Rozważania niedzielne

XX Niedziela Zwykła, rok C

Czytania na XX Niedzielę Zwykłą

Być świadkiem to dawać świadectwo

Alicja Karłowska

Być świadkiem to być odpowiedzialnym. Człowiek odpowiedzialny zna i ceni wagę życia swego oraz innych. Wie, jaką siłę rażenia mają wypowiadane słowa, zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele dobra lub zła można spowodować „myślą, mowa i uczynkiem”…

Niech wstępem do kilku refleksji dzisiejszego dnia będzie krótki fragment z Listu do Hebrajczyków: „I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach” (Hbr 12, 1).

Żyjemy między ludźmi. Czasem bywa to pewnie uciążliwe. Częściej jest okazją, by spotkało nas coś dobrego – nawet zwykły, serdeczny uśmiech znajomego na ulicy. Wydarzenia, które umykają uwadze, natomiast składają się na fascynujący splot małych i wielkich spotkań naszego życia.

Człowiek staje się dla drugiego człowieka drogą. Oznacza to, że poprzez swoje życie może kierować, prowadzić nas w stronę dobra lub zła. W ten sposób każdy z nas ma swój udział w drodze innych ludzi. Tym samym trzeba zwrócić uwagę na bardzo istotną, rodzącą się wraz z nami – odpowiedzialność za drugiego.

Pytanie jednak, kto w codziennym zabieganiu zastanawia się nad tym, że danego dnia jego słowa, gesty mogą mieć wpływ na życie drugiego? Zwykle nie ma na to czasu, ale warto kilka wolnych chwil wykorzystać właśnie na uświadomienie sobie wagi odpowiedzialności: za siebie i za innych.

W cytowanym na początku tekstu fragmencie mowa jest o świadkach, tych którzy zwyciężyli w biegu życia i osiągnęli cel, a celem człowieka jest Bóg. W Liście do Hebrajczyków Kościół ukazany jest jako lud Boży wędrujący, jako ten, który zmierza ku szczęściu, odpoczynkowi w niebie. Wzorem wytrwałości jest tu Chrystus a także rzesze świadków.

Świadek to ktoś, kto widział, słyszał coś ważnego, kto uczestniczył, w ważnym wydarzeniu. Z doświadczenia świadka korzysta się, jest ono pożądane – jako pewien wzór. Czy świadkiem może być wybraniec losu, czy to przywilej? Nie. Być świadkiem, to dawać świadectwo – w tym przypadku najcenniejsze, bo – o dobru. Dobro, które jest możliwe na tym świecie: tu i teraz, DZIŚ!

Jak to zrobić? Już samo sformułowanie „dawać świadectwo” może brzmieć dość patetycznie. A przecież wystarczy żyć. Żyć dobrze, mądrze, uczciwie – a to nie los wybranych. To rzeczywistość, która może, a nawet powinna być udziałem każdego człowieka. Ale nie można tego odkładać na później. Dla świadków dobra najlepsza jest teraźniejszość.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code