Alegoria o winorośli

Rozważanie na V Niedzielę Wielkanocną, rok B2
 

Jest to jeden ze szczególnych dla mnie fragmentów Ewangelii św. Jana. Pierwszy raz „świadomie” przeczytałam go kilkanaście lat temu. Byłam w trudnym momencie mojego życia, można powiedzieć, że na zakręcie. Wówczas bardzo mocno przemówiły do mnie słowa: „Każdą latorośl…, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfity”. Nie wiem, w jaki sposób, ale nagle stało się jasne, że te wszystkie trudności, które mnie spotykały, droga pod górę, pod wiatr – to oczyszczanie, abym przynosiła owoc obfitszy.

Czasami słowa Ewangelii, Pisma Świętego, które słyszę x razy, nie niosące ze sobą żadnej refleksji, żadnego poruszenia; wypowiedziane, przeczytane w szczególnym momencie są olśnieniem, iluminacją. Nagle nabierają sensu, znaczenia i są zapamiętane na długo.

Te słowa wtedy trafiły prosto do mojego serca, przyniosły ulgę. Wydawałoby się, że to już koniec przygody z tym fragmentem Ewangelii św. Jana o winorośli – a wcale nie.

Wracając do niego co kilka lat odkrywam, że kolejne słowa wywołują moje poruszenie, zapadają w serce. Odczytuję to tak, jak gdyby ta alegoria o winorośli była opisem pewnej drogi od początku do końca. Od Jezusa, który jest krzewem winnym uprawianym przez Ojca, po odcinanie tych latorośli, które nie przynoszą owocu; oczyszczanie tych, które przynoszą aby przyniosły jeszcze obfitszy. To opowieść o drodze ku czystości serca.

Przypomnienie – bez Jezusa nie przyniesiemy żadnego owocu. Bez Jezusa to ja tylko grzeszyć potrafię (jak powiedziała św. siostra Faustyna).

Napomnienie – ci. którzy nie trwają w Jezusie, odłączyli się od Niego, uschną jak winna latorośl odcięta od krzewu. Życie straci sens, kolory blask, akumulatory się wyczerpią.

Obietnica – „Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”. Modlitwy zaczną przynosić efekty, będą wysłuchane.

Zapewnienie – „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej”. To słowa o miłości Jezusa do mnie, do Ciebie.

Wskazówka – „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej”. Jak być w relacji z Jezusem, co robić aby miłość z mojej strony trwała? W relacji obie strony powinny dawać „coś” od siebie. Od Jezusa dostaję bardzo dużo. Od siebie mogę dać czas (przebywanie na modlitwie, na lekturze Pisma Świętego w Jego obecności) i poważnie traktować Jego słowa.

Recepta – „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i radość wasza była pełna”. W pewnym sensie jest to opis, jak należy postępować, jak żyć, aby osiągnąć spełnienie, pełną radość.

Wydaje mi się, że jest to fragment na „całe życie”. Może nie na co dzień, ale na pewno co jakiś czas warto go czytać. Dla mnie jest inspirujący i wciąż pełen nowej treści.

winnica_2333.jpg

Rozważania Niedzielne

 

Komentarze

  1. elik

    Zapomniane dokumenty Magisterium Kościoła.

    św. Augustyn: “Gałązka z winnicy odcięta swój kształt zachowuje, ale cóż jej po kształcie jeżeli nie czerpie życia z korzenia?”.

    Pius XI. Encyklika Mortalium Animos.urządzają, zjazdy, zebrania i odczyty z nieprzeciętnym udziałem słuchaczy i zapraszają na nie dla omówienia tej sprawy wszystkich, bez różnicy, pogan wszystkich odcieni, jak i chrześcijan, ba, nawet tych, którzy – niestety – odpadli od Chrystusa, lub też uporczywie przeciwstawiają się Jego Boskiej naturze i posłannictwu. Katolicy nie mogą żadnym paktowaniem pochwalić takich usiłowań, ponieważ one polegają na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne, o ile, że one w równy sposób, chociaż w różnej formie, ujawniają i wyrażają nasz przyrodzony zmysł, który nas pociąga do Boga i do wiernego uznania Jego panowania. Wyznawcy tej idei nie tylko są w błędzie i łudzą się, lecz odstępują również od prawdziwej wiary, wypaczając jej pojęcie i wpadając krok po kroku w naturalizm i ateizm. Z tego jasno wynika, że od religii przez Boga nam objawionej, odstępuje zupełnie ten, ktokolwiek podobne idee i usiłowania popiera.

    Szczęść Boże !

    Dla zainteresowanych całość: http://www.bibula.com/?p=17522

     

     
    Odpowiedz
  2. elik

    Starać się…..

    Na drodze życia przede wszystkim trzeba starać się być człowiekiem prawym, oraz uważnie słuchać wskazówek, poleceń i rozkazów z góry – pacierz jest rozmową z Przewodnikiem, medytacja, modlitwa, spowiedź to samo. Ponadto zbyt łatwo nie ulegać pokusom (sugestiom) złego ducha i nie unikać, ani nie lekceważyć, ignorować trudnych wyzwań, jakie ON stawia Panu(i). A wobec ludzi obcych i zbyt aktywnych w sferze publicznej, także w necie raczej zachowywać konieczne ograniczone zaufanie.

    Ps. Pan(i) nie jest właścicielem winnicy, ani ogrodnikiem, czy krzewem winorośli, bo winnica cała jest Jego, a ludzie mogą być, zwykle są gałązkami winorośli – Kościoła, którego korzeniem jest Syn Człowieczy – Jezus Chrystus.

    Szczęść Boże!

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code