Adwent schodzenia na ziemię

 Rozważanie na Sobotę II tygodnia Adwentu , rok B1

Rekol__Adwent_2014.jpg

                             „Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli,

                                  albowiem i my na pewno żyć będziemy” (Syr 48,11)

Czy zdarzyło Wam się być zapytanym o godzinę, spojrzeć na zegarek i nadal nie wiedzieć, jaka jest godzina? A czy zdarzyło Wam się rozmawiać z kimś przez dłuższą chwilę i nagle zorientować się, że tak naprawdę nie wiecie, o czym mówił?

To tylko jeden z tych momentów, których doświadczamy wszyscy, a które są dowodem na to, że możemy na coś patrzeć, a jednak tego nie widzieć, czegoś słuchać, a tak naprawdę nic z tego nie rozumieć.

Czy to możliwe, że chodząc od lat na nabożeństwa lub czytając często Ewangelię, możemy nadal nie dostrzegać przesłania Jezusa? Czekać na Boże Narodzenie, nie wiedząc, na co czekamy? Ba, oburzać się, gdy ktoś, kto przecież nie ma wielkiego związku z n a s z ą wiarą – nie-chrześcijanin albo, o zgrozo, chrześcijan-gej, sprawia wrażenie, że zrozumiał z przesłania Jezusa więcej niż my?

Jednak to możliwe. I właśnie wtedy potrzebujemy tego „schodzenia z góry” z Jezusem, który pomoże nam zobaczyć, czego nie widać i usłyszeć, czego nie słychać.

Adwent schodzenia na ziemię, schodzenia na sam dół, schodzenia tam z Jezusem. Adwent czekania na spotkanie z tymi, których spotkać nie chcemy, z tymi, których już ukamienowaliśmy w naszych sercach. Adwent otwierania oczu na tych, którzy pozornie dalecy, powinni nam być bardzo bliscy. Adwent Janów, Jezusów i Marii Magdalen. Czy chcesz takiego adwentu?

boze_narodzenie01.jpg

Rozważania Rekolekcyjne 

Rozważania Niedzielne

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code