Kwartalnik "Homo Dei"

Jakich apostołów

Jakich apostołów dziś potrzeba?

Michał Wojciechowski

Dzieje Apostolskie odczytuje się zwykle historycznie: jako dzieje wczesnego chrześcijaństwa. Tu chciałbym przypomnieć wizję roli apostołów w tej księdze. Jaka była ich funkcja, ich zadania? I czy ma to jakiś związek z nami?

Księga ta przedstawia koncepcję roli apostołów Chrystusa na dwa sposoby. Po pierwsze wprost: przez imiona, nazwy i określenia. Następnie pośrednio: przez opowiadanie o wydarzeniach. Koncepcja ta może stanowić wzór i przykład na dziś.

1. Kim są apostołowie

Już na początku, w pierwszym rozdziale Dziejów Apostolskich, pojawiają się określenia samych Dwunastu oraz ich funkcji. Można tu się dopatrywać pewnego zamierzonego programu, koncepcji roli apostołów. Stąd można wywnioskować zalecenia dla przełożonych chrześcijańskich w ogóle.

Częste w Dz słowo „apostołowie”, gr. apostoloi, występuje w rozdziale wstępnym dwukrotnie: Dz 1,2.26 (potem jeszcze ponad 20 razy). Św. Łukasz zakłada ogólne greckie znaczenie tego terminu: „wysłannicy”.

W Dz 1,1–2 mowa o nich obszerniej: …co Jezus uczynił i czego uczył od początku aż do dnia, w którym został uniesiony [do nieba] po przekazaniu, za pośrednictwem Ducha Świętego, poleceń wybranym przez siebie apostołom. Uwypuklona tu została rola Ducha Świętego oraz wybór apostołów przez Jezusa. Są oni Jego wysłannikami. To stanowi o ich tożsamości, roli i godności; nie są to delegaci wspólnot chrześcijańskich, przez nie wybrani. Wysłannik reprezentuje osobiście tego, który go posłał.

Obecność apostołów w Kościele jest więc jedną z odpowiedzi na istotne dla pierwszych chrześcijan pytanie, dlaczego po serii objawień się Jezusa zmartwychwstałego nie jest On już osobiście obecny wśród swoich wiernych. W prologu Dziejów wskazano, że jest On obecny między innymi przez swoich wybranych wysłanników.

Nowy Testament udziela jeszcze innych wyjaśnień tej kwestii. Jezus Chrystus, choć fizycznie nieobecny, wraz z Ojcem zamieszkuje w duszy wierzących, posyła Ducha Parakleta, którego duchowa obecność zastępuje Jego fizyczną obecność, obecny jest w swoim słowie, udziela się przez swą łaskę, Jego Ciałem jest Kościół, a On jego Głową, w dniu ostatecznym powróci widzialnie. To, że apostołowie reprezentują Chrystusa, wiąże się z Jego rolą jako Głowy Kościoła.

W Dz 1,25 występuje zwrot: „posługiwanie i posłannictwo”. Ten ostatni termin, gr. apostolē, występuje dość rzadko (jeszcze Rz 1,5; 1 Kor 9,2; Ga 2,8). Słowa te objaśniają miejsce apostołów w ramach dwóch relacji: posłannictwem względnie apostołowaniem nazwana została misja powierzona im przez Jezusa, natomiast posługą jest zadanie wobec ludzi czekających na Dobrą Nowinę.

Jako przedstawiciele Chrystusa, apostołowie mają być świadkami, gr. martyres. Dz 1,8: Będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. Dz 1,21–22: Trzeba, aby jeden z tych mężów, którzy przy nas się gromadzili przez cały czas, kiedy Pan Jezus chodził z nami, […] został wraz z nami świadkiem Jego zmartwychwstania (por. Dz 10,39–41; 13,31). Miejsca te są powiązane z Łk 24,48: Wy będziecie świadkami tych rzeczy (tzn. godności mesjańskiej, zmartwychwstania i zbawienia).

Jako apostołowie Dwunastu było więc wysłannikami Jezusa, a jako świadkowie byli Jego świadkami, przede wszystkim świadkami Zmartwychwstania. Apostołowie są świadkami z natury rzeczy, dzięki temu, co widzieli i słyszeli, ale zarazem na zasadzie misji otrzymanej od Jezusa; pojęcie apostoła zazębia się tu z pojęciem świadka. Jest też godne uwagi, że świadkami mają być apostołowie wspólnie. Adresatami ich świadectwa okazują się mieszkańcy całego świata.

