Rekolekcje Tezeusza

Rekolekcje Wielkopostne 2009

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. (J 11, 25)
Wielki Post to czas przygotowania do najważniejszego spośród chrześcijańskich świąt. Jak co roku wspominamy mękę i śmierć Pana Jezusa, aby tym pełniej cieszyć się później Jego zmartwychwstaniem. Odradzamy się na nowo jako chrześcijanie. Odbudowujemy w sobie ufność, że nasze kruche i grzeszne życie ma sens, gdyż zostało wpisane w wielką historię zbawienia.
Tezeusz już po raz piąty chce pomóc internautom w wielkopostnej refleksji na temat najgłębszych tajemnic chrześcijańskiej wiary. Zapraszamy na Rekolekcje Wielkopostne w naszym portalu. Będą się one odbywały w ciągu dwóch ostatnich tygodni Wielkiego Postu i zakończą się w Niedzielę Wielkanocną. Codziennie będziemy publikowali rozważania oparte na Słowie Bożym, napisane przez autorów związanych ze środowiskiem Tezeusza. Czytelnicy mogą też wziąć udział w dyskusji, zamieszczając swoje komentarze pod tekstem rozważań.

Zofia Jaros Zmartwychwstanie
Odsunięty kamień, pusty grób, potem objawienia Zmartwychwstałego w Jerozolimie i Galilei to znaki dane uczniom. „Ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie” (1 Kor 15)… Więcej…

Andrzej Miszk W śmierci rodzi się życie
W Wielką Sobotę doświadczamy Boga jako Nieobecnego. Przeżywamy swoje życie i świat, tak jakby Boga nigdy nie było. Jakby odszedł na zawsze albo nigdy do nas nie przyszedł. W ten jeden jedyny dzień roku Bóg w śmierci Jezusa Chrystusa milknie, byśmy trwali w bólu, ciemności i pustce. W tym niemożliwym do przeżycia doświadczeniu rodzi się w nas tęsknota za Nieobecnym i otwieramy się na nadzieję, że jednak nie wszystko stracone. Milczenie zabitego i nieobecnego Boga jest uprzywilejowanym źródłem łaski wiary. Więcej…

Tomasz Ponikło Obecność
Spotkanie z ucieleśnionym pojęciem Miłości. Faktycznie, dziś nie czas na zbędne słowa. Czas na obecność. Na bycie z Jezusem, kiedy Ten pyta retorycznie w ogrodzie oliwnym: „Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?”. Kiedy zostaje pojmany, związany, uderzony w twarz. Kiedy słyszy zaparcie się Piotra, trzykrotne. Kiedy rozmawia z Piłatem i otrzymuje wyrok śmierci. Kiedy zostaje mu założona korona cierniowa i wymierzane są kolejne uderzenia w twarz… Kiedy rozpoczyna się i trwa, i trwa, i trwa – Jego Droga Krzyżowa…
Więcej…

Małgorzata Frankiewicz To jest dzisiaj
To jest dzisiaj. Podczas każdej Mszy Świętej odprawianej codziennie, ale dzisiaj szczególnie i na nowo Kościół przypomina o rzeczywistości Eucharystii jako daru nierozerwalnie związanego z ofiarowaniem się Jezusa za nas na Krzyżu. Dlatego właśnie dzisiaj warto zadać sobie pytanie: Jak dalece rzeczywista jest dla mnie Eucharystia? I dalej: Czy te malownicze obrzędy, niekiedy poruszające do głębi moje emocje, są dla mnie czymś więcej niż teatralnym przedstawieniem? Czy liturgia mojego Kościoła sprowadza się dla mnie tylko do estetycznych przeżyć albo może do rutynowo spełnianego obowiązku? Czy naprawdę wierzę, że TO JEST DZISIAJ? Więcej…

Maria Kudroń Zdrada
Jezus jest tak surowy może dlatego, że zdrada godzi w coś niezbędnego człowiekowi do duchowej równowagi. Zdrada godzi w ufność. Komuś musimy ufać, chcemy ufać. System, w który wpisał się Judasz, zabija podstawowe ludzkie relacje. Jeżeli nie wierzę nikomu, to znaczy, że muszę każdego kontrolować. Brak ufności, wiary w drugiego człowieka potrafi się przerodzić w tyranię i przemoc… Więcej…

Michał Piątek Nie mów: nigdy
Jednak pojawia się też pytanie – czy droga do świętości ma być łatwa, a nawet jeżeli nie droga do świętości, to czy ratunek od potępienia ma być czymś prostym i nie sprawiającym człowiekowi żadnych wymagań? Nie. Każdy zdaje sobie sprawę, że by osiągnąć jakiś sukces, należy w dane przedsięwzięcie włożyć trochę wysiłku. Także życie w prawdzie może być dla wielu z nas życiem w trudzie, na drodze do sukcesu, którym jest zbawienie…Więcej…

Zofia Jaros Życiowe wybory, życiowe role.
Czy i współczesne postawy wobec Jezusa nie mieszczą się w schemacie dzisiejszej sceny z Betanii? Kim jestem – kimś z przyjaciół? Łazarzem, Marią czy Martą? Czy tłumem, choć może już takim, który znalazł pasterza? Czy może kimś z własną, lepszą wizją świata, wiedzącym jak zagospodarować co cenne od/u innych, kimś chroniącym biednych tego świata a przy okazji stan swego trzosa? Kimś dla kogo religijność to… pomysł na zunifikowane czy zasobne życie?..Więcej…

