A Ty jakie masz imię?

        Imię, dla większości z nas to tylko słowo mające nas odróżnić od innych. Chciałbym pokazać, że to coś więcej niż słowo to coś więcej niż z logicznego punktu widzenia nazwa indywidualna. Wybieranie imienia dla swojego dziecka jest na pewno ekscytujące, niekiedy potrafiące nawet skłócić ze sobą rodziców mimo wszystko jest to ważny wybór, który niesie za sobą niesłychane konsekwencje. Najczęściej wybieramy takie, które nam się podoba, wybieramy takie, które fajnie brzmi, takie, za które dziecko nie będzie się wstydzić lub wg klucza najpopularniejszych postaci serialowych, filmowych czy aktualnych bohaterów i idoli. Czy przykład z własnego życia – czysty przypadek. Ale czy przypadki istnieją?

Pozwólcie, że opowiem Wam historię z własnego życia. Otóż był mroźny czwartek 13 grudnia 1990 roku, tego wieczoru przyszedł na świat… No właśnie, jestem wcześniakiem i trwały długie dywagacje nad moim imieniem, którego wówczas jeszcze nie ustalono. No i poród, wiadomo ból matki, stres ojca, dojechać do szpitala itd. kto by tam nad imieniem myślał. No i tak coś trzeba było powiedzieć, a że 13 grudnia, chłopiec no to co WOJCIECH, a jakże! Co prawda nie zbyt chlubna postać na którą się powołano, no ale cóż klamka zapadła i jest Wojciech. To co wydarzyło przeszło 21 lat temu i to jakie mi wtedy nadano imię JUŻ określiło mnie jako konkretnego człowieka, z konkretnymi cechami i konkretną misją!  Imię Wojciech, wywodzi się od słowa oznaczającego "ten, który cieszy jako żołnierz", czyli "wojownik pociecha", "cieszący się wojownik" lub "ten, któremu walka sprawia radość".  Ci, którzy mnie znają na pewno zdążyli zauważyć, że dusza wojownika nie jest mi obca – tak! Czuje się i jestem wojownikiem, do smutasów raczej nie należę, a i sam bój sprawia mi radość! Mogłoby się wydawać, że to przypadek, zwykły zbieg okoliczności. Otóż nie! To Bóg chciał by tak brzmiało, dosłownie brzmiało moje imię. To Bóg określił moją tożsamość, dał konkretne cechy, konkretną misję i powołanie! To wszystko wyraża się w moim imieniu. Sęk w tym, że długo o tym nie wiedziałem, ja po prostu nie wiedziałem jak mam na imię! Nie chodzi oto jak na mnie mówili ale jakie ja mam rzeczywiście wyryte w sercu imię. Przez większość życia nazywano mnie skrótowo Wojtuś – wiadomo kochani rodzice, dla nich zawsze jesteś tym małym synkiem, czy córeczką, która nigdy nie dorosła. I wiecie co, zachowywałem się już jako dorosły jak ten Wojtuś co miał np. 10 lat, nie zdolny do podejmowania decyzji, zamknięty w sobie, słaby, ograniczony a co najgorsze pełen strachu! Czyli kompletne pomieszanie zamysłu Bożego na moje życie! To pokazuje jak człowiek może ograniczyć Pana Boga, siebie a co najgorsze swoje własne dziecko. Dlatego ważny jest wybór imienia dla dziecka mając świadomość, że to nie Ty wybierasz ale to Bóg daje tożsamość i podsuwa imię które należy dać dziecku. Ale nadanie imienia to jedno, drugie to jak to imię jest „używane” w powszechnym obiegu! Najważniejsze jest jednak to co Ty słyszysz w swoim sercu, bo może teraz już masz 40 lat i masz na imię Marek, masz żonę i dzieci lecz ją zdradzasz, zarzekasz się, ze nigdy więcej, no ale zawsze wpadasz, nie potrafisz odmówić, czy masz inne nałogi, których nie możesz się pozbyć. Chcesz wiedzieć dlaczego? Bo w sercu nadal jesteś Mareczkiem nie Markiem tylko Mareczkiem – chłopcem, a nie dorosłym mężczyzną. Podobnie było ze mną na zewnątrz Wojciech, w środku Wojtuś. Bóg widząc to jak ludzie sknocili to co On misternie zaplanował przyszedł mi z pomocą i widząc ludzką nie poradność SAM BÓG ZMIENIŁ MI IMIĘ! Podczas jednej z medytacji ingacjańskich usłyszałem swoje imię! Wojciechu, wstań Wojowniku!