Teoria duchowości

Doświadczenie duchowe

Doświadczenie duchowe

Agata Niedźwiecka

Kiedy człowiek zdąża ku rozwijaniu swojego życia duchowego trwa w łasce uświęcającej, a to znaczy, że świadomie i dobrowolnie przebywa w „sferze” uświęcającej obecności i oddziaływania Boga. W łasce uświęcającej Bóg sam udziela się człowiekowi jako Nieskończona i Nieogarniona Miłość i Miłosierdzie.

Człowiek ma jednak wolną wolę i może tej łaski nie przyjąć narażając się w takiej sytuacji na śmierć duchową. Proces wzrostu duchowego nie może dokonać się bez otwarcia się na uświęcające i zbawcze „samoudzielanie się Boga”, a tym samym świadome dążenie do Niego.

Aby człowiek mógł rozpoznać i otworzyć się na Boga potrzebuje cnót nadprzyrodzonych, które są „dyspozycją człowieka do tego, co najlepsze” albo „dobrą jakością umysłu, który zapewnia prawy sposób życia i nie służy nikomu do złego użytku, a sprawia ją w nas Bóg bez nas”. Cnoty są człowiekowi dane darmo razem z łaską uświęcającą i dostosowują się do sprawności moralnych człowieka. Jeśli osoba podejmuje wysiłek doskonalenia się, to cnoty przychodzą jej z pomocą. Bóg oczekuje od człowieka dobrowolnej współpracy, bo miłość to wspólnota dwóch wolnych osób.
Kiedy osoba podejmuje w swojej wolnej woli decyzję o współpracy z Duchem Świętym objawiają się wiara, nadzieja i miłość – cnoty teologalne.

Stanowią one źródło i najwyższy przejaw życia duchowego. Zatem trzeba, aby człowiek dbał o ich rozwój i pielęgnował je: pomnażał wiarę, umacniał się w nadziei i doskonalił się w miłości prosząc o to Boga w modlitwie. Życie duchowe człowieka jest uświęcane przez działanie w nim Ducha Pocieszyciela, który to sam jest darem i udziela swoich darów człowiekowi.

Siedem darów Ducha św. usprawnia władze ludzkie, aby osoba w swoich działaniach moralnych i duchowych mogła przekraczać swoje naturalne możliwości. Człowiek dojrzewa i umacnia się pod wpływem Ducha Świętego. Ale równocześnie człowiek staje się „mieszkaniem Ducha Świętego”, żywą świątynia Boga. Sprawia to, że człowiek w nowy sposób pojmuje siebie samego i swoje człowieczeństwo. W ten sposób Bóg przybliża się do człowieka i wnika coraz głębiej w cały świat ludzki.

Człowiek zatem doświadcza Boga, wchodzi z nim w relacje, czasem pojedynczą,
krótkotrwałą a często w sumy różnorodnych relacji. Podmiotem doświadczenia jest zawsze świadomy i wolny człowiek. Przedmiotem doświadczenia może być cała rzeczywistość realna jak też intencjonalna np. własne myśli i wyobrażenia. Specyfikę doświadczenia określa motyw odniesienia człowieka do otaczającego go świata, np. odkrywanie piękna – doświadczenie estetyczne, poznawanie prawdy – doświadczenie intelektualne. Kiedy człowiek nawiązuje osobową relacje z Bogiem w Trójcy Świętej mówimy o doświadczeniu duchowym, a jeśli ma nadzieję na zbawienie i odnosi się z czcią religijną to jest to doświadczenie religijno – duchowe.

Doświadczenie duchowe polega na otwarciu się, wyjściu na przeciw i przyjmowaniu bodźców od Boga. Człowiek aktualizuje swoje możliwości w Bogu, dzięki czemu rozwija się i dojrzewa. Chrześcijanin w pojedynczych doświadczeniach duchowych, jakimi są akty modlitwy, przyjmowanie sakramentów, szczególnie Eucharystii, asceza, dobre uczynki itp. poddaje się w sposób świadomy i dobrowolny działaniu Jezusa stając się jego uczniem.

