieli wieść taki żywot. Katolik nie może narzucać nikomu swojej wizji świata, państwa i władzy państwowej. Katolik ma obowiązek miłości bliźniego swego jak siebie samego. Katolik jest wezwany do odpowiedzialności za siebie i ludzi z którymi żyje i których spotyka każdego dnia. Ta odpowiedzialna miłość przejawia się w zaangażowaniu na rzecz wspólnoty. Katolik powinien mądrze angażować się społecznie i politycznie, a także w służbie kościelnej. Katolik powinien mieć na uwadze potrzeby ludzi starszych, ubogich, chorych, niepełnosprawnych, bezrobotnych i wszystkich wykluczonych. Katolik powinien być także odpowiedzialny za środowisko naturalne wokół siebie.
  2. Katolik powinien pamiętać, że każda władza pochodzi od Boga(zob. Rz 13), i to Opatrzność jest naszym największym obrońcą i dobroczyńcą. I drugi człowiek, nawet ten najbardziej szlachetny nigdy nie zapewni nam takiego bezpieczeństwa i oparcia jak nasz Bóg Ojciec w Niebie. Katolik powinien być posłuszny każdej władzy niezależnie od tego czy ten ją popiera czy nie. Niezależnie od tego czy jego poglądy są zgodne z tymi, które reprezentowane są przez aktualnie rządzących. Nawet jeśli władza wydaje się jako zła, totalitarna, destrukcyjna to katolik powinien być jej posłuszny, na tyle ile wymaga tego obowiązek społeczny. Katolikowi nie wolno mieszać spraw Kościelnych ze sprawami państwowymi. Katolik nie powinien rościć sobie prawa do tego, aby jego religia była państwową, tą jedynie słuszną. Pan Jezus żył w czasach, gdy Izrael okupowany był przez Rzym, stąd wśród Żydów mesjasz jawił się jako ten, który wyzwoli kraj spod jarzma wrogiej władzy. I jaki wielki był zawód, gdy Jezus nie był zainteresowany politycznymi przepychankami, w które od czasu do czasu próbowano go wciągać. Pan Jezus w ogóle nie był zainteresowany państwowością Izraela lecz jego duchem. „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21). Katolik bowiem bardziej jest obywatelem Królestwa Niebieskiego niż jakiegokolwiek królestwa ziemskiego.
  3. Katolik powinien więc rozróżniać sprawy Boskie od cesarskich, powinien mieć zmysł roztropności, aby nie być zgorszeniem dla współobywateli. Stąd katolik powinien być przede wszystkim uczciwym obywatelem. Powinien płacić wszystkie podatki(por Mt 22, 15-22 i Mt 17, 24-27). Nie może oszukiwać, kraść czy mataczyć. Katolik powinien postępować zgodnie z prawem, co m.in. wyraża się w przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego. Katolik ma obowiązek zgłaszania do odpowiednich służb te sytuacje, w których to prawo jest łamane. W duchu odpowiedzialności za wspólnotę, nie powinien ubiegać się o zbyteczne mu świadczenia socjalne. 500 zł na dziecko nie jest w każdym przypadku potrzebne. To świadczenie nie może być podstawą dochodów, i warto pamiętać, że ten „kto nie chce pracować, ten niech nie je”(2 Tes 3, 10).
  4. Katolik nie ma prawa do jakiegokolwiek obrażania, stosowania jakiejkolwiek przemocy wobec swoich adwersarzy. Katolikowi nie godzi się używać słów w rodzaju „gorszy sort”, „złodzieje”, „kodziarze to śmiecie” etc. Katolik nie ma prawa wykluczać, obrażać innych za winy, działania czy postawy swoich przodków z przeszłości. Co bynajmniej nie oznacza porzucanie dążeń do poznania prawdy o historii swojego narodu i państwa. I jeśli nawet ta prawda byłaby bolesna, to wszystkim należy się miłosierdzie. Katolik nie może zagłuszać głosów krytycznych wobec władzy, powinien tworzyć przestrzeń w której głos opozycji jest słyszalny. Katolik wezwany jest zatem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji o sprawach istotnych dla państwa i społeczeństwa. Katolik powinien być otwarty na refleksje, pomysły, propozycje ludzi mających odmienną od niego wizję dobra dla kraju.
  5. Katolik powinien wspierać modlitwą i działaniem każde ludzkie życie w duchu poczucia głębokiej odpowiedzialności i solidarności z najuboższymi, aby to życie mogło się godnie rozwijać, tak przed jak i po urodzeniu. Nie jest sztuką bowiem powtarzać nośne hasła, lecz potrzebujemy rzetelnego namysłu i konkretnych działań abyśmy rzeczywiście budowali cywilizację życia w naszym kraju. Katolik powinien być pełen miłosierdzia, łagodności, czułości i wrażliwości na potrzeby tych którzy cierpią biedę zarówno materialną jak i duchową.

