Simone Weil

O próbie kształcenia proletariatu

O PRÓBIE KSZTAŁCENIA PROLETARIATU

1929/1930

Simone Weil

Począwszy od października 1928 roku, czyli od daty rozpoczęcia nauki w École Normale Supérieure Simone Weil uczestniczyła w działalności uniwersytetu ludowego, utworzonego z inicjatywy Luciena Cancouëta. Ten kolejarz i związkowiec z CGT starał się pomóc kolejarskiej młodzieży robotniczej w zdobywaniu technicznej i literackiej kultury, która pozwoliłaby jej poprawić swoją sytuację.
Cancouët prawdopodobnie za pośrednictwem Émile’a Chartiera (Alaina), z których przyjaźnił się od czasów wspólnej walki na wojnie, poznał Simone Weil i jej kolegów z ENS. To oni pracowali razem w jego „szkole”, która podtrzymywała zarazem tradycję uniwersytetów ludowych z początku wieku i tradycję pochodzącego sprzed 1914 roku ruchu związkowego, dla którego kultura była podstawowym motorem wyzwolenia.

Warto zainteresować się inicjatywą grupy Młodzieży Robotniczej, która próbuje organizować kształcenie związkowe. Grupa nie dokonała zresztą wyboru między dwoma sposobami nauczania, gdyż obydwoma mogą zająć się organizacje związkowe: jeden jest specjalny, wyłącznie związkowy i przeznaczony dla przyszłych działaczy, a drugi jest powszechny i przydatny dla całej robotniczej młodzieży. Użyteczność wykorzystania pierwszego sposobu jest równie oczywista jak użyteczność działaczy, a jeżeli chodzi o drugi sposób, to w tej chwili trzeba zastanowić się nad zasięgiem, jaki może on mieć i nad postawą, jaka w tej sprawie odpowiada związkom zawodowym.

W społeczeństwie są organizacje, które zamknęły się jakby w sobie, a ich jedyny zamiar to istnieć i istnieć, dokąd tylko można. To kościoły, to partie, to ojczyzny, tak jak je dzisiaj rozumiemy. Najwyższym celem dla kościoła jest rozszerzanie się, a dla partii władza. Ponieważ kościoły i partie składają się z ludzi, to środkiem do celu jest kierowanie wszystkich działań tych ludzi ku kościołowi lub partii oraz przekształcanie usiłujących przeżyć ludzi tak, aby byli już tylko wierzący i partyjni, i jak w walczącym wojsku przekazywane ludziom poglądy stają się tu wartościowe nie tyle dlatego, że są słuszne, ile dlatego, ze są skuteczne. Celem innych organizacji nie jest natomiast istnienie, stanowią one narzędzia i nie powinny istnieć dłużej, niż wymaga ich rola.

To – przynajmniej w rozumieniu obywateli – rząd, który nie jest tworzony, aby istnieć i sprawować władzę w nieskończoność i który ma prawo istnieć tylko jako instrument, dzięki któremu obywatele ustanawiają ład. Gdzie należy umieścić związek zawodowy? Jego ostatecznym celem nie wydaje się również zdobywanie władzy w nieskończoność i nie jest on zakładany sam dla siebie. Stanowi narzędzie. Słynne sformułowanie mówi, że wyzwolenie ludzi pracy będzie dziełem samych ludzi pracy [1] i można powiedzieć, że związek zawodowy jest narzędziem, dzięki któremu produkują oni własną wolność.

Związek zawodowy podobnie jak kościół musi przez lata pozostawiać za sobą pewien ślad w ludzkim świecie. Ale w odróżnieniu od kościołów i partii tego śladu nie wytwarzają działacze ani nawet związkowcy. Wytwarzają go wolni ludzie. Toteż zamiar powszechnego kształcenia robotniczej młodzieży jest tak samo pilnym obowiązkiem organizacji związkowych, jak jest prawdą, że oświata wyzwala ludzi pracy. Jak ich wyzwala?

Przypis:

1 „Zważywszy: że wyzwolenie klasy robotniczej musi być dziełem samej klasy robotniczej…”, Tymczasowy Statut Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników, zredagowany przez Karola Marksa w 1964 roku. Zob. K. Marks, F. Engels, Dzieła, t. XVI, przeł. H. Krzeczkowski i S. Bergman, Warszawa 1968, s. 15.

Simone Weil

tłum. Małgorzata Frankiewicz

Inne teksty Simone Weil

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code