Rozważania niedzielne

XXXI Niedziela Zwykła

Czytania na dziś

Żyjmy po Bożemu!

Tomasz Ponikło

Księga Mądrości: Bóg to Miłośnik Życia. We wszystkim jest Jego nieśmiertelne tchnienie. Kocha każde stworzenie. Ewangelia Łukasza: Jezus, Syn Boży, przyszedł odnaleźć to, co zaginęło – i zbawić, każdego.

Na przykładzie Zacheusza widać to, o czym mówi Księga Mądrości. Bóg kocha. A jaka to jest miłość? Taka, że głowa mała, serce ciasne, czas za krótki… Nie radzimy sobie przez lata z rozumieniem naszych bliskich miłości – bo co wie małżeństwo po kilku dekadach? Ile rozumie dziecko troskliwie wychowywane? Miłość nam się wymyka ze wszelkich słów. Nawet więcej: ona nie daje spokoju! Zacheusz, zwierzchnik celników, bogacz. On też jest z rodu Abrahama i on też się otworzył na łaską zbawienia; może w jednej chwili a może długo się przygotowywał do spotkania z Jezusem? Bóg każdego woła po imieniu. Jak Zacheusza. Tylko, że każdy ma ten niewdzięczny obowiązek, który można nazwać chęcią, dobrą wolą, otwarciem. Chrystus przyszedł do każdego. Więc nie jest moim zadaniem osądzanie innych ludzi, ale gotowość do zasadniczej zmiany, do przyjęcia nowego losu. Przykładem jest dla nas – o zgrozo! – właśnie Zacheusz.

Przykładajmy rozsądną miarę do wszystkiego: jeśli świat wobec Boga jest jak kropla rosy… Przykładajmy miarę miłości. Tę miarę, do której nigdy nie znajdziemy wypunktowanej miarki a z czasem każda jej wartość będzie nabierać intensywności. Miejmy odwagę kochać. Zmieniać się. Przyjmować nowy los. Bo i co może się stać? Bóg jest wielkim Miłośnikiem Życia. Nie musimy się więc o nasze życie bać. Zresztą, to tutaj, to tylko przygrywka. Dopiero kiedyś poznamy – i ja sam się dowiem naprawdę tego, o czym teraz piszę – co to znaczy, że Bóg nas kocha. A póki co, w zupełności niech wystarczy Ten, którego jakoś próbujemy pojąć: Jezus Chrystus. I – ależ chciałem to napisać! – żyjmy po Bożemu. Kochajmy.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code