Książki Wydawnictwa Benedyktynów

Osiem duchów zła

Osiem duchów zła

Seria: Z Tradycji Mniszej 52
Liczba stron: 134
Oprawa: miękka
Format: 10 x 18 cm

Ks. Leszek Misiarczyk

Kupuj książki Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC

Pycha skutkiem próżności

Zdaniem Ewagriusza, jak widzieliśmy przy analizie próżności, mnich opanowany przez pragnienie ludzkiej chwały, jeśli jej nie otrzyma, popada w smutek i przygnębienie, jeśli zaś otrzyma, popada w pychę. Uznanie ze strony ludzi dla wysiłków ascetycznych anachorety owocuje pychą, czyli szukaniem jeszcze większej chwały u ludzi i przekonaniem, że samemu, bez pomocy łaski Bożej, jest się źródłem swoich prawych czynów.

O ścisłej relacji pomiędzy próżnością i pychą czy wręcz nawet o ich związku przyczynowo-skutkowym pisał Ewagriusz w wielu swoich tekstach. Jak widzieliśmy wcześniej, demon próżności wynosi złudne nadzieje mnicha na wyżyny, a potem odlatuje, zostawiając kuszenie demonowi pychy lub smutku. Próżność więc podpowiada mnichowi, że ludzie go błogosławią i traktują jak mędrca, a jego dobre uczynki i znajomość Boga są zbudowaniem dla dusz innych ludzi.

Wcześniej czy później rodzi ona i zwiastuje pychę: „Błyskawica na niebie zapowiada huk grzmotu, a obecność próżności zwiastuje pychę”. Myśl namiętna o próżnej chwale zapowiada, że jeśli jej pragnienie zostanie zaspokojone, szybko po niej pojawi się pycha. Ta zaś jest dla Ewagriusza pradawnym złem, z powodu którego Lucyfer został strącony przez Boga i stał się „pierwszym płodem diabła”.

Ona „strąciła z nieba archanioła i sprawiła, że jak błyskawica spadł na ziemię”. Pycha stała się też przyczyną pierwotnego upadku istot rozumnych i najbardziej ze wszystkich myśli namiętnych upodabnia człowieka do diabła. Z próżności istot stworzonych, które pragnęły opisać to, co Boskie, za pomocą kategorii kształtu i wyglądu, zrodziła się pycha: „Z tej myśli [próżności] rodzi się także myśl pychy, która strąciła z nieba na ziemię pieczęć podobieństwa i wieniec piękności (Ez 28,12)”.

Ewagriusz jest przekonany, że ta sama pycha, która była przyczyną strącenia diabła i pierwotnego upadku umysłu oraz spowodowała jednocześnie utratę jego podobieństwa do Boga, powraca teraz w zmienionej formie jako skutek próżnej chwały z powodu osiągnięcia beznamiętności. Oczywiście ta nowa pycha różni się od pierwotnej tym, że nie powoduje kolejnego upadku umysłu, który modyfikowałby kolejny raz strukturę istot rozumnych, ale wpędza go w dawne namiętności i przeszkadza w utrzymaniu stanu apathei.

Choć próżność, jak widzieliśmy, wiąże się z wieloraką materią i przybiera różne formy, to w przypadku anachoretów największą jej pokusą było wyobrażanie sobie otrzymania od Boga daru uzdrawiania lub kapłaństwa. Demon próżnej chwały sprawia, że mnisi zaczynają rozmawiać między sobą o kapłaństwie, przepowiadają rychłą śmierć obecnego kapłana i konieczność ustanowienie nowego oraz dodają, że nie da się uciec przed święceniami, jak to czynili inni. Powoduje też, że w człowieku zaczyna toczyć się wewnętrzna walka, i w tych, którzy dali takiej myśli przyzwolenie, rodzi pychę:

I tak nieszczęsny umysł, przejęty takimi myślami, walczy usilnie w ludziach, kórzy zaakceptowali [taką myśl]. Tym zaś, którzy to zaakceptowali, zaraz [demonów] udziela darów i pochwala ich za przychylność. Niektórych, którzy się buntują, przekazuje sędziom i poleca, aby zostali wydaleni z miasta. Jeśli zaś nadal przebywają we wnętrzu takie myśli i utrzymują się, natychmiast powstaje demon pychy. Ciągle miota błyskawicami w celi oraz posyła skrzydlate smoki i w końcu powoduje utratę zmysłów.

