By na złą drogę nie próbować zejść…

 Wolność jest wartością szczególnie cenioną przez człowieka. Nierzadko bycie szczęśliwym definiuje poprzez słowo wolność. Być niezależnym, wolnym, możliwość samodzielnego decydowania o własnym życiu – to także główne przesłania płomiennych haseł reklamowych. O znaczeniu wolności dużo mówi się też podczas rocznic świąt państwowych, podkreślając dokonania bohaterów narodowych i ich dążenia do wywalczenia niepodległości kraju. Duży katalog wolności zapewnia nam również konstytucja. Oprócz swobód ekonomicznych, kulturalnych, czy politycznych wymienia się wolności osobiste jak np. nietykalność osobista, wolność zrzeszania się, ochrona życia osobistego, dobrego imienia, wolność sumienia i religii, wolność przekonań a przede wszystkim – prawo do życia.

Tych praw jest dużo. Każdy chce z nich korzystać. Niestety niektórzy w imię zasady „przecież mi się należy” zapominają o konsekwencjach swego działania. Człowiek skupia się aż nazbyt na własnych prawach, wolnościach zapominając o odpowiedzialności. Dzisiaj przeglądając portale internetowe albo przerzucając strony opiniotwórczych dzienników i magazynów można zaobserwować, że ta wolność przekonań i swoboda wypowiedzi często sprowadza się do obrzucania drugiego człowieka, jak największą liczbą inwektyw. Każdy dąży do ukazania swojej racji „jedynej i słusznej” za pomocą, jak najlepiej dobranych środków retorycznych. W większości są to argumenty sformułowane w oparciu o zachwianą emocjonalność. Daje się zaobserwować, że stopień wolności definiowany jest od stopnia zniewolenia drugiego człowieka. U podstaw takiego zachowania leży oczywiście egoizm. Św. Jan Paweł II głosił, że wolność jest człowiekowi dana i zadana, by ukazywała prawdę o dobru. A zwracając się do młodych stwierdzał: „Być prawdziwie wolnym – to znaczy: używać swej wolności dla tego, co jest prawdziwym dobrem. […] to znaczy: być człowiekiem prawego sumienia, być odpowiedzialnym, być człowiekiem dla drugich”.
 
O tym, jak wypaczone stało się rozumienie wolności mogą świadczyć październikowe manifestacje w obronie „wolności kobiet” i prawa do samostanowienia. Dążenie do własnej samorealizacji i wygody, kosztem życia drugiego człowieka, opieki i pomocy osobie słabszej, mniej dyspozycyjnej? Jedna z gwiazd show biznesu – dokonała aborcji, tłumacząc swoją decyzję niekomfortowymi warunkami mieszkaniowymi, co w rezultacie kolidowało z jej wizją życia, do którego była przywiązana. Tymczasem nie budził  w niej dyskomfortu udział w internetowym talk show na powierzchni 20 m2. Często narzucanie własnej wizji wolności formułuje się pod zarzutem sprzeciwu wobec katolicko – narodowej narracji, rozumianej jako „średniowiecze”, czy „zaściankowość”.  Ta narracja przeszkadza także nowoczesności i wolności przejawiającej się w skandalicznych niekiedy sztukach teatralnych niszczących symbole narodowe i swobody religijne osób wierzących.
 
Przywołany już święty Polak podkreślał, że człowiek jest powołany do wolności. Jak również to, że „Nie ma wolności bez odpowiedzialności i bez umiłowania prawdy”.
Obserwując grupy reprezentujące innowacyjne spojrzenie na wolność bardziej słuszne wydaje mi się przyjęcie raczej zachowawczej postawy. Myślę, że dobrze ujął to artysta M. Grechuta w jednym ze swoich utworów:
„Bo wolność – to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście (…)
 „Wolność to także i odporność serc
By na złą drogę nie próbować zejść
Bo są i tacy, którzy w wolności cud
Potrafią wmieszać swoich sprawek bród”.
Oby udawało nam się wykazywać więcej empatii w relacjach z drugim człowiekiem i byśmy nie zapominali, że prawdziwa wolność to nie tylko dobro nas samych, ale także innych. 
 

Komentarz

  1. zk-atolik

    Wolność, czy …….

     Sz. Pani – Wolność nie jest, lecz bywa wartością szczególnie cenioną przez człowieka.

    A to dlatego, źe w świecie zawsze, takźe obecnie w RP nie brakuje takich osób, które mimo, źe od Boga – Stwórcy otrzymały rozum i wolną wolę – nie tylko opacznie pojmują i nagannie traktują wolność, lecz i zdecydowanie bardziej cenią sobie pieniądze, lukratywne posady i władzę, oraz swawolę lub dowolność.

    Szczęść Boźe!

    Ps. Polecam czytelnikom "Tezeusza" artykuł Pawła Zastrzeźyńskiego, szczególnie powaźnie zatroskanym i zainteresowanym potencjalnym zagroźeniem utraty wolności – wolnej woli. Ponadto profesjonalnym i skutecznym zniewalaniem narodu polskiego tj. utratą jego suwerenności, oraz metodami, sposobami obrony i zachowania tych, dla Polaków zawsze drogich, wręcz bezcennych wartości : 

    http://www.pch24.pl/soros-i-niezwyciezeni,47532,i.html

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code