Rozważania niedzielne

Narodzenie Jana Chrzciciela

Dzisiejsze czytania

Bóg podpowiada, jak uwierzyć w niemożliwe

Alicja Karłowska

Syn Zachariasza i Elżbiety. Jego narodziny zapowiedział anioł Gabriel. O Janie Chrzcicielu można powiedzieć, że był świadkiem tego, co niemożliwe…

Poszukiwanie i stawianie pytań wpisane jest w ludzka naturę. Człowiekowi nie jest łatwo „tylko” wierzyć. W życiu musimy opierać się na doświadczeniu, tylko tak bowiem można cokolwiek poznać Zatrzymać się na poziomie słów, znaczeń – to za mało. Potrzebujemy świadków i świadectw, np. tego, że można żyć dobrze i mądrze w tym czasie i miejscu historii świata, w którym przyszło nam egzystować.

Wypowiadać słowa: pouczać innych, a nawet samego siebie nie jest szczególnie trudne. Prawdziwa trudność polega na umiejętnym przełożeniu słów na określone działania. Kiedy powie się: dla Boga nie ma nic niemożliwego, będą to tylko piękne słowa. Zyskają na wiarygodności, jeśli wskaże się konkretne przykłady – miłości, wierności, ocalenia, przywróconej nadziei…

Niedziela 24 czerwca 2007 r. podsuwa życiorys Jana Chrzciciela. Jego życie stanowi wspaniałą ilustrację dla stwierdzenia, iż zdarzają się rzeczy niezwykłe. Oto bezpłodna kobieta zostaje matką. I nie jest to historia odosobniona.
Izaak, syn bezpłodnej Sary; Jakub syn Rebeki; Józef, którego matką była Rachela. To tylko kilka przykładów, które daje Bóg, wchodząc w historię ludzkości. Dziś – Jan Chrzciciel. Imię to pochodzi z hebrajskiego i oznacza: „Bóg jest łaskawy”.

Fragment z Księgi Izajasza: „Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię” (Iz 49,1). Fakt wybrania, naznaczenia przez Boga zawsze jakoś napawa lękiem. Dlaczego? Tkwi w nas głęboko świadomość własnej słabości i skończoności. Ale, skoro ten, Który może wszystko, wybiera sobie tych, którzy mogą tak niewiele, coś to musi oznaczać. I nie jest to z pewnością zabawa Wszechmocnego: gra na ludzkich uczuciach. Bóg jest łaskawy dla naszego człowieczeństwa.
Pisze Ks. Janusz Pasierb w „Liście do Hioba”, by ten przebaczył Bogu… Szokujące? Przecież tyle jest ludzkich dramatów, przerwanych linii życia – bo ktoś po prostu nie wytrzymał, nie umiał dalej żyć! Przykłady abstrakcyjne tak długo, póki sam nie zaczniesz błagać o cud: bo nauka, rozum i wszystko, co racjonalne wydaje się mówić: nie.

„wytrzymaj
ta próba nie może trwać dłużej niż życie”

– pisze poeta.

Znamy życiorysy ludzi, którzy upadli i nie mieli sił, by powstać. Ale znamy też historie tych, którzy pozostaną na zawsze jasnymi płomieniami na drodze i świadectwem tego, że można powrócić. Można i trzeba wierzyć do końca… „Jak wszystko w Biblii człowiek wszystek w Bogu” (Janusz S. Pasierb – „Wszystko”).

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code