Demon próżności wzbudza więc wewnętrzną walkę w tych, którzy poddali się jego działaniu, i szybko udziela im pozornych darów, chwaląc ich otwartość. Tym, którzy opierają się jego pokusom, sprawia, że przez jakieś niesłuszne oskarżenie lub z innego powódu zostają wydani sędziom i usunięci z miasta. Jeśli myśl o póżnej chwale utrzymuje się dłużej, rodzi pychę, a ta z kolei różne przerażające wizje, jak błyskawice w celi lub wyobrażenia dziwnych zwierząt.

Dlatego Ewagriusz radzi: „Nie wydawaj pysze swej duszy, a nie będziesz doznawał strasznych urojeń”. Dusza bowiem pysznego jest niepokojona przez wrogów z powietrza, otaczają ją ciemności i ostatecznie popada w szaleństwo.

Walka z pychą, która jest owocem próżności, w dużej mierze polegać będzie na opanowaniu samej próżności, jako jej przyczyny. Środki uzdrawiające, jakie nasz mnich proponuje, będą takie same jak w przypadku próżności. Podstawowym lekarstwem na próżność i pychę jest pokora oraz cierpliwe znoszenie wszelkch zniewag czy przeciwności losu:

Pokora jest wdzięcznym dla Boga posłuszeństwem, prawdziwym poznaniem natury, jest uznaniem własnej słabości, które wiele może zdziałać; jest warownią miłości, odpoczynkiem od nienawiści, twierdzą nie do zdobycia, udaremnieniem diabelskich napaści, bezpiecznym ominięciem sideł wroga, wyniszczeniem natury sprzeciwiającej się Bogu, jest życiem, w którym ma się upodobanie; wysławia wrogów w pochwałach, jest miłością mądrości, która pozwala dosięgnąć Boga i prawdziwą przyjaciółką mądrości. Poznanie rzeczy powyższych i czynne ich wypełnianie daje czystość serca.

Ewagriusz łączy pokorę z posłuszeństwem Bogu, które wynika z prawdziwego poznania przez człowieka własnej natury i uznania, że, choćby nie wiadomo, co czynił lub twierdził, nigdy nie jest w stanie stać się równym Bogu. Każdy człowiek jest i zawsze pozostanie tylko stworzeniem Bożym, słabym i grzesznym, „skazanym” na zależność od Niego i pyszne zaprzeczanie temu niczego tutaj nie zmieni. Kto zrozumiał i przyjął tę fundamentalną prawdę o naturze ludzkiej, ten omija pułapki wrogów i wykorzenia ze swej duszy wszystko, co sprzeciwia się Bogu.

Zawsze wtedy akceptować swoje ludzkie życie w całej pełni i doświadcza prawdziwej mądrości, która pozwala mu dosięgnąć samego Boga. Niesława, chociaż powoduje ból, kładzie jednak w znacznym stopniu kres uciążliwym atakom próżności i pychy. Ewagriusz zachęca do czujności, by mnich, który zwyciężył w walce z wcześniejszymi namiętnościami, nie pozwolił wbić się w pychę swojej duszy, zawierzając duchowi oszustwa i wpadając w szaleństwo. Jeszcze innym sposobem, podobnie jak w przypadku walki z próżnością, jest pamięć o własnych grzechach:

Gdy upadłeś, nie puszczaj tego w niepamięć, nawet jeśli odbyłeś pokutę, ale pamiętaj o żalu za swe grzechy dla [pielęgnowania] twojej pokory, abyś po tym, jak zostałeś upokorzony, z konieczności pozbył się pychy.

Mnich z Pontu zachęca oczywiście do twórczej pamięci o własnych grzechach nie po to, aby niepotrzebnie dręczyć się chorym poczuciem winy, lecz by pamiętać o krzywdach doznanych ze strony demonów. Taka pamięć o doznanych upokorzeniach ma chronić anachoretę przed popadaniem w pychę. Klasycznym dla mnicha z Pontu sposobem walki z tym demonem jest metoda antyretyczna, czyli skierowanie przeciw niemu odpowiedniego fragmentu Pisma Świętego.

Ks. Leszek Misiarczyk, Osiem duchów zła Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code