Zadanie apostołów określone zostało jako posługiwanie (służba), gr. diakonia. Dz 1,17 (o Judaszu): Był on wcześniej zaliczony do nas i otrzymał udział w tym posługiwaniu. Dz 1,25 (o Macieju): …aby zajął miejsce w posługiwaniu i posłannictwie, któremu Judasz się sprzeniewierzył. Potem, w Dz 6,4, mowa jeszcze o ich „posłudze słowa”, odróżnionej od posługi stołu (6,1–2).

Dzieje wzmiankują jeszcze posługę św. Pawła (12,25; 20,34; 21,19), a diakonia może być synonimem jałmużny (Dz 6,1; 11,29). Chodzi więc o termin szerszy, który jednak znajduje swoiste zastosowanie także do apostołów. Diakonia jest w odniesieniu do nich rozumiana właśnie jako służba, posługiwanie Chrystusowi i ludziom na wzór Chrystusa, zgodnie z Łk 22,24–27.

Zaznaczmy, że z powodu częstego użycia tych słów w języku kościelnym zaciera się szorstkość pierwotnej przenośni, wedle której przywódcy Kościoła nie są „rządcami”, lecz właśnie „służącymi” jak ludzie niższego stanu, spełniający „podlejsze” czynności. Jest to jednak przenośnia, gdyż nie chodzi o ich fizyczną pracę jako służących, lecz o podejmowanie zadań apostolskich w duchu służby.

Do zadań apostołów należy też nadzorowanie, gr. episkopē. Dz 1,20: Napisane jest w Księdze Psalmów: […] „Urząd [episkopēn] jego niech ktoś inny otrzyma”. Podłożem jest tu cytat z psalmu (Ps 109,8). Hebrajskie słowo pequddah przetłumaczone tu jako urząd może oznaczać zarówno zarząd bądź nadzór, jak i troskę, opiekę, obsługę, dbałość.

Taki sam podwójny wydźwięk ma greckie episkopē, wskazujące i na troskliwość przełożonych, i na nadzór, jaki sprawują nad innymi. Nie chodzi głównie o kierowanie w ścisłym sensie, lecz raczej o doglądanie, czujne oko dbałe o właściwą pracę i postępowanie podopiecznych. Tak czy inaczej, funkcja apostołów ma pewne cechy kierownicze, i rozumienie jej jako służby tego nie zmienia.

Z tego właśnie słowa wywodzą się dzisiejsze terminy „biskupstwo” i „biskup” (gr. episkopos). O ile jednak funkcja i godność przełożonych wspólnot chrześcijańskich jest Nowemu Testamentowi dobrze znana, to nazewnictwo takie należy do języka nieco już późniejszego. W samych Dziejach episkopē to ogólnie zadanie „starszych Kościoła” (Dz 20,28). Bliższe sensowi utartemu w późniejszej tradycji Kościoła są dopiero listy pasterskie (por. 1 Tm 3,1).

2. Duch Święty i apostołowi

W kilku miejscach pada w Dziejach termin „apostołowie”, a obok wymieniono Ducha Świętego. Te teksty mogą uchodzić za programowe, tym bardziej że dotyczą one początków Kościoła. Dz 1,2: [Jezus] został uniesiony [do nieba] po przekazaniu, za pośrednictwem Ducha Świętego, poleceń wybranym przez siebie apostołom. Dz 1,5: Otrzymacie chrzest w Duchu Świętym. Dz 1,8: Otrzymacie moc, gdy przyjdzie do was Duch Święty.

Dzisiejszy czytelnik Pisma Świętego odczytuje te teksty z pomocą wiedzy o Duchu Świętym, jaką dają ustalenia późniejszej teologii i definicje soborów Kościoła starożytnego. Jest to uzasadnione, gdyż spisując te zdania, św. Łukasz znał już oczywiście wiarę pierwotnego Kościoła w Trójcę Świętą, jaką wyraża zakończenie Ewangelii wg św. Mateusza czy pozdrowienia z listów Pawłowych.