… Od tamtego czasu zmieniłem się i zmieniło się moje życie! Zostałem uzdolniony do podjęcia misji, powołania  i zrealizowania Bożej obietnicy, którą Bóg ma dla każdego z nas inną(zbawienie to nie obietnica, to realizm). Tak, to Bóg nadaje imię ale też Bóg i tylko On ma moc to imię zmienić, wypowiedzieć z wielką mocą by dać Tobie to co potrzebne byś był szczęśliwy.  Aby nie być gołosłownym przyjrzyjmy się takim sytuacjom w Piśmie Świętym, gdzie każde imię coś oznacza, gdzie ważne jest to kto nadaje imię i wreszcie spektakularne zmiany imienia.
1.    Abram, dopiero Bóg zmienił mu imię na Abraham(Ojciec mnóstwa) co uzdolniło go do wyjścia z domu ojca do ziemi obiecanej i zostania praojcem narodu wybranego.
2.    Najbardziej znana zmiana imienia to ze słabego Jakuba mami synka rodzi się mąż Izrael (Bóg walczy).
3.    Kolejne imię, to przykład na to, że to ojciec powinien nadawać imię. W  Księdze rodzaju w 35 rozdziale Rachela chce dać swojemu synowi imię Benoi(syn mojej boleści) co pewnie przekreśliłoby życie tego chłopca, który popadłby w niesamowite kompleksy gdyby nie interwencja ojca Izraela(Jakuba) i nadanie mu imienia Benjamin (syn prawicy – szczęsny).
4.    Imię Jezusa oznacza Bóg zbawia. Emanuel – Bóg z nami. Te wszystkie określenia mają głęboki sens istnienia i misji jaką ma Jezus.
5.    Sam Jezus również zmieniał imiona pierwszy był Szymon, któremu Jezus nadał przydomek Kefas(Piotr) co znaczy Skała. Drugi to Szaweł gorliwy Żyd, który gorliwie tępił chrześcijan, staje się Pawłem który rozsławia Imię Pana po znane ówcześnie krańce świata.
Jak widać w nasze imię jest wpisany głęboki sens naszego istnienia. Ważne zadanie czeka tych, którzy zostaną rodzicami by pamiętali, że imię to niesamowicie ważna rzecz która ukształtuje życie ich dziecka. Nadanie „sensownego” imienia jest  równie podstawowym i ważnym zadaniem rodziców jak zapewnienie dziecku bytu. Ważne jest to by to ojciec nadał imię (nawet symbolicznie), istotna jest również rola ojca by poprawnie „używał” tego imienia, wiadomo 5 latek może być Mareczkiem lecz 14 latek musi być już Markiem. Ważne jest to by dziecko często słyszało swoje imię by czuło się kochane, docenione i została podkreślona jego tożsamość i misja, która jest w jego sercu. Ja nigdy przez przeszło 21 lat życia nie usłyszałem togo od ojca. Lecz co ma zrobić mężczyzna taki jak ja, gdy sam jako dziecko nigdy tego od swojego taty nie usłyszał. Dla niego jest tylko jedna rada, prośba do Pana Naszego by On zmienił imię i nadał je ponownie! 
Oczywiście analogicznie należy postępować z imionami dla dziewczynek. Rola kobiet, jest arcyważna by oddać to co należy do mężczyzny, mężczyźnie by to On nadał imię, co nie wyklucza inwencji twórczej kobiet i samego „wymyślania” imion, czy w ogóle wykluczenia z tego procesu matek, nie oto chodzi, lecz o samą symbolikę nadania imienia.
Dlatego pytam się Ciebie bracie i siostro, a jakie jest Twoje imię?
 

 

10 Comments

  1. Jadzia

    a ja sądzę

     ze o człowieku nie świadczy imię ale tylko to jakim sie jest człowiekiem. Ja będę tą sama  osoba bez względu jak mnie nazwa, Katarzyna, Barbara, Ewa, czy Anna. Bedę tym samym człowiekiem.

    Uważam, ze nie można na podstawie imienia przytraczac do człowieka etykietki w sensie "rudy to fałszywy".

    To nie imie decyduje jacy jesteśmy , ale…nasze geny. Nie segrtegujmy ludzi na podstawie imion. Nie nadajmy im etykietek – bo w ten sposób możemy tych ludzi barsdzo skrzywdzić.

