VII Niedziela Wielkanocna - Wniebowstąpienie Pańskie

Czwartek VII tygodnia Okresu Wielkanocy

24 maja 2012

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych

Dz 17,15.22-18,1
W owych dniach ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i powrócili, otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przyszli do niego. Mężowie ateńscy – przemówił Paweł stanąwszy w środku Areopagu – widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego /człowieka/ wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych. Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem. Tak Paweł ich opuścił. Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni. Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu.

Ps 148,1-2.11-14
R: Niebo i ziemia pełne chwały Twojej

Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go wszyscy Jego aniołowie,
chwalcie Go wszystkie Jego zastępy.

Królowie ziemscy i wszystkie narody,
władcy i wszyscy sędziowie tej ziemi,
młodzieńcy i dziewice,
starcy i dzieci.

Niech imię Pana wychwalają,
bo tylko Jego imię jest wzniosłe,
majestat Jego ponad ziemią i niebem.
I On pomnaża potęgę swego ludu.

Ewangelia: J 16,12-15
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Papież Benedykt XVI, Przemówienie z 30/06/2005

Prowadzenie badań teologicznych [w relacjach między katolikami a prawosławnymi], zajmujących się złożonymi kwestiami, i wskazywanie rozwiązań, które nie będą owych kwestii upraszczać, stanowi poważne zadanie, od którego nie możemy się uchylać. Jeśli prawdą jest, że Pan wzywa z mocą swoich uczniów do budowania jedności w miłości i w prawdzie; jeśli prawdą jest, że nawoływanie do ekumenizmu jest naglącym wezwaniem do odbudowywania, w duchu pojednania i pokoju, poważnie naruszonej jedności między wszystkimi chrześcijanami; jeżeli nie możemy zapominać, że podział czyni mniej skuteczną najświętszą sprawę głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu (Mk 16,15), jak możemy uchylać się od zadania, jakim jest analizowanie jasno i z dobrą wolą dzielących nas różnic, z głębokim przekonaniem, że należy znaleźć dla nich rozwiązanie?

Jedność, do której dążymy, nie polega na wchłonięciu ani złączeniu, lecz poszanowaniu dla wielokształtnej pełni Kościoła, który zgodnie z wolą swojego Założyciela Jezusa Chrystusa powinien być zawsze jeden, święty, powszechny i apostolski. To polecenie znalazło pełny oddźwięk w nienaruszalnym wyznaniu wiary wszystkich chrześcijan, Symbolu opracowanym przez Ojców Soborów Ekumenicznych Nicejskiego i Konstantynopolitańskiego.

Sobór Watykański jasno uznał bogactwo Wschodu, z którego Zachód «wiele zaczerpnął»…; wezwał, aby nie zapominać, jak wiele wycierpiał Wschód, aby zachować swą wiarę… Nauczanie Soboru… zachęciło do uznania, że dziedzictwo Wschodu i Zachodu to jakby kawałki składające się na mozaikę, przedstawiającą jaśniejące oblicze Pantokrátora (Ap 15,3), którego ręka błogosławi całą Oikoumene. Sobór posunął się jeszcze dalej, mówiąc: «Nic więc dziwnego, że niektóre aspekty objawionej tajemnicy bywają czasami stosowniej ujmowane i jaśniej przedstawiane u jednych niż u drugich, tak że trzeba stwierdzić, iż owe odmienne sformułowania teologiczne nierzadko raczej się wzajemnie uzupełniają niż przeciwstawiają» (Unitatis redintegratio, 17).

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code