W kontekście życia Jezusa i apostołów należy jednak wyjść od zakorzenionego w Starym Testamencie rozumienia ducha jako Bożej mocy. „Duch”, hebrajskie ruah i greckie pneuma, to dosłownie wiatr, który, jako siła niewidzialna, ale potężna, nadaje się dobrze na obraz działania duchowego. Po hebrajsku ruah haqqodesz to duch świętości albo uświęcenia, działanie Boże w człowieku (por. Rz 1,4). W ustach Jezusa zwrot „chrzest w Duchu Świętym” brzmiał zatem jak „zanurzenie w uświęcającym wietrze”.

Z kolei przekazywanie poleceń przez Ducha Świętego kojarzy się z treścią słów Credo: …który mówił przez proroków. W starożytnym judaizmie natchnienie prorockie i pisarskie było ujmowane właśnie jako wynik działania Ducha Świętego. Sugerują to takie teksty jak 2 Sm 23,2; Iz 48,16; Ez 11,5; Oz 1,1; Jl 3,1–2; Ne 9,30.

Realizacją zapowiedzi Jezusa co do daru Ducha, włączonych do Łukaszowej charakterystyki apostołów w Dz 1, jest Zesłanie Ducha Świętego w następnym rozdziale (Dz 2), pierwsza „charyzmatyczna manifestacja” zapowiedzianego i udzielonego przez Jezusa daru. Pod wpływem Ducha apostołowie głoszą słowo i świadczą o Jezusie.

W późniejszej działalności apostołów ujawnia się świadomość, że Duch Święty towarzyszy stale ich działaniom. Dz 5,32: My jesteśmy świadkami tych rzeczy oraz Duch Święty. Dz 15,28: Postanowiliśmy, Duch Święty i my… W tych tekstach Duch Święty rozumiany jest osobowo. Jako Boża siła towarzyszy on świadectwu o Jezusie i decyzjom apostołów. Władza i świadectwo pochodzą od Jezusa, ale realizowane są dzięki obecności Ducha Świętego.

3. „Wzorcowe” czyny apostołów

W wielu okolicznościach czynności podejmowane przez Apostołów ukazują ich funkcję we wspólnocie wierzących i misję powierzoną im przez Boga. Działania apostołów w dużym stopniu stanowią ilustrację istotnych cech ich misji zarysowanych w Dz 1. Przytaczając je, św. Łukasz kreśli dalej charakterystykę roli Dwunastu w Kościele. Warto wspomnieć, że greckie słowo użyte w tytule Dziejów Apostolskich, Praxeis, znaczy „dokonania, działania”.
Warunkiem przynależności do grona Dwunastu, według cytowanego tu już tekstu Dz 1,21–22 (por. 13,31), było towarzyszenie Jezusowi od chrztu w Jordanie po Zmartwych­wstanie. Znajomość Jezusa stanowi podstawę apostolstwa i świadectwa.

Wielokrotnie mówi Łukasz o dawanym przez apostołów świadectwie. Zlecona apostołom funkcja świadków była przez nich sprawowana wiernie, a przy tym kolegialnie. Świadczą o tym wypowiedzi ujęte w liczbie mnogiej. Dz 2,32: Tego właśnie Jezusa Bóg wskrzesił, czego my wszyscy jesteśmy świadkami (por. Dz 3,15). Dz 4,33: Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Dz 10,39: My jesteśmy świadkami wszystkiego, co uczynił. Dz 13,31: Przez wiele dni ukazywał się tym, którzy z Nim razem przyszli z Galilei do Jeruzalem, a którzy teraz są Jego świadkami wobec ludu.

Świadczenie wymagało od apostołów trwania wśród prześladowań. Wtrącono ich do więzienia (Dz 5,18), ale Piotr i apostołowie powiedzieli: „Trzeba słuchać bardziej Boga niż ludzi” (Dz 5,29). Za świadczenie, przemawianie w imię Jezusa poddano ich chłoście (Dz 5,40). Wobec prześladowania Kościoła wszyscy z wyjątkiem apostołów rozproszyli się po wsiach Judei i Samarii (Dz 8,1). Dzieje Apostolskie wymieniają liczne represje towarzyszące temu prześladowaniu.