W doświadczeniu duchowym nie chodzi o jakieś nadzwyczajne zjawiska, ale o świadome przeżywanie miłości i obecności Boga w życiu codziennym i otwarcie się na Jego natchnienia. Bóg wyzwala w człowieku tkwiące możliwości, w jakie go uprzednio wyposażył. Doświadczając Boga człowiek staje się lepszy i doskonalszy we wszystkich sferach swojego życia. Im większa otwartość człowieka i gotowość na Boże oddziaływanie, tym bardziej dostrzegalne stają się uświęcające skutki tego działania.

Na kształt doświadczenia duchowego – relacji człowieka z Bogiem, wpływ może wywierać nieuporządkowana natura ludzka, naznaczona egoizmem i pychą a także zły duch. Człowiek doświadczać może inspiracji od ducha ludzkiego, ducha złego i Ducha Bożego.

Duch ludzki kieruje się skłonnościami natury i szukaniem we wszystkim siebie.
Człowiek pod jego działaniem chciałby szybko i łatwo osiągać szczyty doskonałości, w doświadczeniach duchowych szuka przyjemności, a kiedy nadejdzie próba narzeka i łatwo się zniechęca. W życiu duchowym bardziej polega na sobie i swoich umiejętnościach a tymczasem Jezus przypomina: „Beze Mnie nic nie możecie uczynienie”

Działanie ducha złego często przybiera subtelną postać, aby stać się bardziej skuteczne i niebezpieczne dla człowieka. Nie odciąga on od tego, co duchowe, ale skłania do pobożności spektakularnej, nadzwyczajnej, cudownej aż wręcz dziwacznej. Tak, więc pobożne zachowanie człowieka bywa nieadekwatne do danej sytuacji, a czasem nawet niestosowne. Zły duch nie zna umiaru, więc popycha do przesadnego umartwienia zewnętrznego nie pozwalając przy tym na umartwienia wewnętrzne – dyscypliny myśli, uczuć, rezygnacji ze swego sądu oraz ducha pokuty.

Człowiek robi wiele zamieszania wokół swojej osoby, buntuje się i innych pobudza do buntu, budzi rozterki i nienawiść. Brakuje mu posłuszeństwa i pokory, nie znosi jakiegokolwiek sprzeciwu. Zły duch wynosi człowieka do doskonałości, która jest tylko pozorna i chwilowa, aby za chwilę wzniecić w nim skrupuły, rozpacz stawiając go na krawędzi moralnego upadku lub nerwowego załamania. Człowiek przechodzi z jednej skrajności w drugą: od entuzjazmu religijnego do nienawiści wszystkiego, co Boże. Działanie złego ducha w doświadczeniu duchowym jest parodią duchowości i ma na celu ośmieszenie spraw Bożych.

Inaczej jest, gdy człowiekiem kieruje Duch Boży. Osoba staje się pokorna i posłuszna, swoje sprawy poddaje pod osąd spowiednika czy kierownika duchowego. Nie wynosi się nad innych z powodu otrzymanych darów, ale też nie odmawia, jest za nie wdzięczna i służy nimi drugiemu człowiekowi. Człowiek wyczulony na działanie Ducha Bożego karmi się tym, co w słowie Bożym najprostsze i najgłębsze, unika sensacji, plotek powstrzymuje się od pochopnych sądów – bardziej wymaga od siebie niż od innych. Osoba taka skłania się bardziej do umartwiania wewnętrznego niż zewnętrznego, kieruje się przy tym roztropnością i posłuszeństwem.

Bibliografia:

1. Chmielewski M., Vademecum duchowości katolickiej, Lublin 2004
2. Jan Paweł II, Encyklika Dominum et Vivificantem

Agata Niedźwiecka jest z wykształcenia teologiem. Obecnie nadal studiuje teologię na studiach doktoranckich UKSW. Pasjonuje się psychologią. Bardzo leży jej na sercu rozwój człowieka i nawiązywanie dobrych relacji między ludźmi. Myśli, że to dojrzałość człowieka oparta na rozwoju duchowym, a przy tym jego dążenie do dzielenia się sobą z drugim człowiekiem i Bogiem może mu zapewnić szczęście.

Warto też przeczytać inne teksty tej autorki:

– Zagrożenia sfery duchowej
– Kryzys współczesnego człowieka
– Życie duchowe – pomoc czy przeszkoda w codziennym funkcjonowaniu człowieka?
– Etapy rozwoju duchowego
– Kryteria dojrzałej duchowości
– Duchowość a religijność
– Rola duchowości w życiu człowieka
– Duchowość człowieka – co to takiego?

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code