Bóg dobry i łaskawy

Ty, Panie, jesteś dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy cię wzywają.
(Ps 86,5)

Niedawno, przygotowując tekst o roli osób świeckich w Kościele, rozmawiałam z pewną tercjarką franciszkańską. Szczególnie poruszyła mnie w jej słowach deklaracja o nieustannej modlitwie za tych, którzy są daleko od Boga, za ludzi, którzy Boga nie zauważają. „A przecież Bóg jest tak blisko, na wyciągnięcie ręki i chce dobra człowieka” – mówiła z taką oczywistością w głosie. Świadectwo tej kobiety tak mocno we mnie wybrzmiało, że wracałam do tych myśli jeszcze przez następne kilka dni i nadal pozostają one w mojej pamięci.

To prawda, że człowiek goni za czymś, czego nie jest w stanie osiągnąć. I ta oczywistość jest w nas obecna – często dostrzegam to w rozmowach z innymi, którzy narzekają na nadmiar obowiązków i zarazem brak czasu – a jednocześnie tak trudno jest ten stan zmienić.

Czego właściwie boi się człowiek? Zależności? Tego, że za powierzenie Bogu swego życia uzależni się od tej relacji? Czy tego, że będzie musiał już być Bogu wierny?

Jest coś w człowieku, że za wszelką cenę chce udowodnić swoją rację, niezależność, siłę. I być może dlatego tak trudno jest tę moc, potęgę i wszechwładzę Boga zaakceptować (Mdr 12, 16 – 18)…
Niewątpliwie kreowanie takiego wizerunku Boga zamyka człowieka na łaskę. A przecież jak woła psalmista:
Ty jesteś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia,
do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny
(Ps. 86, 15).

Tworzenie tak surowego wizerunku Boga sprawia, że człowiek zaczyna się w tym schemacie utwierdzać i powoduje, że zamiast wydawać dobry owoc, stajemy się chwastem – nieprzydatną, zbyteczną rośliną, zamkniętą na Bożą przychylność (Mt 13, 27 -28).

A przecież Bóg jest tak dobry, łaskawy i – co istotne – chce dobra człowieka… To takie oczywiste…

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code