Nauczanie apostołów było oparciem dla wspólnoty Kościoła. Dz 2,37: [Żydzi] rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: „Co, bracia, powinniśmy zrobić?”. Odpowiedzią są nauki wygłoszone w imieniu apostołów przez św. Piotra. Życie pierwotnego Kościoła św. Łukasz opisał przez cztery wymowne czynniki: Uczestniczyli wiernie w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach (Dz 2,42). Nauczanie apostolskie wymienił na pierwszym miejscu. Obok stoi życie wspólne (gr. koinōnia, łac. communio, czyli jedność moralna, wspólnota, komunia), a potem Eucharystia i modlitwa. Cytowane już teksty o świadectwie dotyczą zarazem nauczania. Liczne mowy Dz zawierają nauczanie apostołów.

Misję Jezusa apostołowie kontynuowali też przez znaki zbawcze. Św. Łukasz wymienia „znaki i cuda” (Dz 2,43; 5,12). Pośrednikami zbawienia byli też apostołowie, chrzcząc, nakładając ręce (czyli przekazując Ducha Świętego) i łamiąc chleb w Eucharystii (np. w Dz 8,18). Odnieść tu można wrażenie, że o ile świadectwo i nauczanie są zasadniczo aktem wspólnym, to dary sakramentalne udzielane są „przez ręce” pojedynczych apostołów.

Za realizację funkcji nadzorowania można uznać rozstrzyganie i postanawianie przez apostołów w sprawach Kościoła. Mowa o tym w relacji o tak zwanym soborze jerozolimskim bądź apostolskim, przy czym apostołowie występują tam ze starszymi, ale zawsze się ich wymienia na pierwszym miejscu. Do nich zwracają się bracia z Antiochii o rozstrzygnięcie (Dz 15,2), oni też przyjmują delegatów (15,4), rozważają sprawę (15,6) i dają odpowiedź (15,22–23), która cieszy się autorytetem (16,4). Przedmiotem rozstrzygnięcia jest podstawowej wówczas wagi kwestia ze sfery sposobu życia chrześcijan.
Zarządzanie majątkiem wspólnoty przejawia się choćby w tym, że ofiarodawcy składali dary „u stóp apostołów” (Dz 4,35–37; 5,2).

O sposobie załatwienia spraw materialnych decydują też apostołowie przy powołaniu Siedmiu, którym powierzają część własnych funkcji (Dz 6,1–6).
Apostołowie powołują innych do współudziału w swojej misji. Wprost mowa o tym w perykopie o wyborze Macieja do grona Dwunastu (Dz 1,15–26). Apostołów mogą reprezentować delegaci z ich grona (Dz 8,14 – Piotr i Jan) lub inni (Dz 15, 22 – Juda Barsaba i Sylas). Powołani i wyświęceni przez apostołów to kolegium Siedmiu (Dz 6,6).

Mieli oni w pierwszej kolejności zająć się jałmużną na rzecz greckojęzycznej części wspólnoty jerozolimskiej, czyli posługą (gr. diakonia, ale termin diakonos, „diakon”, tu nie pada). Współczesna egzegeza widzi w nich zwykle prezbiterów tej grupy, jako że posługa stołu obejmuje Eucharystię, a na działalność Szczepana i Filipa złożyło się również świadectwo i nauczanie na wzór apostołów.

4. Apostolstwo dziś

Czytając tę biblijną charakterystykę roli apostołów, na każdym kroku dostrzec mogliśmy analogie do obecnej sytuacji. Nic w tym dziwnego: pełniący oficjalne funkcje w Kościele są następcami apostołów, i to nie tylko w sensie jurydycznym, ale przede wszystkim dlatego, że apostołują. Udział w funkcji apostolskiej i zadaniach apostolskich mają i duchowni, i czynni świeccy.

To podobieństwo wynika także stąd, że sytuacja wierzących nie uległa zasadniczej zmianie od czasów starożytnych. Choć są liczniejsi niż wtedy, żyją we wspólnocie chrześcijańskiej wzorowanej na tamtej oraz w świecie, który jak tamten okazuje się im nieprzychylny.

Kim więc są i powinni być dzisiejsi kontynuatorzy apostołów? Apostołować znaczy być wysłannikiem Chrystusa, przez Niego powołanym. Osobista relacja do Niego, towarzyszenie Mu jest punktem wyjścia, uzasadnieniem i oparciem dla misji apostoła. Apostoł jest świadkiem Chrystusa, co oznacza, że śmiało głosi Go publicznie, ale też że Go zna: z jednej strony osobiście, co realizuje się w życiu duchowym, z drugiej umysłowo, co wyraża się w znajomości treści wiary i w rozumieniu, w jaki sposób odzwierciedlają się one w konkretnym życiu.