     
    Odpowiedz
  2. modem1990

    Tu nie chodzi o segregację

    Tu nie chodzi o segregację przez wzgląd na imię czy wygląd – sam jestem łysy…. Fakt,  imię nie świadczy o tym kto jakim jest czy będzie człowiekiem, lecz może się do tego przyczynić, in plus oczywiście! Proszę poczytać Stary Testament, tam Pani zobaczy jak ważną rolę odgrywało imię. Chciałem tylko pokazać, że jako Bóg nas stworzył to wszystko ma jakiś sens! Tak, wszystko ma sens w naszym życiu, począwszy od cech przez wygląd, po nasze imię. Owszem nie wolno przyklejać etykietek, nie chodzi oto, że ktoś ma nam mówić jacy jesteśmy bo mamy takie, a nie inne imię tylko oto byśmy MY sami odkryli jego znaczenie i sens,  a gdy to odkryjemy, to odkryjemy nasze sens naszego życia, a niekiedy nawet powołanie!

    Nie zgodzę się na to, że geny decydują! Każdy jest kowalem własnego losu i życia. Skoro mam ojca alkoholika to już wiadomo, że ja jestem zły i będę alkoholikiem ? Chyba jednak nie, Bóg mnie wyposażył w wolną wolę i sam mogę dokonać wyborów. Jeśli Pani uważa, że ktoś jest zły lub dobry bo ma takie geny to też może Pani wyrządzić krzywdę i to równie wielką jak etykietka łysy – zbój, rudy – fałszywy. To jakimi jesteśmy ludźmi zależy tylko i wyłącznie od nas samych! Nie geny, nie imię! Ale geny, a zwłaszcza imię mogą mieć wpływ i oto tutaj w tym chodzi! 

    Jadwiga – imię żeńskie pochodzenia germańskiego, germ. Hadwig lub Hedwig, złożone z elementów Hadu- i -wig, które  oba oznaczają "walka".

    Pozdrawiam

    Wojciech

     
    Odpowiedz
  3. krok-w-chmurach

    Imię jest ważne, nadaje

    Imię jest ważne, nadaje nam tożsamość. Bóg wzywa mnie po imieniu, które zna i którym mnie nazwał. Gdyby imię nie miało znaczenia, Bóg pokazywałby palcem na tego, do którego się zwraca…

    Indianie zmieniali imię w momentach najbardziej istotnych w życiu. Imię to nie kilka liter ułożonych w jakimśtam porządku, ale to człowiek nadaje mu znaczenie. Każdy Wojtek jest inny, jedna Inka różni się od drugiej Inki….

     
    Odpowiedz
  4. modem1990

    No widzę, że ktoś

    No widzę, że ktoś zajarzył! O indianach nie wiedziałem – chętnie tą informacją będę się posługiwał, to pokazuje, jak ważne było imię i jaką wartość stanowiło w odległych wiekach w niemalże każdej ówczesnej kulturze.

    Dokładnie mimo, że Wojciechów jest multum jak i Ink( dobrze odmieniłem?) to każdy Wojciech i każda Inka jest inna i to jest wielkie! Bo Bóg jest wielki!

     
    Odpowiedz
  5. Jadzia

    Indianie

    Indianin po prostu zdobywał sobie imię. Do tego czasu  był bezimienny . Jak upolował załóżmy jastrzębia to nazywano go Szybki Jastrzab, jezeli była to np pantera ( ja tak mówię teraz z głowy) to imię było zwiazane z pantera. Jeżeli miał wyjatkowo celne strzały to nazwano go Szybka Strzała. To pięknie opisane jest w ksiażce pół  Indianina Sat Okha (Długie Pióro) "Ziemia Słonych skał", gdzie opisuje swoje dziecinstwo i dojście do dorosłosci wsród Indian. Naprawde bardzo ciekawe.

    http://www.forumksiazki.pl/s-suplatowicz-ziemia-slonych-skal-vt4480.html

    http://www.gazetagazeta.com/cgi-artman/exec/view.cgi?archive=48&num=7112&printer=1