Inka Bestry Zło uwodzi w siedmiu krokach
Zbyt często zwykli, przyzwoici ludzie potrafią wyłączyć krytyczne myślenie, przymknąć oczy na niesprawiedliwość, poddać się schematycznym reakcjom bez zastanawiania się, czy pasują do aktualnych okoliczności i w konsekwencji pozwolić złu na działanie. Zdrowy rozsądek, racja stanu, posłuszeństwo wobec władzy lub ideologia – zwykle w ten sposób dobry człowiek racjonalnie uzasadnia swoje nieetyczne decyzje.Więcej…

Tomasz Ponikło Zobaczyć rzeczywistość
Pytanie, które zadaje Wielka Rada ustami arcykapłanów i faryzeuszów – „Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?” – prowokuje pod koniec Wielkiego Postu do zrobienia rachunku sumienia. Ale rachunku, w którym punkt ciężkości przyłożymy do naszej ignorancji. Ignorancji, która tak naprawdę, jak w przypadku Wielkiej Rady, wypływa z lęku, że uznanie Bożego działania w naszym życiu zburzy poukładany bezpiecznie świat. Więcej…

Andrzej Miszk W lęku rodzi się Inny
Aby utrzymać w ukryciu prawdę o swoim cieniu i nie wejść na drogę rozwoju, czyli miłości, czuję kompulsywny przymus likwidowania obecnych na zewnątrz Ja figur jakoś podobnych do treści swojego cienia. Dlatego tak bardzo się lękam Innego na zewnątrz mnie i kieruję wobec niego swoją agresję: gej budzi moje ukryte skłonności homoseksualne i odsłania moją animę, narkoman ujawnia moje pragnienie nieustannej rozkoszy i barwnego odlotu, żebrak jest obrazem mojego nieustannego lęku przed biedą i ujawnia mój zapał do poniżania się, byle coś zarobić, radykalny polityk ujawnia moje skrywane żądze prostego załatwiania skomplikowanych spraw, przełożony pokazuje we mnie małego führera. Więcej…

Michał Piątek Kim Ty siebie czynisz?
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam między innymi, jak łatwo przegapić Boga oraz ważne prawdy głoszone przez innych ludzi. Prawdy, które dotyczą zarówno naszej wiary, jak i prawdy naszego codziennego życia, otoczenia i spraw, które nas w jakiś sposób interesują lub dotyczą. Nie zawsze się liczy to, kto jaką opinią się cieszy, iloma tytułami dysponuje, ale ważna jest nowina, którą głosi. Więcej…

Maria Kudroń Ocalenie
Na co dzień widzę ludzi, którzy rezygnują z władzy, pieniędzy, przywilejów, bo odstąpiliby od tego, w co wierzą. Często postrzegani są jako słabi, naiwni, mało przebojowi. Jednak to oni dają mi nadzieję. Dla chrześcijanina widomym znakiem od Boga jest odrzucenie zła w imię wiary. Dostrzeganie wiary nie tylko w rytuale, ale również w znakach, jakimi stają się decyzje i postawy innych ludzi, czyni ją pełniejszą. Więcej…

Beata Bogdanowicz Ja jestem
Okazuje się, że największym nieszczęściem człowieka nie jest upadek, zniewolenie, choroba – z tego Jezus może nas uratować, ocalić.
Największym nieszczęściem jest szczelne obmurowanie serca i pozamykanie go na głos Boga. Postawienie się na miejscu Boga, samowystarczalność. Radzę sobie, jest mi dobrze, nie potrzebuję się nawracać. Chodzę do kościoła, wypełniam przykazania, jestem porządna Panie Boże, dostaniesz wszystkie pozory i dziesięciny ale nie dam Ci mojego serca.Więcej…

Małgorzata Frankiewicz Powołanie kobiety
Kobieta i mężczyzna – nierozłącznie związani ze sobą nie tylko dla zachowania gatunku. Stworzonemu na obraz i podobieństwo Boga człowiekowi zostało przecież wyznaczone szczególne zadanie: czynić sobie ziemię poddaną i panować nad innymi żywymi istotami. Człowiekowi, czyli mężczyźnie i kobiecie. On i ona zakładają rodzinę, ale też wpływają – razem, choć odmiennie – na zjawiska społeczne i gospodarcze, tworzą cywilizację i kulturę. Jak jednak kobieta i mężczyzna powinni żyć dla siebie nawzajem, aby on nie widział w niej uroczej, lecz sprowadzającej na złą drogę i niszczącej czarownicy, a ona nie widziała w nim groźnego, pożerającego jej indywidualność smoka? Więcej…

Andrzej Miszk Codziennie zaczynamy od nowa
Na początku Rekolekcji Wielkopostnych proponuję uświadomić sobie swój obecny stan ducha i kontekst osobistego życia. Stańmy w prawdzie o sobie. Uczciwie, a jednocześnie z troską i współczuciem wobec samych siebie. Nie musimy niczego przed nikim udawać, zakłamywać, napinać mięśni, nakładać masek. Wypowiedzmy to, co trudne, bolesne, kłopotliwe. Możemy być sobą. Tylko sobą. Z Nim. A jeśli mamy trudności, by w Niego wierzyć, wsłuchajmy się w ciszę i pozwólmy ukoić się delikatnej pieszczocie wiosennego słońca.Więcej…

Rekolekcje Wielkopostne 2008
Rekolekcje Wielkopostne 2007
Rekolekcje Wielkopostne 2006
Rekolekcje Wielkopostne 2005

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code