II Niedziela Wielkanocna, rok B2

Sobota II tygodnia Okresu Wielkanocy

21 kwietnia 2012

Dz 6, 1-7
Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcież zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».
Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce.
A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 18-19 (R.: por. 22)
R: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.
lub Alleluja.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Ewangelia: J 6, 16-21
Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wiatru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się». Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.


Blogi Tezeusza – rozmawiamy o życiu i wierze


Św. Teresa Benedykta od Krzyża [Edyta Stein], Wiersz „Am Steuer”, 1940

– Panie, jak wysokie są fale,
jak ciemna jest noc!
Nie zechciałbyś jej oświecić
dla mnie, która samotnie czuwa?

– Trzymaj mocno ster,
ufaj i zachowaj spokój.
Twoja łódź jest cenna w moich oczach,
chcę ją zaprowadzić do dobrego portu.

Zachowaj szeroko otwarte
oczy utkwione w kompas.
Pomaga on dojść do celu
przez noce i burze.

Igła kompasu pokładowego
drży, ale trzyma kurs.
Wskazuje kierunek,
jaki wybrałem dla ciebie.

Ufaj i zachowaj spokój:
przez noce i burze
wola Boga wiernego
cię prowadzi, jeśli twoje serce czuwa.

www.ewangelia.org

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code