Grzechy główne Radia Maryja to grzechy cudze

Tekst powstał w wyniku refleksji nad artykułem p. Macieja Rybińskiego zamieszczonego w Gazecie Polskiej zatytułowanym ?Grzechy główne Radia Maryja?. Można go do pewnego stopnia potraktować jako polemikę ? choć bowiem zgadzam się z wnioskami Autora to jednak sądzę że przyczyna obecnej sytuacji leży gdzie indziej.

Niekiedy zdarza się, że zgadzamy się z kimś co do końcowych wniosków, nie podzielając jednak ocen co do przesłanek na podstawie których zostały one wyciągnięte. Doświadczyłem tego czytając na łamach Gazety Polskiej tekst Macieja Rybińskiego poświęcony Radiu Maryja.
Sęk (a może i cała deska, jak mawiał nieśmiertelny Dudek) iż ?grzechy główne? RM nie spowodowałyby wiadomych skutków, gdyby nie zaniedbania pozostające poza studiem i środowiskiem toruńskiego radia. Postaram się o tym opowiedzieć, trzymając się układu treści zaproponowanego przez p.Rybińskiego.

Światopogląd
Autor zarzuca toruńskiej rozgłośni traktowanie Polaków jako mało rozgarniętej, dającej się oszukiwać nacji. Jest w tym odrobina prawdy. Jednak? jest i druga strona medalu. Przekręty polskich i międzynarodowych cwaniaków, traktowanie Polski jako ?gorszego? kraju który ?traci okazję by siedzieć cicho?, polityka podatkowa promująca obcokrajowców, walka z religią ? to wszystko są fakty. Fakty niewątpliwie przerysowywane w audycjach oo.redemptorystów, jednak istniejące i nie mające proporcjonalnego do swego znaczenia i szkodliwości odwzorowania w mediach.
I to właśnie jest tajemnica popularności Radia Maryja wśród wielu rozsądnych skądinąd osób. RM zajmuje się rzeczami o których inne ?przekaziory? (z kilkoma chwalebnymi wyjątkami, wśród których jest i Gazeta Polska) milczą. Zgoda, zajmuje się w sposób niewłaściwy, doprowadzając swoich słuchaczy niejednokrotnie na skraj manii prześladowczej ? ale jednak się zajmuje (dobrymi przykładem są chociażby ostrzeżenia przed roszczeniami niemieckimi ? dziś mówią o tym wszyscy, jednak przed faktem temat był niemal całkowicie przemilczany przez wielkonakładowe pisma).
Wniosek nasuwa się sam: tajemnicą powodzenia rozgłośni jest zaniechanie zajęcia się ważnymi tematami przez inne media ? i to nie tylko te ?GW-podobne?. Gdyby zajmowały się one rzetelnie ? i w wyważony sposób – tymi trudnymi i kontrowersyjnymi sprawami, nikt nie miałby powodu słuchać przerysowanych ocen o.Rydzyka.

Antysemityzm
P.Maciej Rybiński zarzuca (chyba częściowo słusznie) toruńskiej rozgłośni antysemityzm. Nie ma on jednak (antysemityzm, nie p. Maciej) charakteru jaki autor mu przypisuje. Stosunek radia oo. redemptorystów do Żydów nie opiera się bynajmniej na wmawianiu różnym osobistościom żydowskiego pochodzenia (a przynajmniej rzadko w takiej postaci objawia się on na antenie). Redakcja RM zdaje się raczej wierzyć w swoją misję przeciwstawienia się ogólnoświatowej żydowskiej zmowie, mającej na celu wykorzystanie ?gojów? (ze szczególnym uwzględnieniem Polaków).
Zjawisko wykorzystywania pamięci ofiar Holocaustu do wyłudzania pieniędzy niewątpliwie istnieje; trudno też zaprzeczyć że trend ten zdaje się pogłębiać. Jednak zagadnienie to uzyskuje na falach RM wymiar groteskowy i znacznie wykraczający poza jego rzeczywiste rozmiary.
Nietrudno spostrzec, że mechanizm jest podobny jak poprzednio: realny problem, lekceważony przez media zostaje zauważony w RM ? ale ceną za to zauważenie jest brak równowagi i przerysowanie zagadnienia. Przerysowanie jest winą oo. redemptorystów ? ale zaniechanie to ?grzech główny? całego systemu medialnego.

Eksploatacja
Autor Grzechów głównych Radia Maryja upatruje eksploatację głównie w aspekcie ekonomicznym. Jest w tym zapewne wiele racji (acz można dyskutować co jest gorsze: prośba o dobrowolne datki czy obowiązkowe finansowanie programów p. Sierakowskiego w TVP). Myślę jednak że nie to stanowi clou zagadnienia. Najbardziej rzucającą się w oczy jest eksploatacja duchowa.
Przejrzyjcie Państwo w pamięci znajomych zwolenników RM ? i oceńcie ilu z nich jest umiarkowanych, ilu zaś przejawia cechy fanatyczne: brak jakiejkolwiek refleksji krytycznej wobec toruńskiego radia. To nie jest zwykłe zgadzanie się z poglądami ani zwykłe poparcie ? to makarenkowska ?oblężona twierdza?. Radio roi się im jako jedyny i zgoła ostatni szaniec przeciw zjednoczonym siłom zła ? nic tedy dziwnego że najmniejsza (choćby życzliwa) krytyka stanowi synonim zdrady.