     
    Odpowiedz
  6. Halina

    Imię jest ważne, ale nie nadaje nam tożsamości

    Gdyby imię nadawało tożsamość, to wtedy każdy Jaś -byłby taki sam, albo bardzo podobny. Imię jest jednym z elementów budowania tożsamości.Tożsamość określa naturę osoby, to świadomość siebie, określa Kim ona jest. Jest to pewna treść, która charakteryzuje jednostkę. Jeżeli można byłoby ją nadać wraz z imieniem-można byłoby ją też wraz z nim odebrać. A tak nie jest, przekonali się o tym ludzie, którzy musieli ukrywać się nieraz długo pod innym imieniem i nazwiskiem, i wcale nie zatracili własnej tożsamości, no chyba, że mamy na myśli dane personalne, o które pyta np. policjant. Tożsamość odnosi się do centrum osobowego człowieka, jak i do jego powiązań psychicznych. Proces tworzenia tożsamości jest procesem ustawicznej oscylacji między obrazem uświadomionej przeszłości i wyobrażeniem przyszłości. Tożsamość, to nasza historia, którą kształtujemy, to poczucie ciągłości i odrębności  własnego "ja"- czyli wewnętrznej treści. Warto wybierać imiona, które przynajmniej nie będą dzieci ośmieszać.

    A swoją drogą, to zwolennicy numerologii też wierzą, że wybór odpowiedniego imienia, sprzyja powstawaniu pozytywnych cech charakteru i zapewnia korzystny układ palnet.

     
    Odpowiedz
  7. modem1990

    Imię samo w sobie

    Imię samo w sobie tożsamości nie nadaje tylko nadaje ją Bóg! Nie chodzi oto co ja mam wpisane w dowodzie, tylko to jakie imię noszę w sercu! Bo gdyby tak było to faktycznie każdy Jaś byłby taki sam! Nie w tym rzecz. Nie chodzi oto nawet by ludzie z zewnątrz znali nasze imię ale to imię z serducha tylko byśmy, my sami je znali!

    Oparłem się na Biblii i własnym doświadczeniu! Może za dużo nauki a za nało wiary? Jestem tylko skromnym chrześcijaninem, nie jestem ani księdzem ani po studiach teologicznych ani psychologicznych.  Choć te wszystkie komentarze są cenne i każdy coś sensownego wnosi, za co dziękuję i nie zamierzam uciekać od polemiki.

    Pozdrawiam

     
    Odpowiedz
  8. Halina

    Panie Wojtku

    A tego to ja nie wiem, jak jest z Pana wiarą i czy nauka w tym Panu przeszkadza:), bo mnie nie, wręcz przeciwnie. Ksiądz, teolog czy psycholog też chyba mogą być skromnymi i wierzącymi chrześcijanami-czy już nie?:)

    No nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy, że nadanie Panu imienia 21 lat temu " okeśliło Pana jako człowieka z konkretnymi cechami ". Dalej pisze Pan " ważne zadanie czeka tych, którzy zostaną rodzicami, by pamietali, że imię to niesamowicie ważna rzecz, która UKSZTAŁTUJE ŻYCIE ICH DZIECI". Gdyby nadanie imienia kształtowało i determinowało życie człowieka, to byłoby dla niektórych fatalnie. Nie wierzę w taką magię. To, że Bóg ma nasze imiona zapisane w Księdze Życia, nie oznacza, że chodzi o te ziemskie- nadane przez rodziców. Zgadzam się z tym, że Bóg mógł zmienić Pański charakter i zawołał " po imieniu". Tym imieniem jakie nosimy w sercach, czyli jest to nasza osobowość, duchowość,nasze najgłebsze jestestwo. To jest cenne w oczach Boga, a nie nasze ziemskie imię. Znam tradycje biblijne i wiem dlaczego imiona były nadawane w taki , a nie inny sposób. gdzieś tam nawet na forum o tym pisałam. Ja też Panu dziękuję za ciekawy artykuł.

    pozdrawiam serdecznie

     
    Odpowiedz
  9. aaharon

    Co Żydzi myslą o imionach?

    Ktokolwiek zmienia swoje imię, zmienia swoje szczęście?

    Imiona, których używamy są imionami, które zostały nam dane aż do momentu zniszczenia świątyni, zgodnie z korzeniami ich duszy i zgodnie z poziomem duchowym i aspiracjami, które ludzie powinni mieć w osiąganiu tego wszystkiego. Więc aż do zniszczenia świątyni, imiona były dawane i zostawały dopasowywane właściwie do każdej osoby, do każdej indywidualnej jednostki, tak by wyjaśniały esencję i istnienie każdego człowieka.

    W tamtym czasie ludzie nie tylko czuli, ale właściwie żyli ich zewnętrzną i wyższą rzeczywistością.

    Wraz ze zniszczeniem świątyni, ludzie spadli z ich duchowego poziomu, który ukazywał zasady "kochaj bliźniego swego jak siebie samego " do poziomu zwanego "znienawidzony na próżno".