Budujmy wspólnotę dla wszystkich naszych rodaków, w której nikt nie będzie czuł się wykluczony i pomijany. Budujmy ją w duchu Chrystusowej miłości bliźniego i solidarności z tymi, którymi przyszło nam dzielić los. Pamiętajmy o przelotności i płynności rzeczywistości, w której nic nie jest dane nam na zawsze. Nie ma w niej miejsca na arogancję, pychę i pewność posiadania jedynie słusznej prawdy oraz mocy sprawczej. Nie został nam dany mesjasz polityczny i nie wolno go upatrywać w żadnym z polityków. Nie jest nim ani Józef Piłsudski, Lech Wałęsa ani Jarosław Kaczyński bądź Andrzej Duda. Pamiętajmy, że jedyne co mamy trwałego, to zbawienie otrzymane od Chrystusa. Żyjmy nim w naszej codzienności, abyśmy naszymi postawami obywatelskimi okazywali miłość Boga do człowieka.

Powierzajmy nasz kraj i naród opiece Opatrzności przez stawiennictwo Matki Jezusa, naszej królowej oraz świętych patronów, świętych biskupów Wojciecha i Stanisława oraz św. Andrzeja Bobolę SJ.

 

Komentarze

  1. Konsolata

    Dziękuje za ten Portal. Mogę się identyfikować z większością prawd tutaj głoszonych.
    Masz rację. Zawsze trzeba pamiętać, ze nasza prawdziwa Ojczyzna jest w Niebie, dlatego wszystko w Tej, w której żyjemy, musi być podporządkowane przykazaniom, a szczególnie temu podstawowemu- miłości Boga i bliźniego.

     
    Odpowiedz
  2. Zbigniew

    Panie Wojtku – proszę uwolnić się od złudzenia, czyli błędnego rozeznania i prezentowanego mniemania, bo ogląd rzeczywistości jest zupełnie inny, niż Panu i innym się wydaje.
    A więc w RP nadal „Sytuacja (absolutnie nie jest właściwa, ani tym bardziej ) idealna (do tworzenia i powiększania dobrobytu (dobrostanu) wśród większości obywateli, oraz realizacji koniecznych zmian, bądź eliminowania, czy ograniczania potencjalnych zagrożeń etc. ), także egzekwowania, czy budowania sprawiedliwości w oparciu o naukę społeczną Kościoła katolickiego.”
    Ponieważ to wszystko w/w wymaga przede wszystkim u ludzi sprawujących władzę w państwie nie tylko dobrej woli, lecz i prawdziwej wiary w Boga, także pokory i innych cnót, czy odpowiednich kompetencji, a nawet w wielu przypadkach determinacji.
    Szczęść Boże!
    Ps. W Polsce i w strukturach władzy, a nawet w tym portalu są wyznawcy innych religii, także ateiści, agnostycy. Dlatego pytam – czy tylko katolik powinien?……

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code