Lustracja
Trzeba powiedzieć, że na falach RM ?sprawa abp. Wielgusa? przybrała wręcz groteskowy charakter a arsenał zastosowanych środków przekroczył granice przyzwoitości; począwszy od zaprzeczenia faktom, poprzez androny o wielkim spisku (w którym zdają się brać udział bardzo zróżnicowane podmioty: nuncjusz papieski, Gazeta Polska, partie polityczne i niektórzy biskupi) aż po zwykłe pomówienia (jak choćby insynuowanie Tomaszowi Terlikowskiemu rzekomego rozwodu z małżonką).
Mimo tego będę upierał się że i ta sprawa związana jest z grzechem cudzym. I to tym razem związanym nie tyle z chwiejnością stanowiska mediów (akurat w tej sprawie media ? gdy po początkowej, miesięcznej samotnej walce Gazety Polskiej sprawa stała się jasna ? zareagowały dość poprawnie), ile z niespójnym komunikatem dochodzącym z Episkopatu Polski. I to nie tylko komunikatem dotyczącym konkretnie sprawy niedoszłego Metropolity Warszawy, ale podejściem do lustracji w ogóle.

Pycha
?Pycha to mój ulubiony grzech? ? mówi w końcowej scenie ?Adwokata Diabła? grający rolę Księcia Ciemności AL. Pacino. Myślę że p.Maciej Rybiński słusznie wskazuje na pychę jako niebezpieczeństwo. Rodzą się jednak pytania: Czy nie jest tak, że o.Dyrektor jest kuszony tym grzechem nie tylko przez oddających mu cześć słuchaczy, ale także przez pragnących się wkraść w jego łaski (i tym samym uzyskać dostęp do anteny Radia) polityków ? Czy na niebezpieczeństwo pychy nie wystawiają o.Rydzyka także władze kościelne które zdają się obawiać całkowitej utraty wpływu na słuchających rozgłośni ? I w końcu: czy jednak zachowanie wpływu warte jest pozwolenia na głoszenie w imieniu Kościoła treści które trudno uznać za chrześcijańskie ?

Niech mi będzie na końcu wolno podzielić się własnymi uczuciami. Gdy słucham RM odczuwam żal utraconej szansy. Tak potężne narzędzie ewangelizacyjne używane jest bowiem tylko w części do ewangelizacji; co gorsze w pozostałym czasie często zdaje się być narzędziem zupełnie innych treści. Obawiam się że w tym kształcie nie tyle do Kościoła przyciąga, co Go kompromituje; nie tyle polskich katolików jednoczy co ich dzieli (i nie jest to podział ewangeliczny, lecz podział według kategorii częstokroć sztucznych). Nie dajmy się przy tym zauroczyć tysiącami zjednoczonych ludzi zebranych na uroczystościach RM na Jasnej Górze; obawiam się że tych ludzi nie jednoczyła wspólna wiara ? wielu z nich jednoczyło się przeciw ? przeciw innym, przeciw ?Żydom?, przeciw ?samowolnym oskarżycielom abp.Wielgusa?.

Sytuacja dziś dojrzała na tyle, że dość łatwo wygłaszać jej diagnozę. Pozostaje jednak pytanie o terapię. Wydaje się że interwencja państwa nie byłaby rzeczą właściwą z dwu powodów: miałoby to symptomy naruszenia wolności wypowiedzi oraz stawiałoby aparat państwowy w sytuacji strony. Pozostaje interwencja hierarchów Kościoła, o których św.Paweł pisał w Liście do Hebrajczyków że ?czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego?. Miejmy nadzieję, że poczuwają się oni także do troszczenia się o dusze słuchaczy Radia Maryja. Z pewnością wcześniej czy później będą musieli zdać z tego sprawę.

 

Komentarze

  1. Anonim

    Przede wszystkim poraza

    Przede wszystkim poraza fakt, ze

    obawiam się że tych ludzi nie jednoczyła wspólna wiara ? wielu z nich jednoczyło się przeciw ? przeciw innym, przeciw ?Żydom?, przeciw ?samowolnym oskarżycielom abp.Wielgusa?.”

    I problemem jest jak uleczyc tych ludzi, tak ludzi, a nie Radio Maryja – z nienawisci do innych. Problemem jest dlaczego Radio Maryja ma tylu zwolennikow ( nie wnikam z jakich srodowisk to nie o to chodzi).
    Cokolwiek sie stanie, nawet jezeli ks. Rydzyk zostanie usuniety, czy juz drastycznie Radio Maryja zlikwidowane to pozostaną ci ludzie wierni słuchacze z uczuciem krzywdy i pałający zemstą i nienawiscia.

