XXII Niedziela zwykla

czwartek

6 września 2012

1 Kor 3,18-23

Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych lub także: Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców. Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi. Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.

Ps 24,1-4ab.5-6
R: Pańska jest ziemia i co ją napełnia

Do Pana należy ziemia wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Ewangelia: Łk 5,1-11
Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Św. Leon Wielki, O błogosławieństwach, Kazanie 95, 1-2

Umiłowani! Kiedy nasz Pan, Jezus Chrystus, głosił Ewangelię królestwa i leczył różne choroby po całej Galilei, sława Jego cudów rozchodziła się na całą Syrię; wielu też ludzi ze wszystkich stron Judei garnęło się do niebieskiego Lekarza. A że ludzka niewiedza z trudem umie uwierzyć w to, czego nie widzi, i z trudem spodziewa się tego, czego nie zna, potrzeba było zewnętrznymi dobrodziejstwami i widzialnymi cudami pobudzać ludzi do umacniania się w nauce Bożej, tak aby doświadczając dobroczynnej potęgi Boga, nie wątpili w zbawczą moc Jego nauki.

By zaś zewnętrzne uzdrowienia przekształcić w wewnętrzne lekarstwo i uleczyć dusze po uzdrowieniu ciała, Pan usunął się od otaczających Go rzesz i udał się na pobliską górę. Zabrał ze sobą Apostołów, aby z wysokości owej mistycznej katedry podać im wzniosłą naukę. Przez samo miejsce oraz czyn swój wskazał, że On jest Tym, który niegdyś przemawiał w swej łaskawości do Mojżesza. Wtedy wszakże przemawiał, objawiając swą wzbudzającą trwogę sprawiedliwość, teraz zaś objawił swą Boską łagodność, aby spełniła się obietnica zapowiedziana przez proroka Jeremiasza: „Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana – kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Po tych dniach – wyrocznia Pana – umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu”.

Ten przeto, który przemawiał do Mojżesza, mówił też do Apostołów; wprawna ręka Słowa, pisząc w sercach uczniów, ogłosiła przykazania Nowego Prawa. Nie stało się to, jak niegdyś, pośrodku gęstych chmur, wśród grzmotów i błyskawic trzymających przerażony tłum z dala od góry, ale podczas spokojnej, słyszanej przez wszystkich rozmowy. W ten sposób słodycz łaski usunęła surowość prawa i duch przybrania za synów zniósł obawę właściwą niewolnikom.

Jaka zaś jest owa nauka Chrystusa, wskazują na to Jego własne słowa: ci, którzy pragną dojść do wiecznego szczęścia, niech starają się poznać stopnie owego błogosławionego wstępowania. „Błogosławieni – rzecze – ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo niebieskie”. Można byłoby zastanawiać się, o jakich ubogich mówił Jezus, gdyby mówiąc „błogosławieni ubodzy”, nie zaznaczył, jak należy to ubóstwo rozumieć. Mogłoby się bowiem wydawać, iż do osiągnięcia królestwa niebios wystarczy ten niedostatek, którego wielu doznaje na skutek trwałej i ciężkiej konieczności. Mówiąc jednak: „Błogosławieni ubodzy w duchu”, Pan wskazał, iż królestwo niebieskie ofiarowane będzie tym, których bardziej wyróżnia wewnętrzna pokora niż brak dóbr zewnętrznych.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code