Apostoł chce służyć potrzebom tych, do których jest posłany, przez swe świadectwo wspomagać ich w wierze, nie zapominając o ich codziennych potrzebach materialnych i duchowych. Troszcząc się o nie, dogląda swoich „dzieci w wierze” i nadzoruje, sprawuje wobec nich ojcowskie i pasterskie kierownictwo.

Osobista relacja z Chrystusem łączy się z potrzebą natchnienia od Ducha Świętego, którego Chrystus zsyła. Prorockie świadectwo apostoła nie jest jego dziełem, lecz owocem działania Ducha, czyli aktywnej obecności Boga w świecie i Kościele. Obecność Ducha Świętego ma za skutek świadectwo, decyzje i dary charyzmatyczne, a przede wszystkim uświęcenie Kościoła i jego członków – duchowe i sakramentalne.

To wszystko wyraża się w czynach. Apostoł towarzyszy Jezusowi, dzięki czemu może o Nim świadczyć. Świadczy o czynach, słowach, krzyżu i zmartwychwstaniu Jezusa zgodnie z wyznaniem wiary z Dz 10,39–42: My jesteśmy świadkami wszystkiego, co [Jezus] uczynił w kraju Żydów i w Jeruzalem. Jego to zabili, zawieszając na drzewie. Bóg Go wskrzesił trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, lecz nam, świadkom wybranym wcześniej przez Boga, którzy po Jego zmartwychwstaniu razem z Nim jedliśmy i piliśmy. I nakazał nam głosić to ludowi. Zatem apostoł powinien tak głosić Chrystusa, żeby słuchacze stwierdzili, że mówi tak, jakby rzeczywiście tam był. Świadectwo takie w nieunikniony sposób naraża na prześladowanie, choćby w formie szykan i utrudnień.

Apostołowie i ich następcy służą Kościołowi. W świetle tekstów Dziejów składa się na to kilka czynników. Najpierw nauczanie, które jest nośnikiem świadectwa i odpowiedzią na pytanie wiernych „Co robić?”. Następnie zbawcze znaki, w tym dary sakramentalne: chrzest, nakładanie rąk i Eucharystia, jak też wystąpienia charyzmatyczne, a nawet cuda. Tu należy również zarządzanie sprawami Kościoła, co wyraża się w podejmowaniu decyzji co do problemów życia chrześcijańskiego, oraz zarządzanie majątkiem, który ma służyć wspólnym celom i ludziom potrzebującym. Kierujący sprawami Kościoła dobierają i wyznaczają innych, którzy im w tych funkcjach pomogą i będą kontynuować ich zadania.

Są to wszystko wielkie zadania, wobec których możemy i powinniśmy odczuć swoją słabość. Są jednak tacy, którzy naśladują wzory apostolskie, gdyż Chrystus nadal powołuje i posyła ludzi, którzy będą o Nim świadczyć. Jeśli jesteśmy chrześcijanami, to właśnie dzięki tym z nich, których mogliśmy spotkać na swojej drodze.

Z dedykacją na jubileusz sześćdziesięciolecia kapłaństwa
mojemu katechecie ze szkoły podstawowej
księdzu Ireneuszowi Jędryszkowi.

Prof. Michał Jerzy Wojciechowski (ur. 1953) – pierwszy katolik świecki w Polsce, który otrzymał tytuł naukowy profesora teologii, biblista. Propagator idei wolnorynkowych. Studiował fizykę na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie teologię w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie oraz w Instytucie Katolickim w Paryżu. Pracował na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, obecnie wykłada na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, gdzie jest kierownikiem katedry. Zajmuje się biblistyką, patrystyką, apokryfami i światem starożytnym epoki Nowego Testamentu. Jest ekspertem Centrum im. Adama Smitha i autorem wielu artykułów publicystycznych, także w prasie świeckiej, oraz kilku książek, m.in. Między polityką a religią, Dziesięć przykazań dawniej i dziś oraz Od Biblii do gazet, a ostatnio Mały katechizm katolicki.

Źródło: Kwartalnik „Homo Dei” (04. 2013)

<img height="214" alt="okladka548.jpg" width="150" src="http://portal.tezeusz.pl/wp-content/uploads/2015/10/HD_4_2013_okladka.jpg"

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code