    To nie jest sprawa Watykanu, to nie jest tez sprawa władz panstwowych. To jest wewnetrzna sprawa naszego polskiego koscioła, ktory juz tradycyjnie nie zauwaza problemu, lub spycha brudy pod dywan. I nie Radio Maryja kompromituje koscioł. On sie sam kompromituje – przez jak zwykle brak własciwej reakcji.

     
    Odpowiedz
  2. Marek

    Z przykrością (bo sprawa

    Z przykrością (bo sprawa jest smutna) muszę Pani przyznać rację w większości poruszonych kwestii.
    Rzeczywiście mamy problem ludzi „uformowanych” przez RM – myślę że bardzo trudno będzie im pomóc. Powiem więcej – w tej chwili przy najbardziej pesymistycznym scenariuszu może dojść nawet do schizmy.

    Czy jest to sprawa Watykanu ? Teraz już chyba tak. Problem w tym że właściwie episkopat nie ma formalnie żadnej władzy nad zakonem (co najwyżej każdy z biskupów ordynariuszy ma uprawnienia by wyprosić cały zakon Redemptorystów w ogóle z diecezji, ale to nie najlepsze rozwiązanie).
    Natomiast zgadzam się że brak reakcji jest tu gorszący. Być może ocenę zaburza fakt, że RM jednak robiła ( i robi) sporo dobrego – ale ostatnio już chyba trudno mieć wątpliwości co do ujemnego bilansu Radia…
    Szkoda że episkopat wykazal sie w swoim czasie brakiem determinacji by radio katolickie stworzyc (nie mowie o Radiu Plus ktore trudno bylo odroznic od innych…)

    Pozostaje jednak problem – zarówno w wymiarze religijnym jak i społecznym – tego że brak medium przekazującego uczciwie informacje.
    pozdrawiam
    Marek

     
    Odpowiedz
  3. Anonim

    Klechy zawsze miały

    Klechy zawsze miały przemożny wpływ na wiernych (AMBONA).

    Nawet tak tragiczne dla setek tysięcy jednostek (wiernych)zachowania, owych Rycerzy Wiary, jak rzucanie bezpodstawnych oskarżeń skutkujacych stosem, nie wstrzymały tego „krwiożerczego obłędnego tańca”. Zapytajmy iCH, czy Chrystus żądał takich ofiar, On uosobienie przebaczania i miłosierdzia?

    Nic nie znaczą słowa obecnych władców Watykanu w kontekscie tego bezmiaru bandytyzmu, cierpień, kołtuństwa, które skutkowały setkami tysięcy NICZYM NIE UZASADNIONYCH ŚMIERCI.

    Radio Maryja to taki przykład Inkwizycji XX/XXI wieku a niejaki oJCIEC Rydzyk jawi się jako INKWIZYTOR OSZOŁOM.

     
    Odpowiedz
  4. Marek

    Przykro mi Hary, ale to co

    Przykro mi Hary, ale to co mówisz pokazuje że na temat Inkwizycji i jej kontekstu posługujesz się raczej stereotypami niż Prawdą historyczną (poczynając od liczb ofiar, poprzez wyjmowanie jej z kontekstu, powody dla których powstała itd – jak chcesz to napisałem co nieco o tych sprawach posługując się opracowaniami naukowymi http://analizy.biz/marek1962/inkwizycja.htm ).
    Oczywiście, było przy tym wiele podłości ludzi Kościoła – ale zdecydowanie nie tak, nie tyle i nie w ten sposób jak to przedstawiasz .
    Prosty, jaskrawy przykład; Inkwizycję kojarzy się dziś z „paleniem czarownic”. Tymczasem powstała ona głównie po to by OGRANICZYĆ pochopne wyroki władzy świeckiej i (choć niewątpliwie ponosi odpowiedzialność za wiele wyroków na czarownice) JAKO PIERWSZA wydała ZAKAZ oskarżeń o czary. W krajach gdzie działała Inkwizycja zabito około dziesięciokrotnie mniej „czarownic” niż w pozostałych (a najwięcej zabito w protestanckich Niemczech).

    Dalej: nawet GDYBY Inkwizycja była taka jak ją widzisz, to porównanie Radia Maryja do tej instytucji jest warte mniej-wiecej tyle, co zarzucanie faszyzmu Korwinowi-Mikke – to znaczy NIC. Niby jakie cechy, cele a nawet sposoby działania wiązą te instytucje ?

    Mam bardzo krytyczny stosunek zarówno do działań Inkwizycji, jak i Radia Maryja. Ale sprzeciw powinien opierać się na konkretnych i PRAWDZIWYCH zarzutach (których przecież obu instytucjom można przedstawić wiele) a nie na zarzucaniu im „co ślina na język przyniesie”.

    I na koniec : sądząc po treści i formie Pańskiego listu oraz po pryncypialności zawartych w nim sformułowań wygląda na to że żyjąc w czasach Inkwizycji prawdopodobnie znalazłby się Pan gorliwie w jej szeregach
    pozdrawiam
    Marek

     
    Odpowiedz

Odpowiedz na „MarekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code