    Ci ludzie właśnie zagubili wszelkie połączenia ze światem wyższym.

    W dzisiejszych czasach imiona, które nadaje się ludziom nie mają korelacji, żadnego związku z wnętrzem człowieka.

    Kilka z dawnych tradycji pozostało, jak Np. zmiana imienia chorego człowieka, dodawanie kolejnego imienia. Ale to niczego nie zmienia i nic nie znaczy.

    Nie jesteśmy nazywani naszymi prawdziwymi imionami.

    Nie dokonamy niczego poprzez dodawanie kolejnych imion do już istniejących, ponieważ nie znamy istoty imion. 

    Osoba, która chce zmienić swoje szczęście – przeznaczenie (fatum), albo zmienić jego siły, musi zmienić swoje wewnętrzne cechy poprzez światło, które wpływa na niego albo aktywuje się w nim samym. Robiąc to, przechodzi w zupełnie inną sytuację, inną duchową przestrzeń, pozwalającą na zmianę w jego imieniu.

    Dzisiaj nie jesteśmy jednak w sytuacji, która umożliwiłaby nam zrobienie tego wszystkiego, ponieważ nie jesteśmy w tej samej duchowej przestrzeni tak jak ludzie w tamtych czasach. To co pozostało, to jedynie tradycja i jedyna korzyść jaka istnieje teraz- to korzyść w aspekcie psychologicznym, ale tylko dla tych, którzy wierzą w tę korzyść.

    Imię człowieka – człowiek, który bada świat duchowy staje się jak naczynie (Kli), które jest napełnione światłem.

    Imiona są bardzo wyjątkową sprawą i powinniśmy je ochronić. W Torze jest powiedziane, że Izrael wyszedł z Egiptu, ponieważ nikt nie zmienił ich imion.

    Znaczenie tego było takie, iż każdy jeden człowiek – każdy z nich poprawił swoje cechy według swego własnego potencjału, tak aby wszystko było ogólnie skorygowane dla wszystkich ludzi.

    Poprzez wartość, którą było nie zmienianie imion i postęp duchowy zgodny z własnymi imionami, ludzie ci byli godni wyjścia z ziemi Egiptu i wzniesienia się do wyższego duchowego poziomu.

    Tak więc, kiedy ludzie pytają mnie, jakie imię mają nadać nowo narodzonemu dziecku – radzę im, aby dawali oryginalne imiona, ponieważ każde z nich ma związek z wyższą siłą, ma związek ze światem duchowym.

    To nie ważne, które imię, wybierajcie takie, które lubicie – które Wam się podoba. W dzisiejszych czasach nie ma żadnego znaczenia, ponieważ jesteśmy poniżej tego duchowego poziomu.

    Nadal jednak, żeby połączyć nas wszystkich z dwudziestoma siedmioma źródłami światła, nadal warto nadać oryginalne żydowskie imię. Możemy wyjaśnić więcej szczegółowo o literach, ale to wszystko jest powiedziane w niezwykłym skrócie i streszczeniu i to wszystko co chciałbym powiedzieć na chwilę obecną.

    Pytanie: Czy zmiana imienia może generować jakiś problem?

    W naszych czasach ktokolwiek zmienia swoje imię – właściwie nie zmienia niczego. Ale, jeśli ma oryginalne żydowskie imię, wówczas pozostaje nadal pod wpływem dwudziestu siedmiu duchowych źródeł, które działają  na nas. Jakie konkretnie imię – to już nie jest istotne. 

    Moglibyśmy być bardziej dokładni nazwać człowieka imieniem zgodnym z jego duchowym źródłem, ale w dzisiejszych czasach jest to nie gra żadnej roli, ponieważ nie jesteśmy połączeni z tym źródłem indywidualnie. Nie ma w nas takiej naprawy. Ktokolwiek wkracza do świata duchowego, nabywa imię według duchowych poziomów, które osiąga.

    Pytanie: Jakie jest "oryginalne żydowskie imię"?

    To są imiona, które są znalezione w Biblii, albo takie, które są popularne wśród społeczności żydowskiej. Są też imiona, które" nie są zbyt dobre", ale nadal są oryginalne. Nie powinniśmy się łączyć z nimi tylko z ich dobrymi źródłami. Te inne imiona mają w sobie " imiona zła", są to siły przeciwne. Chociaż nie ma w nich niczego złego, są jednak siłami, które działają niekorzystnie dla jedności – działają wbrew jedności. Wywołują konkretne działania, ale ich nie używamy.

     
    Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code